poniedziałek, 25 maja 2020

Zaśpiewaj mi kołysankę - Ryszard Ćwirlej

Zaśpiewaj mi kołysankę - Ryszard Ćwirlej
Tytuł: Zaśpiewaj mi kołysankę

Autor: Ryszard Ćwirlej

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Cykl: Antoni Fischer

Tom: 5

Ilość stron: 527

Seria z Antonim Fischerem jest mi dobrze znana, przeczytałam prawie wszystkie części i każda z nich była bardzo dobra, więc gdy zobaczyłam, że pojawiła się kolejna część od razu wiedziałam, że chcę ją przeczytać. Lubię wszystkie tomy, ale jednak ten jest według mnie najlepszy i najbardziej wciągający.

Rok 1922. Ośmioletnia dziewczynka wychodzi na podwórko i już nie wraca, nie ma po niej śladu. Nikt nie wie co się z nią stało, nikt niczego nie widział. Antoni Fischer w tym czasie zajmuje się sprawą zabójstwa tajemniczego mężczyzny. Na miejscu zbrodni widziano młodego chłopaka, który jest członkiem bandy złodziejaszków. Policja podejrzewa, że miał on coś wspólnego z morderstwem. Jest jeszcze sprawa Feliksa Mikołajewskiego. Szuka on pewnego Niemca, który miał dostarczyć ważne dokumenty, jednak szpieg nie daje znaku życia. Czy te trzy sprawy mogą się ze sobą łączyć? Czy podkomisarz Fischer sobie z nimi poradzi?

Już sam początek książki zaczyna się ciekawie, bo nagle w dziwnych okolicznościach znika mała dziewczynka. Dość szybko dowiadujemy się co się z nią stało, ale niemal do samego końca nie wiadomo czy uda się ją uratować. Kolejnym wątkiem jest zabójstwo mężczyzny, mamy jeszcze ten opowiadający o zaginionym szpiegu. Każdy z nich był dla mnie bardzo ciekawy, zastanawiałam się czy i w jaki sposób mogą się ze sobą łączyć. Przekonałam się nie raz, że autor świetnie potrafi łączyć wątki, a przy tym umie również zaskoczyć czytelnika. Ryszard Ćwirlej powoli odkrywa przed nami kolejne karty, niektórych rzeczy można się domyślić, ale są też takie, których się nie spodziewałam. Wspominałam przy recenzji innych części tego cyklu, że największym plusem jest dla mnie przedstawiony tu klimat minionych lat. Wszystko jest tak opisane, że bez problemu można się w niego wczuć i wszystko dobrze sobie wyobrazić. Nie brakuje tutaj gwary i nieużywanego już teraz języka, są też barwne opisy, które nie przytłaczają, są dopełnieniem fabuły. Niektóre wątki obyczajowe mogą się lekko dłużyć, bo nie ma tutaj bardzo dynamicznej akcji, ale ja się nie nudziłam, bo w tej serii stopniowe odkrywanie wszystkiego jest dla mnie plusem. W tej części autor porusza też trudniejsze tematy, takie jak handel ludźmi, wykorzystywanie dzieci. Trudno się czyta o takich sprawach, więc myślę, że to może nie być książka dla każdego. Uważam jednak, że warto dać szansę tej serii i tej powieści, bo jest naprawdę dobrze i ciekawie napisana, ja na pewno sięgnę po kolejne tomy jeśli takie się pojawią. Warto wspomnieć, że każdy tom opowiada o innych wydarzeniach, ale bohaterowie są ci sami, więc nie trzeba czytać każdej części po kolei.

