poniedziałek, 6 lipca 2020

Oczy wilka - Alicja Sinicka

Oczy wilka - Alicja Sinicka
Tytuł: Oczy wilka

Autor: Alicja Sinicka

Wydawnictwo: Kobiece

Cykl: Oczy wilka

Tom: 1

Ilość stron: 406

Polubiłam twórczość autorki. Ostatnio przeczytałam "Stażystkę" i "Obserwatorkę" i obie te powieści bardzo mi się spodobały. Byłam ciekawa czy romans, który napisała Alicja Sinicka też przypadnie mi do gustu. Czy ta książka dla kobiet okazała się równie dobra?

Lena Kajzer przeprowadza się z Katowic do niedużej miejscowości Głębia. Zaraz po przyjeździe dochodzi do stłuczki z terenowym bmw, którego właścicielem jest tajemniczy Artur Mangano. Lena nie może zapomnieć o jego jasnobłękitnych oczach, które przypominają oczy drapieżnego wilka. Kim on jest? Lena niemal od razu dała mu się porwać, ale czy dobrze zrobiła?

Byłam bardzo ciekawa tej książki, bo inne powieści autorki okazały się naprawdę wciągające i zaskakujące. Tym razem sięgnęłam po romans Alicji Sinickiej, który również mi się spodobał. Nie jest tak szokujący jak thrillery autorki, ale jednak potrafi wciągnąć. Miałam wrażenie, że na początku nie działo się zbyt wiele, że to co było pomiędzy bohaterami działo się za szybko i trochę nienaturalnie, ale później zrozumiałam dlaczego tak się działo. Pod koniec, gdy na jaw wychodzą niespodziewane fakty okazuje się, że wszystko to miało swój sens. Bardzo spodobał mi się pomysł na fabułę, bo nie spotkałam się jeszcze z takim wątkiem. Oczywiście główną rolę odgrywa tu związek Leny i Adriana, ale mamy również ciekawy wątek z przeszłości, który był dla mnie naprawdę intrygujący. Nie brakuje tu tajemnic, różnych rozterek, podejmowania trudnych decyzji. Jeśli chodzi o sceny erotyczne to jest bardzo mało, nie są tutaj najważniejsze. To relacja bohaterów jest na pierwszym planie i wcale nie jest tak oczywista jak się wydaje. Z chęcią sięgnę po kolejne części, bo ciekawa jestem dalszych losów bohaterów. Cykl doczekał się wznowienia, te nowe okładki zdecydowanie bardziej do mnie przemawiają.

Podoba mi się ukazanie relacji pomiędzy bohaterami i chociaż myślałam, że wszystko się dzieje tu za szybko to później wyjaśniło się dlaczego tak jest. Lena czasem mnie irytowała, były momenty, w których zachowywała się naiwnie i nierozważnie. To samotna dziewczyna wychowywana przez ciotkę, która z powodu choroby nie mogła dłużej ją wspierać. Lena zaczyna staż w dużej firmie i ma nadzieję, że jej życie zacznie się układać. Kiedy jednak poznaje Artura wszystko zaczyna się zmieniać. Ten tajemniczy mężczyzna jest znany w miasteczku, jest właścicielem najpiękniejszej willi i dwóch ogromnych fabryk. Skrywa jednak pewne tajemnice, które mogą źle wpłynąć na jego relacje z Leną. Wyjawienie sekretów może mieć różne konsekwencje, więc zależy mu na tym, aby dziewczyna nie poznała jeszcze prawdy. W ich związku oprócz tajemnic pojawia się jeszcze Nadia. Ta młoda kobieta od wielu lat stara się o względu Artura, ale czy uda się jej namieszać? Muszę przyznać, że z chęcią przeczytałabym więcej o wrednej Nadii, może w kolejnych częściach będzie jej więcej. Pomysł z wątkami z przeszłości bardzo mi się spodobał i czekam na więcej różnych tajemnic. Dzięki nim lekki romans nabrał barw i było jeszcze ciekawiej.

Znałam już styl pisania autorki i wiedziałam, że książkę będzie się czytać lekko. Narracja jest tutaj pierwszoosobowa, poznajemy fabułę z perspektywy Leny. Nie ma tu wielu opisów, czasem tylko jakieś przemyślenia bohaterki. Scen erotycznych jest bardzo mało, nie są długie i męczące.

"Oczy wilka" to lekki romans, który zawiera w sobie intrygujące i zaskakujące wątki z przeszłości. Dzięki temu fabuła jest ciekawa i wciągająca. Miło spędziłam czas z tą książką i chętnie przeczytam również kolejne części tego cyklu. Losy bohaterów mnie zainteresowały i chcę dowiedzieć się o nich więcej. Jeśli lubicie takie książki to warto sprawdzić czy Wam też się spodoba.

- Już zawsze będę cię chronił, Leno. - Złapał moją dłoń.
- Czym sobie na to zasłużyłam?
- Tym, że jesteś - odparł, jakby to było oczywiste - że... jesteś tu dla mnie."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję księgarni internetowej:

niedziela, 28 czerwca 2020

Odmęt - Jacek Łukawski

Odmęt - Jacek Łukawski
Tytuł: Odmęt

Autor: Jacek Łukawski

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Cykl: Krąg Painera

Tom: 1

Ilość stron: 494

Książka "Odmęt" zainteresowała mnie nie tylko swoim opisem, bo również okładka jest bardzo intrygująca. Nie znałam jak dotąd twórczości autora, a ma on za sobą kilka książek z gatunku fantastyki. Ta pozycja to kryminalny debiut. Czy jest udany i warto go przeczytać? Moim zdaniem tak.

Życie prywatne i zawodowe dziennikarza Damiana Wolczuka nie układa się najlepiej. Postanawia zacząć od nowa i rusza do Krakowa, ale niestety tam nie dociera. W nocy dochodzi do kraksy, a auto Damiana zostaje skasowane. W związku tym trafia do Chęcin i zatrzymuje się na nocleg w ośrodku leczenia uzależnień. W miasteczku jednak dochodzi do kilku morderstw, a miejscowi opowiadają niepokojące legendy o czającym się złu. Damian postanawia przeprowadzić własne śledztwo współpracując z policją. Wolczuk za wszelką cenę chce odkryć wszystkie tajemnice miasteczka. Czy odnajdzie mordercę i pozna prawdę?

Zacznę od tego, że bardzo lubię kryminały, w których akcja toczy się w małym miasteczku i gdzie mamy różne niepokojące tajemnice. Gdy do tego dochodzą miejscowe legendy robi się jeszcze ciekawiej. Autor stworzył naprawdę ciekawy klimat, który jest wyczuwalny od pierwszych stron. Do tego nie brakuje tu morderstw, bo ofiar wciąż przybywa. Zastanawiałam się długo co może je łączyć, dlaczego na miejscu zbrodni policja odnajdywała stare koraliki, które były dowodem na to, że morderca ma jakiś plan. Tutaj już od początku zaczyna się coś dziać i chociaż autor stopniuje napięcie to jednak nie jest nudno. Dla mnie jedynym minusem były czasem przydługie opisy, które nie zawsze wnosiły coś do fabuły. To początek cyklu, więc myślę, że autor chciał wprowadzić nas w ten świat i dobrze mu się to udało. Są rozdziały, w których akcja zwalnia, przeplatane są tymi, w których dzieje się sporo, a już najwięcej dzieje się w ostatnich rozdziałach. Sama już wtedy nie wiedziałam komu można wierzyć, o co tak naprawdę chodzi. Co chwilę zmieniałam swoje typy mordercy, a finał i tak mnie zaskoczył. Takiego zwrotu akcji się nie spodziewałam, bardzo lubię być w taki sposób zaskakiwana. Już myślałam, że się domyśliłam finału, ale jednak udało się autorowi mnie zmylić. "Odmęt" to przede wszystkim kryminał, ale znajdziecie tutaj również wątki obyczajowe, opowiadające nie tylko o bohaterach, ale także o miasteczku. Jeśli lubicie kryminały opowiadające trochę więcej o bohaterach, które nie skupiają się wyłącznie na śledztwie to ta książka będzie dobrym wyborem.

Podoba mi się kreacja bohaterów, ale nie ma wielu takich, którym bardzo bym polubiła. Na pewno zaciekawiła mnie postać ekscentrycznego prokuratora Arkadiusza Painera, z chęcią przeczytałabym o nim więcej. Główny bohater Damian był dla mnie neutralny, ale ciekawa byłam jego losów. Niedawno stracił pracę, przegrał sprawę o zniesławienie, a w dodatku został zdradzony. Wszystko to wydarzyło się w krótkim czasie, więc nic dziwnego, że postanawia zacząć od nowa. Kiedy trafia do Chęcin nie przypuszcza nawet, że jego życie tak bardzo się zmieni. Ciekawą postacią jest również policjant Dariusz Kryński. O tym bohaterze nie dowiadujemy się zbyt dużo, ale jednak tyle, że chce się go bardziej poznać, jest się ciekawym jego osoby. Mamy tutaj wielu bohaterów, ale nie miałam problemu z ich odróżnieniem. Wpleciony wątek legend również przypadł mi do gustu, takie dodatki do fabuły sprawiają, że jest jeszcze bardziej tajemniczo. Brutalne zabójstwa intrygują, nie wiadomo zbyt wiele, ale z czasem elementy tej układanki zaczynają do siebie pasować i do głowy przychodzą różne teorie. Tylko czy uda się odgadnąć prawdę?

W książce jest narracja trzecioosobowa i taką lubię, gdy jest sporo bohaterów i różne wątki. Polubiłam styl pisania autora, chociaż uważam, że niektóre opisy nie były potrzebne. Klimat stworzony przez autora jest naprawdę ciekawy, jest tajemnica, niepewność, morderstwa i niepokojące legendy.

"Odmęt" to intrygująca książka, która potrafi wciągnąć. To kryminał z wątkami obyczajowymi i chociaż czasem za dużo było opisów to jednak nie uznałabym tego za duży minus. Fabuła jest naprawdę ciekawa, ogromnym plusem jest klimat tej książki, a przede wszystkim zaskakujące zakończenie. Znajdziecie tu różne tajemnice i sporo morderstw, poznacie miejscową legendę i ciekawych bohaterów. Z chęcią sięgnę po kontynuację jak już zostanie wydana.

"Ewolucja przystosowała nas do współpracy, do działania w grupie. Grupie, która zawsze wyłania lidera, bo tylko w ten sposób jest w stanie działać sprawnie. Gdy pojawia się lider, pozostali instynktownie mu się podporządkowują. Nie w pełni, nie bezwarunkowo, ale w stopniu wystarczającym, aby ufać, gdy zachowuje się zgodnie z przyjętymi normami."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu:



niedziela, 21 czerwca 2020

Obserwatorka - Alicja Sinicka

Obserwatorka - Alicja Sinicka
Tytuł: Obserwatorka


Autor: Alicja Sinicka


Wydawnictwo: Kobiece


Ilość stron: 391

Niedawno przeczytałam poprzednią książkę autorki "Stażystkę", która bardzo mi się podobała. Byłam ciekawa czy i ten thriller też mnie tak wciągnie i czy również przypadnie mi do gustu. Opis mnie mocno zaintrygował, więc liczyłam na dobrą lekturę. Czy taka właśnie była?

