niedziela, 20 listopada 2022

Trzech gości w łódce plus wampir - Krzysztof Kotowski

Trzech gości w łódce plus wampir - Krzysztof Kotowski
Tytuł: Trzech gości w łódce plus wampir

Autor: Krzysztof Kotowski

Wydawnictwo: 5why Promotion 

Ilość stron: 491

Rok wydania: 2022 


Sięgnęłam po tę książkę, bo czytałam wiele pozytywnych opinii o twórczości autora. W wielu recenzjach zaznaczano, że styl pisania Krzysztofa Kotowskiego jest charakterystyczny i oryginalny, więc byłam bardzo ciekawa czy ja również się z nim polubię. Jest to moja pierwsza książka autora, ale też pierwsza tego wydawnictwa, o którym niewiele wcześniej słyszałam. 

Wiktor Maurycy Sobolewski to polski arystokrata urodzony w 1918 roku. Bierze udział w Powstaniu Warszawskim, natomiast po wojnie wraz ze swoją bandą zajmuje się przestępstwami na warszawskiej Pradze. Nie wiadomo jak potoczyłoby się dalej jego życie, bo pewnego wieczoru diametralnie się zmienia. Zostaje ugryziony przez tajemniczego mężczyznę i zamienia się w wampira. Od tej pory nic już nie jest takie samo, a Wiktor musi nauczyć się swojego nowego życia. Poznaje organizację pomagającą takim jak on, zostaje leśniczym, potem prywatnym detektywem, poznaje miłość swojego życia i zostaje wciągnięty w pułapki służb specjalnych. Wszystko to rozgrywa się na tle politycznych zmian nie tylko w Polsce, ale i na świecie. 

Muszę przyznać, że zupełnie nie wiedziałam czego mogę się spodziewać po tej książce. Zacznę może od tego, że jest to mieszanka różnych gatunków, bo mamy tutaj trochę thrillera, fantastyki, powieści politycznej, a nawet metafizycznej. Nie da się ukryć, że autor w świetny sposób połączył wszystkie te gatunki, dzięki temu jest ciekawiej i nie brakuje tu akcji. Pierwsze rozdziały nie były dla mnie łatwe. Jest w nich sporo informacji, np. dotyczących Indian, ale też przeskoki w czasie. Bohater opowiada nam o czymś, by zaznaczyć za chwilę, że wróci do tego później lub cofa się do innych wydarzeń. Później jednak akcja rozgrywa się już chronologicznie, więc zdecydowanie lepiej czytało się książkę. Fabuła jest naprawdę ciekawa. To opowieść wampira, który dzieli się swoją historią, a jest to historia bardzo interesująca. Sporo też opowiada o dziejach Polski, dużo tutaj też rozmyślań filozoficznych i refleksji. Mi akurat takie wstawki nie do końca odpowiadają, ale niektóre z nich czytałam jednak z dużym zainteresowaniem. Podobały mi się głównie wątki opowiadające o poznawaniu zwyczajów panujących pomiędzy wampirami, o relacji Wiktora z Agnieszką, jak również te, w których robiło się niebezpiecznie. Dużo się tutaj dzieje, bohater wplątuje się w różne niepokojące sytuacje. Troszkę mniej interesowały mnie szczegółowe informacje o służbach specjalnych, ale rozumiem, że było to potrzebne fabule. Nie jest to książka, którą czyta się szybko, wymaga trochę większego skupienia, ale trzeba przyznać, że historia bohaterów potrafi wciągnąć i zaciekawić. 

