wtorek, 25 września 2018

Teatr snów - Iwona Anna Dylewicz

Tytuł: Teatr snów

Autor: Iwona Anna Dylewicz

Wydawnictwo: Dygresje

Widziałam kilka recenzji tej książki i bardzo mnie ona zaintrygowała. Chyba nigdy wcześniej nie czytałam podobnej i wiedziałam, że będzie to dla mnie coś nowego. Lubię sięgać po powieści autorów, których jeszcze nie znam i po debiuty, dlatego sięgnęłam po tę książkę. Czy mi się spodobała?

Ruda jest tajemniczą postacią, jest nie tylko czarownicą, ale czasem też kotem. Jej życie jest ciągłą wędrówką pomiędzy różnymi wymiarami, w których sen miesza się z jawą. Okrutny pan Cairo oskarża ją o czary, zaczyna się niebezpieczna walka dobra ze złem. Rudą ścigają zakapturzone szkielety, ale kobieta się nie poddaje, chce wygrać tę walkę. Czy jej się uda? Czy straszne potwory jednak ją dopadną?

Muszę przyznać, że gdy zaczęłam czytać tę książkę to nie od razu wiedziałam o co w tym wszystkim chodzi i co się w niej dzieje i nawet po zakończeniu nie wszystko jest dla mnie jasne. Tutaj rzeczywistość miesza się ze snem, razem z Rudą podróżujemy w nowe miejsca między światami i przeżywamy z nią wiele niebezpiecznych przygód. Fabuła może i jest trochę chaotyczna, jest trochę niedopowiedzeń, ale przy tym jest też intrygująca i wciągająca. Mimo tego, że czasem się gubiłam, że nie wszystko było dla mnie zrozumiałe to jednak losy Rudej naprawdę mnie zainteresowały. Autorka stworzyła powieść, w której mieszają się różne gatunki literackie, a muszę przyznać, że nie spotykam się z tym często. Pani Iwona Anna Dylewicz miała naprawdę ciekawy pomysł na książkę, tak jak już pisałam - dla mnie to coś nowego.

Ruda to kobieta o ognistoczerwonych włosach, która potrafi zamieniać się w czarnego kota. Główna bohaterka to silna i przebiegła postać, która potrafi walczyć o swoje, nie poddaje się i pomimo często beznadziejnych sytuacji nadal walczy. Zwraca uwagę mężczyzn, często jest przez nich adorowana. Ruda potrafi kochać, dla niej miłość ma znaczenie w przeciwieństwie do pana Cairo, który nie toleruje tego uczucia. Świat, w którym on żyje jest koszmarem, pełno w nim nienawiści i zła. Kieruje nim przede wszystkim żądza władzy, jest przy tym okrutny i bezlitosny. Wysyła zakapturzone szkielety, które mają unicestwić Rudą. To wszystko sprawia, że klimat tej książki jest ponury i mroczny, a czytelnik zaczyna kibicować kobiecie w tej walce dobra ze złem. Tak naprawdę nie wiemy do końca kim jest główna bohaterka. Musi przejść wiele niebezpiecznych prób, a my jej w tym towarzyszymy. Wędrówki Rudej były dla mnie ciekawe, zastanawiałam się często nad tym, dokąd w kolejnym rozdziale rzuci ją los, co ją jeszcze czeka i czy sobie poradzi. Sporo się tutaj dzieje, są momenty, które trzymają w napięciu i chce się wiedzieć co będzie dalej, jakie będzie zakończenie.

Książka podzielona jest na dziewięć części, a w każdej z nich Ruda jest w innym miejscu, w innym wymiarze. Mamy tutaj dwie narracje, bo jest zarówno pierwszoosobowa, w której o wszystkim opowiada Ruda i jest też trzecioosobowa, która również opowiada o jej losach. Może i to wszystko jest trochę poplątane, może i czasem traciłam wątek to jednak powieść ma w sobie to coś, co sprawia, że jednak intryguje i porywa. Styl pisania autorki jest przystępny i łatwy w odbiorze, ale tej książki nie czyta się lekko i błyskawicznie, bo historia tutaj opisana nie jest najłatwiejsza, wymaga skupienia. Ciekawym dodatkiem do fabuły są klimatyczne ilustracje wykonane przez autorkę, które przyciągają uwagę.

