piątek, 28 października 2022

Pani Labiryntu - Magda Knedler

Pani Labiryntu - Magda Knedler
Tytuł: Pani Labiryntu

Autor: Magda Knedler

Wydawnictwo: Otwarte 

Ilość stron: 374


Książka zaciekawiła mnie przede wszystkim swoim opisem. To retelling mitu o Minotaurze, więc jeśli lubicie mitologię grecką to jest to lektura dla Was. Autorka opowiedziała nam znaną historię Minotaura i Ariadny na nowo i w bardzo ciekawy sposób! Lubię takie klimaty, dlatego też byłam bardzo ciekawa tej książki. 

W starożytnej Krecie władzę sprawuje okrutny Minos, który oddaje cześć olimpijskim bogom. To dla nich organizuje krwawe igrzyska, które nie podobają się jego córce Ariadnie. Dziewczyna od dziecka czuje silną więź z przyrodą i pradawną boginią, coraz częściej też sprzeciwia się rządom ojca. Kiedy odkrywa tajemnicę Labiryntu odkrywa też szokującą prawdę i zaczyna rozumieć czym jest prawdziwe zło...

Mit o Minotaurze jest większości dobrze znany. To właśnie na jego fundamencie autorka stworzyła nową i bardzo interesującą opowieść o sile kobiet, o buncie, o walce dobra ze złem. Muszę przyznać, że rzadko czytam retellingi, ale zdecydowanie muszę to nadrobić. Ta książka zachęca do ich poznania i sprawia, że chce się więcej. Bardzo mnie wciągnęła, od razu zaangażowałam się w losy Ariadny i z dużym zainteresowaniem o niej czytałam. Nie brakuje w tej książce znanych nam bohaterów z mitologii, którzy odegrają tutaj ważne role. Podoba mi się wersja autorki, w której poznajemy bohaterów z innej perspektywy, a także ich odczucia i emocje. Mamy w tej historii mroczny klimat, czasem jest brutalnie, ale nie brakuje też miłości. Autorka świetnie przedstawiła nam swoją wersję, teraz jestem bardzo ciekawa innych jej książek. Ta spodoba się nie tylko fanom mitologii, bo ma w sobie te wszystkie elementy, które sprawiają, że historia wciąga od pierwszych stron. Magda Knedler w interesujący sposób połączyła wątki historyczne z wykreowaną przez siebie opowieścią, dzięki czemu otrzymujemy taką książkę, która na dłużej zapadnie w pamięć. 

Główną bohaterką jest Ariadna. Dziewczyna od dziecka interesuje się przyrodą i wszystkim co ją otacza. Wierzy w Wielką Boginię i zaczyna rozumieć co ją z nią łączy. Coraz śmielej sprzeciwia się ojcu, aż zostaje przez niego zesłana do tajemniczego Labiryntu, który znajduje się pod podłogami pałacu. Dużo mówi się o tym, że mieszka tam straszny Minotaur, że giną tam ludzie. Ariadna odkrywa prawdę, która jest dla niej niezwykle szokująca. Udaje jej się też wyjść z Labiryntu, w którym poznała prawdziwe zło i odkryła kim jest ona sama. Będzie musiała zmierzyć z wieloma przeciwnościami, aby mogła zaznać lepszego życia. Otacza ją niesprawiedliwość i wszechobecne zło. Ariadna na początku historii jest dzieckiem. Ciekawskim, trochę wścibskim. Jednak później dorasta, jej zachowanie się zmienia, jest dojrzalsze. Polubiłam tę bohaterkę i z zainteresowaniem śledziłam jej losy. Również pozostali bohaterowie są świetnie wykreowani. Ich historia wywołuje sporo emocji, ale też skłania do przemyśleń. Cieszę się, że mogłam poznać wersję znanego mitu z innej perspektywy, bo ta wersja jak najbardziej do mnie przemawia. Świetnie spędziłam czas z tą książką i z chęcią jeszcze kiedyś do niej wrócę. 