Iza i Arek wychowywali się na tym samym osiedlu i chociaż pochodzili z zupełnie innych światów to połączyła ich przyjaźń. Po latach spotykają się ponownie na oddziale ratunkowym w szpitalu, w którym pracuje Arek. Ich relacja odżywa, na nowo budzi się ogromna namiętność. Mężczyzna po tragicznej śmierci byłej partnerki znów próbuje ułożyć sobie życie. Jednak zaczynają się dziać niepokojące rzeczy. Iza dostaje dziwne wiadomości, pod domem coraz częściej znajduje kwiaty, a takie same dostawała była dziewczyna Arka zanim zginęła. Oboje zaczynają rozumieć, że są obserwowani i że ktoś realizuje swój chory plan...

Poprzednia książka autorki "Stażystka" bardzo mi się podobała, więc z dużym zainteresowaniem sięgnęłam po kolejną powieść. Byłam ciekawa czy i tutaj zostanę zaskoczona, czy wciągnę się w fabułę. Muszę przyznać, że ta pozycja również przypadła mi do gustu, ale tutaj już nie zostałam tak bardzo zaskoczona zakończeniem. Myślę, że to dlatego, że sporo już różnych thrillerów przeczytałam i coraz częściej udaje mi się przewidzieć finał, ale mimo wszystko ten tutaj wcale nie jest oczywisty. Widziałam sporo opinii, w których pisano, że finał mocno zaskakuje i wierzę, że tak może być. Domyśliłam się o co mniej więcej chodzi, ale na szczęście autorka wprowadziła również takie wątki, których się nie spodziewałam. W tej książce również wyczuwalna jest niepewność i tajemniczość, nie wiadomo co jeszcze się wydarzy. Autorka stopniuje napięcie, są rozdziały, w których sporo się dzieje i są też takie, które są spokojniejsze, ale nie są przy tym nudne. Bardzo spodobał mi się pomysł na fabułę, autorka porusza tutaj kilka trudniejszych tematów, takich jak uzależnienie przeradzające się w obsesję, wstydliwe sekrety, które nie mogą wyjść na jaw, trudne dzieciństwo, które ma wpływ na późniejsze życie. Ogromnym plusem jest przedstawienie postaci i ich osobowości. Znajdziecie tutaj sporo przemyśleń i myśli głównej bohaterki i nie są one nużące, a wręcz przeciwnie. Dokładnie poznajemy psychikę i charakter Izy, dzięki czemu dostajemy naprawdę ciekawą i złożoną postać. Z każdą kolejną stroną byłam coraz bardziej ciekawa jak się to wszystko potoczy, z dużym zainteresowaniem czytałam o losach bohaterów i zastanawiałam się nad ich relacją. Miło spędziłam czas z tą książką, wciągnęła mnie i mam ochotę nadrobić pozostałe powieści autorki.

Tak jak już wspomniałam, dużym plusem tego thrillera jest kreacja bohaterów, ukazanie ich osobowości, charakterów. Iza jest księgową i lubi swoją pracę. Jest dumna, że jako jedyna z rodziny zatroszczyła się o samą siebie i nie jest taka jak jej bliscy. Sporo przeszła w dzieciństwie i teraz nie ma najlepszych relacji z najbliższymi. Wiele lat temu przyjaźniła się z Arkiem, ale ich drogi się rozeszły. Gdy po latach znów się spotykają dziewczyna ma nadzieję, że ich relacja odżyje i ku jej radości tak właśnie się dzieje. Arek jest lekarzem, całkiem niedawno stracił partnerkę, która tragicznie zginęła. Coraz bardziej angażuje się w odnowienie znajomości z Izą i chociaż jego matka jest temu przeciwna on jednak nie zamierza rezygnować. Wydawałoby się, że wszystko się układa, ale nagle zaczynają dziać się dziwne rzeczy - niepokojące wiadomości, kwiaty zostawiane przed domem. Oboje coraz bardziej się boją, gdy zaczynają rozumieć, że ktoś ich obserwuje. Kto to jest? Czy grozi im jakieś niebezpieczeństwo? Mogłabym napisać o bohaterach jeszcze więcej, ale nie chcę zdradzić za dużo. Nie chcę zabierać Wam przyjemności z poznawania ich losów, a uwierzcie, że są naprawdę intrygujące.

Znałam już styl pisania autorki, jest naprawdę lekki i książkę czyta się bardzo dobrze i też szybko. Znajdziecie tu sporo myśli i różnych przemyśleń bohaterki, ale nie są one nudne i niepotrzebne. Poznajemy tę historię z perspektywy Izy, bo to ona jest tutaj narratorką.

"Obserwatorka" to ciekawa książka, która może Was zaskoczyć. Nie jest oczywista, ja domyśliłam się zakończenia, ale wiem, że dla niektórych jest dużym zaskoczeniem. Jednak znalazły się wątki, których nie przewidziałam, a całość naprawdę mi się spodobała. Jest tutaj napięcie i niepewność, mamy ciekawych bohaterów. To książka o chorym uzależnieniu, które staje się obsesją, o skrywanych tajemnicach. Warto poznać historię bohaterów, może Wam również się ona spodoba.

''Jeśli zadbasz o potrzeby drugiego człowieka, będzie jadł ci z ręki.''

''Lepiej zasłaniaj okna po zmroku. Nawet jeśli wydaje ci się, że nie masz nic do ukrycia.''

Za możliwość przeczytania książki dziękuję księgarni internetowej Tania Książka, gdzie znajdziecie dużo ciekawych kryminałów.



poniedziałek, 15 czerwca 2020

Podsumowanie maja.

Podsumowanie maja.




Cześć! W dzisiejszym podsumowaniu nie mam za wiele do pokazania, ale skoro robię je co miesiąc to i teraz się pojawia, chociaż jest trochę spóźnione. W maju nie przeczytałam za dużo książek, ale trafiły mi się w większości ciekawe powieści. Filmów nie oglądałam, ale za to nadal oglądam seriale na Netflixie. Ogólnie maj minął mi raczej szybko, czerwiec też jest podobny.
Z prawej strony bloga możecie zobaczyć moje nowe logo, które wykonała dla mnie Aga (@mój książkowy raj). Bardzo mi się podoba i idealnie do mnie pasuje.

Książki:

1. Układ idealny - Emilia Szelest
2. Try - Ella Frank
3. Zaśpiewaj mi kołysankę - Ryszard Ćwirlej
4. Pokaż mi - Marcel Moss



To teraz kilka słów o serialach. Nadal oglądam House of card i Dom z papieru, ale to dlatego, że zaczęłam kolejne i staram się oglądać każdy po trochu. :D Do oglądanych przeze mnie seriali dołączyły: Designated Survivor, Suits i Czarna lista. Myślałam, że nie przepadam za serialami o tematyce politycznej, a oglądam teraz dwa takie i naprawdę mnie wciągnęły. Pozostałe też są ciekawe, zobaczymy jakie będą później, bo dopiero je zaczęłam. Jakie Wy seriale oglądacie? ;)


Czerwiec też planuję spędzić z serialami, Netflix naprawdę wciąga. :D Zobaczymy jak to wyjdzie z książkami, jak dotąd przeczytałam same dobre pozycje, więc mam nadzieję, że tak już w czerwcu pozostanie. O jednej już napisałam (Ryzykowny wybór), o kolejnych też na pewno niedługo napiszę. ;) Jak Wy spędziliście czas w maju? Ile książek przeczytaliście?

poniedziałek, 8 czerwca 2020

Ryzykowny wybór - Emila Szelest

Ryzykowny wybór - Emila Szelest
Tytuł: Ryzykowny wybór

Autor: Emila Szelest

Wydawnictwo: Kobiece

Cykl: Weronika Kardasz

Tom: 3

Ilość stron: 290

Poprzednia część tego cyklu zakończyła się w takim momencie, że od razu chciałam sięgnąć po kontynuację. Byłam ciekawa jak skończy się ta historia i co jeszcze autorka wymyśliła. Nie zawiodłam się, bo ten tom również bardzo mnie wciągnął. Została mi jeszcze do nadrobienia część pierwsza, którą też na pewno przeczytam.

Weronika zrobi wszystko, aby tylko ocalić narzeczonego. Wie też, że sama nie da sobie rady, więc pomagać jej będzie Łukasz. Mężczyzna nie może zapomnieć o Ewie, akcja Weroniki to dla niego szansa na ponownie zobaczenie dziewczyny. To co zaplanowali jest bardzo ryzykowne, a sprawy nie ułatwia to, że rządy nad gangiem objął brat Ewy - Kordian. Chłopak jest nieobliczalny, a pomagać mu będzie groźny ukraiński gang RUNWira. Kordian pragnie zemsty, więc jedynym właściwym wyborem staje się wyciągnięcie Braci Peruna z więzienia. Czy pomogą policjantce, która ich zamknęła? Czy Łukasz i Ewa znów się spotkają?

Ostatnia część tego cyklu wciągnęła mnie tak jak poprzednia. Znów sporo się działo, jest napięcie i niepewność o dalsze losy bohaterów. Wątek odbicia narzeczonego Weroniki z rąk porywaczy jest bardzo ciekawy, nie wszystko idzie zgodnie z planem, więc nie miałam pewności jak się to skończy. Z zainteresowaniem czytałam również o Łukaszu i Ewie, ich relacja jest trudna, dziewczyna nie chce mu wybaczyć. Dodatkowe napięcie wprowadza Kordian i ukraiński gang, nie wiadomo czego się po nich spodziewać. Wszystko to tworzy intrygującą całość, która z każdą kolejną stroną wciąga coraz bardziej. Tak jak w poprzednim tomie tak i tutaj podobało mi się ukazanie relacji pomiędzy członkami gangu, chociaż teraz zostają poddani ryzykownej próbie i będę musieli podjąć ważne decyzje. Domyśliłam się zakończenia, ale tutaj mi to nie przeszkadzało, bo fabuła mi się podobała, było wyczuwalne napięcie i nie nudziłam się ani trochę. Z chęcią nadrobię też tom pierwszy tego cyklu, ciekawa jestem jak zaczęła się przygoda Weroniki i Łukasza. Żałuję, że to już koniec tej historii, bo zżyłam się z bohaterami i szkoda się z nimi rozstawać. Autorka w podziękowaniach napisała, że to ostatnia część, ale może jeszcze kiedyś ponownie spotkamy bohaterów tego cyklu. Nie mam nic przeciwko, chętnie przeczytałabym ciąg dalszy.

W tej części głównymi bohaterami są Weronika i Łukasz, którzy łączą swoje siły, chociaż każde z nich chce osiągnąć swój cel. Mają jednak wspólnych wrogów, oboje wiele ryzykują. Ponownie spotykamy Braci Peruna, którzy również muszą podjąć trudne decyzje. Ich nowy prezes Kordian to bezwzględny i nieobliczalny człowiek, który za wszelką cenę chce się zemścić. Gang został podzielony, nie wszyscy zgadzają się z szefem, a on sam nie zamierza odpuszczać. Z zainteresowaniem czytałam o bohaterach, kibicowałam Weronice i Łukaszowi, byłam ciekawa jak zakończy się ich niebezpieczna akcja przeciwko Kordianowi. Weronika to pewna siebie kobieta z ciętym językiem, jest w stanie dużo zaryzykować, aby ocalić bliskich. Łukasz w tej części próbuje dogadać się z Ewą, która ma do niego ogromny żal i uważa go za zdrajcę. Sytuacja, w której się znaleźli nie ułatwia im niczego. Kolejny raz miło spędziłam czas z bohaterami i żałuję, że to już koniec serii. Ciekawa jestem jak Ewa poradziłaby sobie w nowej roli i jak potoczyłaby się relacja jej i Łukasza. Jeśli powstanie kolejna część to na pewno po nią sięgnę.

