poniedziałek, 20 stycznia 2020

Siostry - Bernard Minier

Siostry - Bernard Minier
Tytuł: Siostry

Autor: Bernard Minier

Wydawnictwo: Rebis

Ilość stron: 358

Miałam ochotę na jakiś thriller albo kryminał i wybór padł na "Siostry". Na początku pomyślałam, że nie znam autora i jego twórczości, ale jednak kojarzę kilka jego książek, takich jak: "Bielszy odcień śmierci", "Krąg"czy "Noc". Okazało się również, że "Siostry" to już piąta część cyklu o Martinie Servazie, więc mam do nadrobienia poprzednie części.

W 1993 roku zostają odnalezione zwłoki dwóch sióstr, które ubrane były w komunijne sukienki i siedziały przywiązane do drzew naprzeciwko siebie. W śledztwie bierze udział Martin Servaz, dla którego to pierwsza tak poważna sprawa. Podejrzenie pada na pisarza Erika Langa, siostry były jego wielkimi fankami. Okazuje się również, że zbrodnia przypomina fabułę jego książki, w której doszło do bardo podobnego morderstwa. Śledztwo zostaje zakończone, ale Servaz ma wrażenie, że coś im jednak umknęło w tej sprawie. Po dwudziestu pięciu latach od tych strasznych wydarzeń Lang znajduje zwłoki swojej żony. Dochodzenie prowadzi Servaz, dawne wątpliwości powracają i stają się obsesją. Czy obie te sprawy mogą się w jakiś sposób łączyć? Czy sprawa sióstr na pewno została zakończona?

Kiedy sięgałam po tę książkę to nie wiedziałam, że to piąta część cyklu. Miałam pewne obawy czy wszystko będzie dla mnie zrozumiałe, ale okazało się, że można przeczytać tę pozycję bez znajomości poprzednich tomów. Jednak są tutaj też wspominane wydarzenia z pozostałych części, więc jednak dobrze byłoby wcześniej poznać wcześniejsze publikacje autora. Już sam początek powieści bardzo mnie zaintrygował, później byłam coraz bardziej ciekawa kolejnych rozdziałów. To nie jest książka, w której jest bardzo szybkie tempo i w której co chwilę pojawiają się zaskakujące sytuacje, a mimo tego jednak fabuła wciąga coraz bardziej. Najpierw mamy sprawę zabójstwa sióstr i wydaje się, że już wszystko w niej zostało wyjaśnione. Po dwudziestu pięciu latach okazuje się jednak, że nic nie jest takie oczywiste. Kolejne zabójstwo uświadamia policjantom, że nie wszystko w przeszłości zostało dokładnie sprawdzone. Fabuła skupia się głównie na odnalezieniu mordercy, na prowadzonym dochodzeniu. Mamy również wątek dotyczący Servaza, jego życia prywatnego. Czuć w tej książce nutkę niepewności i niepokoju, tak naprawdę nie wiedziałam co myśleć o całej tej sprawie. Byłam ciekawa zakończenia i okazało się, że totalnie mnie zaskoczyło. Spodziewałam się różnych rozwiązań, ale o takim nawet nie pomyślałam. Autor stworzył naprawdę niebanalną intrygę, która potrafi wciągnąć i zaskoczyć. Właśnie takie nieoczywiste zakończenia lubię. Takie, których zupełnie się nie spodziewam. Kiedy już wydaje się nam, że wiemy jaki jest finał, okazuje, że pojawia się niespodziewany zwrot akcji, że to jeszcze nie koniec tej historii.

Głównego bohatera poznajemy najpierw jako młodego policjanta, dla którego sprawa zamordowanych sióstr jest jego pierwszą. Wtedy dopiero się wszystkiego uczy, ma też pewne zastrzeżenia do pracy swoich kolegów. Po dwudziestu pięciu lat Servaz jest kapitanem i to on prowadzi śledztwo dotyczące zabójstwa żony pisarza. Przez te wszystkie lata nie zapomniał o sprawie sióstr, miał od zawsze wątpliwości czy wszystko wtedy zostało dobrze sprawdzone. Okazuje się, że przeszłość powraca, po tylu latach policjant dostrzega wiele powiązań z tą pamiętną sprawą. Za wszelką cenę stara się rozwiązać zagadkę, chce odszukać mordercę. Jego sprawy osobiste też nie są takie, jakie powinny być. Będąc młodym policjantem miał żonę i córkę, później po latach mieszka sam z synem. Nie do końca wiem dlaczego tak się stało, ale o tym można przeczytać w poprzednich częściach, więc na pewno je nadrobię. Podoba mi się pomysł z tym, że zbrodnie miały związek z książkami Langa, że to w książkach Servaz szuka podpowiedzi. Do tej pory nie spotkałam się z czymś takim i było to dla mnie ciekawe.

