środa, 31 stycznia 2024

Pomoc domowa. Sekret - Freida McFadden

Pomoc domowa. Sekret - Freida McFadden
Tytuł: Pomoc domowa. Sekret

Autor: Freida McFadden

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Cykl: Millie Calloway 

Tom: 2

Ilość stron: 392

Rok wydania: 2024


Pierwsza część opowiadająca o Millie Calloway bardzo mi się spodobała, więc ucieszyłam się, że powstanie kontynuacja i nie będzie trzeba zbyt długo na nią czekać. I tak jak się spodziewałam, ten tom również okazał się wciągający od pierwszych stron. To trzecia książka autorki, którą przeczytałam. Żadna mnie nie zawiodła. ;)

Millie kolejny raz zostaje pomocą domową. Tym razem pomaga w penthousie Douglasa Garricka. Obowiązuje ją tylko jeden zakaz - nie wolno jej zaglądać do sypialni, w której przebywa poważnie chora żona jej pracodawcy. Kobieta nie chce złamać tej zasady, bo ma przecież sekret, który nie powinien ujrzeć światła dziennego. Robi to co do niej należy i wszystko byłoby idealnie, gdyby nie słyszała za drzwiami płaczu pani Garrick, której nikt nie widuje. Kiedy Millie znajduje ślady krwi na koszulach nocnych, postanawia jednak zapukać do drzwi sypialni. I wtedy zauważa coś, co odmienia wszystko... Wie co powinna zrobić, bo już wcześniej to robiła. Musi ochronić panią Garrick i swój sekret...

Pierwsza część bardzo mi się podobała i zakończyła się w taki sposób, że od razu chciałoby się przeczytać ciąg dalszy. I oto jest, powstała kontynuacja, która podobnie jak poprzedni tom jest równie wciągająca. W tej części także mamy ciekawą intrygę. I choć można się domyślić w jakim zmierza kierunku to jednak zaskoczeń i napięcia nie brakuje. Podoba mi się pomysł na fabułę i wykonanie. Tak się wciągnęłam w tę historię, że trudno mi było się od niej oderwać. Autorka potrafi zmylić czytelnika i sprawić, że książkę czyta się z zapartym tchem. Muszę przyznać, że pierwsza część zaskoczyła mnie trochę bardziej swoim zakończeniem, ale w drugiej również nie zabrakło zaskoczenia i zwrotów akcji. Na początku byłam ciekawa co skrywa się za drzwiami sypialni państwa Garrick, a potem zastanawiałam się co zrobi główna bohaterka. Kolejne rozdziały jednak zmieniły moje dotychczasowe myślenie, bo nastąpił duży zwrot akcji, który wszystko zmienił. Lubię takie zaskoczenia w książkach i nieoczywiste fabuły. Tutaj dostałam to czego oczekiwałam i jestem bardzo zadowolona z lektury. Jeśli lubicie takie historie to polecam zaopatrzyć się od razu w obie części tego cyklu. A jeśli już znacie pierwszy tom to sięgnijcie również po kontynuację, bo ona również zapewnia sporo emocji. Z niecierpliwością czekam na kolejne książki autorki, bo każda do tej pory przeczytana bardzo mi się podobała.

Główna bohaterka Millie Calloway właśnie straciła kolejną pracę. Ze względu na swoją przeszłość ciężko jej znaleźć nową, dlatego gdy Douglas Garrick proponuje jej posadę pomocy domowej, kobieta od razu się zgadza. Nie wie jednak w co tak naprawdę się wplątała. Sprząta luksusowy apartament, gotuje wymyślne potrawy i unika pokoju z zamkniętymi drzwiami. Niepokoją ją jednak ślady krwi na koszulach nocnych i odgłos płaczu Wendy Garrick. Postanawia zapukać do drzwi, ale nie wie jak bardzo zmieni to nie tylko jej życie. Postanawia pomóc żonie swojego pracodawcy, bo przecież już nie raz pomagała krzywdzonym kobietom, ale tym razem może nie skończyć się to dobrze. Muszę przyznać, że o losach głównej bohaterki czyta się z dużym zainteresowaniem. Autorka wykreowała naprawdę ciekawych bohaterów, którzy nie raz zaskakują czytelnika. Tak naprawdę do samego końca nie wiadomo czego się po nich spodziewać, co uważam za duży plus tej powieści. Tutaj nic nie jest takie, na jakie początkowo wygląda. Dużo się dzieje i nie brakuje tajemnic i niepewności co do dalszych losów Millie. Z chęcią bym przeczytała kolejną książkę z jej udziałem, bo dwie części tego cyklu mocno mnie wciągnęły i polubiłam główną bohaterkę.