Wspominałam przy recenzji poprzedniego tomu, że polubiłam styl pisania autorki. Jest lekki, nie ma zbędnych opisów. Narracja trzecioosobowa naprawdę tutaj pasuje. Jest tu również trochę wulgaryzmów, ale mi one nie przeszkadzały. Fabuła jest ciekawa, wyczuwa się napięcie, a to dla mnie ogromny plus.

"Ryzykowny wybór" to udana kontynuacja cyklu, która wciąga i trzyma w napięciu. Z zainteresowaniem czyta się o bohaterach i ich losach, o trudnych decyzjach, które muszą podjąć. Podoba mi się połączenie wątku kryminalnego i romantycznego, bo dzięki temu fabuła jest tak ciekawa. Szkoda, że to już koniec serii, ale mam jeszcze do nadrobienia pierwszy tom, który z chęcią przeczytam. Jeśli lubicie takie książki to polecam cykl o Weronice Kardasz, może i Wam się spodoba.

"Wybory, przed którymi stoimy, zawsze powinny należeć tylko do nas. Decyzje, jakie podejmujemy, powinny być świadome. Powinniśmy słuchać cennych rad i wskazówek, by wyciągnąć z nich własne wnioski. Kiedy wieczorem kładziemy się do łóżka i pozostajemy sami ze swoimi myślami, musimy być pewni, że ten dzień przeżyliśmy tak, jak tego pragniemy my sami, nie inni."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję księgarni internetowej, gdzie znajdziecie również inne ciekawe nowości.

poniedziałek, 1 czerwca 2020

Pokaż mi - Marcel Moss

Pokaż mi - Marcel Moss
Tytuł: Pokaż mi

Autor: Marcel Moss

Wydawnictwo: Filia

Ilość stron: 381

Skusiłam się na tę książkę, bo przeczytałam, że jest to thriller erotyczny i to najbardziej mnie zaintrygowało. Nie czytałam poprzednich książek autora, więc nie wiedziałam czego się spodziewać. Okazało się, że zostałam pozytywnie zaskoczona, bo książka okazała się naprawdę dobra!

Łukasz ma problemy nie tylko w życiu prywatnym, ale również w zawodowym. Za namową przyjaciela instaluje na telefonie aplikacje POKAŻ MI, w której użytkownicy zabiegają o tajemniczą Królową. Zdobywają punkty wykonując najróżniejsze zadania, nawet erotyczne. Łukasz zaczyna angażować się w znajomość z Królową, chce zdobyć jak najwięcej punktów i się z nią spotkać. Kiedy jest już blisko celu nagle zostaje wplątany w kryminalną intrygę, która odkrywa przed nim przerażającą prawdę.

Wciągnęłam się w tę książkę już od pierwszej strony do tego stopnia, że ciężko było mi ją odłożyć, bo ciągle się zastanawiałam co wydarzy się dalej. Tutaj napięcie wyczuwalne jest od początku i nie opuszcza czytelnika do ostatnich stron. Już sam pomysł na fabułę jest bardzo oryginalny, jeszcze z czymś takim się nie spotkałam. Główny bohater wraz z innymi użytkownikami wykonują zadania z aplikacji, które wymyśla tajemnicza Królowa. Niektóre z nich są naprawdę szokujące, więc byłam ciekawa czy Łukasz odważy się je wykonać. Z dużym zainteresowaniem czytałam również o życiu głównego bohatera, o jego wyborach i rozwijającej się znajomości z Królową. Chciałam dowiedzieć się o co tak naprawdę chodzi z tą aplikacją i czy uda się Łukaszowi spotkać tajemniczą kobietę. Z każdą kolejną stroną robi się coraz bardziej dziwnie i przerażająco, sama już nie wiedziałam co myśleć. Miałam różne domysły i podejrzenia, ale autor kompletnie mnie zaskoczył. Myślałam, że domyślam się jaki może być finał, ale okazało się, że bardzo się pomyliłam. Uwielbiam książki, w których zakończenie tak bardzo zaskakuje i ta właśnie taka jest. Finał mnie zszokował, na pewno długo będę pamiętać o tej pozycji, takiej historii chyba nie da się zapomnieć. Podoba mi się również to, że autor wprowadził retrospekcje. Poznajemy nie tylko teraźniejsze wydarzenia, ale mamy również te, które wydarzyły się trochę wcześniej i te z dzieciństwa. Rozdziały o przeszłości również czytałam z dużym zainteresowaniem, to co się tam działo też było szokujące. Marcel Moss poruszył także ważny temat dotyczący Internetu i prywatności, która tak naprawdę nie istnieje, o czym boleśnie przekonał się bohater tej książki. Cała fabuła zapada w pamięć, napięcie i chęć poznania prawdy nie opuszczało mnie ani na chwilę. Ciekawa jestem poprzednich książek autora, bo po tej mam ochotę na więcej.

Główny bohater Łukasz pracuje w korporacji, ale w jego pracy następują duże zmiany, które mają na niego ogromny wpływ. Mieszka z narzeczoną Jagodą, ale czegoś w tym związku mu brakuje, więc coraz częściej zastanawia się czy zaręczyny to był dobry krok. Zainstalowanie aplikacji wiele zmienia w jego życiu, ale nie spodziewał się, że zmieni je aż tak diametralnie. Coraz bardziej angażuje się w znajomość z Królową, wykonuje jej zadania, które zaczynają się od słów "pokaż mi". Coraz więcej ujawnia na swój temat i ma wrażenie, że tylko ta tajemnicza kobieta go rozumie, że ma w niej wsparcie. Z czasem jednak zadania robią się coraz dziwniejsze, a Łukasz nie potrafi się z tego wycofać. Gdy zostaje wplątany w kryminalną intrygę zaczyna coraz lepiej rozumieć swój błąd. Przez to wszytko jego relacje z najbliższymi się pogarszają, zaczyna wszystkich podejrzewać i okłamywać. Robi się niebezpiecznie i przerażająco, a to jeszcze nie koniec szokujących wydarzeń. Z dużym zainteresowaniem czytałam o losach Łukasza i razem z nim wszystko przeżywałam. Pozostali bohaterowie również są ciekawi, mnie najbardziej intrygowała postać Królowej, chciałam wiedzieć kim jest i okazało się, że prawda, która zszokowała Łukasza była szokiem również dla mnie.

Styl pisania autora bardzo mi się podoba, bo jest naprawdę lekki i książkę czyta się błyskawicznie. Retrospekcje są tutaj naprawdę świetnym dodatkiem, mają duże znaczenie. Narracja jest pierwszoosobowa, poznajemy tę historię z perspektywy Łukasza. Nie ma tu zbędnych opisów, znajdziecie tu także wiadomości Łukasza i Królowej, które z każdym rozdziałem coraz bardziej intrygują.

"Pokaż mi" to bardzo dobra książka, która wciąga i trzyma w napięciu od pierwszych stron. Podoba mi się pomysł na fabułę, jej rozwinięcie, a także szokujące i zaskakujące zakończenie, o którym długo będę pamiętać. Sięgnę na pewno po inne książki autora, a tę polecam fanom nieoczywistych thrillerów. Myślę, że ta książka będzie jedną z najlepszych przeczytanych w tym roku, bo naprawdę mocno mnie zaskoczyła i ciężko mi było się od niej oderwać.

"Miłość to najgorszy wynalazek natury. Bez względu na to, jak dobrze ogarniasz rzeczywistość dookoła siebie, w momencie, w którym stracisz czujność i zakochasz się w kobiecie, twój mózg zaczyna stopniowo tracić moc."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu:

poniedziałek, 25 maja 2020

Zaśpiewaj mi kołysankę - Ryszard Ćwirlej

Zaśpiewaj mi kołysankę - Ryszard Ćwirlej
Tytuł: Zaśpiewaj mi kołysankę

Autor: Ryszard Ćwirlej

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Cykl: Antoni Fischer

Tom: 5

Ilość stron: 527

Seria z Antonim Fischerem jest mi dobrze znana, przeczytałam prawie wszystkie części i każda z nich była bardzo dobra, więc gdy zobaczyłam, że pojawiła się kolejna część od razu wiedziałam, że chcę ją przeczytać. Lubię wszystkie tomy, ale jednak ten jest według mnie najlepszy i najbardziej wciągający.

Rok 1922. Ośmioletnia dziewczynka wychodzi na podwórko i już nie wraca, nie ma po niej śladu. Nikt nie wie co się z nią stało, nikt niczego nie widział. Antoni Fischer w tym czasie zajmuje się sprawą zabójstwa tajemniczego mężczyzny. Na miejscu zbrodni widziano młodego chłopaka, który jest członkiem bandy złodziejaszków. Policja podejrzewa, że miał on coś wspólnego z morderstwem. Jest jeszcze sprawa Feliksa Mikołajewskiego. Szuka on pewnego Niemca, który miał dostarczyć ważne dokumenty, jednak szpieg nie daje znaku życia. Czy te trzy sprawy mogą się ze sobą łączyć? Czy podkomisarz Fischer sobie z nimi poradzi?

Już sam początek książki zaczyna się ciekawie, bo nagle w dziwnych okolicznościach znika mała dziewczynka. Dość szybko dowiadujemy się co się z nią stało, ale niemal do samego końca nie wiadomo czy uda się ją uratować. Kolejnym wątkiem jest zabójstwo mężczyzny, mamy jeszcze ten opowiadający o zaginionym szpiegu. Każdy z nich był dla mnie bardzo ciekawy, zastanawiałam się czy i w jaki sposób mogą się ze sobą łączyć. Przekonałam się nie raz, że autor świetnie potrafi łączyć wątki, a przy tym umie również zaskoczyć czytelnika. Ryszard Ćwirlej powoli odkrywa przed nami kolejne karty, niektórych rzeczy można się domyślić, ale są też takie, których się nie spodziewałam. Wspominałam przy recenzji innych części tego cyklu, że największym plusem jest dla mnie przedstawiony tu klimat minionych lat. Wszystko jest tak opisane, że bez problemu można się w niego wczuć i wszystko dobrze sobie wyobrazić. Nie brakuje tutaj gwary i nieużywanego już teraz języka, są też barwne opisy, które nie przytłaczają, są dopełnieniem fabuły. Niektóre wątki obyczajowe mogą się lekko dłużyć, bo nie ma tutaj bardzo dynamicznej akcji, ale ja się nie nudziłam, bo w tej serii stopniowe odkrywanie wszystkiego jest dla mnie plusem. W tej części autor porusza też trudniejsze tematy, takie jak handel ludźmi, wykorzystywanie dzieci. Trudno się czyta o takich sprawach, więc myślę, że to może nie być książka dla każdego. Uważam jednak, że warto dać szansę tej serii i tej powieści, bo jest naprawdę dobrze i ciekawie napisana, ja na pewno sięgnę po kolejne tomy jeśli takie się pojawią. Warto wspomnieć, że każdy tom opowiada o innych wydarzeniach, ale bohaterowie są ci sami, więc nie trzeba czytać każdej części po kolei.

Większość postaci znam dobrze z poprzednich tomów i miło było znów do nich powrócić. Chociaż głównym bohaterem jest Antoni Fischer to jednak nie tylko on odgrywa tutaj ważną rolę, inni również są ważni. Cieszę się, że znów pojawił się złodziejaszek Tolek, bo lubię czytać o jego losach. Znajdziecie tu sporo postaci, nie tylko policjantów i podejrzanych, ale również mieszkańców Poznania. I chociaż czasem można się lekko pogubić to za chwilę wszystko się wyjaśnia i znika problem z odróżnieniem bohaterów. Dla mnie każdy z nich jest ciekawy i z dużym zainteresowaniem o nich czytałam, więc mam nadzieję, że będzie jeszcze możliwość do nich powrócić. Spodobało mi się zakończenie książki, bo chociaż niektórych rzeczy się domyśliłam to nie udało mi się odgadnąć wszystkiego i zostałam zaskoczona. Myślę, że jeśli lubicie kryminały retro to ta seria powinna się Wam spodobać, a szczególnie świetnie przedstawiony klimat dawnego Poznania.