Styl pisania autorki bardzo przypadł mi do gustu. Jest plastyczny, barwny, a przy tym lekki. Nawet opisy mi się podobały, zdecydowanie pobudzały wyobraźnię. Poznajemy tę historię z perspektywy Ariadny, to ona jest tutaj narratorką. I ma to wiele plusów, taka narracja świetnie tutaj pasuje. 

"Pani Labiryntu" to bardzo intrygująca książka, która jest retellingiem znanego nam mitu. To historia opowiedziana na nowo, w której nie brakuje emocji i ciekawych bohaterów. Dałam się jej porwać, z zainteresowaniem czytałam każdy rozdział. To opowieść o sile, odwadze, niesprawiedliwości i walce dobra ze złem. Opowieść, którą zdecydowanie warto poznać. 

"Nigdy nie jest tak, że ma się wszystko. Zawsze jest wybór, zawsze jest zysk i zawsze strata."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu:



piątek, 21 października 2022

Nie nazywaj tego kultem - Sarah Berman

Nie nazywaj tego kultem - Sarah Berman
Tytuł:
Nie nazywaj tego kultem

Autor: Sarah Berman

Wydawnictwo: Mova 

Ilość stron: 448

Rok wydania: 2022


Lubię reportaże, również takie opisujące nieznane mi wydarzenia. Muszę przyznać, że nie słyszałam o NXIVM, więc byłam bardzo ciekawa tego co przedstawiła nam tutaj autorka. Dzięki tej książce wiem już dość sporo o tej dziwnej organizacji... 

NXIVM miało być organizacją coachingową zajmującą się samorozwojem. Sprawnie pozyskiwała nowych klientów i coraz bardziej się rozwijała. W rzeczywistości jednak była to sekta, w której władze sprawował jeden człowiek. To on wraz z innymi członkami decydował o losie kobiet, szantażował, stosował przemoc psychiczną i kary cielesne, ale też wykorzystywał seksualnie. Młode kobiety wierząc, że będą się w tej organizacji rozwijać, wpadały w sidła. Tysiące osób miało związek z NXIVM, między innymi hollywoodzkie gwiazdy, biznesmeni, celebryci...

Reporterka Sarah Berman szczegółowo opisuje nam NXIVM. Na początku nie czytało mi się książki łatwo. Opowiada o funkcjonowaniu organizacji, o szkoleniach, o werbowaniu nowych członków. Rozumiem jednak, że było to potrzebne, aby móc w pełni poznać i zrozumieć opisywane wydarzenia. Kolejne rozdziały opowiadały o kobietach, które zostały oszukane i skrzywdzone. Te rozdziały były dużo ciekawsze, ale nie da się ukryć, że również wstrząsające i szokujące. Opisują okrucieństwo i uzależnienie człowieka, brutalne traktowanie. Jestem w szoku, że jeszcze nie tak dawno działy się takie rzeczy. Handel ludźmi, głodzenie, naznaczanie, przemoc, szantaż, niszczenie czyjegoś życia - wszystko to było w NXIVM dobrze znane. Założyciel organizacji Keith Raniere uważał się za pana, który może rządzić swoimi niewolnicami, które musiały być mu posłuszne. Ciężko uwierzyć, że tak wiele kobiet dało się wciągnąć w tę pułapkę, a rezygnacja z członkostwa nie była prosta. Przez dziesięciolecia ludzie odpowiedzialni za to okrucieństwo unikali oskarżeń, ale w końcu szokująca prawda została wyjawiona. 