''Teatr snów'' to magiczna opowieść łącząca w sobie wiele gatunków. To książka o przypadku i przeznaczeniu, o intuicji, o nieprzewidywalności losu, o walce dobra ze złem, o tym, że nie wolno się poddawać. Moim zdaniem to interesujący debiut, ale zdaję sobie też sprawę z tego, że nie jest to powieść dla wszystkich. Jeśli jednak macie ochotę sięgnąć po coś nieoczywistego i intrygującego to warto dać jej szansę.

''Zaufajcie więc swoim przeczuciom, bo są ważną częścią waszego myślenia, odbioru rzeczywistości i kreowana otaczającego was świata. Często też przyjdzie wam niestety zmierzyć się z krzywdzącymi opiniami na wasz temat. Ale błagam, nie zatracajcie swej niezwykłej wrażliwości i nie starajcie się na siłę udowodnić, że jesteście inni''.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję autorce.
 * Zdjęcie książki jest autorstwa Pani Iwony Anny Dylewicz.

51 komentarzy:

  1. Ciekawi mnie to połączenie gatunków Zapisując sobie tytuł. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To połączenie jest naprawdę ciekawe. :)

      Usuń
  2. Chyba pogubiłabym się w tej tresci :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się trochę obawiałam, ale nie pogubiłam się. :) Może nie wszystko było dla mnie zrozumiałe, ale dobrze mi się czytało tę książkę. :)

      Usuń
  3. Również ze swojej strony bardzo polecam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam recenzję tej książki na Twoim blogu, mamy podobne odczucia. :)

      Usuń
  4. Z chęcią przeczytam :)
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa czy Ci się spodoba. :)

      Usuń
  5. Również lubię sięgać po debiuty i jeżeli znajdę trochę czasu to może wcisnę ten tytuł w moje najbliższe książkowe plany ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa jak Ty odbierzesz tę książkę. :)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Książka jest intrygująca, więc nie dziwię się. :D

      Usuń
  7. wow!!! zapowiada się absolutnie rewelacyjnie. Sięgnę po nią bez wahania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że jeśli ktoś lubi takie klimaty to się nie zawiedzie. :)

      Usuń
  8. Zaintrygowałaś mnie ... z chęcią sięgnę po tę pozycję. Kuszą mnie te liczne wymiary

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te różne wymiary były dla mnie trochę chaotyczne, ale też bardzo ciekawe. :)

      Usuń
  9. Okładka przykuła moje oko. Niby nic specjalnego, ale coś w niej jest. Sama książka wydaje się być interesująca.

    OdpowiedzUsuń
  10. Hmmm może być ciekawa książka, oczywiście nie na takie przeczytanie od razu, ale coś mnie w niej przyciąga:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka wymaga skupienia, więc ja tak od razu jej nie przeczytałam, ale myślę, że warto dać jej szansę. :)

      Usuń
  11. Bardzo lubię czytać debiuty, więc chętnie dam jej szansę. Świetna recenzja ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo lubię magiczne książki, które wychodzą poza przyjęte normy stylistyczne. Czuję się zachęcony.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie jest szansa, że książka Ci się spodoba. :)

      Usuń
  13. Czarownica zmieniająca się w kota? To jednak nie dla mnie, bo lubię książki bardziej realistyczne. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Już dla samej rudowłosej bohaterki jestem na tak!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, może i Ciebie losy bohaterki wciągną. :)

      Usuń
  15. Często daję szansę debiutantom, więc nie miałabym nic przeciwko także przeczytaniu tego :) Skoro treść nie jest taka jednoznaczna, mam na nią chęć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz takie książki to może się spodobać. :)

      Usuń
  16. Lubię kiedy debiuty są tak interesujące :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Może okazać się dobra ❤️

    OdpowiedzUsuń
  18. Na razie mam tak mało czasu, że na pewno po nią nie sięgnę. Ale za jakiś czas.. Kto wie?

    OdpowiedzUsuń
  19. Obawiam się, że raczej nie znajdę na tę książkę czasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie każdy lubi takie powieści, rozumiem. :)

      Usuń
  20. Raczej nie skuszę się na przeczytanie, aczkolwiek może kiedyś...
    Kto wie :) Pozdrawiam ♥ wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Zgadzam się z Twoją opinią i również gorąco polecam! :D Fabuła mnie pochłonęła, ale rysunki są równie urzekające :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te rysunki naprawdę robią wrażenie, a fabuła mnie też bardzo wciągnęła. :)

      Usuń
  22. Zapowiada się ciekawie, nie spotkałem się z tą książką jeszcze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest o niej raczej głośno, a szkoda. :)

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz. Chętnie zajrzę również na Twojego bloga. :)

Copyright © 2016 Czytam wszystko. , Blogger