Tak jak i w poprzednich częściach tak i tutaj mamy narrację trzecioosobową. Lubię styl pisania autora, język jakim się tutaj posługuje idealnie pasuje do opisywanych wydarzeń i klimatu retro. Jest tutaj sporo gwary i powiedzonek, których już się nie używa, idealnie współgrają z fabułą książki.

"Zaśpiewaj mi kołysankę" to bardzo udana kontynuacja serii i chociaż lubię wszystkie części to ta jest według mnie najlepsza. Sporo się tutaj dzieje, stopniowo odkrywamy kolejne fakty, znów spotykamy znanych już nam bohaterów. Autor porusza tutaj trudne tematy, mamy świetnie przedstawiony klimat minionych lat i kilka wątków, które w ciekawy sposób się ze sobą łączą. Z chęcią sięgnę po kolejne części jeśli będą wydane. Myślę, że warto zapoznać się z tą serią, jeśli lubicie kryminały retro to i Wam może się spodobać.

"- Cierpliwość jest cnotą bogów. - Gil przypomniał sobie jakieś powiedzenie, które znał nie wiadomo skąd. Ale wydało mu się, że pasuje do sytuacji.
- Jak się chce czego, to trzeba być cierpliwym, a nie niecierpliwym - zgodził się z nim kolega."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu:

sobota, 16 maja 2020

Try - Ella Frank

Try - Ella Frank
Tytuł: Try

Autor: Ella Frank

Wydawnictwo: Kobiece

Cykl: Temptation

Tom: 1

Ilość stron: 488

Miałam ochotę na jakąś lekką książkę dla kobiet, więc wybrałam romans. Ten różni się od tych, które czytałam do tej pory, bo opowiada o dwóch mężczyznach. Jak dotąd nie czytałam podobnego, więc byłam ciekawa jak autorka poprowadzi fabułę i jak wszystko przedstawi. Czy jestem zadowolona z lektury? No niestety nie do końca.

Tate jest barmanem, który nie narzeka na powodzenie wśród kobiet. Romanse go jednak nie obchodzą, właśnie jest w trakcie rozwodu i woli skupić się na sobie i pracy. Jego życie się zmienia, kiedy w barze pojawia się prawnik Logan. Ten mężczyzna zawsze dostaje to co chce i nie cofnie się przez niczym, aby osiągnąć swój cel. I chociaż nie szuka dłuższej relacji to lubi się zabawić i to nie tylko z kobietami. Tate od razu wpada mu w oko, ale czy uda mu się poderwać barmana, który nigdy nie był z żadnym mężczyzną?

Nie czytałam jak dotąd romansu, w którym główni bohaterowie to mężczyźni, więc dla mnie to coś zupełnie nowego. Liczyłam jednak na bardziej wciągającą lekturę i uważam, że taką relację pomiędzy bohaterami można było przedstawić w ciekawszy sposób. Tak naprawdę fabuła tutaj opiera się tylko na wzajemnym poznawaniu się mężczyzn, a potem na seksie. Zabrakło mi tu jakichś wątków pobocznych, które wprowadziłyby coś nowego, dzięki którym coś by się działo. Bez nich mamy fabułę skupiającą się tylko na jednym głównym watku i dlatego dla mnie książka była w większości nużąca. Rozumiem, że autorka chciała dobrze przedstawić relację pomiędzy bohaterami, ale przytłoczyła mnie trochę mnogość rozdziałów ze scenami erotycznymi. No dla mnie było tego po prostu za dużo, a w dodatku często te sceny były przesadzone i czasem też niesmaczne. Myślę, że mogły zostać przedstawione inaczej, nie tak bezpośrednio i szczegółowo, a wtedy lepiej by się o tym czytało. Plusem tej książki jest dla mnie ukazanie uczuć bohaterów, ich rozterek, wątpliwości i to poszukiwanie przez nich samych siebie. Podobało mi się to, że oboje przechodzą dużą przemianę, że otwierają się na coś nowego, że pomimo obaw chcą spróbować. Jednak nie do końca przemawia do mnie postać Tate'a, który jest pewien swojej orientacji, a nagle ta pewność znika, gdy zaczyna podrywać go Logan. Sama nie wiem co o tym myśleć, ale mnie to nie przekonało. Książka byłaby ciekawsza, gdyby działo się tutaj coś więcej niż tylko seks i poznawanie siebie. Przez to i przez mnogość tych scen traciłam zainteresowanie fabułą i zaczynała mi się dłużyć. Zabrakło mi tutaj jakiejś niepewności, tajemnicy, emocji. Dopiero pod koniec pojawia się mała niewiadoma, która wyjaśniona zostanie w następnej części. Myślę, że sięgnę po kolejny tom, bo nie lubię niedokończonych serii i jestem trochę ciekawa jak się to wszystko potoczy, ale nie mam tak, że koniecznie chcę wiedzieć co dalej.

Jeśli chodzi o bohaterów to są dla mnie neutralni. Można ich polubić, ale potrafią też zirytować. Tate pracuje jako barman, jest przystojny i podoba się kobietom, ale nie jest tak bardzo pewny siebie jak Logan. Prawnik zawsze dostaje to, czego chce, nie kryje się z tym, że lubi zarówno mężczyzn jak i kobiety. Kiedy Tate wpada mu w oko postanawia zrobić wszystko, aby go zdobyć i nie przeszkadza mu to, że barman spotyka się tylko z kobietami. Widują się w barze i chociaż początki nie są łatwe to jak można się domyślić w końcu zaczynają się spotykać. Przedstawienie ich uczuć, obaw i wątpliwości jest ciekawe, ale dla mnie to niestety za mało. Nie wzbudzili we mnie emocji, nie wciągnęłam się w ich losy tak jakbym chciała. Może w kolejnych książkach autorka wprowadzi coś takiego, co spowoduje, że zacznie się coś dziać i będzie dużo ciekawiej. To pierwszy tom, więc rozumiem, że został poświęcony poznawaniu się bohaterów, ale byłoby fajnie, gdyby zostało dodane coś więcej.

W książce mamy narrację trzecioosobową, ale uczucia i emocje bohaterów zostały dobrze przedstawione. Autorka ma lekki styl pisania, ale znajdziecie tutaj też trochę wulgaryzmów. Scen erotycznych jest dużo (za dużo) i tak jak wspominałam - nie zawsze czytało się je przyjemnie.

"Try" to książka, która ma też swoje plusy, ale spodziewałam się po niej czegoś więcej. Zabrakło mi niepewności i dodatkowych wątków, czasem mi się dłużyła i nie wciągnęła mnie jakoś bardzo, nie działo się tutaj za wiele. Nie będę jej polecać, ale też odradzać, bo czytałam o niej również pozytywne opinie i są osoby, które bardzo chwalą tę książkę. Wiadomo, że każdy ma inny gust i chociaż dla mnie była średnia to może Wam spodoba się bardziej. Sięgnę pewnie po kolejne części, ale to dlatego, że nie lubię niedokończonych serii i jestem trochę ciekawa co dalej z pewną sprawą.

"- Zmieniłeś mnie, nawet nie zdajesz sobie sprawy, jak bardzo. Samo bycie przy tobie sprawia, że chcę być lepszy. Ty sprawiasz, że chcę podjąć to ryzyko."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję księgarni internetowej:


sobota, 9 maja 2020

Podsumowanie kwietnia.

Podsumowanie kwietnia.



W dzisiejszym podsumowaniu nie mam za wiele do pokazania. W kwietniu częściej wybierałam seriale, wciągnęłam się w nie i w maju też na pewno będę je oglądać. Obejrzałam też kilka filmów i tym razem były to filmy indyjskie. Jak dotąd takich nie oglądałam, więc chciałam sprawdzić jak wypadną. Myślę, że to nie do końca moje klimaty, ale za mało ich widziałam, żeby je oceniać. Dam im jeszcze szansę, bo czasem dobrze jest obejrzeć taki niezobowiązujący film. 4 książki to dla mnie wynik dobry biorąc pod uwagę to, że skupiałam się bardziej na serialach. Myślę, że w maju będzie podobny. W kwietniu zorganizowałam również kolejny konkurs na moim Instagramie, który niedawno się zakończył. Mogliście w nim wygrać książkę ''God mode''. Pojawią się też następne, więc zapraszam do obserwacji, a teraz przechodzę już do podsumowania.


Książki:
1. Mistrzynie kamuflażu. Jak piją Polki - Magda Omilianowicz
2. Zabić drozda - Nelle Harper Lee
3. Gwiazda szeryfa - Aleksandra Borowiec
4. God mode - Maja Zadumińska, Martyna Sowińska



Filmy:
1. Bahubali: Początek (2015)
2. Bahubali: Finał (2017)
3. Lagaan: Dawno temu w Indiach (2001)



Indyjskie filmy są według mnie trochę przekombinowane i często niektóre wątki są po prostu mało prawdopodobne i sztuczne, ale podobają mi się różne ujęcia, na których widać krajobrazy. Dla mnie to takie filmy na odmóżdżenie i myślę, że od czasu do czasu jakiś sobie obejrzę. Bahubali ma dwie części i druga podobała mi się trochę bardziej. Wszystkie te filmy są długie, trwają 3-4 godziny, więc dlatego obejrzałam tylko trzy.

Jeśli chodzi o seriale to zaczęłam oglądać ''Dom z papieru'' oraz ''House of cards''. Tyle ciekawych seriali jest na Netflixie, że sama już nie wiem, które oglądać. :D ''Dom z papieru'' bardzo mi się podoba, jestem na drugim sezonie i ciekawa jestem co będzie dalej. Drugi z seriali jest o tematyce politycznej, więc to niekoniecznie moje klimaty. Słyszałam jednak dużo pozytywnych opinii o nim, więc dałam mu szansę. Póki co jest nieźle, niedługo skończę pierwszy sezon.


A jaki był Wasz kwiecień? Oglądaliście filmy i seriale czy czytaliście więcej książek? ;)

wtorek, 5 maja 2020

Układ idealny - Emilia Szelest

Układ idealny - Emilia Szelest
Tytuł: Układ idealny

Autor: Emilia Szelest

Wydawnictwo: Kobiece

Cykl:  Weronika Kardasz

Tom: 2

Ilość stron: 281

Słyszałam o tej książce sporo dobrego i byłam jej bardzo ciekawa. Nie czytałam poprzedniej części, ale na szczęście okazało się, że nie było to konieczne. Wszystko było dla mnie zrozumiałe, a po tej książce mam ochotę na więcej, więc na pewno przeczytam również tom pierwszy i trzeci.

Weronika jest zastępczynią szefa ABW. Planuje przeprowadzić niebezpieczną akcję rozbicia grupy przestępczej, która podejrzewana jest o handel ludźmi. Do tego zadania najbardziej odpowiednią osobą jest podkomisarz Łukasz Trachman, który jest byłym chłopakiem Weroniki i uwielbia adrenalinę. Mężczyzna musi wejść do gangu motocyklowego, ale sprawy wymykają się spod kontroli kiedy poznaje córkę szefa Ewę. Czy uda mu się przeprowadzić akcję? Wśród członków gangu nie ma miejsca na zdradę, płaci się za nią najwyższą cenę...