Styl pisania autorki jest mi już znany. Freida McFadden napisała tę książkę lekkim językiem, nie ma tutaj niepotrzebnych czy nudnych opisów. Klimat jest świetny, wyczuwa się napięcie i niepokój do ostatnich stron. Narracja jest pierwszoosobowa, czasem narratorką jest Millie, a czasem Wendy Garrick.

"Pomoc domowa. Sekret" to ciekawa kontynuacja, od której ciężko się oderwać. To naprawdę dobra historia, która wciąga i intryguje od pierwszych rozdziałów. Dużo się tutaj dzieje, nie brakuje napięcia i zaskoczeń. Freida McFadden znów mnie nie zawiodła, to kolejna jej książka, którą świetnie się czyta. Polecam obie części, a ja z niecierpliwością czekam na kolejne powieści autorki. 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Czwarta Strona.

poniedziałek, 22 stycznia 2024

Zemsta byłych żon - Anna Matusiak

Zemsta byłych żon - Anna Matusiak
Tytuł: Zemsta byłych żon

Autor: Anna Matusiak

Wydawnictwo: Lekkie 

Ilość stron: 302

Rok wydania: 2023


Książki autorki ciekawiły mnie już od jakiegoś czasu. Opis tej powieści od razu bardzo mnie zaintrygował, dlatego też postanowiłam ją przeczytać. Okazało się, że to był dobry wybór, bo książka naprawdę miło mnie zaskoczyła.

Seksowne żony milionerów nie mają obowiązków. Muszą jedynie pięknie wyglądać, wydawać pieniądze i akceptować wybryki swoich mężów. Mają niemal wszystko i wydawać by się mogło, że niczego im nie brakuje. Towarzyszy im jednak lęk, że zostaną wymienione na młodszą wersję i stracą swoje bogactwa. W końcu jednak na jaw wychodzą tajemnice ich partnerów, więc wściekłe kobiety postanawiają się zemścić. Wymyślają misterny plan, ale nie mają pojęcia, że efekt końcowy całkowicie odmieni ich życie. 

Muszę przyznać, że książka bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Spodziewałam się lekkiej i niezobowiązującej historii, a okazało się, że ma ona w sobie ważny przekaz i porusza również trudne tematy. Całość napisana jest w lekkim stylu, ale to jednak coś więcej niż opowieść o zemście żon. Autorka w swojej powieści podkreśla siłę i determinację kobiet. To opowieść, która przypomina, że pieniądze prawdziwego szczęścia nie dają, że potrzeba czegoś więcej. Pokazuje jak ważna jest szczerość, miłość i przyjaźń. Warto również wspomnieć, że w książce zostają poruszone trudne tematy takie jak przemoc, narkotyki czy zdrady. Jednak nie brakuje tutaj również humoru, co sprawia, że historia jest lekka i przyjemnie się ją czyta. Bohaterki książki skrywają się pod maską obojętności i luksusu, zatraciły się w bogactwie, ale tak naprawdę każda z nich wolałaby jednak żyć inaczej. Nowa mieszkanka ich miasteczka uświadamia im, że mogą żyć inaczej, tak jak chcą i to po pewnym czasie motywuje je do zmian. 
Bardzo lubię takie historie z przekazem, które potrafią wciągnąć i zaciekawić. Ta właśnie do takich należy i zdecydowanie zachęciła mnie do poznania innych książek autorki.

