poniedziałek, 18 października 2021

Dziewczyna z wiatrem we włosach - Anna Szczęsna

Dziewczyna z wiatrem we włosach - Anna Szczęsna

Tytuł: Dziewczyna z wiatrem we włosach

Autor: Anna Szczęsna

Wydawnictwo: Kobiece 

Cykl: Między stronami życia 

Tom:

 

Nie tak dawno miałam okazję przeczytać pierwszy tom tego cyklu, czyli książkę "Dziewczyna, która patrzyła w słońce". Na tyle mi się spodobała, że z niecierpliwością czekałam na kolejną część i właśnie skończyłam ją czytać. Twórczość autorki była mi już znana, więc wiedziałam, że to będzie bardzo klimatyczny cykl, który przypadnie mi do gustu. 

Marlena jest agentką autora horrorów Michała i przyjaciółką Justyny, autorki poczytnych romansów. Robi wszystko, aby wyciągnąć ich z twórczej niemocy po tym co się ostatnio wydarzyło. Niespodziewanie jednak pojawia się jej brat, który kolejny raz ma niemałe problemy finansowe. Marlena nie potrafi odmówić pomocy, przez co i ona ma kłopoty. Szansą na ratunek okazuje się nietypowe zlecenie - napisanie autobiografii milionera Seweryna Mazura. Okazuje się jednak, że podjęcie tej decyzji wiąże się z poważnymi konsekwencjami. Czy Marlena sobie z nimi poradzi?

W poprzedniej części głównymi bohaterami byli Justyna i Michał. W tej również pojawiają się bardzo często, ale tutaj równie ważną rolę odgrywa Marlena, którą poznałam już w poprzednim tomie. Bardzo się cieszę, że jest jej tutaj więcej, bo nie da się ukryć, że to ciekawa postać, o której czyta się z zainteresowaniem. Wspomniałam przy recenzji poprzedniej książki z tego cyklu, że podoba mi się to, że mamy tutaj sporo literatury. Zarówno Michał jak i Justyna są pisarzami, a ja lubię takie książkowe wątki. Historia bohaterów jest przede wszystkim o miłości i przyjaźni, ale nie brakuje tu również innych wątków. Autorka porusza ciekawe tematy, m.in. te opowiadające o poczuciu odpowiedzialności, o poświęceniu, o wyborach, które nie zawsze są dla nas dobre. Wszystko to napisane jest w sposób klimatyczny, to taka ciepła historia, którą chce się czytać. Nie brakuje tutaj także urokliwego Torunia w tle, który został przedstawiony w interesujący sposób. Bohaterowie mierzą się z wieloma problemami, które naprawdę mogą się wydarzyć. Dodaje to realności tej powieści, ma się wrażenie, że Michał, Justyna i Marlena naprawdę istnieją. Podoba mi się styl pisania autorki. Chociaż nie ma tutaj dynamicznej akcji to książka czyta się niemal sama, bo fabuła intryguje od pierwszych stron. Wiedziałam jak się zakończy ta część, ale nie zabrało mi to przyjemności z czytania. Wiem, że powstać ma kolejną część i jestem bardzo ciekawa kogo w niej spotkam i co jeszcze wydarzy się w życiu bohaterów, więc znów czekam z niecierpliwością na kontynuację. 

Znów spotykamy znanych nam z poprzedniej części bohaterów. Michał i Justyna przechodzą pewien kryzys, co odbija się na ich pracy. Oboje nie mają chęci do pisania, zaniedbali nie tylko swoje książki, ale również siebie. Justyna znana nam była przecież jako wieczna optymistka, która motywowała do działania, a tutaj nastąpiła taka zmiana. Z kolei Michał w poprzednim tomie zmienił się nie do poznania, zaczął o siebie bardziej dbać, ale wszystko to zaprzepaścił z konkretnego powodu. Czy uda im się pozbierać? Kibicowałam im bardzo i z dużym zainteresowaniem o nich czytałam. Polubiłam też Marlenę, bo to zaradna kobieta, która potrafi o siebie zadbać. Okazuje się jednak, że w pewnych sprawach jest odwrotnie i nie potrafi być już taka twarda. Problemów przysparza jej brat Krzysiek, który ciągle potrzebuje jej pomocy. Marlena nie umie odmówić, co źle wpłynie na nią i jej życie. Muszę przyznać, że Krzysiek to taka postać, która irytuje odkąd przeczyta się o nim po raz pierwszy. Wykorzystuje Marlenę i nie ma z tego powodu żadnych wyrzutów sumienia, a wręcz przeciwnie! Z jednej strony rozumiałam jej potrzebę pomocy, a z drugiej byłam na nią zła, że znów dała się wykiwać. Pomóc może zlecenie od milionera Seweryna, ale okazuje się, że mogą być tego poważne konsekwencje. Spodziewałam się jakie i się nie pomyliłam, ale to dobrze! W końcu w życiu Marleny dzieje się coś dla niej nietypowego, dlatego też chętnie o nich czytałam. Ważną postacią w tym cyklu jest również Beata. Jest kreatorką wnętrz i samotnie wychowuje dorastającą córkę. I tak sobie myślę, że to może ona będzie odgrywać najważniejszą rolę w kolejnej części? Chciałabym, aby tak właśnie było, z chęcią i tę bohaterkę poznałabym bliżej. Każda z postaci tego cyklu jest ciekawa i chociaż czasem lekko denerwują swoimi wyborami to jednak nie da się ich nie lubić. Z przyjemnością poznam dalsze ich losy. 