Głównego bohatera poznajemy bardzo dokładnie. Opowiada nam o swoim dzieciństwie, o wojnie i późniejszym życiu, w którym był przestępcą na warszawskiej Pradze. Kiedy zostaje wampirem wszystko się zmienia. Zaczyna rozumieć jak bardzo różni się od ludzi, jakie ograniczenia i możliwości wiążą się z tym, kim się stał. Na początku nie jest mu łatwo, ale z pomocą przychodzą mu starsze wampiry, które powoli wprowadzają go w ten nowy dla niego świat. Pojawia się także wątek miłosny, bo Wiktor zachowuje się w niezwykle inteligentnej Agnieszce. Nie spodziewają się jednak, że stali się pionkami w czyjejś grze i będą musieli znieść wiele bólu i cierpienia. Bohater przeżywa sporo różnych przygód, opowiada nam o zmianach w Polsce, o historii i swoich przemyśleniach. Muszę przyznać, że nie czytałam jeszcze takiej książki, zdecydowanie się ona wyróżnia. Mnie losy wampira Wiktora wciągnęły i dobrze się bawiłam czytając tę książkę. 

Styl pisania autora jest jak najbardziej zrozumiały, choć również charakterystyczny. To mix różnych gatunków, połączonych w ciekawy sposób. Sporo tutaj opisów i rozmyślań, które nie zawsze wydawały mi się potrzebne i interesujące, ale były też takie, które czytałam z zaciekawieniem. Narratorem jest tutaj Wiktor, opowiada nam swoją historię w taki sposób, że ma się wrażenie jakby z nami właśnie rozmawiał, co mi akurat się podobało. 

"Trzech gości w łódce plus wampir" to ciekawa książka, w której znajdziecie różne gatunki. Historia wampira Wiktora wciąga i intryguje, chce się wiedzieć co będzie dalej. Trochę za dużo tutaj opisów dotyczących polityki, historii i przemyśleń bohatera, ale nie zmienia to faktu, że książka jest interesująca. Opowiada o losach wampira, ale również o miłości, samotności, cierpieniu. Nie żałuję, że ją przeczytałam, a jeśli lubicie takie połączenie różnych gatunków to warto sprawdzić czy przypadnie Wam do gustu. 

"Samotność jest wówczas, gdy znikają mniejsze lub większe światy, z których czerpiemy to, co jest w stanie w nas zastygnąć na długo, czasem na zawsze."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję księgarni internetowej TaniaKsiazka.pl w której znajdziecie same ciekawe bestsellery.



wtorek, 15 listopada 2022

Nasz pierwszy rok - Marcel Moss

Nasz pierwszy rok - Marcel Moss
Tytuł: Nasz pierwszy rok 

Autor: Marcel Moss

Wydawnictwo: Filia 

Ilość stron: 350


Wiele razy wspominałam o tym, że bardzo lubię książki Marcela Mossa i sięgam po nie w ciemno. Tym razem autor mnie zaskoczył, bo zdecydował się napisać coś nowego. Nie jest to thriller, do których Marcel Moss nas przyzwyczaił, a powieść Young Adult. Czy książka skierowana do młodzieży również mi się spodobała?

Sebastian stracił niedawno bliską mu osobę i ciężko mu uporać się z depresją. Postanawia wyjechać na wieś do znajomych jego rodziców i przemyśleć kilka spraw. Spotyka tam Kevina, którego nie widział od wielu lat. Znajomy z dzieciństwa również przechodzi ciężkie chwile, ale obecność Sebastiana wiele zmienia. Chłopcy przekonują się, że nawet podczas największego smutku można jeszcze doświadczyć szczęścia. Jednak czy będą potrafili przezwyciężyć trudne doświadczenia i na nowo otworzyć swoje serca?