W Bogaczowie mieszkają zamożne małżeństwa, które uwielbiają wydawać pieniądze. Wśród nich znajdują się trzy kobiety, które mają dość tej gry pozorów. Aneta jest żoną Richiego, który dorobił się fortuny na sprzedaży obrazów. Kobieta wie o jego licznych zdradach, ale woli akceptować jego wybryki niż wszystko stracić. Sylwia jest żoną Pierra, który jest właścicielem fabryki toalet. Mężczyzna wydaje się być niezaradny i dziecinny, a jednak i on skrywa pewną tajemnicę. Laura to żona Toma, reżysera filmowego. Różni się trochę od swoich sąsiadek, bo jej tak naprawdę nie zależało nigdy na pieniądzach męża. Jednak w jej życiu dzieje się bardzo źle, a ona w nikim nie ma wsparcia. Tom okazał się zupełnie innym człowiekiem, za jakiego go miała. Do Bogaczowa wprowadzają się Marika i Grzegorz. Grzesiak skonstruował aplikację randkową, która przyniosła nieoczekiwany sukces. On i Marika nagle stali się bardzo bogaci i przenieśli się do luksusowego miasteczka. Marika nie jest taka jak inne żony milionerów. Kocha swojego męża i nie chwali się swoim bogactwem. To właśnie ona znacząco wpłynie na myślenie swoich sąsiadek i pomoże im odmienić swoje życie. Muszę przyznać, że to właśnie Marikę polubiłam najbardziej. Za jej szczerość i życiowe poglądy. Dzięki niej życie trzech żon milionerów odmieni się na zawsze. 

Styl pisania autorki jest bardzo lekki i przyjemny. Choć mamy tutaj ważne tematy to nie brakuje również humoru, dzięki czemu książkę czyta się naprawdę dobrze. W niektórych rozdziałach mamy narrację pierwszoosobową, w której narratorką jest Marika oraz trzecioosobową opowiadającą o pozostałych bohaterach. 

"Zemsta byłych żon" to ciekawa książka, która miło mnie zaskoczyła. Porusza trudne tematy, ale humor również się w niej pojawia. To mądra i wartościowa powieść z przekazem, którą warto poznać. To opowieść podkreślająca, że są ważniejsze rzeczy od pieniędzy, że tak naprawdę to nie one dają prawdziwe szczęście. Z chęcią przeczytam też pozostałe książki autorki, bo ta zdecydowanie mnie do tego zachęciła. 

"A może już wtedy zaczynało do nich powoli docierać, że dla pieniędzy dały się mentalnie ubezwłasnowolnić i zabrać sobie to, co w życiu najcenniejsze - wolność i niezależność, choć pozornie taplały się w luksusie i brylantach?"

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu.

poniedziałek, 15 stycznia 2024

99 ofiar Tytusa Mayera - Marcel Moss

99 ofiar Tytusa Mayera - Marcel Moss

Tytuł: 99 ofiar Tytusa Mayera

Autor: Marcel Moss

Wydawnictwo: Filia 

Ilość stron: 314

Rok wydania: 2023


Wiecie już, że uwielbiam książki Marcela Mossa i sięgam po nie w ciemno. Ten tytuł również bardzo mnie zaciekawił i nie zawiodłam się. Nie spodziewałam się jednak, że będzie to tak mocna książka. 

Była prezenterka Julia próbuje ratować swoją karierę i postanawia opublikować autoryzowaną biografię Tytusa Mayera, który zwany jest "Bydlakiem z Chełma". Mayer jest seryjnym mordercą i dwadzieścia pięć lat wcześniej został skazany na dożywocie za brutalne zabójstwo dwóch osób, choć niektórzy uważają, że ilość jego ofiar może sięgać stu. Julia spotyka się z Tytusem, który przez kilka dni opowiada jej ze szczegółami swoją przerażającą historię. Okazuje się, że człowiek uważany za potwora sam również często był ofiarą. Mayer wyjawia Julii swój największy, szokujący sekret, a kobieta czuje, że nie powiedział jej jeszcze wszystkiego...

