piątek, 17 września 2021

Histeria - Izabela Janiszewska

Histeria - Izabela Janiszewska

Tytuł: Histeria 

Autor: Izabela Janiszewska
 
Wydawnictwo: Czwarta Strona
 
Cykl: Larysa Luboń i Bruno Wilczyński
 
Tom:
 
Ilość stron: 393
 
Pierwsza część tego cyklu bardzo mi się podobała, więc z zaciekawieniem sięgnęłam po kolejną. Muszę przyznać, że ta również okazała się wciągająca już od pierwszych stron. Kolejny raz zostajemy wciągnięci w wir interesujących wydarzeń, o których chce się czytać.

Komisarz Bruno Wilczyński nadal nie może wsadzić za kratki psychopatycznego mordercy. Pojawia się jednak nowa sprawa, którą musi poprowadzić. Młoda kobieta zostaje brutalnie zamordowana, a sprawca wciąż umyka policji. Larysa Luboń wpada na trop mężczyzny w masce, który prześladuje mieszkańców Warszawy. Czy naprawdę jest tak niebezpieczny jak o nim mówią? Czy Bruno znajdzie mordercę?

Pierwsza część tego cyklu bardzo mi się spodobała i z zainteresowaniem sięgnęłam po kolejny tom. Ten również przypadł mi do gustu, tutaj też sporo się dzieje i nie ma nudy. Bohaterowie muszą zmierzyć się z nowymi tajemniczymi sprawami, które są trudne do rozwikłania. Bruno zajmuje się morderstwem młodej kobiety, a Larysa szuka mężczyzny w masce, o którym robi się coraz głośniej. Obie te sprawy mnie zaintrygowały i byłam bardzo ciekawa jaki będzie ich finał. Podoba mi się to, że autorka porusza tutaj ważne tematy, takie jak przemoc psychiczna, trudna przeszłość, która ma wpływ na późniejsze życie człowieka. Z pozoru zwyczajni ludzie skrywają mroczne sekrety, które mogą mieć różne konsekwencje. Podobnie jak to było w pierwszym tomie tak i tutaj zabrakło mi trochę większego napięcia i zwrotów akcji, ale to i tak ciekawa książka, która wciągnęła mnie od samego początku. Jeśli chodzi o zakończenie to nie spodziewałam się takiego, chociaż w pewnym momencie zaczęłam się domyślać o co może chodzić. Autorka zgrabnie połączyła ze sobą rozgrywające się wydarzenia, które na początku mocno mnie zmyliły. Chociaż mamy tutaj dwa główne wątki to jednak nie brakuje tutaj również pobocznych, które są równie ciekawe. Przeczytacie tutaj także o policjantce z pewnymi problemami, o bracie Larysy, który wplątał się w niemałe kłopoty. Dzięki tym wątkom pobocznym jest jeszcze ciekawiej, miło spędziłam czas z tą książką i niedługo zabieram się za kolejną część, aby poznać dalsze losy bohaterów. 

W tej części ponownie spotykamy Bruna i Larysę. To dość specyficzni bohaterowie, których jedni lubią, a inni nie. Chociaż mnie czasem irytują swoim zachowaniem to jednak lubię o nich czytać. Bruno i Larysa są w pewien sposób do siebie podobni. Oboje mają twarde charaktery, są pewni siebie, ale za ta maską skrywają się zupełnie inne osoby. W tej części Bruno nadal próbuje wsadzić za kratki bezwzględnego mordercę, który wciąż mu umyka. Jakby tego było mało, pojawia się następna sprawa, w której trzeba odnaleźć zabójcę. Ktoś brutalnie morduje kobiety, które łączy jedno - każda z nich ma dzieci. Dlaczego ktoś je morduje? Larysa tropi tajemniczego mężczyznę w masce, który prześladuje mieszkańców Warszawy. Z kolei jej brat wplątał się w duże kłopoty i nie wie jak z nich wybrnąć. Spotkacie tutaj wielu bohaterów, ale nie ma żadnego problemu z ich odróżnieniem. Każdy z nich jest inny i każdy ma swoją rolę do odegrania. O każdym z bohaterów czytałam z zainteresowaniem i z chęcią poznam dalsze ich losy. 