Jak już wspomniałam - nie czytałam poprzedniej części, ale z chęcią ją nadrobię. Nie miałam problemu ze zrozumieniem fabuły bez znajomości wcześniejszego tomu, ale myślę, że jednak lepiej czytać ten cykl od początku. Wydaje mi się, że w pierwszej części poznajemy bardziej Weronikę, natomiast w części drugiej na pierwszy plan wysuwa się Łukasz Trachman. To on odgrywa tutaj najważniejsza rolę, a zadanie, które ma wykonać jest coraz bardziej niebezpieczne. Muszę przyznać, że wciągnęłam się w fabułę już od pierwszych stron. To lekka książka, ale jednak można wyczuć w niej niepewność i niepokój o dalsze losy bohaterów. Z dużym zainteresowaniem czytałam o wkroczeniu bohatera do grupy przestępczej, zastanawiałam się jak dalej potoczą się losy jego i Ewy. Znajdziecie tutaj trochę kryminału, jest też romans. Autorka zgrabnie połączyła oba te gatunki i dzięki temu książkę czyta się naprawdę dobrze, a każda kolejna strona wciągała mnie coraz bardziej. Do tego dochodzi ciekawe zakończenie, którego się nie spodziewałam. Fabuła zakończyła się w takim momencie, że muszę koniecznie sięgnąć po kontynuację, bo chcę wiedzieć co będzie dalej. Kiedy czytałam o podkomisarzu Łukaszu Trachmanie cały czas zastanawiałam się jaką podejmie decyzję, czy ulegnie Ewie, czy członkowie gangu poznają prawdę. Związek z Ewą jest w ich kręgach zakazany, może mieć to różne konsekwencje. Lubię taką tajemniczość i niepewność w książkach, więc to dla mnie duży jej plus. Miło spędziłam z nią czas i z chęcią sięgnę po inne książki autorki, po tej książce mam ochotę na więcej.

W tej części nie dowiadujemy się wiele o Weronice. Myślę, że pierwszy tom opowiadał o niej, tutaj dowiedziałam się tylko, że mieszka z narzeczonym aktorem i chce przeprowadzić niebezpieczną akcję, a pomóc może jej tylko Łukasz. Młody mężczyzna uwielbia życie na krawędzi, lubi adrenalinę, więc zgadza się wstąpić do gangu motocyklowego. Chociaż ciężko go złamać to jednak Ewa staje się jego słabością. Nie chce jej ulec, bo dobrze wie jakie będą konsekwencje, ale dziewczyna coraz bardziej go prowokuje. Córka szefa jest nietykalna, więc czy to może skończyć się dobrze? Polubiłam Łukasza, ale Ewę już trochę mniej. To rozpieszczona dziewczyna, która lubi prowokować. Nie ma łatwo w życiu, bo od zawsze wychowywała się wśród członków gangu, ale jednak potrafiła też lekko irytować. Spodobał mi się pomysł z gangiem, z przedstawieniem ich świata, opisanie relacji pomiędzy poszczególnymi członkami. Z zainteresowaniem czytałam o policjancie w takim środowisku, zastanawiałam się jak to może się skończyć. Z przyjemnością poznam dalsze losy bohaterów.

Polubiłam styl pisania autorki, jest lekki i książkę czyta się naprawdę dobrze. Jest sporo dialogów, nie ma niepotrzebnych opisów, które by mi się dłużyły. W większości rozdziały opowiadają o Łukaszu, ale są również te opowiadające o Weronice, chociaż jest ich zdejmowanie mniej. Narracja jest tutaj trzecioosobowa i moim zdaniem idealnie tu pasuje.

"Układ idealny" to książka, z którą miło spędziłam czas. Fabuła mnie wciągnęła, pojawia się niepewność o dalsze losy bohaterów, co bardzo mi się tutaj spodobało. To lekka powieść, którą czyta się naprawdę dobrze. Zakończenie jest ciekawe, od razu chciałabym sięgnąć po kontynuację, żeby dowiedzieć się co będzie dalej. Jeśli lubicie takie książki, w których znajdziecie wątki kryminalne i romans to polecam tę pozycję. Może i Wam się spodoba.

"To prawda, co mówią - serce to zły doradca. Uczucia odbierają zdolność racjonalnego myślenia i działania na chłodno. Jeden mały błąd mógł go kosztować życie."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję księgarni internetowej Tania Książka, w której znajdziecie również inne ciekawe nowości.




wtorek, 28 kwietnia 2020

God mode - Maja Zadumińska, Martyna Sowińska

God mode - Maja Zadumińska, Martyna Sowińska
Tytuł: God mode

Autor: Maja Zadumińska, Martyna Sowińska

Wydawnictwo: Novae Res

Ilość stron: 331

Zdecydowałam się na tę książkę, bo jej opis bardzo mnie zainteresował. Nie czytałam wielu powieści, w których główną tematyką byłyby badania nad nieśmiertelnością, więc byłam bardzo ciekawa fabuły. Czy to był dobry wybór?

Młoda kobieta budzi się w pokoju hotelowym i nie może przypomnieć sobie wydarzeń poprzedniego wieczora. Okazuje się, że nie pamięta tak naprawdę niczego, nie wie nawet jak ma na imię i kim jest. Wszystko się komplikuje, kiedy kobieta zostaje wmieszana w  morderstwo i poważną aferę. Próbuje odzyskać swoją tożsamość, ale sprawy nie ułatwia to, że jest poszukiwana. Komu może zaufać, czy obcy ludzie mogą jej pomóc?

Muszę przyznać, że mam mały problem z oceną tej powieści. Na pewno na uwagę zasługuje pomysł na fabułę, nie czytałam jak dotąd wielu książek o takiej tematyce i było to dla mnie bardzo ciekawe. Głównym wątkiem tutaj jest dążenie do nieśmiertelności, przeczytacie tutaj o badaniach nad starzeniem się, o żądzy władzy nad życiem. Wszystko to było dla mnie czymś nowym i intrygującym, ale myślę, że książka jest po prostu za krótka i temat ten nie został bardziej rozwinięty. Z chęcią przeczytałabym o tym więcej, więc czuję pewien niedosyt i mam wrażenie, że nie wszystko tutaj zostało do końca wyjaśnione. Są tu rozdziały opowiadające o kobiecie, która niczego nie pamięta i są inne, w których można przeczytać o pozostałych bohaterach. Czasem trochę się gubiłam w tych rozdziałach, nie do końca wiedziałam o kim opowiadają, ale później to się zmieniło i lepiej wszystko rozumiałam. Zabrakło mi tutaj napięcia, a w finale jakiegoś zwrotu akcji i większych emocji. Dla mnie największym plusem tej książki jest temat nieśmiertelności. Przeczytacie tutaj o zwolennikach i przeciwnikach takich badań, dodatkowo można znaleźć tutaj również kilka naukowych wtrąceń, które są naprawdę ciekawe. Podobało mi się również to, że podobnie jak główna bohaterka tak i ja nie wiedziałam komu można tutaj wierzyć, nie wiadomo co jeszcze może się wydarzyć. Czasem jednak wkradał się do fabuły mały chaos, wszystko przez to, że mamy tutaj kilka wątków. Według mnie to dobra książka z naprawdę ciekawym pomysłem na fabułę, ale mi zabrakło tutaj rozwinięcia tych wszystkich wątków i jakichś niespodziewanych zwrotów akcji.

W książce znajdziecie kilku bohaterów, a każdy z nich ma inną rolę do odegrania. Nie wiemy o nich dużo i żałuję, że nie ma dokładniejszej ich charakterystyki. Byłam bardzo ciekawa jak rozwinie się temat młodej kobiety, która obudziła się w pokoju hotelowym i nie pamięta swojego dotychczasowego życia. Z każdą kolejną stroną byłam coraz bardziej zaintrygowana jej losami. Szkoda, że nie dowiedziałam się więcej, tutaj również autorki mogłyby bardziej rozwinąć losy tej postaci. Kolejną bohaterką jest Veronica, która pod przykrywką rodzinnej firmy nadzoruje badania nad nieśmiertelnością. Ma w tym swój ukryty cel, ten temat również bardzo mnie wciągnął. Poznacie jeszcze pewnego policjanta, profesora, naukowców, a także młodego mężczyznę, który próbuje pomóc kobiecie z hotelu odnaleźć się w tej trudnej sytuacji. Nie będzie to łatwe, firmy prześcigają się w badaniach, nie zawsze jest bezpiecznie. Nie zabraknie tu manipulacji i nieczystych zagrań, niektórzy zrobią niemal wszystko, aby osiągnąć swój cel.

Narracja w książce jest trzecioosobowa. Styl pisania autorek jest przystępny, ale nie należy do tych bardzo lekkich. Dialogi pomiędzy bohaterami i różne opisy wydawały mi się czasem trochę niejasne, ale nie uznałabym tego jako minus, bo jednak całość czytało mi się dobrze. Nie miałabym nic przeciwko temu, żeby książka była dłuższa, z chęcią przeczytałabym więcej na temat nieśmiertelności i tych wszystkich badań.

"God mode" to ciekawa książka, która ma zarówno zalety jak i wady. Pomysł na fabułę jest naprawdę interesujący, ale zabrakło mi rozwinięcia akcji i niektórych wątków. Mimo tego jednak uważam, że to dobra powieść, nie nudziłam się podczas czytania. Z chęcią przeczytałabym kontynuację gdyby taka powstała. Jeśli lubicie takie klimaty to myślę, że warto sprawdzić czy się spodoba.

"Będzie pierwszym, któremu się uda. Ma przecież żywy jeszcze dowód, wystarczy odpowiednio zaprogramowana analiza. Jak już uruchomi algorytm i wprawi w ruch całą machinę, nic mu nie zrobią. Będzie nietykalny. I już na zawsze nieśmiertelny."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu:


poniedziałek, 20 kwietnia 2020

Gwiazda szeryfa - Aleksandra Borowiec

Gwiazda szeryfa - Aleksandra Borowiec
Tytuł: Gwiazda szeryfa

Autor: Aleksandra Borowiec

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Ilość stron: 656

Skusiłam się na kolejny debiut, który zainteresował mnie swoim opisem. Przeczytałam gdzieś, że nie jest to typowy kryminał, że można znaleźć tutaj też inne gatunki i to jeszcze bardziej przekonało mnie do tej książki. Byłam bardzo ciekawa czy mi się spodoba. Czy tak właśnie było?

W pierwszych miesiącach po wojnie do Olsztynka przyjeżdża Stefan Malewski, który służy w Milicji Obywatelskiej. Zaraz po jego przyjeździe w lesie niedaleko miasteczka zostają odnalezione pokiereszowane zwłoki. Po jakimś czasie sytuacja się powtarza, doszło do kolejnego brutalnego zabójstwa. Stefan za wszelką cenę chce odkryć prawdę, rozpoczyna swoje własne śledztwo, które okazuje się trudne i niebezpieczne. W lesie zalęgły siły, na które odwaga i pistolet nie wystarczą. Czy uda się odkryć przerażającą prawdę?