Większość postaci znam dobrze z poprzednich tomów i miło było znów do nich powrócić. Chociaż głównym bohaterem jest Antoni Fischer to jednak nie tylko on odgrywa tutaj ważną rolę, inni również są ważni. Cieszę się, że znów pojawił się złodziejaszek Tolek, bo lubię czytać o jego losach. Znajdziecie tu sporo postaci, nie tylko policjantów i podejrzanych, ale również mieszkańców Poznania. I chociaż czasem można się lekko pogubić to za chwilę wszystko się wyjaśnia i znika problem z odróżnieniem bohaterów. Dla mnie każdy z nich jest ciekawy i z dużym zainteresowaniem o nich czytałam, więc mam nadzieję, że będzie jeszcze możliwość do nich powrócić. Spodobało mi się zakończenie książki, bo chociaż niektórych rzeczy się domyśliłam to nie udało mi się odgadnąć wszystkiego i zostałam zaskoczona. Myślę, że jeśli lubicie kryminały retro to ta seria powinna się Wam spodobać, a szczególnie świetnie przedstawiony klimat dawnego Poznania.

Tak jak i w poprzednich częściach tak i tutaj mamy narrację trzecioosobową. Lubię styl pisania autora, język jakim się tutaj posługuje idealnie pasuje do opisywanych wydarzeń i klimatu retro. Jest tutaj sporo gwary i powiedzonek, których już się nie używa, idealnie współgrają z fabułą książki.

"Zaśpiewaj mi kołysankę" to bardzo udana kontynuacja serii i chociaż lubię wszystkie części to ta jest według mnie najlepsza. Sporo się tutaj dzieje, stopniowo odkrywamy kolejne fakty, znów spotykamy znanych już nam bohaterów. Autor porusza tutaj trudne tematy, mamy świetnie przedstawiony klimat minionych lat i kilka wątków, które w ciekawy sposób się ze sobą łączą. Z chęcią sięgnę po kolejne części jeśli będą wydane. Myślę, że warto zapoznać się z tą serią, jeśli lubicie kryminały retro to i Wam może się spodobać.

"- Cierpliwość jest cnotą bogów. - Gil przypomniał sobie jakieś powiedzenie, które znał nie wiadomo skąd. Ale wydało mu się, że pasuje do sytuacji.
- Jak się chce czego, to trzeba być cierpliwym, a nie niecierpliwym - zgodził się z nim kolega."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu:

sobota, 16 maja 2020

Try - Ella Frank

Try - Ella Frank
Tytuł: Try

Autor: Ella Frank

Wydawnictwo: Kobiece

Cykl: Temptation

Tom: 1

Ilość stron: 488

Miałam ochotę na jakąś lekką książkę dla kobiet, więc wybrałam romans. Ten różni się od tych, które czytałam do tej pory, bo opowiada o dwóch mężczyznach. Jak dotąd nie czytałam podobnego, więc byłam ciekawa jak autorka poprowadzi fabułę i jak wszystko przedstawi. Czy jestem zadowolona z lektury? No niestety nie do końca.

Tate jest barmanem, który nie narzeka na powodzenie wśród kobiet. Romanse go jednak nie obchodzą, właśnie jest w trakcie rozwodu i woli skupić się na sobie i pracy. Jego życie się zmienia, kiedy w barze pojawia się prawnik Logan. Ten mężczyzna zawsze dostaje to co chce i nie cofnie się przez niczym, aby osiągnąć swój cel. I chociaż nie szuka dłuższej relacji to lubi się zabawić i to nie tylko z kobietami. Tate od razu wpada mu w oko, ale czy uda mu się poderwać barmana, który nigdy nie był z żadnym mężczyzną?