Tak jak w poprzednim tomie tak i tutaj mamy narrację trzecioosobową. Styl pisania autorki jest lekki, a jeśli pojawiają się jakieś opisy to nie są przytłaczające czy nudne. Nadal utrzymany jest mroczny i tajemniczy klimat, który lubię w kryminałach. 

"Histeria" to udana kontynuacja, która również mi się spodobała. W tej części też zabrakło mi większego napięcia i zwrotów akcji, ale całość oceniam na duży plus. Fabuła mnie wciągnęła, sporo się tutaj dzieje i nie nudziłam się ani chwilę. Ciekawa jestem kolejnej części, po którą niebawem sięgnę. Jeśli lubicie kryminały to ten cykl może się Wam spodobać, ja miło spędziłam czas z tą książką.

"- Niektórzy ludzie powinni mieć po dwa konta na Facebooku, po jednym na każdą twarz (...)".

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu:
 

 

czwartek, 9 września 2021

Biblia CBD - Dr Dani Gordon

Biblia CBD - Dr Dani Gordon

Tytuł: Biblia CBD

Autor: Dr Dani Gordon

Wydawnictwo: Kobiece 

Ilość stron: 465

 

Jakiś czas temu przeczytałam książkę "CBD dla urody", która okazała się bardzo ciekawa. Temat ten na tyle mnie zainteresował, że postanowiłam sięgnąć po kolejną książkę o tematyce konopi. Tym razem trafiłam na  prawdziwe kompendium wiedzy, które polecam osobom chcącym bliżej zapoznać się z tym tematem. 

Dr Dani Gordon w swojej książce w przystępny sposób opowiada o medycznych właściwościach CBD i innych substancji, które można znaleźć w konopiach. Dzieli się z czytelnikiem swoim bogatym doświadczeniem w tym temacie, radzi jak bezpiecznie korzystać z dobrodziejstw tej rośliny, a także opisuje jej wpływ na różne dolegliwości. 

Doktor Dani Gordon to kanadyjska lekarka, która jest międzynarodowym autorytetem w dziedzinie konopi indyjskich. Dzięki jej poradom dowiemy się więcej o tym jak bezpiecznie i skutecznie stosować CBD w codziennym życiu. Autorka przekazuje czytelnikom wiele informacji o CBD, dzieli się swoimi doświadczeniem i opisuje jak ta roślina o wielu właściwościach odmieniła życie jej pacjentów. Medyczne konopie potrafią złagodzić ból, zmniejszyć lęk, poprawić jakość snu, opanować problemy skórne i zwalczyć wiele innych dolegliwości. Autorka zaznacza już na samym początku, że książka nie promuje nielegalnego stosowania konopi, powstała wyłącznie w celach edukacyjnych. Nie da się nie zauważyć, że dr Dani Gordon ma ogromną wiedzę w tym temacie. Konopie wiele razy pomogły nie tylko jej, ale także jej rodzinie i pacjentom. Chociaż mają sporo do zaoferowania to nadal otacza je wiele sprzecznych informacji. Muszę przyznać, że ta książka zawiera w sobie mnóstwo interesujących informacji, które warto znać. Autorka opisała tu wszystko co ważne i potrzebne. Chociaż czytałam już jedną książkę o takiej tematyce i wiedziałam o podstawach to dzięki tej publikacji uzupełniam swoją wiedzę o dowiedziałam się jeszcze więcej. Podoba mi się to, że dr Dani Gordon napisała tę książkę w taki sposób, że każdy bez problemu zrozumie jej treść. 