Zaznaczę już na wstępie, że nie jest to książka dla każdego. Jest tu sporo przerażających i brutalnych scen, które mocno szokują. Fabuła jednak jest naprawdę intrygująca i jest też ciekawie skonstruowana. Rozdziały to tytuły pisanej biografii wymyślone przez głównego bohatera Tytusa. Opowiada w nich o swoim życiu i to ze szczegółami. Czytamy o jego trudnym dzieciństwie, o tym jak nie raz był ofiarą, o jego relacji z rodzicami i siostrą. W późniejszych rozdziałach poznajemy go już jako dorosłego człowieka, który stał się seryjnym mordercą. O tym dlaczego zabijał i co nim kierowało również się dowiadujemy. Muszę przyznać, że nie spodziewałam się takich mocnych wydarzeń, ale to zakończenie najbardziej mnie zszokowało. Zupełnie się czegoś takiego nie spodziewałam! Nie brakuje w tej książce napięcia i zwrotów akcji, fabuła wzbudza najróżniejsze emocje. Może gdyby losy Tytusa potoczyły się inaczej to nie doszłoby do tych wszystkich zbrodni? Ale czy to co go spotkało i ból z jakim się mierzył usprawiedliwia jego zachowanie? Fabuła niejednokrotnie skłoniła mnie do takich przemyśleń i nie tylko takich. Trudno mi było się oderwać od tej historii, bo tak bardzo byłam ciekawa jak się zakończy. I nie zawiodłam się, zakończenie mnie mocno zaskoczyło.

Główny bohater Tytus to seryjny morderca, którego podejrzewa się o zabicie stu ofiar. Poznajemy go w momencie, gdy leży w szpitalu po przebytym zawale. Spędził w więzieniu dwadzieścia pięć lat i chciałby w końcu rozpocząć życie na wolności. Była prezenterka Julia po niemałym skandalu próbuje ratować swoją karierę, dlatego zdecydowała się na napisanie biografii Tytusa. Jednak nie jest przygotowana na to, co od niego usłyszy... Tytus od dziecka nie miał łatwo. W jego domu rodzinnym bardzo źle się działo, a on bym świadkiem wydarzeń, które nigdy nie powinny mieć miejsca. Chciał żyć spokojnie, ale nie było mu to dane. Stał się bezwzględnym zabójcą, który nie miał skrupułów. W dużej mierze wpływ na to miało to co spotkało jego siostrę Zosię, o którą zawsze tak bardzo się troszczył. Julia z coraz większym przerażeniem odkrywa prawdę o Tytusie, ciężko jej słuchać jego opowieści. Może jednak powinna? Bo to co ma do powiedzenia Mayer może wiele zmienić... Muszę przyznać, że autor stworzył naprawdę intrygujących bohaterów, choć czasem ciężko było czytać o tym co zrobił Tytus. Jego opowieść jest wstrząsająca, wzbudza masę emocji. Jego historia na pewno na dłużej zostanie w mojej pamięci.

Wielokrotnie już wspominałam, że lubię lekki styl pisania autora. Choć mamy tutaj trochę przemyśleń i odczuć głównego bohatera to jednak książkę czyta się naprawdę dobrze i szybko. Narracja jest pierwszoosobowa, Tytus opowiada nam o swoim życiu. Na końcu jednak na chwilę narrację przejmuje Julia.

"99 ofiar Tytusa Mayera" to ciekawa i mocna książka, która wzbudza najróżniejsze emocje. Jest tu sporo brutalności, zwrotów akcji i nie brakuje napięcia. Historia Tytusa trzyma w napięciu do ostatnich stron. Marcel Moss trochę mnie tym razem zaskoczył, bo nie spodziewałam się tak mrocznej i szokującej powieści.

"Najwyższy czas zaakceptować prawdę. Zbyt długo karmiłem drzemiącego we mnie demona gniewem, rozpaczą i frustracjami. W pewnym momencie rozpanoszył się po mojej duszy, przejmując nade mną kontrolę. Walcząc z nim, z góry skazuję się na klęskę."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Filia.

niedziela, 7 stycznia 2024

Fangirl. Powieść graficzna - Sam Maggs, Gabi Nam

Fangirl. Powieść graficzna - Sam Maggs, Gabi Nam

Tytuł: Fangirl. Powieść graficzna

Autor: Sam Maggs, Gabi Nam. (Na podstawie powieści Rainbow Rowell).