Narracja prowadzona w trzeciej osobie, tak jak to było w poprzedniej części. Styl pisania autorki bardzo mi się podoba. Mamy tutaj trochę przemyśleń bohaterów, ale nie są nużące, bo autorka umiejętnie operuje słowem i emocjami i z przyjemnością się to czyta. 

"Dziewczyna z wiatrem we włosach" to bardzo udana kontynuacja, która podobała mi się jeszcze bardziej niż pierwsza część. Obie są bardzo dobre, ale ta wciągnęła mnie jeszcze mocniej. To ciepła historia o miłości i przyjaźni, ale nie brakuje tutaj także problemów codziennego życia. Losy bohaterów angażują od pierwszych stron, z zainteresowaniem się o nich czyta. To idealna lektura na każdą porę, będzie odpowiednia również na jesień. Polecam ją w szczególności fanom literatury obyczajowej, ale nie tylko. 

"Łatwo coś przyrzec pod wpływem chwili i emocji. Ludzie zbyt lekko obiecują złote góry, a potem rzeczywistość weryfikuje te piękne słowa."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję księgarni internetowej Tania Książka, w której znaleźć można wiele ciekawych książek dla kobiet.




 

wtorek, 12 października 2021

Podsumowanie lipca, sierpnia i września.

Podsumowanie lipca, sierpnia i września.


Witajcie! Dawno nie było podsumowań miesiąca, a że nie chciałabym z nich rezygnować to znów pojawia się takie trzymiesięczne. Dzięki nim wiem co i ile czytam, bo nigdzie tego nie zapisuję oprócz bloga. W ostatnim czasie kiepsko u mnie z filmami, z serialami zresztą też. Z książkami bywa różnie, ale ogólnie jestem z takiego wyniku zadowolona. Nie przedłużając, przechodzę do podsumowań.


Lipiec:

Książki:


1. Fascynacja - Adrian Bednarek
2. Zmora - Robert Małecki
3. Idealna rodzina - Lisa Jewell
4. Anatomia doktora Mengele - Margherita Nani




Sierpień:

Książki:


1. Podszept - Jacek Łukawski
2. Utracony element - Adrianna Rozbicka
3. Valeria czarno na białym - Elisabet Benavent
4. Połówki księżyca - Renata Deusing Chaczko



 

Filmy:

1. Ju-on (2000)
2. Ju-on 2 (2000)



Wrzesień:

Książki:


1. Biblia CBD - Dr Dani Gordon
2. Don Stanislao - Marcin Gutowski
3. Cierń - Przemysław Żarski
4. Dziewczyna z wiatrem we włosach - Anna Szczęsna




Recenzje tytułów niepodlinkowanych pojawią się w najbliższym czasie. Czytaliście którąś z tych książek? A może którąś z nich macie w planach? ;)

wtorek, 5 października 2021

Cięcie - Anne Mette Hancock

Cięcie - Anne Mette Hancock

Tytuł: Cięcie

Autor: Anne Mette Hancock

Wydawnictwo: Mova

Cykl: Mroki Kopenhagi

Tom: 2

Ilość stron: 370

 

Jakiś czas temu przeczytałam pierwszy tom tego cyklu, czyli "Ostrze". Pozytywnie mnie zaskoczyła, więc byłam ciekawa kolejnej części. I muszę przyznać od razu, że ta okazała się jeszcze ciekawsza i jeszcze bardziej wciągająca! 