Czytając tę książkę miałam różne myśli w głowie. Byłam też zła, przerażona i nie raz zszokowana. Autorka ze szczegółami opowiedziała nam historię NXIVM i osób związanych z tą organizacją, a jest ich sporo. Na pierwszych stronach mamy przedstawione nazwiska osób, o których tu przeczytamy i wyjaśnienie kim są i jaki mają w tym udział. Jest to pewnego rodzaju ułatwienie, jeśli chcemy na szybko sprawdzić konkretną osobę. Autorka przytacza w książce rozmowy z wieloma kobietami, które miały związek z NXIVM. Ich wypowiedzi często szokują, aż strach pomyśleć, że to co opowiadają naprawdę się wydarzyło. Były kontrolowane, miały mieć odpowiednią wagę, odpowiednią długość włosów, a ich jednym partnerem mógł być Raniere. Sam miał wiele kobiet, ale każda z nich musiała być wierna tylko jemu... Autorka opisuje tutaj także sam proces rekrutacji i dołączania nowych osób, wszystko zostało dokładnie opisane. Nie da się nie zauważyć, że Sarah Berman wykonała kawał dobrej roboty, dzięki czemu mogła dokładnie odtworzyć nam tę historię. Historię, która szokuje i niestety wydarzyła się naprawdę. 

Nie jest to łatwa książka, którą szybko się przeczyta ze względu na jej tematykę i na sposób w jaki została napisana. Autorka choć używa przystępnego języka to opisała wszystko szczegółowo, co wymaga większego skupienia. Ciekawym dodatkiem są zdjęcia na końcu, które przedstawiają osoby tutaj opisane. 

"Nie nazywaj tego kultem" to bardzo ciekawy reportaż o organizacji, która pod przykrywką samorozwoju ukrywała przerażające tajemnice. Przedstawia nam okrucieństwo, niewolnictwo i losy skrzywdzonych osób. Wszystko to jeszcze niedawno miało miejsce. Nie słyszałam o NXIVM, ale dzięki tej książce wiem sporo o tych przerażających wydarzeniach. Jeśli lubicie reportaże to myślę, że warto przeczytać tę publikację. 

"Istnieje kilka teorii na temat tego, dlaczego tak wiele bystrych kobiet, ambitnych kobiet wywróciło swoje życie do góry nogami, aby się stać częścią haremu Raniere'a. Specjalista do spraw sekt Steven Hassan mówi, że Raniere używał programowania neurolingwistycznego (NLP) w celu pozostawienia odpowiednich sugestii w podświadomości kobiet."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję księgarni internetowej Tania Książka, w której znajdziecie sporo ciekawych tytułów z gatunków takich jak kryminał, sensacja i thriller.



poniedziałek, 10 października 2022

Gra - Sara Antczak

Gra - Sara Antczak
Tytuł: Gra

Autor: Sara Antczak

Wydawnictwo: Filia 

Ilość stron: 471


Thrillery uwielbiam, więc jak tylko przeczytałam opis tej książki to wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Zapowiadał naprawdę ciekawą lekturę i taka też właśnie była! To jedna z tych książek, od których ciężko się oderwać. To również jedna z lepszych, jakie ostatnio czytałam. 

Sześcioro różnych osób postanawia wziąć udział w tajemniczej grze. Zjawiają się w lesie i mają rozpocząć grę w podchody. Wydaje się, że nic ich nie łączy, pochodzą z różnych środowisk, ale jednak mają ze sobą coś wspólnego. Nie spodziewają się, że gra w podchody zamieni się w grę o przetrwanie... Kto za tym wszystkim stoi i jaki ma w tym cel? 

Od razu mogę zdradzić, że książka wciągnęła mnie od pierwszych stron i do samego końca czytałam ją z ogromnym zainteresowaniem. Autorka stworzyła taką historię, od której ciężko się oderwać. Nie brakuje tu emocji, nie wiadomo czego się spodziewać i co chwilę dzieje się coś zaskakująco. Od pierwszych stron wyczuwa się tutaj mroczną atmosferę, akcja rozgrywa się w tajemniczym lesie, w którym kiedyś zaginęło już kilka osób. Bohaterowie mają zagrać w podchody, jednak z czasem zaczynają rozumieć, że chodzi tu przede wszystkim o przetrwanie. Ktoś sprytnie wszystko zaplanował i to z najdrobniejszymi szczegółami, a ucieczka jest niemożliwa. Uwielbiam takie klimaty i z pewnością ta książka trafi do tych najlepszych tego roku. Jest w niej to, czego szukam w thrillerach - napięcie, zwroty akcji i dynamiczna, wciągająca fabuła. Do samego końca nie wiedziałam jak zakończy się ta historia, bo tutaj niczego nie można być pewnym. Jeśli chodzi o finał to również mnie zaskoczył. Książka zakończyła się w taki sposób, że chciałoby się żeby powstała kontynuacja. Z pewnością sięgnę po inne książki autorki, ta zdecydowanie mnie do tego zachęciła. 