Narracja w książce jest trzecioosobowa. Jeśli chodzi o styl pisania autora to jest zrozumiały, ale nie należy do tych bardzo lekkich. Jest tutaj trochę opisów i można czasem pomyśleć, że niektóre rozdziały są trochę przegadane, ale wszystko to jednak opisuje toczące się śledztwo, więc mnie to nie nudziło. Pojawia się również kilka rozdziałów, w których poznajemy myśli tajemniczej osoby, a ja lubię takie dodatki do opisywanej historii. Mnie fabuła wciągnęła, ale to zakończenie było najbardziej emocjonujące.

"Siostry" to książka, która wciąga i intryguje. Nie wiadomo czego się spodziewać, a finał tej historii mocno zaskakuje. To opowieść nie tylko o zabójstwie, ale także o szaleństwie, o chorym uwielbieniu, o idealizowaniu drugiej osoby. Z chęcią przeczytam poprzednie części tego cyklu, ciekawa jestem czy też będą tak ciekawe.

"Ale ludzie się nie zmieniają, wszyscy sądzą, że ich system wartości jest właściwy, że postępują słusznie. Nikt nigdy nie uważa, że to jego rozmówca ma rację, a on sam się myli, prawda, kapitanie?"

"Żyj tym życiem, synu. Żyj nim ze wszystkich sił. W pełni, całkowicie, łapczywie. Smakuj każdą minutę. Każdą chwilę. Bo to życie jest wszystkim, co masz. Nie musisz się wstydzić tego, kim jesteś ani co zrobiłeś. Jesteś dobry."

wtorek, 14 stycznia 2020

Podsumowanie grudnia.

Podsumowanie grudnia.


Trochę się spóźniłam z podsumowaniem, ale chciałam je dodać, więc dziś się pojawia. W grudniu udało mi się przeczytać 5 książek, obejrzałam też 2 filmy.


Książki:


1. Mała księga złego nastroju - Lotta Sonninen
2. Europa. Najpiękniejsza opowieść - Marcin Libicki
3. Opowieści wigilijne. Nawiedzony dom - Charles Dickens
4. Iskierka nadziei - Anna Szczęsna
5. Życie i przygody Świętego Mikołaja - L. Frank Baum




Filmy:

1. X-Men: Apocalypse (2016)
2. Irlandczyk (2019)



Czas na krótkie podsumowanie całego roku. W porównaniu z poprzednim rokiem teraz przeczytałam mniej książek, bo z tego co wyliczyłam było ich 54 + książki dla dzieci, których nie dodawałąm do podsumowań i teraz też ich nie policzyłam. Dla przykładu - w 2017 było ok. 68 książek, a w 2018 roku było ich ok. 88. Liczę na to, że w nowym roku będzie ich jeszcze więcej, chociaż te 54 książki też mnie zadowalają.

Trudno mi zawsze wybrać najlepsze książki roku i do tej pory tego nie robiłam, ale tym razem chciałabym wspomnieć o tych, które najbardziej zapadły mi w pamięć.

1. Porcelanowy świat ciszy - Agnieszka Monika Polak (patronat)
2. Letnia noc - Dan Simmons
3. Uwikłani. Tom 2 - Adriana Rak
3. The Radium Girls. Mroczna historia promiennych kobiet Ameryki - Kate Moore
4. Nie ma światła w ciemności - Claire Contreras
5. Świetnie się bawię w twoich snach - Izabela Skrzypiec-Dagnan
6. Prędkość ucieczki - Remigiusz Mróz
7. Anonimowa dziewczyna - Sarah Pekkanen, Greer Hendricks
8. Folwark komendanta - Norbert Grzegorz Kościesza


