Autor: Roch Urbaniak
Wydawnictwo: Muduko
Rok wydania: 2026
Ilość stron: 320
Bardzo lubię gry paragrafowe, w których możemy wcielić się w głównego bohatera i w których to nasze wybory decydują o rozwoju fabuły. Tym razem sięgnęłam po grę z elementami fantasy i to był strzał w dziesiątkę! Bawiłam się świetnie i z pewnością jeszcze wrócę do tej ciekawej gry.
Questwick to miejsce, w którym dzięki Gildii Poszukiwaczy Przygód każdy może zostać bohaterem. Wystarczy kupić żeton, wypełnić formularze i zapoznać się z instrukcją, aby rozpocząć niesamowitą przygodę. W tej książce to czytelnik decyduje o losach fabuły, a podjęte wybory zadecydują czy zdobędzie chwałę czy jednak wróci do sadzenia rzepy.
Stolica Przygody kiedyś była niewielką osadą rybacką, a teraz jest miejscem, w którym każdy może zostać, kim tylko chce. Gildia Poszukiwaczy Przygód umożliwia przeżywanie niezapomnianych przygód, ale trzeba też uważać, aby nie zginąć w dziwnych okolicznościach. Na początku książki mamy instrukcję, która w przystępny sposób przedstawia zasady gry. Potrzebować będziemy jedynie ołówka, którym należy zaznaczać zdobyte Punkty Fabuły, Epilogi oraz Perły Powrotu, dzięki którym w razie niepowodzenia można wrócić do "zapisanego" rozdziału zamiast zaczynać od nowa. Książka podzielona jest na paragrafy. Na końcu każdego z nich trzeba wybrać którąś ze ścieżek rozwoju fabuły i czytać dalej. Już od pierwszych stron bardzo spodobał mi się klimat tej historii, w której nie brakuje magii, mieczy czy smoków. Wszystko zostało tak opisane, że ma się wrażenie jakby rzeczywiście się tam było! Jest wiele różnych opcji do wyboru, wiele możliwości i kierunków, w których może potoczyć się fabuła. Nie odkryłam jeszcze wszystkiego, nie odwiedziłam wszystkich miejsc, więc z pewnością jeszcze nie raz wrócę do tej gry, aby zobaczyć, dokąd poprowadzą mnie inne moje decyzje. Za pierwszym razem zakończyłam przygodę jako wybraniec, ale po drodze popełniłam też kilka drobnych błędów. Nie znalazłam wszystkich Punktów Fabuły, więc czeka mnie kolejna bardzo ciekawa przygoda.
W tej historii, która rozgrywa się za sprawą naszych wyborów wcielamy się w przybysza z małej osady, który zajmował się hodowlą rzepy. W Questwick trafiamy do zakonu Pancernego Miłosierdzia, w którym otrzymujemy swoją misję. Musimy odkryć, kto stoi za przypadkami dziwnych zaginięć. Każda podjęta przez nas decyzja otwiera ścieżkę do kolejnej części fabuły, ale trzeba uważać, bo można zacząć grę od początku. Świetnym dodatkiem są ilustracje, które jeszcze bardziej pobudzają wyobraźnię i wzmacniają klimat. Autor wykonał kawał dobrej roboty i stworzył naprawdę ciekawą historię, która wciąga i zapewnia wspaniałą rozrywkę. Dzięki temu, że jest tutaj tak sporo różnych wątków do wyboru, można eksperymentować i wracać do gry z nowymi pomysłami, aby odkryć inne ścieżki fabularne. Chciałabym znaleźć wszystkie Punkty Fabuły i poznać inne zakończenia, dlatego spędzę jeszcze z tą publikacją trochę czasu. ;) Jest to książka, która dostarcza rozrywki, pobudza wyobraźnię i zapewnia sporo wrażeń. Tutaj to czytelnik decyduje o fabule i warto się czasem dobrze zastanowić nad swoimi decyzjami, aby nie zginąć gdzieś po drodze. :D Jak już wspomniałam, bawiłam się świetnie i bardzo polecam tę publikację, jeśli chcecie przeżyć fajną przygodę w klimatach fantasy. Dobra rozrywka i emocje gwarantowane.