Zabrałam się za tę książkę wiedząc, że jest to kontynuacja losów Sebastiana. Nie czytałam poprzedniej części, ale ta i tak była dla mnie jak najbardziej zrozumiała. Na pewno nadrobię poprzedni tom, bo chciałabym poznać tę historię dokładniej. Zacznę może od tego, że na początku nie do końca wiedziałam co myśleć o tej książce. Powieści autora przyzwyczaiły mnie do szokujących wydarzeń i zwrotów akcji, a ta zupełnie się od nich różni. Opowiada o miłości pomiędzy dwoma chłopcami, jest spokojna i często też poruszająca. Muszę przyznać, że wolę jednak książki Marcela Mossa w tym bardziej mrocznym wydaniu, ale ta również okazała się ciekawa. Oprócz głównego wątku o miłości pomiędzy chłopcami, mamy tutaj także sporo o stracie i bólu, ale także o nadziei i szansie. Na początku nie do końca wciągnęłam się w fabułę, ale później coraz bardziej byłam ciekawa tej historii, a końcówka okazała się najlepsza, choć też najbardziej poruszająca. Interesującym dodatkiem do fabuły jest pisany przez Sebastiana "Dziennik Alternatywnej Rzeczywistości", w którym opisywał swoje wymarzone życie z bliskimi, których stracił. Ogólnie nie przepadam za takimi wstawkami opisującymi wyobraźnię/sny bohaterów, ale tutaj okazało się to naprawdę dobrym pomysłem. I jak się okazało, jest to również ważny element całej fabuły. Historia Sebastiana i Kevina jest warta poznania i choć bardziej wolę thrillery autora to ta książka również mi się spodobała. Na pewno też nadrobię poprzednią część, bo czytałam opinie, że też jest poruszająca. 

Sebastian to młody chłopak, który stracił niedawno bliską mu osobę. Ciężko mu się pozbierać, więc postanawia wyjechać na wieś. Na wsi mieszka jego przyjaciel z dzieciństwa Kevin. To dziewiętnastoletni chłopak, który pomaga rodzicom w prowadzeniu pensjonatu. Ku zaskoczeniu wszystkich rzucił studia i wrócił do rodzinnej miejscowości i nikt nie wie co mu się przytrafiło. Chłopcy coraz lepiej się dogadują, zaczynają się sobie zwierzać, dzielą się swoimi smutnymi doświadczeniami. Powoli ich relacja się zacieśnia, ale obaj nie są jeszcze gotowi na coś poważniejszego. Oboje mają za sobą trudny czas, nie pogodzili się jeszcze z tym co ich spotkało. Ich ponowne spotkanie po latach daje jednak nadzieję na to, że mogą być jeszcze szczęśliwi, ale czy będą potrafili przezwyciężyć traumę? Muszę przyznać, że choć na początku nie do końca wciągnęłam się w losy bohaterów to później czytałam o nich z zainteresowaniem. Ich historia pokazuje, że warto jest otworzyć swoje serce na nowo, że nie można przez cały czas rozpaczać i jak ważne jest wsparcie innych. Mnie ich losy poruszyły i myślę, że nie jedną osobę mogą skłonić do przemyśleń. 

Bardzo lubię styl pisania autora. Jest lekki, nie ma zbędnych opisów, książkę czyta się błyskawicznie. Tutaj narratorem jest Sebastian, a w niektórych rozdziałach również Kevin. 

"Nasz pierwszy rok" to książka zupełnie inna od znanych mi powieści autora. Skierowana jest do młodzieży i opowiada o miłości, jest spokojna i poruszająca. To ciekawa historia, w której nie brakuje bólu, ale również nadziei. Chociaż bardziej lubię thrillery autora to jednak ta książka również mi się spodobała i mam ochotę sięgnąć również po poprzednią część. Ta porusza ważne tematy, może skłonić do przemyśleń. Moim zdaniem warto poznać historię Sebastiana i Kevina, ale lepiej jednak zacząć od poprzedniej części. ;)

"Prawdziwa miłość jest jak fundamenty, na których można budować silną relację. Chwilowe zauroczenie to za mało, by stworzyć coś trwałego."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu:



wtorek, 8 listopada 2022

Wieża strachu - Przemysław Borkowski

Wieża strachu - Przemysław Borkowski
Tytuł: Wieża strachu

Autor: Przemysław Borkowski

Cykl: Prokuratur Gabriela Seredyńska

Tom:

Ilość stron: 393


"Wieża strachu" to trzecia część cyklu o Gabrieli Seredyńskiej. Nie czytałam poprzednich tomów, ale jak się okazało, można przeczytać ten bez znajomości wcześniejszych. Oczywiście z chęcią je nadrobię, bo ta część zdecydowanie mnie do tego zachęciła! 