Bardzo mi się podoba kreacja bohaterów. Każdy jest inny, każdy ma własną historię do opowiedzenia. Mamy tutaj prawdziwą mieszankę: strzelca, kibola, dziewczynę, która spędziła sporo czasu w poprawczaku, hakera, dziewczynę, która chce uciec od znęcającego się nad nią chłopaka i dziennikarkę. Wydaje się, że nic ich nie łączy, ale każdy z nich ma coś na sumieniu. Osoby, które stworzyły grę w podchody wiedzą o nich wszystko. Bohaterowie muszą zmierzyć się z nieprzewidywalnymi wydarzeniami, ale także z samymi sobą. Stopniowo dowiadują się coraz więcej na swój temat, poznają się, bo w lesie mogą liczyć tylko na swoich towarzyszy. Czy jednak każdy z nich będzie grał uczciwie? O każdym z bohaterów czytałam z dużym zainteresowaniem. Oprócz teraźniejszych wydarzeń mamy tutaj także retrospekcje, dzięki którym poznajemy życie bohaterów, dowiadujemy się o nich więcej. Bardzo mi się podoba taki zamysł, bo pobudza to jeszcze bardziej naszą wyobraźnię, zaczynamy zastanawiać się czy coś łączy bohaterów i który z nich może nie być tym za kogo się podaje. Autorka jednak mnie zmyliła, nie każdego z bohaterów udało mi się prawidłowo ocenić. Nie da się ukryć, że każdy z nich ma sporo do opowiedzenia, a ich historie są bardzo interesujące. 

Styl pisania autorki jest lekki, książkę czyta się błyskawicznie. Narracja jest tutaj pierwszoosobowa, każdy z bohaterów jest narratorem. Ciekawym dodatkiem są retrospekcje, które tworzą fabułę jeszcze ciekawszą. 

"Gra" to świetny thriller, który wciąga od pierwszych stron. Ciężko mi było oderwać się od tej historii, mamy tutaj napięcie, zwroty akcji i ciekawych bohaterów. Pomysł na fabułę bardzo mi się podoba, wykonanie również. Książka jest jedną z lepszych jakie ostatnio przeczytałam, zachęciła mnie też do poznania innych powieści autorki. Jeśli lubicie takie klimaty to polecam "Grę", może Wy również zostaniecie wciągnięci w fabułę od samego początku. 

"Bo ludzie uparcie chcą widzieć w innych tylko dobro i uczciwość, nawet jeśli sami nie mają w sobie ani jednego, ani drugiego."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu:



środa, 28 września 2022

Akademia Dobra i Zła - Soman Chainani

Akademia Dobra i Zła - Soman Chainani

Tytuł: Akademia Dobra i Zła 

Autor: Soman Chainani

Wydawnictwo: Jaguar 

Cykl: Akademia Dobra i Zła 

Tom:

Ilość stron: 496


Dawno nie czytałam fantastyki, a przeglądając różne tytuły to właśnie ta książka zaciekawiła mnie najbardziej. Widziałam na jej temat sporo dobrych opinii, a jej opis jeszcze bardziej zachęcił mnie do lektury. Jest to książka skierowana raczej do młodszych czytelników, ale muszę przyznać, że i ja świetnie spędziłam z nią czas! 