Książka została podzielona na dwie części. W pierwszej przeczytacie historii konopii i lepiej poznacie tę roślinę. Dodatkowo autorka opisuje wpływ CBD na nasze ciało, metody przyjmowania konopi, a także porusza temat czy jest to bezpiecznie. W drugiej części dowiecie się więcej o tym jak konopie wpływają na poprawę funkcjonowania mózgu, na radzenie sobie ze stresem, na poprawę snu, na bóle. CBD pozytywnie oddziałuje na wiele dolegliwości, na choroby skóry, a nawet na układ pokarmowy. To nie jest książka z suchymi faktami. Tutaj autorka stara się jak najlepiej opisać nam konopie, opowiada czytelnikom historie jej pacjentów, a także przedstawia nam fragmenty swojego życia. Podoba mi się to, że dr Dani Gordon przedstawia wpływ konopi na poszczególne problemy zdrowotne, że o każdej z tych chorób opowiada w innym podrozdziale. Dzięki temu jeśli szukacie konkretnego problemu to od razu znajdziecie interesujący Was rozdział. Autorka przy niemal każdej dolegliwości podaje odpowiednie dawki CBD, chociaż często zaznacza, że to sprawa indywidualna, którą należy skonsultować z lekarzem. Muszę przyznać, że tytuł książki świetnie ją opisuje, bo to naprawdę biblia CBD. Informacji jest tutaj mnóstwo, ale nie są przytłaczające i nudne. Jeśli choć trochę ciekawi Was ten temat to polecam tę publikację. Znajdziecie w niej wszystko co należy wiedzieć o konopiach, ja jestem bardzo zadowolona z lektury. 

Tak jak wspomniałam, autorka napisała tę książkę w bardzo przystępny sposób. Informacji tutaj jest wiele, ale zostały tak przedstawione i opisane, że czyta się je z zainteresowaniem. Nie są to suche fakty, bo autorka wplata tu także historie swoich pacjentów i dzieli się swoim doświadczeniem. 

"Biblia CBD" to kompendium wiedzy o konopiach. Dr Dani Gordon przedstawia wyniki najnowszych badań, dzieli się swoimi spostrzeżeniami wynikającymi z wieloletniej praktyki i szczegółowo opisuje właściwości medycznych konopi. Wszystko to napisane jest w przystępny sposób i czyta się to z zaciekawieniem. Polecam tę publikację osobom, które chcą dowiedzieć się więcej o CBD albo tym, które jeszcze nic nie wiedzą na ten temat. Dzięki tej książce na pewno będziecie bardziej świadomi właściwości konopi, która jest coraz częściej stosowana. 

"CBD może być niesamowitym narzędziem medycyny prewencyjnej. Za sprawą silnych właściwości przeciwzapalnych i antystresowych może nawet pomagać w zapobieganiu problemom zdrowotnym spowodowanym niekontrolowanymi przewlekłymi stanami zapalnymi oraz przewlekłym stresem. Jest więc idealnym botanicznym pomocnikiem we współczesnym życiu." 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję księgarni internetowej Tania Książka, w której znajdziecie same ciekawe poradniki.


 

czwartek, 2 września 2021

W niby słowach - Ewa Szumilewicz

W niby słowach - Ewa Szumilewicz

Tytuł: W niby słowach 

Autor: Ewa Szumilewicz

Wydawnictwo: Oficynka

Ilość stron: 103

Sięgając po tę książkę nie wiedziałam czego się spodziewać, bo nie słyszałam o niej wcześniej. Autorki również nie znałam, a lubię poznawać nowych pisarzy.  Zaintrygował mnie opis tej krótkiej książki, dlatego postanowiłam dać jej szansę. O czym opowiada?

"Czy słowa, które nie istnieją, mogą oddawać emocje?"

Często bywa tak, że brakuje nam słów. Czasem jednak jest odwrotnie i jest ich zbyt dużo. Autorka w swojej książce budzi do życia słowa, których już nie ma, bo zamilkły albo nawet nigdy nie istniały. Emocje powodują, że niektóre rzeczy trudno wyrazić słowami, sporo ich pozostaje niewypowiedzianych. Te niby słowa nie istnieją, a jednak oddają emocje. 

Autorka książki jest doktorem filozofii, a w swojej krótkiej publikacji opowiada o słowach. Tak naprawdę cała ta książka jest zbiorem różnych filozoficznych rozważań. Nie czyta się jej lekko, wymaga większego skupienia i poświęcenia jej czasu. Jest krótka i można byłoby przeczytać ją w jeden wieczór, ale jeśli chce się z niej jak najwięcej wydobyć i zrozumieć to warto dać jej czas. Ta książka skłania do przemyśleń, chociaż muszę przyznać, że ja nie wszystko z niej zrozumiałam. Myślę, że kiedyś do niej wrócę i raz jeszcze spróbuję zinterpretować te wszystkie pojawiające się tutaj słowa. 