Nie czytałam jak dotąd romansu, w którym główni bohaterowie to mężczyźni, więc dla mnie to coś zupełnie nowego. Liczyłam jednak na bardziej wciągającą lekturę i uważam, że taką relację pomiędzy bohaterami można było przedstawić w ciekawszy sposób. Tak naprawdę fabuła tutaj opiera się tylko na wzajemnym poznawaniu się mężczyzn, a potem na seksie. Zabrakło mi tu jakichś wątków pobocznych, które wprowadziłyby coś nowego, dzięki którym coś by się działo. Bez nich mamy fabułę skupiającą się tylko na jednym głównym watku i dlatego dla mnie książka była w większości nużąca. Rozumiem, że autorka chciała dobrze przedstawić relację pomiędzy bohaterami, ale przytłoczyła mnie trochę mnogość rozdziałów ze scenami erotycznymi. No dla mnie było tego po prostu za dużo, a w dodatku często te sceny były przesadzone i czasem też niesmaczne. Myślę, że mogły zostać przedstawione inaczej, nie tak bezpośrednio i szczegółowo, a wtedy lepiej by się o tym czytało. Plusem tej książki jest dla mnie ukazanie uczuć bohaterów, ich rozterek, wątpliwości i to poszukiwanie przez nich samych siebie. Podobało mi się to, że oboje przechodzą dużą przemianę, że otwierają się na coś nowego, że pomimo obaw chcą spróbować. Jednak nie do końca przemawia do mnie postać Tate'a, który jest pewien swojej orientacji, a nagle ta pewność znika, gdy zaczyna podrywać go Logan. Sama nie wiem co o tym myśleć, ale mnie to nie przekonało. Książka byłaby ciekawsza, gdyby działo się tutaj coś więcej niż tylko seks i poznawanie siebie. Przez to i przez mnogość tych scen traciłam zainteresowanie fabułą i zaczynała mi się dłużyć. Zabrakło mi tutaj jakiejś niepewności, tajemnicy, emocji. Dopiero pod koniec pojawia się mała niewiadoma, która wyjaśniona zostanie w następnej części. Myślę, że sięgnę po kolejny tom, bo nie lubię niedokończonych serii i jestem trochę ciekawa jak się to wszystko potoczy, ale nie mam tak, że koniecznie chcę wiedzieć co dalej.

Jeśli chodzi o bohaterów to są dla mnie neutralni. Można ich polubić, ale potrafią też zirytować. Tate pracuje jako barman, jest przystojny i podoba się kobietom, ale nie jest tak bardzo pewny siebie jak Logan. Prawnik zawsze dostaje to, czego chce, nie kryje się z tym, że lubi zarówno mężczyzn jak i kobiety. Kiedy Tate wpada mu w oko postanawia zrobić wszystko, aby go zdobyć i nie przeszkadza mu to, że barman spotyka się tylko z kobietami. Widują się w barze i chociaż początki nie są łatwe to jak można się domyślić w końcu zaczynają się spotykać. Przedstawienie ich uczuć, obaw i wątpliwości jest ciekawe, ale dla mnie to niestety za mało. Nie wzbudzili we mnie emocji, nie wciągnęłam się w ich losy tak jakbym chciała. Może w kolejnych książkach autorka wprowadzi coś takiego, co spowoduje, że zacznie się coś dziać i będzie dużo ciekawiej. To pierwszy tom, więc rozumiem, że został poświęcony poznawaniu się bohaterów, ale byłoby fajnie, gdyby zostało dodane coś więcej.

W książce mamy narrację trzecioosobową, ale uczucia i emocje bohaterów zostały dobrze przedstawione. Autorka ma lekki styl pisania, ale znajdziecie tutaj też trochę wulgaryzmów. Scen erotycznych jest dużo (za dużo) i tak jak wspominałam - nie zawsze czytało się je przyjemnie.

"Try" to książka, która ma też swoje plusy, ale spodziewałam się po niej czegoś więcej. Zabrakło mi niepewności i dodatkowych wątków, czasem mi się dłużyła i nie wciągnęła mnie jakoś bardzo, nie działo się tutaj za wiele. Nie będę jej polecać, ale też odradzać, bo czytałam o niej również pozytywne opinie i są osoby, które bardzo chwalą tę książkę. Wiadomo, że każdy ma inny gust i chociaż dla mnie była średnia to może Wam spodoba się bardziej. Sięgnę pewnie po kolejne części, ale to dlatego, że nie lubię niedokończonych serii i jestem trochę ciekawa co dalej z pewną sprawą.

"- Zmieniłeś mnie, nawet nie zdajesz sobie sprawy, jak bardzo. Samo bycie przy tobie sprawia, że chcę być lepszy. Ty sprawiasz, że chcę podjąć to ryzyko."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję księgarni internetowej:


sobota, 9 maja 2020

Podsumowanie kwietnia.