Wydawnictwo: OdyseYA

Cykl: Fangirl: The Manga 

Tom: 1

Ilość stron: 216

Rok wydania: 2023


Nie pamiętam kiedy ostatnio czytałam powieść graficzną czy jakiś komiks, więc w końcu udało się nadrobić zaległości. Książka "Fangirl" mi się spodobała, więc ciekawa byłam powieści graficznej. 

Cath jest fanką Simona Snowa, o którym pisze opowiadania fanfiction. Właśnie rozpoczyna studia w collegu, w którym poznaje swoją współlokatorkę i dwóch chłopaków, z którymi zacznie spędzać coraz więcej czasu. Cath uwielbia świat fikcji, ale czy będzie gotowa go zostawić na rzecz tego prawdziwego?

Powieść graficzna "Fangirl" to bardzo ciekawa propozycja dla wszystkich fanów książki Rainbow Rowell. Osobą odpowiedzialną za adaptację jest Sam Maggs, która jest autorką bestsellerowych książek, gier video i komiksów. Natomiast ilustracje wykonała Gabi Nam, która jest południowokoreańską artystką. Jeśli spodobała Wam się książka "Fangirl" to jest duża szansa na to, że i powieść graficzna przypadnie Wam do gustu. Mi również się spodobała, bo miło było zobaczyć bohaterów i poznać fabułę za pomocą ilustracji. Jak już wspomniałam, dawno nie sięgałam po taką formę książki, więc trochę się obawiałam jak ją odbiorę. Okazało się jednak, że taka wersja historii o Cath również jest warta poznania i cieszę się, że po nią sięgnęłam. Wiadomo, tutaj fabuła jest oczywiście skrócona, więc jeśli zaczęliście poznawanie tej historii od powieści graficznej i chcecie poznać rozszerzoną wersję to polecam też sięgnąć po "Fangirl". ;)

Co do ilustracji to muszę przyznać, że mi się spodobały. Są ładne i przejrzyste, przypominają mi trochę kreskę mangi. Są czarno-białe. Książkę czyta się naprawdę szybko, ja przeczytałam ją na raz. W powieści graficznej poznajemy tę historię z perspektywy Cath. Ta część kończy się w momencie, w którym dziewczyna otrzymuje niepokojącego smsa od siostry. Jestem oczywiście ciekawa kolejnych tomów, po które z chęcią też sięgnę. Chciałabym całą tę historię poznać również w formie graficznej. Taka książka ma też swoje plusy, bo nie znajdziecie tu opisów czy przemyśleń, są tutaj przestawione najważniejsze wydarzenia z fabuły. Nie będę tutaj za dużo pisać o bohaterach, bo sporo napisałam o nich w recenzji "Fangirl". Wspomnę tylko, że jest to opowieść o dwóch bliźniaczkach, a szczególnie o Cath, która najbardziej ceni sobie swoje własne towarzystwo i ciężko jej się odnaleźć w nowej rzeczywistości. To także opowieść o miłości, w której nie brakuje różnych problemów, z którymi musi się zmierzyć główna bohaterka. Dodam jeszcze, że historia w powieści graficznej została bardzo dobrze odwzorowana, co uważam za duży plus.

"Fangirl. Powieść graficzna" to bardzo ciekawa książka, która może spodobać się nie tylko fanom popularnej "Fangirl". Podoba mi się wersja komiksowa tej historii, ilustracje również przypadły mi do gustu. Zdecydowanie częściej muszę sięgać po powieści graficzne, ta mnie do tego bardzo zachęciła. Z chęcią też oczywiście poznam kolejne części tej opowieści w takiej właśnie formie. Polecam tę publikację, jednak moim zdaniem warto zacząć poznawanie tej historii od powieści "Fangirl". ;)

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu OdyseYA.

Copyright © 2016 Czytam wszystko. , Blogger