Fabuła rozpoczyna się przyjazdem Stefana do Olsztynka i już od pierwszych stron zaczyna się coś dziać. Od razu też można wyczuć bardzo dobrze wykreowany klimat powojennych czasów, miasta odradzającego się po wojnie. Muszę przyznać, że dla mnie to największy plus tej książki. Autorka opisała wszystko w taki sposób, że bez problemu można wczuć się w tę historię, nie brakuje tu również gwary i dawnych zwrotów, które idealnie współgrają z przedstawionymi wydarzeniami. Podoba mi się również to, że autorka połączyła tutaj kilka wątków. Mamy wątek kryminalny dotyczący makabrycznych zbrodni, jest też trochę powieści obyczajowej i historycznej, jest tu nawet odrobina horroru. Dla mnie takie połączenie było naprawdę ciekawe. Czasem jednak fabuła mi się dłużyła i miałam wrażenie, że niektóre opisy czy sytuacje nie wnoszą zbyt wiele do tej historii, ale nie było to też nudne, bo jednak dopełniały fabułę i wątki obyczajowe, nie przeszkadzały mi aż tak bardzo. Akcja raczej nie jest tutaj dynamiczna, wszystko dzieje się w swoim tempie. Po kolei i spokojnie odkrywane są kolejne karty, byłam naprawdę ciekawa o co chodzi z tymi zabójstwami, jak się to wszystko skończy. W niektórych rozdziałach pojawia się postać tajemniczej kobiety i staruszki, więc moja ciekawość rosła, bo nie wiedziałam jaki mogą mieć związek z opisanymi wydarzeniami. Można wyczuć tutaj tajemniczość i nutkę niepokoju i chociaż nie wyczułam większego napięcia i nie było tu dużych zwrotów akcji to jednak fabuła mnie wciągnęła i ogólnie książka mi się spodobała. Zakończenie jest interesujące i można wywnioskować, że będzie kontynuacja. Nie wszystkie wątki zostały wyjaśnione, więc z chęcią przeczytałabym kolejną część, chętnie poznam dalsze losy Stefana i innych mieszkańców miasteczka.

Bohaterowie w tej książce są naprawdę ciekawie wykreowani, każdy z nich jest inny, nie są nudni. Stefan Malewski po przybyciu do Olsztynka jest na początku trochę zagubiony, próbuje odnaleźć się w powojennym mieście, w którym zastaje bandy, Sowietów, zniszczone domy i kamienice. Na komisariacie oprócz niego jest jeszcze inny milicjant i komendant. Ta mała grupka musi zmierzyć się powtarzającymi się morderstwami, ale okazuje się, że będzie to naprawdę trudne. Nie wiadomo komu można zaufać, Stefan ma wrażenie, że komendant i jego znajomi nie angażują się w sprawę tak jak powinni, że coś przed nim ukrywają. Znajdziemy w tej książce wiele pobocznych bohaterów, którzy jak się okazuje też odgrywają ważną rolę. Nawet mieszkańcy miasteczka są tutaj istotni, ich zachowanie i rozmowy są świetnym dopełnieniem powojennego klimatu. Nie wszystkich bohaterów polubiłam, ale Stefan Malewski wzbudził moją sympatię, jestem ciekawa jakie mogłyby być jego dalsze losy i jeśli będzie kontynuacja to chętnie to sprawdzę.

Styl pisania autorki jest jak najbardziej zrozumiały, ale nie należy do tych bardzo lekkich, bo tego właśnie wymaga fabuła tej książki. Aleksandra Borowiec świetnie oddała klimat powojennego miasta, znajdziecie tu ciekawe dialogi, które idealnie pasją do tych minionych lat. Narracja w książce jest trzecioosobowa, moim zdaniem bardzo dobrze się taka tu sprawdziła.

"Gwiazda szeryfa" to ciekawa książka z bardzo dobrze wykreowanym klimatem powojennych czasów. Nie jest to typowy kryminał, bo można znaleźć tutaj również inne gatunki. Ma też kilka wad, mi czasem się dłużyła i nie czułam większego napięcia, nie było zaskakujących zwrotów akcji. Mimo tego jednak fabuła mnie wciągnęła i mi się spodobała, nie żałuję, że sięgnęłam po tę książkę. Z chęcią przeczytałabym kontynuację, ciekawa jestem co autorka jeszcze wymyśli. Jeśli lubicie takie powieści to może się Wam spodobać, warto to sprawdzić.

"Była tam. Uśpiona, przyczajona, bezbronna. Nie może iść tam teraz, nie, jeśli ma unicestwić ją raz na zawsze. Musi poczekać do nocy. Musi być cierpliwa jeszcze ten jeden raz."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu:

poniedziałek, 13 kwietnia 2020

Zabić drozda - Nelle Harper Lee

Zabić drozda - Nelle Harper Lee
Tytuł: Zabić drozda

Autor: Nelle Harper Lee

Wydawnictwo: Rebis

Ilość stron:
424

Pierwszą książką, którą przeczytałam w ramach wyzwania to "Zabić drozda". Od dawna planowałam ją przeczytać, ale ciągle odkładałam ją na inny czas. Wyzwanie przyczyniło się do tego, że w końcu sięgnęłam po tę pozycję i nie żałuję, bo dobrze spędziłam z nią czas.

Akcja książki dzieje się w latach trzydziestych XX wieku. Adwokat Atticus Finch jest obrońcą Murzyna posądzonego o gwałt białej dziewczyny. Sprawa wydaje się prosta, ale panujący wśród mieszkańców rasizm sprawia, że dzieją się rzeczy, które nie powinny się wydarzyć. Dzieci Atticusa znajdują się w centrum wydarzeń, przeżywają nie tylko chwile radości, ale też smutku. To opowieść o miłości, tolerancji, ale również o ogromnej niesprawiedliwości.

Słyszałam sporo dobrego o tej książce, więc byłam jej bardzo ciekawa. Nie wiedziałam czego się spodziewać, ale wiedziałam, że to jeden z tych klasyków, które warto znać. Historię bohaterów poznajemy z punktu widzenia córki adwokata, ośmioletniej Jean Louis, którą wszyscy nazywają Skautem. To właśnie ona o wszystkim opowiada, ale nie w sposób infantylny czy dziecinny. Dziewczynka jak na swój wiek jest mądrym dzieckiem, które wypowiada się w sposób dojrzalszy niż większość dzieci, czasem trochę nie pasowało mi jej zachowanie i język do jej wieku, ale można do tego przywyknąć. To jedna z tych książek, w których akcja jest wolna, ale mimo tego nie była dla mnie nuda. Na początku poznajemy codzienne życie Skauta, jej o cztery lata starszego brata i przyjezdnego kolegi Dilla. Poznajemy ich punkt widzenia na różne sprawy, czytamy o tym jak radzą sobie z problemami, które spotykają nie tylko ich, ale również ich ojca, a przede wszystkim Murzynów. To właśnie wątek czarnoskórych jest tutaj poruszający, bo wszechogarniający rasizm jest tutaj dobrze widoczny. We mnie ten wątek wzbudził różne emocje, aż przykro czytać jak Murzyni byli traktowani, jakie zdanie mieli o nich biali ludzie. Bardzo podobała mi się postawa Atticusa, jego poglądy i zachowanie. Bez wątpienia był wzorem dla swoich dzieci, które wiele mogły się od niego nauczyć. Tak naprawdę do połowy książki niewiele się w niej dzieje, dopiero rozdziały dotyczące procesu ożywiają fabułę, ale dla mnie nie było to tutaj minusem. Polubiłam bohaterów i z chęcią czytałam o ich losach, nie oczekiwałam po tej książce szybkiej akcji i zwrotów akcji. Mnie fabuła przekonała do siebie swoim przesłaniem i wartościami, o których warto pamiętać.

Jean Louis, jej brat Jem oraz przyjaciel Dill to rezolutne dzieci, dla których sprawy dorosłych nie są tajemnicą. Mamy tutaj okazję zobaczyć jaki wpływ mają na nich problemy, a głównie panujący wokół rasizm, poznajemy również ich codzienność. Ich ulubione zabawy mają związek z ich sąsiadem, który od wielu lat nie wychodzi z domu. Nikt go nie widział, nie wiadomo co się z nim dzieje, ale dzieci postanawiają rozwikłać tę zagadkę. Mimo tego, że czytamy o ich zabawach i o tym jak spędzają czas to nie można powiedzieć, że ich dziecinstwo jest beztroskie. Oni wszystko przeżywają na swój sposób, choć nie zawsze wszystko rozumieją. W zrozumieniu wielu spraw pomaga im ich ojciec, który jest naprawdę dobrym i rozsądnym człowiekiem. Podoba mi się postawa tej postaci, ale spodobało mi się także przedstawienie relacji pomiędzy siostrą a bratem. Polubiłam tych bohaterów i chętnie o nich czytałam. Jednak nie wszyscy bohaterowie są dobrzy, bo są również ci, którzy nie akceptują Murzynów. Sporo tutaj niesprawiedliwości, ale znajdzie się miejsce również na tolerancję, współczucie i dobro.

Narracja w tej książce jest pierwszoosobowa, poznajemy wszystkie wydarzenia z perspektywy ośmioletniej Jean Louis. Chociaż powieść ma już swoje lata to napisana jest prostym i lekkim językiem. Nie ma tu wielu opisów, dzięki czemu naprawdę dobrze czyta się tę książkę.

"Zabić drozda" to książka, która może skłonić do przemyśleń. Zawiera w sobie przesłanie, o którym warto pamiętać. Autorka porusza tutaj temat rasizmu, ale to również opowieść o współczuciu i miłości. Nie ma tu dynamicznej akcji, ale mi to nie przeszkadzało, bo z chęcią czytałam o losach bohaterów, nawet o tych, które nie wnosiły zbyt wiele do fabuły. Myślę, że warto sięgnąć po ten klasyk, bo może on wzbudzić różne emocje. Widziałam, że jest kontynuacja tej książki i na pewno po nią sięgnę, jestem ciekawa dalszych losów bohaterów.

''Myślę, że jest tylko jeden rodzaj ludzi. Ludzie.''

''Nigdy naprawdę nie zrozumie się człowieka, dopóki nie spojrzy się na sprawy z jego punktu widzenia (...) dopóki nie wejdzie się w jego skórę, nie pochodzi się w jego skórze po świecie.''

środa, 8 kwietnia 2020

Mistrzynie kamuflażu. Jak piją Polki - Magda Omilianowicz

Mistrzynie kamuflażu. Jak piją Polki - Magda Omilianowicz
Tytuł: Mistrzynie kamuflażu. Jak piją Polki

Autor: Magda Omilianowicz

Wydawnictwo: Mova
 
Ilość stron: 212

Lubię sięgać po reportaże, a dawno już żadnego nie czytałam. Widziałam trochę pozytywnych opinii o tej książce i uznałam, że dam jej szansę. Nie miałam okazji czytać jak dotąd reportażu, który opowiadałby o alkoholiczkach, więc byłam ciekawa co tutaj znajdę.

Magda Omilianowicz w swojej książce spisała rozmowy z kobietami, dla których alkohol stał się nieodłączną częścią życia. Jednak nie tylko z nimi przeprowadziła rozmowy, bo również z osobami z ich otoczenia. Znajdziecie tutaj również wywiady z psychoterapeutką uzależnień oraz z psychologiem klinicznym, którzy odpowiedzą na najważniejsze pytania dotyczące terapii i nie tylko.