Podsumowanie kwietnia.



W dzisiejszym podsumowaniu nie mam za wiele do pokazania. W kwietniu częściej wybierałam seriale, wciągnęłam się w nie i w maju też na pewno będę je oglądać. Obejrzałam też kilka filmów i tym razem były to filmy indyjskie. Jak dotąd takich nie oglądałam, więc chciałam sprawdzić jak wypadną. Myślę, że to nie do końca moje klimaty, ale za mało ich widziałam, żeby je oceniać. Dam im jeszcze szansę, bo czasem dobrze jest obejrzeć taki niezobowiązujący film. 4 książki to dla mnie wynik dobry biorąc pod uwagę to, że skupiałam się bardziej na serialach. Myślę, że w maju będzie podobny. W kwietniu zorganizowałam również kolejny konkurs na moim Instagramie, który niedawno się zakończył. Mogliście w nim wygrać książkę ''God mode''. Pojawią się też następne, więc zapraszam do obserwacji, a teraz przechodzę już do podsumowania.


Książki:
1. Mistrzynie kamuflażu. Jak piją Polki - Magda Omilianowicz
2. Zabić drozda - Nelle Harper Lee
3. Gwiazda szeryfa - Aleksandra Borowiec
4. God mode - Maja Zadumińska, Martyna Sowińska



Filmy:
1. Bahubali: Początek (2015)
2. Bahubali: Finał (2017)
3. Lagaan: Dawno temu w Indiach (2001)



Indyjskie filmy są według mnie trochę przekombinowane i często niektóre wątki są po prostu mało prawdopodobne i sztuczne, ale podobają mi się różne ujęcia, na których widać krajobrazy. Dla mnie to takie filmy na odmóżdżenie i myślę, że od czasu do czasu jakiś sobie obejrzę. Bahubali ma dwie części i druga podobała mi się trochę bardziej. Wszystkie te filmy są długie, trwają 3-4 godziny, więc dlatego obejrzałam tylko trzy.

Jeśli chodzi o seriale to zaczęłam oglądać ''Dom z papieru'' oraz ''House of cards''. Tyle ciekawych seriali jest na Netflixie, że sama już nie wiem, które oglądać. :D ''Dom z papieru'' bardzo mi się podoba, jestem na drugim sezonie i ciekawa jestem co będzie dalej. Drugi z seriali jest o tematyce politycznej, więc to niekoniecznie moje klimaty. Słyszałam jednak dużo pozytywnych opinii o nim, więc dałam mu szansę. Póki co jest nieźle, niedługo skończę pierwszy sezon.


A jaki był Wasz kwiecień? Oglądaliście filmy i seriale czy czytaliście więcej książek? ;)

wtorek, 5 maja 2020

Układ idealny - Emilia Szelest

Układ idealny - Emilia Szelest
Tytuł: Układ idealny

Autor: Emilia Szelest

Wydawnictwo: Kobiece

Cykl:  Weronika Kardasz

Tom: 2

Ilość stron: 281

Słyszałam o tej książce sporo dobrego i byłam jej bardzo ciekawa. Nie czytałam poprzedniej części, ale na szczęście okazało się, że nie było to konieczne. Wszystko było dla mnie zrozumiałe, a po tej książce mam ochotę na więcej, więc na pewno przeczytam również tom pierwszy i trzeci.

Weronika jest zastępczynią szefa ABW. Planuje przeprowadzić niebezpieczną akcję rozbicia grupy przestępczej, która podejrzewana jest o handel ludźmi. Do tego zadania najbardziej odpowiednią osobą jest podkomisarz Łukasz Trachman, który jest byłym chłopakiem Weroniki i uwielbia adrenalinę. Mężczyzna musi wejść do gangu motocyklowego, ale sprawy wymykają się spod kontroli kiedy poznaje córkę szefa Ewę. Czy uda mu się przeprowadzić akcję? Wśród członków gangu nie ma miejsca na zdradę, płaci się za nią najwyższą cenę...