Przyjaciółki Sofia i Agata rozpoczynają naukę w baśniowej Akademii Dobra i Zła. Dzieci w szkole uczą się jak być bohaterami lub czarnymi charakterami w baśniach. Sofia jest przekonana, że trafi do Akademii Dobra, odkąd pamięta uwielbia śliczne sukienki i spełnia sporo dobrych uczynków. Z kolei Agata woli czarne, workowate ubrania i izoluje się od świata i innych ludzi. Kiedy trafiają do Bezkresnej Puszczy okazuje się, że przeznaczenie zamienia ich losy. Piękna Sofia trafia do Akademii Zła, by uczyć się rzucania klątw i pielęgnacji brzydoty. Agata ląduje w Akademii Dobra, w której spotka się z pięknymi księżniczkami i książętami, będzie uczyć się etykiety i dbania o swój wygląd. Czy doszło do pomyłki? A może pokaże ona jakie naprawdę są obie dziewczyny?

Tak jak już wspomniałam, jest to książka skierowana do trochę młodszych czytelników, ale i dorośli świetnie mogą się przy niej bawić, ja zostałam wciągnięta w ten świat już od pierwszych stron. Podoba mi się pomysł z Akademią Dobra i Zła, z zainteresowaniem czytałam o magii, o wszystkich wykreowanych stworzeniach, o zamkach, wróżkach i strasznych wilkach. Jest to baśniowa opowieść, która bardzo przypadła mi do gustu. Bohaterowie uczą się w szkołach różnych dziedzin, aby najlepsi uczniowie mogli zostać postaciami z baśni. Książka opowiada oczywiście o dobru i złu, ale także o przyjaźni, miłości, zaufaniu i odkrywaniu samego siebie. Na początku wydaje nam się, że autor opisuje dobro i zło według schematów, w których to dobro jest piękne, a zło brzydkie. W późniejszych rozdziałach jednak dobro miesza się ze złem, nie jest już stereotypowo. W tej książce dzieje się naprawdę sporo, nie ma tu miejsca na nudę. Plusem jest też to, że autor nie raz zaskakuje nowymi wydarzeniami. Jedyne co mi się nie do końca spodobało to przedstawienie dobra jako piękne księżniczki, których głównym celem jest zdobycie księcia, a zła jako odrażające czarne charaktery, które muszą skończyć tylko w jeden sposób. Z drugiej jednak strony takie właśnie są baśnie, więc mogłam przymknąć na to oko i dać się porwać fabule. Fabule, która skłania czasem do przemyśleń, ale też bawi i wciąga w ten magiczny świat. Z pewnością sięgnę też po kolejne części. Ta zakończyła się w takim momencie, że od razu chciałabym zacząć czytać kolejną. ;)

Sofia i Agata to główne bohaterki tej książki. Różnią się od siebie bardzo, ale są najlepszymi przyjaciółkami. Sofia wierzy, że znajdzie w Akademii Dobra swojego wymarzonego księcia, natomiast dla Agaty chłopcy mogliby nie istnieć. Ich poglądy zostaną poddane niemałej próbie, bo Sofia trafia do Akademii Zła, a Agata do Akademii Dobra, co jest ogromnym zaskoczeniem dla wszystkich. Są przekonane, że doszło do pomyłki, ale czy na pewno? W nowym miejscu będą musiały zmierzyć się z wieloma problemami i po prostu wytrwać... Muszę przyznać, że polubiłam bohaterki i o każdej z nich czytałam z zainteresowaniem. Nie umiem wybrać czy losy Agaty czy Sofii bardziej mi się podobały, bo o jednej i drugiej z przyjemnością czytałam. Bohaterki pokazują, że dobro wcale nie musi być tak dobre, a zło tak złe jakby się wydawało. Tutaj jedno miesza się z drugim i nie wszystko jest oczywiste. Plusem są tu również postacie drugoplanowe. Wiele wnoszą do fabuły i sprawiają, że jest jeszcze ciekawsza. Z zainteresowaniem też czytałam o życiu w Akademii, o lekcjach, o czekającej bohaterów próbie... Mogłabym wiele więcej napisać o fabule, ale nie chcę zdradzać za dużo i zabierać Wam przyjemności z czytania. Jeśli lubicie fantastykę młodzieżową to polecam tę książkę, ja z chęcią sięgnę też po kolejne części. Ta zdecydowanie mnie do tego zachęciła. 