"Questwick. Stolica Przygody" to bardzo wciągająca i świetnie wymyślona gra paragrafowa. Sporo w niej bogatych ilustracji, magii i możliwości, za sprawą których można poznać wiele ścieżek fabularnych. Sami decydujemy o fabule i zakończeniu, ja jeszcze nie odkryłam wszystkiego i będę dalej eksperymentować z wyborami. Dla mnie to naprawdę ciekawa rozrywka i zachęcam do sięgnięcia po tę publikację, jeśli też macie ochotę na przygodę z elementami fantasy.
Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu. [Współpraca reklamowa]



Świetna recenzja, która bardzo plastycznie oddaje klimat tej historii. Gry paragrafowe mają w sobie tę wyjątkową magię, że za każdym razem możemy stworzyć zupełnie nową opowieść, a mechanika z "Perłami Powrotu" brzmi jak świetne ułatwienie dla tych, którzy nie chcą od razu wracać do sadzenia rzepy. Cudownie, że udało Ci się zakończyć pierwszą próbę jako wybraniec, nawet jeśli po drodze zdarzyły się małe potknięcia. Ilustracje Rocha Urbaniaka zawsze robią ogromne wrażenie, więc domyślam się, że to wydanie musi być małym dziełem sztuki. Trzymam kciuki za odkrycie pozostałych ścieżek i wszystkich Punktów Fabuły podczas kolejnych podejść.
OdpowiedzUsuńDzięki! Kolejne podejścia też na pewno będą bardzo ciekawe. Trochę mi jeszcze zostało do odkrycia. ;)
UsuńNie miałam okazji poznać jakiejkolwiek tego rodzaju gry, ale jakoś nie mogę się do niej przekonać.
OdpowiedzUsuńCzyta się ją jak powieść, ale to od nas zależy jak się potoczy fabuła. Dla mnie to świetna sprawa i mam ochotę poznać więcej takich książek. ;)
UsuńJeszcze nie czytałam gry paragrafowej. To może być ciekawe przeżycie, może poszukam na wrześniowy urlop- zawsze to będzie coś nowego :)
OdpowiedzUsuńBrzmi jak coś, co potrafi naprawdę wciągnąć, zwłaszcza że tutaj czytelnik nie jest tylko obserwatorem, ale faktycznie ma wpływ na to, co się wydarzy. Zawsze podobała mi się ta idea w książkach paragrafowych, bo można wracać do tych samych stron i za każdym razem przeżyć zupełnie inną historię. Trochę przypomina mi to stare gry RPG, gdzie jedna decyzja potrafiła całkowicie zmienić dalszy przebieg przygody.
OdpowiedzUsuńThose Return Pearls save points are a total lifesaver. Usually, in these choose-your-own-adventure games, I make one wrong choice, immediately end up back at the start planting turnips. Having a system to save your spot is brilliant. The pencil mechanic makes it feel like a mini tabletop RPG right on your couch. I love that you can replay it to unlock different paths, so this is definitely going on my wishlist. Thanks for sharing this find.
OdpowiedzUsuńBrzmi ciekawie. :)
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawa wydaje się ta gra 😊
OdpowiedzUsuńPomysł na grę książkową, w której to czytelnik decyduje o przebiegu wydarzeń, brzmi świetnie i pozwala przeżyć zupełnie inną przygodę niż podczas zwykłej lektury.
OdpowiedzUsuńOsobiście nigdy nie spotkałam się z tego typu książka ale to na serio brzmi ciekawie!
OdpowiedzUsuńTeż bardzo ją lubię :D
OdpowiedzUsuńNie miałam jeszcze okazji czytać gry paragrafowej, ale ta zapowiada się naprawdę ciekawie. Dzięki bardzo za polecenie. :)
OdpowiedzUsuńCiekawy pomysł- i osobiście jeszcze nie miałam do czynienia. z grą paragrafową- czas to nadrobic
OdpowiedzUsuńCiekawi mnie możliwość odkrywania różnych ścieżek fabularnych. Myślę, że ta publikacja przypadłaby mi do gustu. :)
OdpowiedzUsuń