Jak już wspomniałam - nie czytałam poprzedniej części, ale z chęcią ją nadrobię. Nie miałam problemu ze zrozumieniem fabuły bez znajomości wcześniejszego tomu, ale myślę, że jednak lepiej czytać ten cykl od początku. Wydaje mi się, że w pierwszej części poznajemy bardziej Weronikę, natomiast w części drugiej na pierwszy plan wysuwa się Łukasz Trachman. To on odgrywa tutaj najważniejsza rolę, a zadanie, które ma wykonać jest coraz bardziej niebezpieczne. Muszę przyznać, że wciągnęłam się w fabułę już od pierwszych stron. To lekka książka, ale jednak można wyczuć w niej niepewność i niepokój o dalsze losy bohaterów. Z dużym zainteresowaniem czytałam o wkroczeniu bohatera do grupy przestępczej, zastanawiałam się jak dalej potoczą się losy jego i Ewy. Znajdziecie tutaj trochę kryminału, jest też romans. Autorka zgrabnie połączyła oba te gatunki i dzięki temu książkę czyta się naprawdę dobrze, a każda kolejna strona wciągała mnie coraz bardziej. Do tego dochodzi ciekawe zakończenie, którego się nie spodziewałam. Fabuła zakończyła się w takim momencie, że muszę koniecznie sięgnąć po kontynuację, bo chcę wiedzieć co będzie dalej. Kiedy czytałam o podkomisarzu Łukaszu Trachmanie cały czas zastanawiałam się jaką podejmie decyzję, czy ulegnie Ewie, czy członkowie gangu poznają prawdę. Związek z Ewą jest w ich kręgach zakazany, może mieć to różne konsekwencje. Lubię taką tajemniczość i niepewność w książkach, więc to dla mnie duży jej plus. Miło spędziłam z nią czas i z chęcią sięgnę po inne książki autorki, po tej książce mam ochotę na więcej.

W tej części nie dowiadujemy się wiele o Weronice. Myślę, że pierwszy tom opowiadał o niej, tutaj dowiedziałam się tylko, że mieszka z narzeczonym aktorem i chce przeprowadzić niebezpieczną akcję, a pomóc może jej tylko Łukasz. Młody mężczyzna uwielbia życie na krawędzi, lubi adrenalinę, więc zgadza się wstąpić do gangu motocyklowego. Chociaż ciężko go złamać to jednak Ewa staje się jego słabością. Nie chce jej ulec, bo dobrze wie jakie będą konsekwencje, ale dziewczyna coraz bardziej go prowokuje. Córka szefa jest nietykalna, więc czy to może skończyć się dobrze? Polubiłam Łukasza, ale Ewę już trochę mniej. To rozpieszczona dziewczyna, która lubi prowokować. Nie ma łatwo w życiu, bo od zawsze wychowywała się wśród członków gangu, ale jednak potrafiła też lekko irytować. Spodobał mi się pomysł z gangiem, z przedstawieniem ich świata, opisanie relacji pomiędzy poszczególnymi członkami. Z zainteresowaniem czytałam o policjancie w takim środowisku, zastanawiałam się jak to może się skończyć. Z przyjemnością poznam dalsze losy bohaterów.

Polubiłam styl pisania autorki, jest lekki i książkę czyta się naprawdę dobrze. Jest sporo dialogów, nie ma niepotrzebnych opisów, które by mi się dłużyły. W większości rozdziały opowiadają o Łukaszu, ale są również te opowiadające o Weronice, chociaż jest ich zdejmowanie mniej. Narracja jest tutaj trzecioosobowa i moim zdaniem idealnie tu pasuje.

"Układ idealny" to książka, z którą miło spędziłam czas. Fabuła mnie wciągnęła, pojawia się niepewność o dalsze losy bohaterów, co bardzo mi się tutaj spodobało. To lekka powieść, którą czyta się naprawdę dobrze. Zakończenie jest ciekawe, od razu chciałabym sięgnąć po kontynuację, żeby dowiedzieć się co będzie dalej. Jeśli lubicie takie książki, w których znajdziecie wątki kryminalne i romans to polecam tę pozycję. Może i Wam się spodoba.