W 2019 roku obejrzałam 22 filmy.W tym roku postanowiłam obejrzeć ich więcej, zobaczymy czy mi się to uda. Planuję również nadrobić kilka seriali i zacząć jakieś nowe, jeśli oglądaliście jakiś ciekawy to podzielcie się tytułem w komentarzu. ;)

Jaki był Wasz grudzień i cały rok? Jesteście zadowoleni z wyników? ;)

piątek, 10 stycznia 2020

Cicha noc. Świąteczne opowiadania kryminalne - praca zbiorowa

Cicha noc. Świąteczne opowiadania kryminalne - praca zbiorowa
Tytuł: Cicha noc. Świąteczne opowiadania kryminalne

Autor: praca zbiorowa

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Ilość stron: 323

Książka zainteresowała mnie już wtedy, gdy zobaczyłam ją w zapowiedziach. Bardzo lubię klasykę kryminału brytyjskiego, więc uznałam, że to może być lektura dla mnie. Antologia zawiera w sobie opowiadania znanych autorów, ale także tych mniej znanych. Każdy może znaleźć tutaj coś dla siebie.

Atmosfera Bożego Narodzenia kojarzy się głównie z radością i magicznym czasem. Jednak może to być również czas tajemnic i wydarzeń, które potrafią zaskoczyć. Wszystkie opowiadania z tej książki utrzymane są w klimacie świąt, ale także w klimacie niepewności i napięcia. To zbiór piętnastu opowiadań cenionych pisarzy, ale także tych już zapomnianych. W każdym z nich mamy interesującą zagadkę i ciekawe jej rozwiązanie.

Znajdziecie w tej książce różne opowiadania, niektóre potrafią mocno wciągnąć, inne trochę mniej. Jednak wszystkie one są intrygujące i mają swój specyficzny klimat. Jeśli lubicie klasykę brytyjskiego kryminału to lektura powinna Was usatysfakcjonować, ja jestem z niej naprawdę zadowolona. Można znaleźć tutaj utwory różnych autorów takich jak Arthur Conan Doyle, G.K. Chesterton, J. Jefferson Farjeon, Dorothy L. Sayers, Margery Allingham i innych mniej lub bardziej znanych pisarzy. W każdym opowiadaniu pojawia się jakaś zagadka kryminalna. Czasem można się domyślić zakończenia, ale jednak nie zawsze. Niektóre mnie zaskoczyły, nie zawsze udało mi się przewidzieć rozwiązanie zagadki. Sporo przedstawionych tu historii bardzo mi się spodobało, a jeśli miałabym wybrać te, które spodobały mi się najbardziej to wybrałabym: Niebieski karbunkuł, nieznany morderca, perłowy naszyjnik, figury woskowe, herbata z mlekiem, śnieżna zagadka. Inne też były intrygujące, ale to właśnie te najbardziej zapadły mi w pamięci.

Muszę przyznać, że większości autorów też antologii nie znałam. Dzięki tej książce miałam okazję poznać nieznanych mi pisarzy i chciałabym po tej lekturze przeczytać też inne ich utwory. Zbiory opowiadań mają to do siebie, że nie da się za bardzo przywiązać do bohaterów i ich losów, bo opowiedziane historie są po prostu za krótkie. Jednak muszę przyznać, że tutaj są ciekawie przedstawieni, znajdziecie tutaj naprawdę różne osobowości i charaktery. Zagadki i intrygi są świetnie skonstruowane, jeśli lubicie brytyjskie kryminały to wiecie czego się można tu spodziewać. To głównie starsze utwory, ale czyta się je naprawdę lekko i szybko.

Podoba mi się to, że na początku każdego opowiadania znajduje się krótka notka o autorze. Pozwala nam to trochę lepiej poznać nieznanych nam pisarzy. Wszystkie historie tutaj przedstawione mają podobny klimat, czasem czułam się tak, jakbym czytała książkę napisaną przez jednego autora. Chociaż to klasyka kryminału to jednak czyta się tę pozycję naprawdę dobrze.

"Cicha noc. Świąteczne opowiadania kryminalne" to interesująca antologia, która może spodobać się nie tylko fanom klasyki brytyjskiego kryminału. W utworach znajdziecie ciekawe zagadki i mroczne tajemnice, które nie zawsze są takie oczywiste. Możecie poznać utwory znanych pisarzy, ale również tych już zapomnianych. Jestem zadowolona z lektury i moim zdaniem warto dać jej szansę.