Na trzydziestym piętrze ekskluzywnego apartamentowca policjanci odnajdują zwłoki kobiety i mężczyzny. Wydaje się, że to typowa zbrodnia małżeńska, ale kolejne odkrycia sugerują, że stało się tutaj coś zupełnie innego. Prokurator Gabriela Seredyńska zajmuje się tą sprawą i jest coraz bardziej zaskoczona pojawiającymi się tropami. Niespodziewanie pojawia się świadek zdarzenia, ale jego zeznania jeszcze bardziej wszystko mieszają. Nic nie jest takie, jakim się wydaje, pojawia się coraz więcej pytań i niepewności. Czy uda się rozwiązać tę sprawę?

Opis książki bardzo mnie zaciekawił. Okazało się jednak, że tak naprawdę zdradza on niewiele, że fabuła ma zdecydowanie więcej do zaoferowania. Nie spodziewałam się kompletnie tego co tutaj dostałam. Dawno już nie czytałam takiej książki, która tak bardzo mieszała mi w głowie. Fabuła jest tak niepokojąca i tak świetnie skonstruowana, że nie wiadomo w co wierzyć. Czytając tę książkę co chwilę zastanawiałam się o co tu tak naprawdę chodzi. Jeden z głównych bohaterów zaczyna coraz bardziej dziwnie się zachowywać. Kwestionuje rzeczywistość, nie wie już czy to co go otacza jest realne, czy jest to wytworem jego umysłu. To właśnie ten wątek sprawia, że sami już nie wiemy czy to co czytamy naprawdę spotyka bohatera czy nie. Ma on związek z morderstwami, więc tym bardziej jest się ciekawym co się wydarzyło i kto za wszystkim stoi. Autor co chwilę nas czymś zaskakuje, nie brakuje tu niepewności i tajemnic. Do samego końca nie wiedziałam co się tak naprawdę stało, a finał był dla mnie dużym zaskoczeniem. Przemysław Borkowski miał świetny pomysł na fabułę, która mnie wciągnęła bez reszty. Na pewno nadrobię też poprzednie części, bo ta bardzo mi się spodobała. 

Bohaterowie tej książki są ciekawie wykreowani. Prokurator Gabriela Seredyńska jest bystrą i nieustępliwą kobietą, którą da się polubić. Śledztwo, które prowadzi robi się coraz bardziej skomplikowane, ale Seredyńska powoli odkrywa szokującą prawdę. Jednym z bohaterów jest Krystian, który wątpi w realność tego co go otacza. Nie wie już co jest realne, a co nie. Sporo w książce jego rozważań na temat egzystencji i realności świata, ale mnie one nie nudziły. Moim zdaniem uzupełniały i tak ciekawą już fabułę. Krystian jest bohaterem, którego zachowanie nie jest normalne. Jest coraz bardziej odrealniony, nie wychodzi z domu, kwestionuje wszystko wokół. Byłam bardzo ciekawa jego dalszych losów, od których ciężko było mi się oderwać. Zarówno jego wątek jak i ten dotyczący śledztwa bardzo mi się podobały. Jaki związek z morderstwem ma Krystian? To właśnie w jego mieszkaniu odnaleziono zwłoki. On jednak nie jest w stanie udzielić zadowalającej odpowiedzi. Gabriela Seredyńska musi znaleźć inny sposób na poznanie prawdy. 

Akcja tutaj toczy się dwutorowo. Niektóre rozdziały opowiadają o śledztwie, a inne o wydarzeniach sprzed tragicznego wypadku. Bardzo lubię styl pisania autora, jest lekki i przystępny. Pomimo wielu rozważań bohatera książkę czyta się błyskawicznie. Narracja jest trzecioosobowa. 