"To prawda, co mówią - serce to zły doradca. Uczucia odbierają zdolność racjonalnego myślenia i działania na chłodno. Jeden mały błąd mógł go kosztować życie."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję księgarni internetowej Tania Książka, w której znajdziecie również inne ciekawe nowości.




wtorek, 28 kwietnia 2020

God mode - Maja Zadumińska, Martyna Sowińska

God mode - Maja Zadumińska, Martyna Sowińska
Tytuł: God mode

Autor: Maja Zadumińska, Martyna Sowińska

Wydawnictwo: Novae Res

Ilość stron: 331

Zdecydowałam się na tę książkę, bo jej opis bardzo mnie zainteresował. Nie czytałam wielu powieści, w których główną tematyką byłyby badania nad nieśmiertelnością, więc byłam bardzo ciekawa fabuły. Czy to był dobry wybór?

Młoda kobieta budzi się w pokoju hotelowym i nie może przypomnieć sobie wydarzeń poprzedniego wieczora. Okazuje się, że nie pamięta tak naprawdę niczego, nie wie nawet jak ma na imię i kim jest. Wszystko się komplikuje, kiedy kobieta zostaje wmieszana w  morderstwo i poważną aferę. Próbuje odzyskać swoją tożsamość, ale sprawy nie ułatwia to, że jest poszukiwana. Komu może zaufać, czy obcy ludzie mogą jej pomóc?

Muszę przyznać, że mam mały problem z oceną tej powieści. Na pewno na uwagę zasługuje pomysł na fabułę, nie czytałam jak dotąd wielu książek o takiej tematyce i było to dla mnie bardzo ciekawe. Głównym wątkiem tutaj jest dążenie do nieśmiertelności, przeczytacie tutaj o badaniach nad starzeniem się, o żądzy władzy nad życiem. Wszystko to było dla mnie czymś nowym i intrygującym, ale myślę, że książka jest po prostu za krótka i temat ten nie został bardziej rozwinięty. Z chęcią przeczytałabym o tym więcej, więc czuję pewien niedosyt i mam wrażenie, że nie wszystko tutaj zostało do końca wyjaśnione. Są tu rozdziały opowiadające o kobiecie, która niczego nie pamięta i są inne, w których można przeczytać o pozostałych bohaterach. Czasem trochę się gubiłam w tych rozdziałach, nie do końca wiedziałam o kim opowiadają, ale później to się zmieniło i lepiej wszystko rozumiałam. Zabrakło mi tutaj napięcia, a w finale jakiegoś zwrotu akcji i większych emocji. Dla mnie największym plusem tej książki jest temat nieśmiertelności. Przeczytacie tutaj o zwolennikach i przeciwnikach takich badań, dodatkowo można znaleźć tutaj również kilka naukowych wtrąceń, które są naprawdę ciekawe. Podobało mi się również to, że podobnie jak główna bohaterka tak i ja nie wiedziałam komu można tutaj wierzyć, nie wiadomo co jeszcze może się wydarzyć. Czasem jednak wkradał się do fabuły mały chaos, wszystko przez to, że mamy tutaj kilka wątków. Według mnie to dobra książka z naprawdę ciekawym pomysłem na fabułę, ale mi zabrakło tutaj rozwinięcia tych wszystkich wątków i jakichś niespodziewanych zwrotów akcji.