Polubiłam styl pisania autora, jest lekki i dobrze czytało mi się tę książkę. Miłym dodatkiem są rysunki na niektórych stronach, które zwracają uwagę. Narracja jest tutaj trzecioosobowa i taka właśnie świetnie tu pasuje. 

"Akademia Dobra i Zła" to bardzo ciekawy początek cyklu, który zachęcił mnie do poznania kolejnych części. To książka o dobru i złu, o przyjaźni, bólu, miłości i baśniach. Wciągnęła mnie od samego początku, z zainteresowaniem czytałam o losach dwóch przyjaciółek. Jest magicznie, baśniowo, jest tu ciekawie wykreowany świat. Dobrze spędziłam czas z tą książką i z przyjemnością wrócę jeszcze do poznanych bohaterów. 

"Tylko jeśli zniszczymy to, kim się nam wydaje, że jesteśmy, będziemy mogli docenić to, kim jesteśmy naprawdę". 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu:



wtorek, 20 września 2022

Uranova - Lenka Elbe

Uranova - Lenka Elbe

Tytuł: Uranova

Autor: Lenka Elbe

Wydawnictwo: Mova

Ilość stron: 440


Dawno już nie czytałam czeskich książek, ale ta bardzo zaciekawiła mnie swoim opisem. Do jej poznania zachęciły mnie również recenzje, w których pisano, że to książka dziwna i oryginalna. Lubię takie powieści, dlatego też byłam jej jeszcze bardziej ciekawa. Nie wiedziałam czego się spodziewać i w sumie to dobrze, bo autorka mocno mnie zaskoczyła. 

1968 rok. Henry i Angela są w udanym związku, ale pewne wydarzenie zmienia ich plany na wspólną przyszłość. Kobieta wyjeżdża do Czechosłowacji, aby odwiedzić rodzinę swojego ojca. Podczas rozmowy telefonicznej z narzeczonym wykrzykuje słowo "chleb" i kontakt się urywa. Angela zapada się pod ziemię i to dosłownie... Po wielu latach Henry nadal próbuje zmierzyć się z traumą. Odwiedza więc Jachymów - miasto pełne uzdrowisk, uranu, w którym zaginęła jego narzeczona. W podróży towarzyszy mu jego obecna partnerka Suzanne. Henry próbuje odkryć prawdę o mrocznej przeszłości, ale nie spodziewa się co jeszcze czeka go w tym miejscu...

Od razu mogę zdradzić, że zgadzam się z opiniami innych o tej książce. Jest z pewnością oryginalna, dziwna, ale przy tym w pewien sposób też intrygująca. Nie od razu wciągnęłam się w fabułę, ale z każdym kolejnym rozdziałem ta historia coraz bardziej mnie pochłaniała i ciekawiła. W tej książce mamy różne gatunki -  trochę fantastyki, horroru, ale mamy także absurd. Autorka porusza tu temat uranu, obozów dla więźniów politycznych, a wszystko to zostało tak wplecione w fabułę, że czyta się o tym z zainteresowaniem. Po tym jak bohaterowie docierają do Czechosłowacji zaczynają się dziać tak absurdalne rzeczy, że często nie wiedziałam co tak naprawdę się właśnie dzieje. I uważam to za duży plus tej książki, bo choć jest dziwna to jednak potrafi zaintrygować czytelnika i wciągnąć w fabułę. Nie da się ukryć, że to publikacja specyficzna, która nie każdemu przypadnie do gustu, ale moim zdaniem warto dać jej szansę, bo ma w sobie to "coś", co powoduje, że chce się czytać kolejne rozdziały.