Na początku książki jest krótki wstęp z kilkoma słowami od autorki, a zaraz potem przechodzimy do pierwszej części zatytułowanej 'Społeczeństwo'. Autorka porusza tutaj temat wstydu, przedstawia również przykłady dotyczące tego jak postrzegane są kobiety nie odmawiające alkoholu przez innych ludzi. W jednym z rozdziałów przeczytacie wypowiedzi ekspedientki, taksówkarza oraz barmana, którzy wyrażają swoje zdanie o alkoholikach, których spotykają w swojej pracy. Poznacie w tej książce historie osób, które wiele straciły w życiu przez różne trunki. Przyszedł jednak taki moment, w którym postanowiły coś zmienić, a czasem to ktoś inny zdecydował za nich. W reportażu Magdy Omilianowicz otwarcie opowiadają o tym co je spotkało, dlaczego zaczęły pić i jakie były tego konsekwencje. Czasem problemy takich osób zaczynały się już w dzieciństwie, w którym często piło jedno z rodziców. O wszystkim tym przeczytacie w drugiej części 'Co nam zrobiło dzieciństwo'. Autorka porusza również temat DDA (Dorosłych Dzieci Alkoholików). W tych rozdziałach przeczytacie rozmowy z osobami, które żyły na co dzień z uzależnionymi od alkoholu bliskimi, dowiecie się jaki miało to na nich wpływ. Trzecia część zatytułowana 'Odzyskać wolność' opowiada o kolejnych osobach, które zgodziły się opowiedzieć swoją historię. Bohaterki tego rozdziału nie piją od wielu lat, ale ich walka z nałogiem trwa nadal. Jak same przyznają, jest to niekończąca się walka, bo alkoholizm to choroba, która wymaga ciągłego leczenia.

Muszę przyznać, że niektóre opowiedziane tu historie są naprawdę wstrząsające. Niektórzy z przedstawionych tu osób musieli sięgnąć dna, aby w końcu się od niego odbić. I to takiego dna, które już zawsze zostanie w ich pamięci. Opisane tu sytuacje pokazują, że można poradzić sobie z nałogiem, ale jest to trudna i ciężka praca nad samym sobą. Sporo ciekawych informacji dowiecie się z wywiadów jakich udzieliła psychoterapeutka uzależnień i psycholog. Opowiadają o tym jak wygląda leczenie, o nawrotach choroby, a także o różnicach między uzależnionymi kobietami a mężczyznami. Kobiety, które postanowiły podzielić się swoją historią często wstydzą się swojej przeszłości, w której robiły różne rzeczy. Są osoby, które wypierają niektóre sytuacje, ale o innych będą pamiętać już zawsze. Uzależnienie od alkoholu dotyka nie tylko osoby pijące, o czym również tutaj przeczytacie. Moim zdaniem to ciekawa, ale również smutna i czasem wstrząsająca książka, ale nie żałuję, że po nią sięgnęłam.

Książka napisana jest lekko pomimo trudnego tematu. Historie kobiet są tak przedstawione, że ma się wrażenie jakby słuchało się czyjejś opowieści. Na końcu znajduje się krótki test dotyczący uzależnienia od alkoholu, który można wykonać. Dodatkowo bohaterowie reportażu polecają książki, które ich zdaniem warto przeczytać oraz filmy warte obejrzenia.

"Mistrzynie kamuflażu. Jak piją Polki" to ciekawy reportaż, który wzbudzić może różne emocje. Niektóre opowiedziane historie są przerażające i smutne, ale pokazują również, że można też uwolnić się od nałogu, chociaż nie jest to łatwe. Uzależnione kobiety podzieliły się swoimi doświadczeniami, opowiadają o piciu i o tym jak postrzegają je inni i one same. Myślę, że warto poznać ich historie.

"W historiach życia alkoholiczek jest wiele trudnych chwil i ciemnych momentów. I nie chodzi tu o komplikacje spowodowane przez alkoholizm - to odrębna historia. Chodzi o to, co się zdarzyło, zanim te kobiety uzależniły się od alkoholu."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję księgarni internetowej:




sobota, 4 kwietnia 2020

Podsumowanie marca.

Podsumowanie marca.


Czas na kolejne podsumowanie. W marcu nie przeczytałam wielu książek, bo zaczęłam znów oglądać seriale i często zamiast poczytać wolałam coś obejrzeć. Nie będę pisać o obecnej sytuacji, bo wystarczająco dużo się o tym słyszy co chwilę. Mam tylko nadzieję, że wszystko już niedługo się uspokoi i wróci do normy. Zdecydowałam się wziąć udział w kolejnym wyzwaniu na Instagramie, które zaczęło się na początku kwietnia. Tym razem czytamy książki, które powinno się przeczytać, które znajdują się na wielu listach z powieściami wartymi przeczytania. Dzięki temu sięgnę w końcu po klasyki, które już od dawna zamierzałam przeczytać. Więcej zdradzać nie będę, bo przecież to podsumowanie marca, a wyzwanie zaczęło się już w kwietniu. ;)

Nie przedłużam i przechodzę do podsumowania.

Książki:

1. Stażystka - Alicja Sinicka
2. Zakłamani - Joanna Dulewicz
3. Co nas (nie) zabije. Największe plagi w historii ludzkości - Jennifer Wright
4. Roboty i drony. Dawno temu, teraz i w przyszłości - Jacob Chabot, Mairghread Scott


Nie jest to duża ilość książek, ale i tak jestem zadowolona, bo każda z nich mi się podobała, chociaż niektóre miały też swoje wady. Przeczytałam jeszcze ''Brzydkie kaczątko'', ale to krótka baśń, więc jej nie wliczyłam. ;) Na kwiecień mam już przygotowane książki, ciekawa jestem ile z nich uda mi się przeczytać.

Filmy:


1. Code 8 (2019)
2. Atak na posterunek (2005)



Code 8 to film o mężczyźnie posiadającym specjalne moce. Jego sytuacja życiowa zmusza go do popełnienia przestępstwa, za co ściga go policja. Całkiem niezły film, ale raczej nie pozostanie długo w mojej pamięci. Można obejrzeć dla rozrywki, bo ogląda się go fajnie, ale jednak szczególnego wrażenia na mnie nie wywarł.

Atak na posterunek podobał mi się bardziej. Policjanci przygotowują się do likwidacji komisariatu, ale w noc sylwestrową przejmują transport więźniów, których zatrzymała zamieć. Okazuje się jednak, że ktoś za wszelką cenę próbuje ich odbić i rozpoczyna się prawdziwa walka na śmierć i życie. Spodobał mi się ten film, bo dużo się tutaj działo i nie da się przewidzieć co będzie dalej. Miłe zaskoczenie, bo na początku myślałam, że to niekoniecznie moje klimaty.

Jeśli chodzi o seriale to zaczęłam oglądać drugi sezon Altered Carbon. Jestem w połowie, ale już teraz widzę, że pierwszy podobał mi się bardziej. Ciekawa jestem książek, na podstawie których powstał serial i chciałabym niedługo je przeczytać. Skończyłam The Valhalla Murders. To tylko jeden sezon, więc obejrzałam go szybko. Skandynawski klimat bardzo mi się tutaj spodobał, serial zresztą też. Podoba mi się to, że zostały wplecione tutaj trudne tematy, że oprócz głównego wątku zabójstwa możemy poznać również inne, np. te dotyczące bohaterów. Jeśli lubicie kryminalne albo skandynawskie seriale to polecam sprawdzić ten.
Oglądam też z przerwami kilka polskich seriali, czasem też różne programy rozrywkowe, ale nie będę o nich wspominać, bo jest tego po prostu za dużo. :D


Tak prezentuje się marzec pod względem czytelniczym, filmowym i serialowym. Nie wiem czy w kwietniu bardziej skupię się na czytaniu czy oglądaniu, jeszcze zobaczymy. Jaki był Wasz marzec? Ile książek przeczytaliście, jakie obejrzeliście filmy lub seriale? ;)

Udanego kwietnia życzę i oczywiście zdrowia! ☺️

poniedziałek, 30 marca 2020

Roboty i drony. Dawno temu, teraz i w przyszłości - Jacob Chabot, Mairghread Scott

Roboty i drony. Dawno temu, teraz i w przyszłości - Jacob Chabot, Mairghread Scott
Tytuł: Roboty i drony. Dawno temu, teraz i w przyszłości

Autor: Jacob Chabot, Mairghread Scott

Wydawnictwo: Nasza Księgarnia

Ilość stron: 127

Lubię sięgać po książki dla dzieci, które nie tylko są fajną rozrywką, ale też czegoś uczą. Jedną z takich publikacji jest naukomiks o robotach i dronach. Nie tylko ładnie wygląda, ale również przekazuje młodszym czytelnikom wiele ciekawych informacji. Myślę, że warto sięgać po takie właśnie komiksy.

Roboty można znaleźć wszędzie, są w fabrykach, telefonach, a nawet w powietrzu i w domach. Ich głównym zadaniem jest pomaganie ludziom, ale mają także wiele innych zastosowań. Powstały już dawno temu, ale skąd tak naprawdę się wzięły? Wszystkie ważne i interesujące fakty odkryje przed dziećmi jeden z najstarszych robotów, czyli mechaniczny ptak Pouli, który zabierze czytelników w interesującą podróż po różnych czasach.

Wszystkie najważniejsze informacje o robotach i dronach znajdziecie w tym komiksie. Dzięki kolorowym ilustracjom i opowiedzianej przez mechanicznego ptaka historii wszystkie ciekawostki są bardziej przystępne dla młodszych czytelników. Dzieci dowiedzą się więcej o robotach, o tym jak wyglądały kiedyś i jakie są teraz. Poznają historię robotyki, narzędzia potrzebne do budowy robota, ich zastosowanie. Wszystko to jest naprawdę interesujące, ale moim zdaniem to książka skierowana bardziej do starszych dzieci, bo dużo tutaj różnych pojęć i informacji. Myślę, że najbardziej zadowolone będą osoby, które interesują się taką tematyką. Ptak Pouli oprowadza swoich czytelników przez różne czasy, opowiada i tłumaczy wszystko o robotach i dronach, a ilustracje są tutaj bardzo pomocne.

Na początku książki jest krótki wstęp dotyczący robotyki. Kolejne strony to komiks, później jest galeria wspaniałych robotów z krótkimi opisami o nich. Następnie przeczytacie kilka słów o dronach, a na końcu znajduje się słowniczek, w którym wyjaśnione są różne pojęcia, które pojawiły się w komiksie. Ptak Pouli opowiada m.in. o ekspresie do kawy, o sterowanych pojazdach, o zrobotyzowanym odkurzaczu, o komputerach, samochodach, łazikach NASA, o wirtualnych asystentach osobistych. Dodatkowo dzieci dowiedzą się z czego zbudowane są roboty i drony, co jest potrzebne do ich prawidłowego działania. Muszę przyznać, że ja również dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy, więc myślę, że dzieci zainteresowane takim tematem powinny być zadowolone z tego komiksu. Moim zdaniem przekazywanie wiedzy w formie komiksu jest dobrym pomysłem, nie każdy lubi książki, w których są suche fakty. Tutaj też jest dużo ciekawostek, ale myślę, że taka forma może bardziej spodobać się młodszym czytelnikom.

Chociaż jest tutaj mnóstwo różnych informacji to jednak przedstawione są w sposób zrozumiały, a jeśli pojawią się trudniejsze słowo to jest ono wyjaśnione. Młodsze dzieci nie wszystko pewnie zrozumieją, te wszystkie ciekawostki mogą być dla nich trochę przytłaczające, ale już dla starszych dzieci będzie to znacznie ciekawsze. Moim zdaniem to jedna z takich książek, którą warto mieć.

"Roboty i drony. Dawno temu, teraz i w przyszłości" to bardzo ciekawy komiks, który polecam tym trochę starszym dzieciom. Znajdą tu wiele ciekawostek i informacji o robotach i dronach, a forma komiksu pomoże lepiej wszystko zrozumieć. To wartościowa książka, której głównym zadaniem jest przekazanie wiedzy o robotyce, a kolorowe ilustracje są idealnym jej dopełnieniem.