W książce znajdziecie kilku bohaterów, a każdy z nich ma inną rolę do odegrania. Nie wiemy o nich dużo i żałuję, że nie ma dokładniejszej ich charakterystyki. Byłam bardzo ciekawa jak rozwinie się temat młodej kobiety, która obudziła się w pokoju hotelowym i nie pamięta swojego dotychczasowego życia. Z każdą kolejną stroną byłam coraz bardziej zaintrygowana jej losami. Szkoda, że nie dowiedziałam się więcej, tutaj również autorki mogłyby bardziej rozwinąć losy tej postaci. Kolejną bohaterką jest Veronica, która pod przykrywką rodzinnej firmy nadzoruje badania nad nieśmiertelnością. Ma w tym swój ukryty cel, ten temat również bardzo mnie wciągnął. Poznacie jeszcze pewnego policjanta, profesora, naukowców, a także młodego mężczyznę, który próbuje pomóc kobiecie z hotelu odnaleźć się w tej trudnej sytuacji. Nie będzie to łatwe, firmy prześcigają się w badaniach, nie zawsze jest bezpiecznie. Nie zabraknie tu manipulacji i nieczystych zagrań, niektórzy zrobią niemal wszystko, aby osiągnąć swój cel.

Narracja w książce jest trzecioosobowa. Styl pisania autorek jest przystępny, ale nie należy do tych bardzo lekkich. Dialogi pomiędzy bohaterami i różne opisy wydawały mi się czasem trochę niejasne, ale nie uznałabym tego jako minus, bo jednak całość czytało mi się dobrze. Nie miałabym nic przeciwko temu, żeby książka była dłuższa, z chęcią przeczytałabym więcej na temat nieśmiertelności i tych wszystkich badań.

"God mode" to ciekawa książka, która ma zarówno zalety jak i wady. Pomysł na fabułę jest naprawdę interesujący, ale zabrakło mi rozwinięcia akcji i niektórych wątków. Mimo tego jednak uważam, że to dobra powieść, nie nudziłam się podczas czytania. Z chęcią przeczytałabym kontynuację gdyby taka powstała. Jeśli lubicie takie klimaty to myślę, że warto sprawdzić czy się spodoba.

"Będzie pierwszym, któremu się uda. Ma przecież żywy jeszcze dowód, wystarczy odpowiednio zaprogramowana analiza. Jak już uruchomi algorytm i wprawi w ruch całą machinę, nic mu nie zrobią. Będzie nietykalny. I już na zawsze nieśmiertelny."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu:


poniedziałek, 20 kwietnia 2020

Gwiazda szeryfa - Aleksandra Borowiec

Gwiazda szeryfa - Aleksandra Borowiec
Tytuł: Gwiazda szeryfa

Autor: Aleksandra Borowiec

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Ilość stron: 656

Skusiłam się na kolejny debiut, który zainteresował mnie swoim opisem. Przeczytałam gdzieś, że nie jest to typowy kryminał, że można znaleźć tutaj też inne gatunki i to jeszcze bardziej przekonało mnie do tej książki. Byłam bardzo ciekawa czy mi się spodoba. Czy tak właśnie było?

W pierwszych miesiącach po wojnie do Olsztynka przyjeżdża Stefan Malewski, który służy w Milicji Obywatelskiej. Zaraz po jego przyjeździe w lesie niedaleko miasteczka zostają odnalezione pokiereszowane zwłoki. Po jakimś czasie sytuacja się powtarza, doszło do kolejnego brutalnego zabójstwa. Stefan za wszelką cenę chce odkryć prawdę, rozpoczyna swoje własne śledztwo, które okazuje się trudne i niebezpieczne. W lesie zalęgły siły, na które odwaga i pistolet nie wystarczą. Czy uda się odkryć przerażającą prawdę?