Forma książki jest nietypowa, autorka miesza tutaj różne treści. Są tutaj krótkie historie o dzieciach, są też historie pisane jakby przez samą aktorkę (pisane w narracji pierwszoosobowej), znaleźć tu można także zapiski z dziennika i wiersze. Wydaje mi się, że nie czytałam jak dotąd książki podobnej do tej. Dziwnej, niby chaotycznej, ale też intrygującej. Co prawda nie jestem do końca przekonana do tej książki, ale nie uważam jej też za złą. Mam mieszane odczucia, ale wiem, że na pewno wiele osób ją doceni. Ciężko jest opowiedzieć o treści, o tym co można tutaj znaleźć. Jeśli jesteście ciekawi to sprawdźcie co mam na myśli. 

W książce mieszają się różne formy i różne narracje, bo czasem jest pierwszoosobowa, a czasem trzecioosobowa. Styl pisania autorki jest poetycki, sporo w nim różnych metafor. 

"W niby słowach" to książka pełna filozoficznych rozważań, która na pewno się wyróżnia. Autorka rozważa słowa, a zwłaszcza te niby słowa, które niby nie istnieją, a jednak są i wzbudzają emocje. To mieszanka różnych treści, co na pewno nie jest często spotykane, ale ja jednak nie do końca jestem przekonana do tej publikacji. Doceniam oczywiście jej treść i to, że skłania do przemyśleń, ale jest napisana w trochę dziwny sposób i mnie nie zachwyciła. Nie jest zła, ale liczyłam jednak na coś innego. Nie polecam i nie odradzam, zawsze warto sprawdzić samemu i wyrobić sobie własne zdanie. ;)

"Czy wyrazy, które nie istnieją, mogą oddawać emocje, a może nawet robią to silniej? Tak często chce się powiedzieć: brak mi słów. A co, jeśli tych słów jest zbyt wiele?"

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu:


 

środa, 25 sierpnia 2021

Wrzask - Izabela Janiszewska

Wrzask - Izabela Janiszewska
Tytuł: Wrzask 

Autor: Izabela Janiszewska

Cykl: Larysa Luboń i Bruno Wilczyński 

Tom: 1

Wydawnictwo: Czwarta Strona
 
Ilość stron: 398
 
O tym cyklu słyszałam wiele dobrego, więc z chęcią się za niego zabrałam. Zbiera dużo pozytywnych opinii i się nie dziwię, bo mnie również wciągnął i zaciekawił. O czym jest i jaki okazał się pierwszy tom? Zapraszam na recenzję.

Reporterka Larysa Luboń wpada na trop tajemniczego sponsora, który płaci młodym kobietom za brutalny seks. Okazuje się, że sprawa może być powiązana ze śmiercią młodej dziewczyny, którą prowadzi policjant Bruno Wilczyński. Samobójstwo kobiety przypomina mu pewne wydarzenie sprzed lat, które już na zawsze będzie do niego powracać. Jednak na tym powiązania się nie kończą. Larę i Bruna połączy także sprawa pewnego mężczyzny, który jest więźniem własnych obsesji. Nie jest łatwo go znaleźć, bo oficjalnie od lat nie istnieje, a jednak nie pozwala o sobie zapomnieć...

O książkach autorki czytałam już sporo dobrego i byłam bardzo ich ciekawa. Lubię kryminały, dlatego z chęcią zabrałam się za ten cykl i muszę przyznać, że miło spędziłam czas z tą książką. Chociaż akcja nie pędzi to jednak nie brakuje tu tajemnic i nie jest nudno. Od pierwszych stron byłam ciekawa losów bohaterów i opisywanych wydarzeń. Mamy tutaj kilka wątków. Jest ten dotyczący sadystycznego sponsora, którym interesuje się Larysa. Mamy również sprawę tajemniczej śmierci młodej kobiety, którą prowadzi Bruno. Jest też trzeci wątek, który łączy bohaterów. To mężczyzna pozbawiony sumienia, który oficjalnie nie istnieje. Przeczytacie tutaj również o Emilii, która uparcie twierdzi, że ktoś chce odebrać jej dzieci, ale nikt jej nie wierzy i każdy uznaje ją za wariatkę. Okazuje się, że każda z tych spraw ma ze sobą coś wspólnego. Każdy z tych wątków mi się podobał i każdy z nich mnie zaciekawił. Mamy tutaj ciekawą intrygę, dziwne powiązania różnych spraw, wiele tajemnice, czyli wszystko to co lubię w kryminałach. Jeśli chodzi o zakończenie to muszę przyznać, że udało się autorce mnie zaskoczyć, bo nie tego się spodziewałam. Nie wszystko zostało do końca wyjaśnione, zapewne więcej dowiem się z kolejnej części. Jestem bardzo ciekawa co będzie dalej i jak potoczą się losy bohaterów. Chociaż nie ma tu dużego napięcia i licznych zwrotów akcji to jednak wciągnęłam się w tę historię i z dużym zainteresowaniem czytałam tę książkę. Jeśli macie ochotę na dobry kryminał to "Wrzask" będzie dobrym wyborem. 