"Poza tym Boże Narodzenie to czas wybaczania. Kapryśny los podsunął nam osobliwy problem, a samo jego rozwiązanie jest wystarczającą nagrodą."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu:

poniedziałek, 6 stycznia 2020

Wszystko, czego pragnę w te święta - Anna Langner

Wszystko, czego pragnę w te święta - Anna Langner

Tytuł: Wszystko, czego pragnę w te święta

Autor: Anna Langner

Wydawnictwo: Kobiece

Ilość stron: 399

Dawno już nie czytałam romansu, a chyba jeszcze nigdy takiego, który byłby w klimacie świąt. To zdecydowało, że dałam szansę tej książce. Potrzebowałam lekkiej i niezobowiązującej lektury i taką właśnie dostałam. Dodatkowo jest to debiut autorki, więc to również mnie do niej przekonało.

Ewa ma prawie trzydzieści lat i poukładane życie. Mieszka w centrum Poznania, ma idealną pracę i nieźle zarabia. Ciężko na to wszystko pracuje, więc nie starcza jej już czasu na spotkania z bliskimi czy randki. W święta jak co roku wyjeżdża do rodziców, a tam czeka ją niemała niespodzianka. Razem z jej bratem bliźniakiem przyjechał do ich domu rodzinnego jego kolega Bruno. To tajemniczy i przystojny mężczyzna, który już od pierwszych chwil działa Ewie na nerwy. To nie będą miłe i spokojne święta, bo Bruno nieźle namiesza w jej życiu, nie zabraknie emocji i niebezpiecznych sytuacji. Czy uda im się dogadać? A może wyniknie z tego coś więcej?

Często mam tak, że zanim sięgnę po jakąś książkę to czytam opinie innych. Tak też było w tym przypadku. Przeczytałam, że tę powieść ocenia się różnie, że pierwsza połowa jest naprawdę ciekawym romansem, a później fabuła jest trochę mniej realna i ja się z tym zgadzam. Nie oznacza to jednak, że druga połowa mi się nie podobała, bo tak nie było. W tej drugiej części dzieje się znacznie więcej niż na początku, mają miejsca ciekawe wydarzenia, ale miałam wrażenie, że rzeczywiście były one mało wiarygodne. Ocenia się jednak całość, a dla mnie ta książka ogólnie była fajną odskocznią od codzienności. Potrzebowałam takiej niezobowiązującej lektury. Czytało mi się ją przyjemnie, dzięki lekkiemu stylowi pisania autorki. To jedna z tych powieści, które mają dostarczyć rozrywki i z którymi miło spędza się czas i swoje zdanie spełniła. Chociaż tak naprawdę wiadomo jak się skończy ta historia (tak właśnie jest z romansami) to jednak nie wszystko od razu jest podane na tacy. Autorka oprócz głównego wątku jakim jest relacja pomiędzy bohaterami, wprowadza również inne, takie jak handel narkotykami, mafia, trudna i bolesna przeszłość. Nie są jednak te wątki nachalne, są dopełnieniem fabuły. Podoba mi się pomysł wprowadzenia rozdziałów, w których pojawiały się listy Brunona do jakiejś kobiety. Lubię takie dodatki, które wprowadzają pewną niepewność. Gdybym miała napisać w kilku zdaniach co myślę o tej książce to napisałabym, że jest przewidywalna i czasem naciągana, ale przy tym też lekka, ciekawa i jednak potrafi też wciągnąć. Nie żałuję, że ją przeczytałam i z chęcią dam szansę kolejnym książkom autorki.