Henry jest nauczycielem muzyki, który po zaginięciu narzeczonej ma pewną obsesję na "chleb". Nie spożywa go i nie wypowiada nawet tego słowa. Po latach leczenia jego terapeuta radzi mu wyjazd do Czechosłowacji, aby pogodził się z utratą Angeli. Henry wyrusza w podróż ze swoją aktualną partnerką, neurotyczną Suzanne do miasta, które od razu wydaje się dziwne. Prawie nikogo w nim nie ma, wokół same uzdrowiska i uran. Podczas tej podróży zmierzą się z rzeczami, o których nawet nie śnili... Nie da się ukryć, że wciągnęłam się w losy bohaterów. Są oni przerysowani, dziwni i nietypowi, ale taki właśnie jest ich urok. Ich historia nie jest schematyczna i przewidywalna, nie brakuje w niej absurdu, ironii, ale też humoru. Trzeba przyznać, że autorka miała naprawdę ciekawy pomysł na fabułę i postać Henry'ego, bo zdecydowanie opowieść o nim się wyróżnia. W mieście, w którym zatrzymali się bohaterowie nie brakuje promieniowania i dziwnych zjawisk, które trudno jest zrozumieć. Już sam opis miasta pobudza wyobraźnię, tworzy mroczny klimat, ale to co spotyka bohaterów jeszcze to potęguje. Zachęcam do poznania ich losów, bo są zdecydowanie nietuzinkowe i nieoczywiste. 

Styl pisania autorki jest trochę specyficzny (jak i cała ta książka), ale jak najbardziej zrozumiały i bardzo dobrze czyta się tę powieść. Mi bardzo przypadł do gustu. Narracja jest tutaj trzecioosobowa. 

"Uranova" to książka dziwna, oryginalna, ale też intrygująca. Mieszają się tutaj różne gatunki, nie brakuje absurdu, ale też ironii i odrobiny humoru. Nie jest dla każdego, ale jest w niej coś wyjątkowego co sprawia, że historia bohaterów wciąga. Dawno już nie czytałam takiej książki. Polecam ją osobom, które lubią takie nieoczywiste publikacje i chcą przeczytać coś "innego". 

"- Dobrze, dobrze, może durna jest jedna trzecia ludzi, ale tak było zawsze, to jakiś constans. Najniebezpieczniejsi są jednak ci, którzy tymi ludźmi potrafią manipulować."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję księgarni internetowej Tania Książka, w której znajdziecie sporo beletrystyki i literatury pięknej



poniedziałek, 5 września 2022

Pasierbica gangstera 2. Vendetta - Monika Magoska-Suchar

Pasierbica gangstera 2. Vendetta - Monika Magoska-Suchar
Tytuł: Pasierbica gangstera 2. Vendetta

Autor: Monika Magoska-Suchar

Wydawnictwo: Kobiece 

Cykl: Pasierbica Gangstera

Tom:


Pierwsza część tego cyklu zakończyła się w takim momencie, że z niecierpliwością czekałam na kontynuację. I w końcu jest! "Pasierbica gangstera" to nie jest zwykły mafijny romans. Dzieje się tutaj tak wiele, że aż nie chce się odkładać tych książek. No cóż, teraz z niecierpliwością czekam na tom trzeci. 

Tragiczne wydarzenie na jachcie zmieniło życie Chiary. Jej ukochany zginął, a ona została zmuszona do ślubu z jego bratem. Kobieta jest okrutnie traktowana przez swojego męża, czuje się coraz bardziej samotna. Chciałaby się od niego uwolnić, ale dobrze wie, co by jej wtedy groziło. Nieoczekiwanie z pomocą przychodzi jej tajemniczy Vittorio, który pragnie zemsty na rodzinie Candeloro. Mężczyzna niewiele zdradza na swój temat, nie chce pokazać jej nawet swojej twarzy, którą skrywa pod maską. Chiara nie wie czy może mu zaufać, ale tak naprawdę jest on jedyną osobą, która chce jej pomóc...