Głównymi bohaterami w tej książce są Larysa i Bruno. Zanim zaczęłam czytać ten kryminał przeczytałam o nim kilka opinii i widziałam, że bohaterowie różnie są oceniani. I nie dziwię się, bo są trochę specyficzni. Oboje mają cięty język, są oschli i czasem też wredni. Mi jednak to nie przeszkadzało, bo tak naprawdę nie spotykam często w książkach bohaterów o podobnym charakterze. Czasem może trochę denerwowało mnie ich zachowanie, ale ogólnie lubiłam o nich czytać i zaciekawiły mnie ich losy. Larysa jest reporterką, to taka kobieta, która nie oczekuje od nikogo pomocy, bo woli radzić sobie sama. Często sporo ryzykuje i wpada przez to w niemałe kłopoty. Bruno to policjant, który lubi rzucić jakimś niemiłym komentarzem i nie dopuszcza do siebie nikogo. Jednak tak naprawdę za tymi maskami skrywają się ludzie z trudną przeszłością, która nie daje o sobie zapomnieć. Oboje za wszelką cenę dążą do poznania prawdy. Z takimi bohaterami nie można się nudzić, ja z chęcią poznam ich dalsze losy. Mamy tutaj również wiele innych postaci, które są równie ciekawe. Z zainteresowaniem czytałam też o Emilii, która przekonana jest o tym, że ktoś chce odebrać jej dzieci. Nie sądziłam, że jej historia tak się potoczy, ale nie będę więcej zdradzać, warto samemu poznać wszystkich bohaterów. 

Styl pisania autorki przypadku mi do gustu, jest lekki i dobrze czytało mi się tę książkę. Opisów nie ma zbyt wiele, a jak już jakieś są to nie są męczące. Narracja jest trzecioosobowa. 

"Wrzask" to dobry początek cyklu. Mamy tutaj ciekawą intrygę, interesujących bohaterów i sporo tajemnic do odkrycia. Chociaż nie ma częstych zwrotów akcji to jednak nie nudziłam się czytając tę książkę. Każdy z wątków mnie zaciekawił i o każdym czytałam z zainteresowaniem. Jestem bardzo ciekawa kolejnych części i wszystkich odpowiedzi. Jeśli lubicie kryminały to myślę, że warto zwrócić uwagę na tę książkę, ja miło spędziłam z nią czas. 

"Wiesz, że są trzy typy osób, których ludzie nie powinni zapominać. Ci, którzy pomogli im w kłopotach, ci, którzy zostawili ich, gdy było im ciężko, i ci, przez których mieli te problemy."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu:
 

 

wtorek, 17 sierpnia 2021

Fascynacja - Adrian Bednarek

Fascynacja - Adrian Bednarek

Tytuł: Fascynacja 

Autor: Adrian Bednarek
 
Wydawnictwo: Novae Res
 
Cykl: Cykl o Oskarze Blajerze 
 
Tom:
 
Ilość stron: 464

Z niecierpliwością czekałam na trzeci tom opowiadający o Oskarze Blajerze. Poprzednie dwa trafiły do moich najlepszych książek poprzedniego roku, więc byłam ogromnie ciekawa kontynuacji. Okazało się, że się nie zawiodłam, bo kolejna część też bardzo mi się spodobała i też nie raz zszokowała! 