Główna bohaterka Ewa osiągnęła wiele w swoim życiu, ale od zawsze była ambitna i dążyła do realizacji swoich celów. Są jednak wady takiej sytuacji, bo czuje się samotna, nie ma czasu na spotkania z innymi. Poznanie Brunona zmienia jej patrzenie na świat, przy nim nie jest już tą poważną i stateczną kobietą. Poznany mężczyzna wyzwala w niej takie uczucia, których wcześniej nie znała, to przy nim jest sobą i potrafi pozwolić sobie na szaleństwo. Z jednej strony ją polubiłam, ale z drugiej strony mnie czasem denerwowała swoim niezdecydowaniem i wiecznymi obawami. Dobrze chociaż, że sama zdawała sobie z tego sprawę, że zauważała swoje zachowanie. Oczywiście można ją zrozumieć, ale jednak trochę za bardzo wszystko analizowała. Bruno to kolega jej brata bliźniaka, to tajemniczy mężczyzna, który jest bardzo pewny siebie. Czasem miałam wrażenie, że trochę aż za bardzo pewny, czasami jego odzywki były trochę nie na miejscu. Skrywa pewien sekret i muszę przyznać, że nie spodziewałam się czegoś takiego. Jego historia jest smutna i poruszająca i szkoda, że nie wszystko w niej zostało wyjaśnione. Oboje sobie dogryzają, działają na nerwy, a jednak coś pomiędzy nimi zaczyna się dziać. Muszę jeszcze wspomnieć o bracie Ewy Adamie. Chociaż jest postacią drugoplanową to jednak przeczytałabym o nim więcej. Autorka trochę nam o nim opowiedziała, ale nie zdradziła najważniejszego i zabrakło mi tego właśnie wyjaśnienia. Pojawiają się pewne zdania sugerujące, że wcale nie jest taki idealny jak się wydaje i tyle. Nie ma więcej informacji o nim, ale może kiedyś powstanie jakaś kontynuacja i wszystkiego się dowiemy.

Wspomniałam już, że polubiłam styl pisania autorki, bo jest naprawdę lekki i dzięki temu dobrze czyta się tę książkę. To romans, w którym nie brakuje scen erotycznych. Dla mnie było ich tutaj jednak trochę za dużo, ale jak wiadomo, co człowiek to opinia. Narratorką tej historii jest Ewa, w kilku tylko rozdziałach pojawiają się listy pisane przez Brunona.

"Wszystko, czego pragnę w te święta" to książka, która wciąga i ciekawi, ale jest czasem też trochę naciągana. Może i nie jest idealna, ale moim zdaniem to interesujący debiut, z którym można miło spędzić czas. To lekka i niezobowiązująca lektura, która sprawdzi się idealnie jako przerywnik między poważniejszymi powieściami. Nie żałuję, że ją przeczytałam i z chęcią przeczytam również kolejne książki autorki.

"- O wiele łatwiej jest w życiu tym, którzy przyjmują porażkę z otwartymi ramionami, wyciągają z niej naukę, a potem wstają, otrzepują się i idą dalej. Tak samo jest z uczuciami: trzeba się im poddać, a nie z nimi walczyć, bo to walka skazana na porażkę."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu:



sobota, 4 stycznia 2020

Życie i przygody Świętego Mikołaja - L. Frank Baum

Życie i przygody Świętego Mikołaja - L. Frank Baum
Tytuł: Życie i przygody Świętego Mikołaja

Autor: L. Frank Baum   

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Ilość stron: 160

Nie znałam jak dotąd twórczości autora, a znany jest on przede wszystkim dzięki książce "Czarnoksiężnik z Krainy Oz". Chociaż ta została napisana ponad 100 lat temu to wciąż jest aktualna i może spodobać się dzieciom. Mnie zainteresowała na tyle, że z chęcią po nią sięgnęłam i już teraz mogę napisać, że bardzo mi się spodobała.

Jak sam tytuł wskazuje jest to opowieść o Świętym Mikołaju, o jego życiu i przygodach. Początkiem tej historii jest odnalezienie niemowlęcia w lesie przez nimfę leśną. Chłopiec dorasta razem z mitycznymi stworzeniami, otoczony dobrocią stara się pokonywać zło. Nadchodzi jednak czas, w którym powraca do świata ludzi. Od tego czasu mieszka w Dolinie Śmiechu i dzieli się miłością z innymi ludźmi. Nie zawsze będzie mu łatwo, ale zawsze stara się uszczęśliwiać dzieci swoimi prezentami.