''Rozwój robotyki skłania nas do zastanowienia się, co powinniśmy zrobić, by mieć pewność, że roboty naprawdę będą nam pomagały. Niektórzy sądzą, że robotom nie można ufać, i obawiają się, że kiedyś staną się we wszystkim od nas lepsze.''

Za możliwość przeczytania książki dziękuję księgarni internetowej:

środa, 25 marca 2020

Co nas (nie) zabije. Największe plagi w historii ludzkości - Jennifer Wright

Co nas (nie) zabije. Największe plagi w historii ludzkości - Jennifer Wright
Tytuł: Co nas (nie) zabije. Największe plagi w historii ludzkości

Autor: Jennifer Wright

Wydawnictwo: Poznańskie

Ilość stron: 340

Nie sięgam często po książki o takiej tematyce, bo zawsze trochę się ich obawiam. Tym razem jednak przekonał mnie opis tej publikacji i opinie na jej temat. Uznałam, że dam jej szansę i to był dobry wybór. Jennifer Wright napisała naprawdę ciekawą książkę, którą warto poznać.

Autorka w swojej publikacji opowiada czytelnikom o największych plagach w historii ludzkości, o tych najmroczniejszych czasach. Opisuje wszystko w sposób lekki i z humorem, dzięki czemu ta poważna tematyka jest przedstawiona w przystępny i ciekawy sposób. Przeczytacie tutaj o plagach, które pojawiły się już w czasach Imperium Rzymskiego, o tych ze średniowiecza i o tych z XX wieku.

Na okładce przeczytacie, że z książki można dowiedzieć się wielu rzeczy, np. tego, że zabić może taniec, brudne ręce, seks, a w zasadzie to wszystko. Na początku trochę się obawiałam tego co znajdę w środku, ale okazało się, że niepotrzebnie. To nie jest książka, która ma przestraszyć czytelnika. To ciekawie opowiedziane przypadki różnych plag, to historie ludzi, którzy zmagali się z różnymi chorobami. Autorka w każdym rozdziale skupia się na konkretnym temacie. Najpierw mamy wstęp, w którym Jennifer Wright wyjaśnia swoje zainteresowanie tą tematyką i dodaje, że taka wiedza o tym, co się działo w przeszłości może choć trochę pomóc w przyszłości. W dzisiejszych czasach szanse na pokonanie epidemii są znacznie większe niż kiedyś. W kolejnych rozdziałach autorka opowiada o konkretnych plagach i chorobach takich jak zaraza Antonimów, dżuma, taneczna plaga, ospa, syfilis, gruźlica, cholera, trąd, tyfus, grypa hiszpanka, śpiączkowe zapalenie mózgu, lobotomia, polio. Dowiecie się z tej książki skąd wzięły się wszystkie te choroby, jak przebiegały, jak władza państwowa i ludzie sobie z nimi radzili, jakie były ich konsekwencje. Dodatkowo autorka opowiada tutaj o konkretnych osobach, które walczyły z chorobą ale także o tych, którzy próbowali pomóc chorym, próbowali znaleźć lekarstwo.

Czytając tę książkę czasem byłam zszokowana przedstawioną tu treścią. W dawnych czasach ludzie próbowali niemal wszystkiego, aby pokonać chorobę. Często te ich metody były dla mnie po prostu przerażające. Oczywiście znaleźli się również ludzie, którzy postępowali słusznie, ale były również tacy, których metody leczenia były po prostu straszne. Często ludzie odwracali się od osób chorych, izolowali ich, ale przeczytacie tu również o takich ludziach, którzy wykazali się ogromną odwagą i zaangażowaniem w pomoc innym. Autorka wspomina w swojej książce o tym, że w czasie epidemii ważna jest nie tylko pomoc lekarzy i naukowców, ale równie ważne jest zachowanie zwykłych ludzi. Zauważyłam, że niektóre słowa Jennifer Wright są aktualne również dzisiaj, gdy borykamy się z podobnym problemem. Gdy zdecydowałam się na tę książkę nie wiedziałam, że będziemy doświadczać podobnie trudnej sytuacji. Niepotrzebnie obawiałam się tej książki, bo okazała się ona naprawdę ciekawą publikacją, która wiele wyjaśnia i uświadamia.

Pomimo trudnej tematyka autorka napisała tę książkę z dużą lekkością, a także z humorem. Jennifer Wright często wtrąca swoje zdanie na jakiś temat, ma się wrażenie, że opowiada nam historie z przeszłości. Widać również, że dokładnie przygotowała się do napisania tej książki, znajdziecie na końcu wiele przypisów i źródeł, z których korzystała. Na końcu jest kilka zdjęć przedstawiających efekty chorób, są one poprzedzone informacją, że są dla osób chętnych, bo są przerażające.

"Co nas (nie) zabije. Największe plagi w historii ludzkości" to interesująca publikacja, która uświadomi i wyjaśni czytelnikowi wiele spraw związanych z chorobami, które występowały na przestrzeni wielu lat. Wszystko to przedstawione jest w lekki sposób, z humorem. Poznacie tutaj historie różnych osób, niektóre sytuacje są przerażające, ale moim zdaniem warto sięgnąć po tę książkę. Nie jest to pozycja dla każdego, ja też się jej obawiałam, ale nie żałuję, że po nią sięgnęłam, bo jest warta poznania.

"Kiedy zaczniemy walczyć z chorobami, a nie ze sobą nawzajem, nie tylko je pokonamy, ale ocalimy również własne człowieczeństwo. Krok za krokiem."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu:

piątek, 20 marca 2020

Zakłamani - Joanna Dulewicz

Zakłamani - Joanna Dulewicz
Tytuł: Zakłamani

Autor: Joanna Dulewicz

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Ilość stron: 543

Dziś kilka słów o książce, która wygrała w konkursie kryminalnym wydawnictwa Czwarta Strona. Lubię czytać debiuty, więc byłam ciekawa czy ta pozycja przypadnie mi do gustu. Opis mnie zainteresował i postanowiłam dać jej szansę. Czy był to dobry wybór?

Szef prywatnego kieleckiego szpitala znika bez wieści. Jego żona Eryka staje się reprezentantką interesów męża, przejmuje jego obowiązki w szpitalu i wraca do rodzinnego miasteczka. Po jakimś czasie obok jej domu zostają odnalezione zwłoki pobitej Ukrainki. Okazuje się, że jest coraz więcej tajemnic, ktoś nie chce, aby sprawa ujrzała światło dzienne. Śledztwo prowadzi kielecka policja, gdzie pracuje Patryk Wroński, były uczeń Eryki. Nad śledztwem czuwa również pani inspektor słynąca z niewyparzonego języka. Co stało się z mężem Eryki? Kim jest zamordowana Ukrainka? Co łączy wszystkie te sprawy?

Od razu mogę napisać, że to ciekawy debiut, który przyjemnie się czyta, ale ma on również swoje wady. Już na samym początku można zauważyć lekki styl pisania autorki, dzięki któremu dobrze czyta się tę książkę. Niemal od razu też poznajemy wielu bohaterów, a każdy z nich ma duże znaczenie, każdy ma jakieś swoje problemy i sprawy do rozwiązania. To wielowątkowy kryminał, w którym duże znaczenie ma również tło obyczajowe, znajdziecie tutaj sporo różnych informacji o życiu bohaterów. Według mnie trochę za dużo tutaj różnych wątków, ale są one również ciekawe i później zgrabnie się ze sobą łączą. Mamy tutaj wątek dotyczący zamordowanej Ukrainki, jest też ten o księdzu, który rozmyśla nad samobójstwem przyrodniej siostry, są rozdziały poświęcone Patrykowi, szpitalowi, a także te opowiadające o Eryce. Autorka porusza również trudniejsze tematy, takie jak handel żywym towarem, korupcja. Nie są one tutaj na pierwszym miejscu, ale jednak odgrywają znaczącą rolę. Akcja nie jest dynamiczna, wszystko toczy się spokojnie, brakuje większego napięcia. Zwroty akcji czasem się pojawiają, niektóre naprawdę zaskakują, szczególnie te na końcu. Miałam jednak wrażenie, że przez większą część książki wszystko dzieje się powoli, a finał jest trochę skrótowo przedstawiony, mógł zostać trochę bardziej rozwinięty tak jak wcześniejsze rozdziały. Mimo tego jednak uważam, że autorka stworzyła ciekawy kryminał, który pomimo kilku wad wciąga i chce się go czytać, chce się wiedzieć co będzie dalej. Spodobało mi się przedstawienie różnych postaci, ich życie. Tak naprawdę nie wiadomo komu można ufać, wszyscy wydają się kłamać.

Bohaterów znajdziemy tutaj wielu. Jedną z głównych postaci jest młody policjant Patryk Wroński. Były uczeń Eryki ma za sobą niełatwe doświadczenia. Prowadzi śledztwo dotyczące morderstwa Ukrainki, ale szuka również innych odpowiedzi na dręczące go pytania. Eryka jest byłą polonistką, która zostaje szefową szpitala. Po zniknięciu męża przejmuje jego obowiązki, a w międzyczasie próbuje dowiedzieć się trochę więcej o pewnych wydarzeniach. Ksiądz Pająk nadal nie może pogodzić się z samobójstwem przyrodniej siostry. On również próbuje dowiedzieć się czegoś więcej na ten temat, ale demony przeszłości nie dają o sobie zapomnieć. Wyróżniającą się postacią jest na pewno pani inspektor Chmiel. Ma niestandardowe metody pracy i cięty język, które nie wszystkim się podobają. Według mnie to jedna z ciekawszych postaci tutaj, z chęcią przeczytałabym o niej jeszcze więcej. Każdy z bohaterów jest inny, każdy odgrywa znaczącą rolę. Nie wiedziałam któremu z nich można wierzyć, a taką niepewność w książkach bardzo lubię. Małym minusem jest dla mnie to, że prawie wszyscy bohaterowie się znali, byli ze sobą w jakiś sposób powiązani. Wydawało mi się to trochę mało prawdopodobne, trochę za dużo tych przypadków. Szczególnie było to widoczne w relacjach Eryki i księdza Pająka, w ich rodzinnych relacjach na początku trochę się gubiłam. Później jednak było już lepiej.

Wspominałam już, że autorka ma lekki styl pisania, książkę czyta się szybko i z przyjemnością. Narracja jest tu trzecioosobowa. Nie ma tutaj wielu opisów, ale poznajemy sporo bohaterów, oprócz wątku kryminalnego dostajemy również ten obyczajowy, dzięki któremu można dowiedzieć się więcej o bohaterach.

"Zakłamani" to ciekawy debiut, który potrafi wciągnąć, ale ma on też swoje wady. Mi zabrakło tutaj napięcia, miałam wrażenie, że trochę za dużo tutaj różnych wątków i tych powiązań pomiędzy bohaterami, ale książka mi się jednak spodobała. Pomysł na fabułę jest ciekawy, nie wszystko jest takie oczywiste jak się wydaje, rozwiązanie całej tej zagadki jest naprawdę interesujące. Warto sprawdzić czy ten debiut się spodoba, lekko się go czyta, można z nim miło spędzić czas.

"- Każdy ma swoje demony, proszę księdza - odpowiedział chłopak. Wstał i ruszył w stronę wyjścia. Nim jednak przekroczył próg, odwrócił się jeszcze i rzucił:
- Tyle że niektórzy całe życie trzymają je w sobie, a inni starają się wydobyć je na światło dzienne."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu:



Copyright © 2016 Czytam wszystko. , Blogger