Oskar dzięki swoim bestsellerowym powieściom jest coraz bardziej popularny, jednak autor poczytnych powieści nadal mieszka na odludziu i skrywa swoją największą tajemnicę. Wszystko się komplikuje, kiedy ktoś zabija aktorkę grającą główną rolę w serialu opartym na jego książkach. Jakby tego było mało, sposób działania zabójcy przypomina bohatera książki Oskara, ofiary zostają niemal tak samo mordowane jak w jego powieściach. Niedługo później Blajer poznaje piękną blondynkę, którą do złudzenia przypomina mu zmarłą Luizę. Przedstawia się nawet takim samym imieniem. Oskar nie może uwierzyć, że spotkał prawdziwe odbicie swojej wielkiej miłości. Tymczasem giną kolejne kobiety, policja prowadzi śledztwo, a wokół Oskara robi się coraz bardziej niebezpiecznie, więc postanawia sam odnaleźć mordercę dziewczyn. Do czego go to doprowadzi? 

Dwie poprzednie części bardzo mi się podobały i trzecia część również dołącza do tego grona. Byłam bardzo ciekawa jak autor pokieruje Oskarem, co jeszcze wymyśli i to co dostałam w tym tomie przeszło moje najśmielsze oczekiwania! Już w poprzednich częściach Oskar stawał się coraz bardziej szalony i nieprzewidywalny, ale tutaj przeszedł samego siebie. Kolejny raz autor szokuje i zaskakuje, mamy wiele zwrotów akcji i nieprzewidzianych sytuacji. Kiedy ginie bohaterka serialu opartym na książkach Oskara, wokół niego robi się coraz goręcej. Później giną kolejne dziewczyny, a zabójca wzoruje się na bohaterze książki Blajera. Mamy tutaj jeszcze wątek z piękną blondynką, która jest niezwykle osobna do zmarłej Luizy. Każdy z wątków jest szokujący i każdy czytałam z ogromnym zainteresowaniem. W pewnym momencie wydawało mi się, że chyba po raz pierwszy udało mi się odgadnąć pewne fakty, ale szybko okazało się, że autorowi znów udało się mnie zmylić. Właśnie za to tak bardzo lubię książki autora, że są tak nieprzewidywalne i szokujące. W dodatku nie brakuje tutaj napięcia, niepewności i ciężko było mi się oderwać od tej powieści. Cykl o Blajerze ma w sobie wszystko to, czego oczekuję od dobrego thrillera. Podczas czytania tych książek nie ma mowy o nudzie, każdy kolejny rozdział wciąga coraz bardziej. Zdaję sobie sprawę, że nie jest to cykl dla każdego. Nie każdy chce czytać o psychopatach, a nie brakuje tutaj mocnych i szokujących scen. Przemiana głównego bohatera jest przerażająca, to co się z nim dzieje również. Nie spodziewałam się takich wydarzeń i takiego zakończenia. Do samego końca nie wiedziałam jak autor zakończy tę historię, ale nie zawiodłam się, bo i finał okazał się bardzo dobry. Dla mnie Cykl o Blajerze jest jednym z lepszych jakie czytałam w ostatnim czasie. Wzbudza sporo emocji, jest tu sporo napięcia i zaskakujących zwrotów akcji. 

Oskar Blajer od pierwszego tomu przeszedł ogromną przemianę. Tragiczne wydarzenia, które go spotkały zmieniły go już na zawsze. Stał się nieprzewidywalnym psychopatą, szaleńcem, który ma problemy z własną osobowością. W tej części już nie szuka idealnej Luizy, bo Luiza pojawia się sama. Oskar odkrywa jeszcze bardziej mroczną część swojej psychiki, która nie pozwala mu normalnie funkcjonować. Wokół niego robi się gorąco, bo każda z zamordowanych dziewczyn miała z nim coś wspólnego, są zabijane według schematu napisanego w jego książce. Chciałby odnaleźć mordercę na własną rękę, ale nie musi, bo zabójca sam go odnajduje... Zachowanie Oskara szokuje i przeraża jednocześnie, nie wiadomo czego można się po nim spodziewać. Dawno już nie spotkałam w książkach takiego bohatera. I chociaż to co robi jest okropne to jednak czyta się o tym z zainteresowaniem. Pozostali bohaterowie, których można tutaj spotkać też są ważni dla tej historii, każdy odgrywa tu ważną rolę. Pojawiają się postacie z poprzednich tomów, ale poznajemy również nowych, nie mniej znaczących dla fabuły. Historia Oskara wciąga od pierwszego tomu, najlepiej czytać ten cykl od początku, mając od razu wszystkie części. Jeśli lubicie takie klimaty to polecam trylogię o Oskarze. To prawdziwy rollercoaster, który trzyma w napięcia od początku do końca. 