Gdy zabierałam się za czytanie tej książki to obawiałam się tego, że może być trudna w odbiorze, bo przecież ma ponad 100 lat. Okazało się jednak, że wcale tak nie było, że czyta się ją naprawdę przyjemnie. Od początku czuć tutaj baśniowy klimat, a głównie za sprawą tych wszystkich mitycznych stworzeń, które możemy tutaj spotkać. Książka została podzielona na trzy części: młodość, dorosłość i starość. Każda z nich opowiada o życiu Mikołaja, o tym jak to się stało, że zaczął rozdawać prezenty okolicznym dzieciom, a potem już wszystkim w Boże Narodzenie. Dzieci dowiedzą się również skąd się wzięły skarpety wiszące przy kominku, udekorowane choinki i renifery ciągnące sanie. Pojawia się tutaj również walka dobra ze złem pomiędzy różnymi stworzeniami. Podoba mi się również to, w jaki sposób autor wszystko to objaśnił. Jest tutaj nawet rozdział poświęcony wysłannikom Świętego Mikołaja i jego pomocnikom jakimi są rodzice. Moim zdaniem L. Frank Baum stworzył wspaniałą i ponadczasową opowieść nie tylko dla dzieci, bo i dorosłym może się bardzo spodobać, tak jak mi.

Poznajemy tutaj życie Mikołaja od momentu, gdy był niemowlęciem do czasów, w których był już starszym panem z białą brodą. Wychowywany był wśród mitycznych stworzeń, które nauczyły go czym jest dobro i bezinteresowna pomoc. Mikołaj chce tym dobrem dzielić się z innymi, chce wywoływać uśmiech na twarzach dzieci, chce obdarzać ich miłością. Czasem napotyka różne problemy, ale jednak dobro w końcu zwycięża. Dzięki tej historii dzieci poznają różne tradycje związane ze świętami i Świętym Mikołajem, autor wyjaśnia im wiele spraw z nim związanych. Postać Mikołaja jest naprawdę ciekawa i myślę, że młodsi czytelnicy wciągną się w tę historię, że będą z niej zadowoleni.

Książka jest idealna do przeczytania w jeden dzień, nie jest długa, ma 160 stron. Czuć w niej klimat dawnych czasów, ale czyta się ją przyjemnie i dzieci nie będą miały problemu ze zrozumieniem tej historii. Na początku każdego rozdziału znajdziecie tutaj czarno-białe ilustracje, które są ciekawym dodatkiem. Podoba mi się również wydanie tej książki, twarda oprawa i wstążeczka do zaznaczania przeczytanych stron.

"Życie i przygody Świętego Mikołaja" to klimatyczna opowieść o miłości, bezinteresownej pomocy, o walce dobra ze złem. To wartościowa książka z przesłaniem, która spodoba się nie tylko dzieciom. Przyjemnie czyta się o Mikołaju i jego życiu, autor wiele wyjaśnia w tej publikacji, co sprawia, że to naprawdę interesująca pozycja. Polecam ją nie tylko młodszym czytelnikom.

"Ale takie jest Prawo, że chociaż zło, jeśli nikt mu się nie sprzeciwi, może dokonać straszliwych czynów, to jeśli dobro mu się sprzeciwi, nigdy nie zostanie pokonane."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu:

niedziela, 29 grudnia 2019

Iskierka nadziei - Anna Szczęsna

Iskierka nadziei - Anna Szczęsna
Tytuł: Iskierka nadziei

Autor: Anna Szczęsna

Wydawnictwo: Kobiece

Lubię sięgać w grudniu po powieści świąteczne. Ta zainteresowała mnie głównie swoim opisem, ale również okładka bardzo mi się podoba. A jak było z jej treścią? To przede wszystkim książka dla kobiet, ale myślę, że nie tylko.

Tomek ma jedenaście lat, ale jak na swój wiek jest bardzo dojrzały i wrażliwy. Nie ma rodziny, mieszka ze swoją mamą, która poświęca się swojej pracy. Chłopiec pewnego dnia otrzymuje pomoc od starszej pani, która zaprasza go do małego domku na działce. W domku jest zimno, nie ma odpowiednich warunków do mieszkania w nim. Tomek podejrzewa, że kobieta tutaj mieszka, że jest bardzo samotną osobą. Postanawia jej pomóc, pomiędzy nimi rodzi się prawdziwa przyjaźń. Czy cuda w święta są możliwe? Co będzie dalej ze starszą panią?