"Wieża strachu" to świetna i wciągająca książka, która jest nieoczywista do samego końca. Zaskakuje, niepokoi i intryguje od pierwszych stron. Opowiada nie tylko o śledztwie, ale także o meandrach umysłu, o zwątpieniu w realność świata. Bardzo mi się podoba pomysł na fabułę i jej wykonanie, lubię takie zaskakujące książki. Na pewno nadrobię też poprzednie części tego cyklu, bo ten zdecydowanie mnie do tego zachęcił. 

"Czy to wszystko też mu się przyśniło? Czy wymyślił to sobie, stojąc teraz nad przepaścią? Problem w tym, że wyglądało to wszystko bardzo prawdziwie, jakby naprawdę się zdarzyło."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu:



piątek, 28 października 2022

Pani Labiryntu - Magda Knedler

Pani Labiryntu - Magda Knedler
Tytuł: Pani Labiryntu

Autor: Magda Knedler

Wydawnictwo: Otwarte 

Ilość stron: 374


Książka zaciekawiła mnie przede wszystkim swoim opisem. To retelling mitu o Minotaurze, więc jeśli lubicie mitologię grecką to jest to lektura dla Was. Autorka opowiedziała nam znaną historię Minotaura i Ariadny na nowo i w bardzo ciekawy sposób! Lubię takie klimaty, dlatego też byłam bardzo ciekawa tej książki. 

W starożytnej Krecie władzę sprawuje okrutny Minos, który oddaje cześć olimpijskim bogom. To dla nich organizuje krwawe igrzyska, które nie podobają się jego córce Ariadnie. Dziewczyna od dziecka czuje silną więź z przyrodą i pradawną boginią, coraz częściej też sprzeciwia się rządom ojca. Kiedy odkrywa tajemnicę Labiryntu odkrywa też szokującą prawdę i zaczyna rozumieć czym jest prawdziwe zło...

Mit o Minotaurze jest większości dobrze znany. To właśnie na jego fundamencie autorka stworzyła nową i bardzo interesującą opowieść o sile kobiet, o buncie, o walce dobra ze złem. Muszę przyznać, że rzadko czytam retellingi, ale zdecydowanie muszę to nadrobić. Ta książka zachęca do ich poznania i sprawia, że chce się więcej. Bardzo mnie wciągnęła, od razu zaangażowałam się w losy Ariadny i z dużym zainteresowaniem o niej czytałam. Nie brakuje w tej książce znanych nam bohaterów z mitologii, którzy odegrają tutaj ważne role. Podoba mi się wersja autorki, w której poznajemy bohaterów z innej perspektywy, a także ich odczucia i emocje. Mamy w tej historii mroczny klimat, czasem jest brutalnie, ale nie brakuje też miłości. Autorka świetnie przedstawiła nam swoją wersję, teraz jestem bardzo ciekawa innych jej książek. Ta spodoba się nie tylko fanom mitologii, bo ma w sobie te wszystkie elementy, które sprawiają, że historia wciąga od pierwszych stron. Magda Knedler w interesujący sposób połączyła wątki historyczne z wykreowaną przez siebie opowieścią, dzięki czemu otrzymujemy taką książkę, która na dłużej zapadnie w pamięć. 

Główną bohaterką jest Ariadna. Dziewczyna od dziecka interesuje się przyrodą i wszystkim co ją otacza. Wierzy w Wielką Boginię i zaczyna rozumieć co ją z nią łączy. Coraz śmielej sprzeciwia się ojcu, aż zostaje przez niego zesłana do tajemniczego Labiryntu, który znajduje się pod podłogami pałacu. Dużo mówi się o tym, że mieszka tam straszny Minotaur, że giną tam ludzie. Ariadna odkrywa prawdę, która jest dla niej niezwykle szokująca. Udaje jej się też wyjść z Labiryntu, w którym poznała prawdziwe zło i odkryła kim jest ona sama. Będzie musiała zmierzyć z wieloma przeciwnościami, aby mogła zaznać lepszego życia. Otacza ją niesprawiedliwość i wszechobecne zło. Ariadna na początku historii jest dzieckiem. Ciekawskim, trochę wścibskim. Jednak później dorasta, jej zachowanie się zmienia, jest dojrzalsze. Polubiłam tę bohaterkę i z zainteresowaniem śledziłam jej losy. Również pozostali bohaterowie są świetnie wykreowani. Ich historia wywołuje sporo emocji, ale też skłania do przemyśleń. Cieszę się, że mogłam poznać wersję znanego mitu z innej perspektywy, bo ta wersja jak najbardziej do mnie przemawia. Świetnie spędziłam czas z tą książką i z chęcią jeszcze kiedyś do niej wrócę. 