Fabuła rozpoczyna się przyjazdem Stefana do Olsztynka i już od pierwszych stron zaczyna się coś dziać. Od razu też można wyczuć bardzo dobrze wykreowany klimat powojennych czasów, miasta odradzającego się po wojnie. Muszę przyznać, że dla mnie to największy plus tej książki. Autorka opisała wszystko w taki sposób, że bez problemu można wczuć się w tę historię, nie brakuje tu również gwary i dawnych zwrotów, które idealnie współgrają z przedstawionymi wydarzeniami. Podoba mi się również to, że autorka połączyła tutaj kilka wątków. Mamy wątek kryminalny dotyczący makabrycznych zbrodni, jest też trochę powieści obyczajowej i historycznej, jest tu nawet odrobina horroru. Dla mnie takie połączenie było naprawdę ciekawe. Czasem jednak fabuła mi się dłużyła i miałam wrażenie, że niektóre opisy czy sytuacje nie wnoszą zbyt wiele do tej historii, ale nie było to też nudne, bo jednak dopełniały fabułę i wątki obyczajowe, nie przeszkadzały mi aż tak bardzo. Akcja raczej nie jest tutaj dynamiczna, wszystko dzieje się w swoim tempie. Po kolei i spokojnie odkrywane są kolejne karty, byłam naprawdę ciekawa o co chodzi z tymi zabójstwami, jak się to wszystko skończy. W niektórych rozdziałach pojawia się postać tajemniczej kobiety i staruszki, więc moja ciekawość rosła, bo nie wiedziałam jaki mogą mieć związek z opisanymi wydarzeniami. Można wyczuć tutaj tajemniczość i nutkę niepokoju i chociaż nie wyczułam większego napięcia i nie było tu dużych zwrotów akcji to jednak fabuła mnie wciągnęła i ogólnie książka mi się spodobała. Zakończenie jest interesujące i można wywnioskować, że będzie kontynuacja. Nie wszystkie wątki zostały wyjaśnione, więc z chęcią przeczytałabym kolejną część, chętnie poznam dalsze losy Stefana i innych mieszkańców miasteczka.

Bohaterowie w tej książce są naprawdę ciekawie wykreowani, każdy z nich jest inny, nie są nudni. Stefan Malewski po przybyciu do Olsztynka jest na początku trochę zagubiony, próbuje odnaleźć się w powojennym mieście, w którym zastaje bandy, Sowietów, zniszczone domy i kamienice. Na komisariacie oprócz niego jest jeszcze inny milicjant i komendant. Ta mała grupka musi zmierzyć się powtarzającymi się morderstwami, ale okazuje się, że będzie to naprawdę trudne. Nie wiadomo komu można zaufać, Stefan ma wrażenie, że komendant i jego znajomi nie angażują się w sprawę tak jak powinni, że coś przed nim ukrywają. Znajdziemy w tej książce wiele pobocznych bohaterów, którzy jak się okazuje też odgrywają ważną rolę. Nawet mieszkańcy miasteczka są tutaj istotni, ich zachowanie i rozmowy są świetnym dopełnieniem powojennego klimatu. Nie wszystkich bohaterów polubiłam, ale Stefan Malewski wzbudził moją sympatię, jestem ciekawa jakie mogłyby być jego dalsze losy i jeśli będzie kontynuacja to chętnie to sprawdzę.

Styl pisania autorki jest jak najbardziej zrozumiały, ale nie należy do tych bardzo lekkich, bo tego właśnie wymaga fabuła tej książki. Aleksandra Borowiec świetnie oddała klimat powojennego miasta, znajdziecie tu ciekawe dialogi, które idealnie pasją do tych minionych lat. Narracja w książce jest trzecioosobowa, moim zdaniem bardzo dobrze się taka tu sprawdziła.

"Gwiazda szeryfa" to ciekawa książka z bardzo dobrze wykreowanym klimatem powojennych czasów. Nie jest to typowy kryminał, bo można znaleźć tutaj również inne gatunki. Ma też kilka wad, mi czasem się dłużyła i nie czułam większego napięcia, nie było zaskakujących zwrotów akcji. Mimo tego jednak fabuła mnie wciągnęła i mi się spodobała, nie żałuję, że sięgnęłam po tę książkę. Z chęcią przeczytałabym kontynuację, ciekawa jestem co autorka jeszcze wymyśli. Jeśli lubicie takie powieści to może się Wam spodobać, warto to sprawdzić.

"Była tam. Uśpiona, przyczajona, bezbronna. Nie może iść tam teraz, nie, jeśli ma unicestwić ją raz na zawsze. Musi poczekać do nocy. Musi być cierpliwa jeszcze ten jeden raz."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu:
Copyright © 2016 Czytam wszystko. , Blogger