Nie wiedziałam czego się spodziewać po tej książce, bo wcześniej niewiele o niej czytałam i nie słyszałam o autorce. Pozytywnie mnie zaskoczyła i wciągnęła mnie już od pierwszych stron. Od razu można wyczuć, że to taka ciepła i klimatyczna opowieść, która przywraca wiarę w dobro. Nie czytałam wielu książek świątecznych, ale to jedna z lepszych, które miałam okazję poznać. Idealnie wprowadza w świąteczny nastrój, a przy tym wzbudza różne emocje. Autorka stworzyła naprawdę piękną opowieść, która pokazuje, że jednak cuda mogą się zdarzyć. Czasem wyciągnięcie pomocnej dłoni może mieć ogromne znaczenie dla osoby potrzebującej pomocy, może to być początkiem nie tylko przyjaźni, ale również dużych i lepszych zmian w życiu. Bohaterowie tej książki udowadniają, że warto okazać dobroć i empatię, że warto pomagać, że warto mieć nadzieję, a na zmiany nigdy nie jest za późno. Dobre uczynki mogą przecież powrócić, o czym przekonali się Tomek i jego mama, ale to ta bezinteresowna pomoc jest wartościowa. To jedna z tych historii, która daje nadzieję, pokrzepia i pozytywnie wpływa na czytelnika. Święta to czas, w którym wiele osób się raduje, ale niestety nie wszyscy są wtedy szczęśliwi. Są również osoby samotne, dla których drobne gesty dobroci wiele znaczą. O tym także tutaj przeczytacie, bo chociaż to ciepła opowieść to jednak pojawia się tu też samotność i problemy dnia codziennego.

Główny bohater Tomek to wrażliwy chłopiec, który różni się od swoich rówieśników. Los innych nie jest mu obojętny, chętnie pomaga i angażuje się w to co robi. Gdy na jego drodze staje starsza kobieta nazwana przez niego Iskierką, ich życie zaczyna się zmieniać. To jedno spotkanie będzie miało ogromny wpływ nie tylko na nich, ale również na inne osoby. Iskierka to samotna starsza kobieta, która wiele przeszła w życiu. Straciła niemal wszystko co miała, został jej tylko mały letniskowy domek. Zamierza w nim spędzić święta i jakoś przetrwać zimę, nie ma nadziei na lepsze życie. To właśnie Tomek okaże jej zainteresowanie i wyciągnie pomocną dłoń. Co z tego wyniknie? Poznajemy również czternastoletnią Magdę, która ucieka z domu. Nastolatka nie czuje się kochana, nie może dogadać się z matką i jej partnerem. Niespodziewanie losy jej i Tomka się połączą i okaże się, że mają ze sobą wiele wspólnego. W książce pojawia się również Błażej, mężczyzna znajdujący się w nieciekawej sytuacji życiowej, która ciągle się pogarsza. On również odegra tutaj ważną rolę, ale nie mogę zdradzić za wiele. Na uwagę zasługuje jeszcze mama Tomka. Ta zapracowana i dobra kobieta marzy o cudzie, który zmieni coś w jej dotychczasowym życiu. Każda z tych postaci ma duże znaczenie dla tej historii. To bohaterowie życiowi, tacy jak my, z problemami i nadziejami na przyszłość. Podoba mi się to, w jaki sposób autorka opisała ich wzajemne relacje, jak połączyła ich losy. Fabuła jest w większości przewidywalna, ale tutaj mi to nie przeszkadzało, z zainteresowaniem czytałam kolejne strony.

Polubiłam styl pisania autorki. Jest naprawdę lekki i przyjemny. Pojawiające się tutaj opisy są przedstawione w taki sposób, że czyta je dobrze, pobudzają wyobraźnię. Narracja jest trzecioosobowa i to również mi tutaj pasowało, bo możemy poznać lepiej każdego z bohaterów. Książka ma 366 stron, czyta się ją naprawdę szybko i lekko.

"Iskierka nadziei" to wciągająca, ciepła i klimatyczna powieść, w której duże znaczenie ma dobro i bezinteresowne niesienie pomocy. Historie bohaterów są poruszające, ale także dające nadzieję. Jestem naprawdę zadowolona z lektury i jeśli lubicie świąteczne książki to polecam właśnie tę pozycję. Nie tylko wprowadzi Was w odpowiedni nastrój, ale także wzbudzi emocje.

"Czasami, gdy się wydaje, że już nic się nie zmieni w naszym życiu, nagle dostajemy szansę."

"Dobrze Tomek cię nazwał. Iskierka. Taka mała drobina, co rozpala ogień, daje ciepło i jasność. Jesteś iskierką dobra."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję księgarni internetowej:

Copyright © 2016 Czytam wszystko. , Blogger