Nie sądziłam, że tak wciągnie mnie romans mafijny, że z niecierpliwością będę czekać na każdy kolejny tom! Jak już wspomniałam, nie jest to typowy romans. Tutaj dzieje się tak dużo, że do samego końca nie wiadomo czego się spodziewać. Akcja jest dość dynamiczna, ja nie nudziłam się ani przez chwilę, a historia bohaterów tak mnie wciągnęła, że książkę przeczytałam błyskawicznie. Odrobinę bardziej podobała mi się poprzednia część, ale ta również jest bardzo intrygująca! Co prawda od razu domyśliłam się kim jest nowy bohater Vittorio, ale autorka sama podsuwa nam wskazówki dotyczące jego postaci i nietrudno się domyślić. To jednak nie zepsuło mi  przyjemności z czytania, a nawet było wręcz przeciwnie. Mamy tutaj wątek zemsty, mafii, ale równie ważny, a nawet najważniejszy jest wątek o miłości. Każdy z nich został ciekawie przedstawiony i czyta się tę książkę z dużym zainteresowaniem, autorka nie raz zaskakuje. Jednak największym zaskoczeniem było zakończenie. Myślałam, że finału pierwszej części nie uda się przebić, a jednak się myliłam. No jak autorka mogła tak zakończyć tę część?! Kompletnie się tego nie spodziewałam, co za rollercoaster na sam koniec! Teraz jeszcze bardziej nie mogę się doczekać kolejnej części, bo chciałabym jak najszybciej się dowiedzieć jak autorka z tego wybrnie. ;)

W tej części Chiara jest inną kobietą. Po tym co ją spotkało zmieniła się i wydoroślała. Czuje się samotna i nieszczęśliwa. Jej mąż Marco traktuje ją jak przedmiot, przejął nad nią całkowitą władzę. I kiedy Chiara nie widzi już nadziei nagle pojawia się tajemniczy Vittorio, który za wszelką cenę chce jej pomóc i zwrócić jej wolność. Mężczyzna pogrywa sobie z rodziną Candeloro, nienawidzi Marca i chce się na nim zemścić. Zemsta jest jego celem, ale jak się okazuje nie tylko ona... Chiara boi się mu zaufać, nie wie nawet jak Vittorio wygląda, bo skrywa swoją twarz pod maską. Dziewczyna nie ma jednak innego wyjścia jak powierzyć swój los w jego ręce. Z kolei Marco chce pozbyć się Vittoria, pragnie jego śmierci. W końcu będzie musiał nadejść dzień, w którym zwycięży tylko jeden z nich... Każdy z bohaterów odgrywa tutaj ważną rolę. Większość polubiłam, ale Marca nie da się polubić tak samo zresztą jak jego ciotki, która wierzy w przepowiednie i wróżby. Ta dwójka mocno mnie irytowała, ale też nie wyobrażam sobie, że miałoby ich tu zabraknąć. To właśnie dzięki tym czarnym charakterom sporo się tutaj dzieje. :D Jeśli chodzi o Chiarę to współczułam jej nie raz i miałam nadzieję, że w końcu będzie szczęśliwa. Czy tak się stało? Tego nie zdradzę, ale przygotujcie się na niemałe zaskoczenie. 

Znam już styl pisania autorki i mi przypadł do gustu. Jest lekki, książkę czyta się naprawdę szybko. Narracja jest pierwszoosobowa, narratorami są Chiara, Vittorio i Marco. 

"Pasierbica gangstera 2. Vendetta" to bardzo dobra kontynuacja, w której sporo się dzieje. Nie brakuje tu miłości, zemsty, strachu i nadziei. To kolejna dobra część, w której zakończenie tak szokuje, że z niecierpliwością oczekuje się kolejnego tomu. Nie wiem co autorka przygotuje nam w kolejnym, ale z pewnością go przeczytam. Jeśli macie ochotę na nieoczywisty romans, w którym dużo się dzieje to polecam ten cykl. Warto jednak zacząć od pierwszej części. 

"Kimkolwiek był, czułam, że Vittorio Scorazzi zwiastował ogromne kłopoty dla rodziny Candeloro. Zastanawiałam się jedynie, co jego pojawienie się na Sardynii oznaczało dla mnie. Oby coś dobrego, bo limit doznanego przeze mnie zła już zdaje się na wyczerpaniu."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję księgarni internetowej Tania Książka, w której znajdziecie sporo ciekawej literatury obyczajowej i romansów. 



Copyright © 2016 Czytam wszystko. , Blogger