Styl pisania autorki bardzo przypadł mi do gustu. Jest plastyczny, barwny, a przy tym lekki. Nawet opisy mi się podobały, zdecydowanie pobudzały wyobraźnię. Poznajemy tę historię z perspektywy Ariadny, to ona jest tutaj narratorką. I ma to wiele plusów, taka narracja świetnie tutaj pasuje. 

"Pani Labiryntu" to bardzo intrygująca książka, która jest retellingiem znanego nam mitu. To historia opowiedziana na nowo, w której nie brakuje emocji i ciekawych bohaterów. Dałam się jej porwać, z zainteresowaniem czytałam każdy rozdział. To opowieść o sile, odwadze, niesprawiedliwości i walce dobra ze złem. Opowieść, którą zdecydowanie warto poznać. 

"Nigdy nie jest tak, że ma się wszystko. Zawsze jest wybór, zawsze jest zysk i zawsze strata."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu:



piątek, 21 października 2022

Nie nazywaj tego kultem - Sarah Berman

Nie nazywaj tego kultem - Sarah Berman
Tytuł:
Nie nazywaj tego kultem

Autor: Sarah Berman

Wydawnictwo: Mova 

Ilość stron: 448

Rok wydania: 2022


Lubię reportaże, również takie opisujące nieznane mi wydarzenia. Muszę przyznać, że nie słyszałam o NXIVM, więc byłam bardzo ciekawa tego co przedstawiła nam tutaj autorka. Dzięki tej książce wiem już dość sporo o tej dziwnej organizacji... 

NXIVM miało być organizacją coachingową zajmującą się samorozwojem. Sprawnie pozyskiwała nowych klientów i coraz bardziej się rozwijała. W rzeczywistości jednak była to sekta, w której władze sprawował jeden człowiek. To on wraz z innymi członkami decydował o losie kobiet, szantażował, stosował przemoc psychiczną i kary cielesne, ale też wykorzystywał seksualnie. Młode kobiety wierząc, że będą się w tej organizacji rozwijać, wpadały w sidła. Tysiące osób miało związek z NXIVM, między innymi hollywoodzkie gwiazdy, biznesmeni, celebryci...

Reporterka Sarah Berman szczegółowo opisuje nam NXIVM. Na początku nie czytało mi się książki łatwo. Opowiada o funkcjonowaniu organizacji, o szkoleniach, o werbowaniu nowych członków. Rozumiem jednak, że było to potrzebne, aby móc w pełni poznać i zrozumieć opisywane wydarzenia. Kolejne rozdziały opowiadały o kobietach, które zostały oszukane i skrzywdzone. Te rozdziały były dużo ciekawsze, ale nie da się ukryć, że również wstrząsające i szokujące. Opisują okrucieństwo i uzależnienie człowieka, brutalne traktowanie. Jestem w szoku, że jeszcze nie tak dawno działy się takie rzeczy. Handel ludźmi, głodzenie, naznaczanie, przemoc, szantaż, niszczenie czyjegoś życia - wszystko to było w NXIVM dobrze znane. Założyciel organizacji Keith Raniere uważał się za pana, który może rządzić swoimi niewolnicami, które musiały być mu posłuszne. Ciężko uwierzyć, że tak wiele kobiet dało się wciągnąć w tę pułapkę, a rezygnacja z członkostwa nie była prosta. Przez dziesięciolecia ludzie odpowiedzialni za to okrucieństwo unikali oskarżeń, ale w końcu szokująca prawda została wyjawiona. 