Lubię styl pisania autora, bo jest lekki, dzięki książkę czyta się błyskawicznie. Nie ma tutaj zbędnych opisów, dużo się dzieje i nie ma nudy. Głównie mamy tu narrację pierwszoosobową, w której narratorem jest Oskar, ale są też takie, w których zmienia się na trzecioosobową. 

"Fascynacja" to kolejna świetna część cyklu, która wciąga od pierwszych stron. Nie brakuje tu napięcia, zwrotów akcji i nieprzewidywalności. To książka, która ma w sobie wszystko to, co powinien mieć dobry thriller. Jest mocna, szokująca i przerażająca, mi trudno się było od niej oderwać.  Cykl o Blajerze jest jednym z lepszych, jakie miałam okazję ostatnio czytać. 
 
"W ciągu swojego trzydziestodwuletniego życia całkiem przypadkowo dorobiłem się statusu seryjnego mordercy."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu:



niedziela, 8 sierpnia 2021

Utracony element - Adrianna Rozbicka

Utracony element - Adrianna Rozbicka
Tytuł: Utracony element

Autor: Adrianna Rozbicka

Wydawnictwo: Mova

Ilość stron: 449

Zdecydowałam się na tę książkę, bo jak to często bywa, zainteresował mnie jej opis. W dodatku autorka była mi zupełnie nieznana, a lubię poznawać nowych pisarzy. Nie wiedziałam czego mogę się spodziewać po tej powieści, ale to co otrzymałam na pewno było dla mnie zaskoczeniem. 

Konstantyn od lat mieszka w Londynie i nie narzeka na swoje życie. Ma powodzenie u kobiet, dobrą pracę i żyje w dostatku. Jednak wszystko się zmienia, kiedy nieznajoma kobieta wręcza mu tajemnicze czarne pudełko. Od tej chwili Konstantyna czekają niemałe problemy. Zostaje napadnięty, traci pracę, ktoś go ściga, a jego przyjaciel zostaje porwany. W poszukiwaniu kolegi mężczyzna wyrusza do malowniczej Florencji, ale na jego drodze staje włoski neurochirurg i psychiatra, ale także jego własny umysł...

Muszę przyznać, że po opisie spodziewałam się mrocznego thrillera, a dostałam powieść na pewno oryginalną, ale też w pewien sposób dziwną. Nie znaczy to jednak, że złą, bo nie da się ukryć, że potrafi wciągnąć i zaniepokoić. Zacznę może od tego, że w książce rzeczywistość miesza się z urojeniami. Nie zawsze wiadomo co tutaj wydarzyło się naprawdę, a co jest wytworem wyobraźni bohatera. Czasami miałam wrażenie, że wkrada się mały chaos, sama już nie wiedziałam czasami co się tu naprawdę dzieje. To na pewno taka książka, która wymaga od czytelnika większego skupienia. Będzie na pewno potrzebne, aby wszystko poskładać w całość i dobrze zrozumieć. Na początku rzeczywiście miałam problem ze zrozumieniem wszystkiego, ale na koniec wątki zostają wyjaśnione i już wiadomo co wydarzyło się naprawdę. Ma to swoje plusy i minusy, bo niemal przez całą powieść zastanawiałam się nad fabułą, ale z drugiej strony niektóre wydarzenia trochę mnie dezorientowały. Na okładce znalazłam zdanie, które mówi o tym, że aby zrozumieć przypadek głównego bohatera, należy odbyć z nim podróż do ostatniej strony. I zgadzam się z tym w stu procentach, bo tylko wtedy bardziej docenimy pomysł na fabułę jak i całą tę książkę. Nie jest to taki thriller, który czytałam z zapartym tchem, ale mimo tego jednak historia bohatera mnie wciągnęła i zaintrygowała. Podoba mi się pomysł na fabułę, bo nie często się z takim spotykam i jest to na pewno coś nowego. Sporo się tutaj dzieje i nie można narzekać na nudę, mamy także ciekawe wątki medyczne. Chociaż nie od razu wiadomo o co chodzi to jednak na koniec, gdy dostajemy wszystkie odpowiedzi, książka zyskuje w oczach czytelnika. Nie jest to lektura dla każdego, ale myślę, że warto dać jej szansę, bo jest nieoczywista i wyróżnia się dziwną i tajemniczą fabułą. 