Czytając tę książkę miałam różne myśli w głowie. Byłam też zła, przerażona i nie raz zszokowana. Autorka ze szczegółami opowiedziała nam historię NXIVM i osób związanych z tą organizacją, a jest ich sporo. Na pierwszych stronach mamy przedstawione nazwiska osób, o których tu przeczytamy i wyjaśnienie kim są i jaki mają w tym udział. Jest to pewnego rodzaju ułatwienie, jeśli chcemy na szybko sprawdzić konkretną osobę. Autorka przytacza w książce rozmowy z wieloma kobietami, które miały związek z NXIVM. Ich wypowiedzi często szokują, aż strach pomyśleć, że to co opowiadają naprawdę się wydarzyło. Były kontrolowane, miały mieć odpowiednią wagę, odpowiednią długość włosów, a ich jednym partnerem mógł być Raniere. Sam miał wiele kobiet, ale każda z nich musiała być wierna tylko jemu... Autorka opisuje tutaj także sam proces rekrutacji i dołączania nowych osób, wszystko zostało dokładnie opisane. Nie da się nie zauważyć, że Sarah Berman wykonała kawał dobrej roboty, dzięki czemu mogła dokładnie odtworzyć nam tę historię. Historię, która szokuje i niestety wydarzyła się naprawdę. 

Nie jest to łatwa książka, którą szybko się przeczyta ze względu na jej tematykę i na sposób w jaki została napisana. Autorka choć używa przystępnego języka to opisała wszystko szczegółowo, co wymaga większego skupienia. Ciekawym dodatkiem są zdjęcia na końcu, które przedstawiają osoby tutaj opisane. 

"Nie nazywaj tego kultem" to bardzo ciekawy reportaż o organizacji, która pod przykrywką samorozwoju ukrywała przerażające tajemnice. Przedstawia nam okrucieństwo, niewolnictwo i losy skrzywdzonych osób. Wszystko to jeszcze niedawno miało miejsce. Nie słyszałam o NXIVM, ale dzięki tej książce wiem sporo o tych przerażających wydarzeniach. Jeśli lubicie reportaże to myślę, że warto przeczytać tę publikację. 

"Istnieje kilka teorii na temat tego, dlaczego tak wiele bystrych kobiet, ambitnych kobiet wywróciło swoje życie do góry nogami, aby się stać częścią haremu Raniere'a. Specjalista do spraw sekt Steven Hassan mówi, że Raniere używał programowania neurolingwistycznego (NLP) w celu pozostawienia odpowiednich sugestii w podświadomości kobiet."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję księgarni internetowej Tania Książka, w której znajdziecie sporo ciekawych tytułów z gatunków takich jak kryminał, sensacja i thriller.



poniedziałek, 10 października 2022

Gra - Sara Antczak

Gra - Sara Antczak
Tytuł: Gra

Autor: Sara Antczak

Wydawnictwo: Filia 

Ilość stron: 471


Thrillery uwielbiam, więc jak tylko przeczytałam opis tej książki to wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Zapowiadał naprawdę ciekawą lekturę i taka też właśnie była! To jedna z tych książek, od których ciężko się oderwać. To również jedna z lepszych, jakie ostatnio czytałam. 

Sześcioro różnych osób postanawia wziąć udział w tajemniczej grze. Zjawiają się w lesie i mają rozpocząć grę w podchody. Wydaje się, że nic ich nie łączy, pochodzą z różnych środowisk, ale jednak mają ze sobą coś wspólnego. Nie spodziewają się, że gra w podchody zamieni się w grę o przetrwanie... Kto za tym wszystkim stoi i jaki ma w tym cel? 