Głównym bohaterem książki jest Konstantyn, który od lat mieszka w Londynie. Nie jest to taka postać, która wzbudza sympatię czytelnika, ja mam ambiwalentne odczucia co do niego. Trzeba jednak przyznać, że jego losy intrygują i jest się ciekawym co się jeszcze wydarzy. Mężczyzna żyje w dostatku, próbuje udowodnić sobie i innym swoją wartość. Jego życie się zmienia w momencie, kiedy nieznajoma wręcza mu tajemnicze pudełko. Od tej chwili akcja nabiera tempa i razem z Konstantynem poszukujemy odpowiedzi. Sporo tutaj wątków dotyczących szpitala psychiatrycznego, mamy nawet postać bezwzględnego neurochirurga, który jest zdolny do okrutnych czynów, aby tylko rozwijać swoje badania nad umysłem człowieka. Konstantyn wybiera się w podróż do Florencji, aby odnaleźć swojego przyjaciela i zrozumieć czym jest przedmiot otrzymany od nieznajomej kobiety. To właśnie tam spotka go wiele niebezpieczeństw, ale też zacznie wszystko w końcu rozumieć. Stoczy walkę nie tylko z wrogami, ale również ze swoim umysłem. Wszystko to jest intrygujące, niepokojące, a czasem dziwne i nieco chaotyczne. Jednak nie da się nie zauważyć, że to interesująca historia, która może się podobać. Mamy tutaj wielu bohaterów, poznajemy m.in. tajemniczą Yumę i to właśnie jej historia najbardziej mnie poruszyła, ale też i zdziwiła. Jest jeszcze przyjaciel Konstantyna Gramm, który również odgrywa ważną rolę. To trójka głównych bohaterów, których łączy tajemnicze czarne pudełko. Każdy z nich ma swoją rzeczywistość, ale muszą połączyć siły, aby zrozumieć to co im się przydarzyło. 

Styl pisania autorki jest zrozumiały, ale nie należy do tych bardzo lekkich. Sporo tutaj opisów, ale dla mnie nie były męczące. Zdziwił mnie trochę za to sposób narracji. Mamy dwie, bo jest pierwszoosobowa i trzecioosobowa. Zdziwiło mnie to, że czasami narratorem był Konstantyn, a w innych rozdziałach, w których odgrywał najważniejszą rolę, narracja przechodziła w trzecioosobową. Nie do końca mi to odpowiadało, ale później już się do tego przyzwyczaiłam. 

"Utracony element" to książka z ciekawym pomysłem na fabułę. Jest też trochę dziwna i nieoczywista, ale przy tym też intrygująca. Czytanie tej książki wymaga większego skupienia, aby dobrze zrozumieć to co się tu dzieje. Według mnie to dobra książka, która ma też swoje wady. Podczas czytania nie wiedziałam co o niej sądzić, ale zakończenie wszystko wyjaśniło i dużo przychylniej spojrzałam na tę książkę. Dużo się tutaj dzieje i nie ma nudy, ja ostatecznie jestem zadowolona z lektury. Myślę, że warto samemu sprawdzić czy się spodoba, ja nie mogę jej ani polecić ani odradzić, bo nie każdy lubi takie właśnie historie. 

"Nie potrafiąc docenić drobiazgów, stawia się siedmiomilowe kroki w kierunku przeciwnym do szczęścia. Wielkie rzeczy to małe rzeczy."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję księgarni internetowej Tania Książka, w której znajdziecie wiele ciekawych książek sensacyjnych i kryminalnych
 



Copyright © 2016 Czytam wszystko. , Blogger