Od razu mogę zdradzić, że książka wciągnęła mnie od pierwszych stron i do samego końca czytałam ją z ogromnym zainteresowaniem. Autorka stworzyła taką historię, od której ciężko się oderwać. Nie brakuje tu emocji, nie wiadomo czego się spodziewać i co chwilę dzieje się coś zaskakująco. Od pierwszych stron wyczuwa się tutaj mroczną atmosferę, akcja rozgrywa się w tajemniczym lesie, w którym kiedyś zaginęło już kilka osób. Bohaterowie mają zagrać w podchody, jednak z czasem zaczynają rozumieć, że chodzi tu przede wszystkim o przetrwanie. Ktoś sprytnie wszystko zaplanował i to z najdrobniejszymi szczegółami, a ucieczka jest niemożliwa. Uwielbiam takie klimaty i z pewnością ta książka trafi do tych najlepszych tego roku. Jest w niej to, czego szukam w thrillerach - napięcie, zwroty akcji i dynamiczna, wciągająca fabuła. Do samego końca nie wiedziałam jak zakończy się ta historia, bo tutaj niczego nie można być pewnym. Jeśli chodzi o finał to również mnie zaskoczył. Książka zakończyła się w taki sposób, że chciałoby się żeby powstała kontynuacja. Z pewnością sięgnę po inne książki autorki, ta zdecydowanie mnie do tego zachęciła. 

Bardzo mi się podoba kreacja bohaterów. Każdy jest inny, każdy ma własną historię do opowiedzenia. Mamy tutaj prawdziwą mieszankę: strzelca, kibola, dziewczynę, która spędziła sporo czasu w poprawczaku, hakera, dziewczynę, która chce uciec od znęcającego się nad nią chłopaka i dziennikarkę. Wydaje się, że nic ich nie łączy, ale każdy z nich ma coś na sumieniu. Osoby, które stworzyły grę w podchody wiedzą o nich wszystko. Bohaterowie muszą zmierzyć się z nieprzewidywalnymi wydarzeniami, ale także z samymi sobą. Stopniowo dowiadują się coraz więcej na swój temat, poznają się, bo w lesie mogą liczyć tylko na swoich towarzyszy. Czy jednak każdy z nich będzie grał uczciwie? O każdym z bohaterów czytałam z dużym zainteresowaniem. Oprócz teraźniejszych wydarzeń mamy tutaj także retrospekcje, dzięki którym poznajemy życie bohaterów, dowiadujemy się o nich więcej. Bardzo mi się podoba taki zamysł, bo pobudza to jeszcze bardziej naszą wyobraźnię, zaczynamy zastanawiać się czy coś łączy bohaterów i który z nich może nie być tym za kogo się podaje. Autorka jednak mnie zmyliła, nie każdego z bohaterów udało mi się prawidłowo ocenić. Nie da się ukryć, że każdy z nich ma sporo do opowiedzenia, a ich historie są bardzo interesujące. 

Styl pisania autorki jest lekki, książkę czyta się błyskawicznie. Narracja jest tutaj pierwszoosobowa, każdy z bohaterów jest narratorem. Ciekawym dodatkiem są retrospekcje, które tworzą fabułę jeszcze ciekawszą. 

"Gra" to świetny thriller, który wciąga od pierwszych stron. Ciężko mi było oderwać się od tej historii, mamy tutaj napięcie, zwroty akcji i ciekawych bohaterów. Pomysł na fabułę bardzo mi się podoba, wykonanie również. Książka jest jedną z lepszych jakie ostatnio przeczytałam, zachęciła mnie też do poznania innych powieści autorki. Jeśli lubicie takie klimaty to polecam "Grę", może Wy również zostaniecie wciągnięci w fabułę od samego początku. 

"Bo ludzie uparcie chcą widzieć w innych tylko dobro i uczciwość, nawet jeśli sami nie mają w sobie ani jednego, ani drugiego."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu:



Copyright © 2016 Czytam wszystko. , Blogger