Heloise Kaldan pracuje nad artykułem o żołnierzach, którzy zmagają się z zespołem stresu pourazowego. Jej pracę przerywa nagłe zniknięcie dziesięcioletniego chłopca. Lukas znika ze szkoły i nie ma po nim żadnego śladu. Dziennikarka zajmuje się tą sprawą i ponownie spotyka Erika Schafera, który prowadzi dochodzenie. Okazuje się, że chłopca fascynowała pareidolia, zjawisko polegające na tym, że w różnych przypadkowych rzeczach widział twarze. Ostatnim zdjęciem na jego Instagramie jest fotka starych drzwi od stodoły, a użyte przez niego hasztagi są przerażające. Czy uda się odnaleźć chłopca żywego?

Poprzednia część tego cyklu nie raz mnie zaskoczyła. Autorka poruszyła w niej trudny temat, który szokował. W kontynuacji również takich tematów nie brakuje i po raz kolejny zostałam zaskoczona. Książki o zaginięciach są często poruszające nawet jeśli to fikcja, ale też intrygujące. Mnie fabuła tej powieści wciągnęła już pierwszych stron i trzymała w napięciu. Do samego końca nie wiedziałam co się stało z chłopcem i kto za tym stoi. Autorka po raz kolejny mnie zaskoczyła, bo nie spodziewałam się takiego finału. Oprócz zaginięcia mamy tutaj także poruszony wątek żołnierzy dotkniętych zespołem stresu pourazowego, mamy wątek przemocy i zemsty. Nie często zdarza się tak, że kontynuacja podoba mi się bardziej niż pierwsza część, a w tym przypadku właśnie tak było. Obie części są bardzo dobre, ale druga okazała się jeszcze ciekawsza i często ciężko było mi ją odłożyć, bo tak bardzo chciałam wiedzieć co będzie dalej. Strach o chłopca nie opuszcza czytelnika do końca i nadzieja, że odnajdzie się cały i zdrowy. Autorce udało się stworzyć świetny klimat i intrygującą fabułę i już teraz z niecierpliwością czekam na kolejną część. W tej najważniejsze wątki zostały wyjaśnione, ale jestem ciekawa co spotka bohaterów w kolejnej. Jeśli macie ochotę na dobry kryminał z Kopenhagą w tle to polecam ten cykl.

Znów spotykamy znanych nam już z poprzedniej części bohaterów. Heloise musi podjąć bardzo ważną decyzję życiową, która wiele może zmienić. Artykuł o żołnierzach, który miała napisać musi poczekać, bo sprawa zaginionego chłopca jest priorytetowa. W jej życiu osobistym nie najlepiej się dzieje, ale zawsze może liczyć na policjanta Erika Schafera. On również za wszelką cenę stara się odszukać chłopca, bo wie, że liczy się każda minuta. Po Lukasie nie ma śladu, chłopiec zniknął nagle ze szkoły i nikt nic nie widział. Tropy prowadzą do wydarzeń z przeszłości, a szansa na odnalezienie go żywego maleją. Poznajemy tutaj również wielu innych pobocznych bohaterów, którzy mają równie ważną rolę do odegrania w tej historii. Pojawia się wątek pareidolii, o którym jak dotąd nie czytałam. Nie spotkałam się z tym w żadnej czytanej przeze mnie książce, więc i tutaj autorka mnie zaskoczyła. Lubię, kiedy w książkach czytam o czymś nowym i rzadko spotykanym w innych powieściach, a tutaj tak właśnie było. Dobrze spędziłam czas z tą książką i nie nudziłam się ani przez chwilę. Autorka potrafi budować napięcie, od razu pojawia się niepewność o losy bohaterów. Nie wiadomo do końca czego się spodziewać, a właśnie to cenię sobie w tego typu książkach. 

Mamy tutaj narrację trzecioosobową, tak jak w przypadku poprzedniej części. Bardzo lubię styl pisania autorki, bo jest lekki, nie ma tutaj zbędnych i nudnych opisów. Mamy za to mroczny i niepokojący klimat, który świetnie odzwierciedla opisaną tu historię. 

"Cięcie" to bardzo dobra kontynuacja, która wciągnęła mnie jeszcze bardziej niż poprzednia część. To warty poznania cykl, w którym znajdziecie ciekawych bohaterów, intrygujące i poruszające wątki z Kopenhagą w tle. Autorka nie raz zaskakuje, porusza ważne i trudne tematy, które poruszą niejednego czytelnika. Z chęcią sięgnę po kolejny tom, żebym dowiedzieć się co dalej z bohaterami i czy znów zostanę zaskoczona. Polecam zacząć od pierwszej części, dzięki temu nic Wam nie umknie z życia bohaterów. 

"Podobnie pareidolia mówi coś o naszych myślach i osobowości. Wszyscy bowiem posiadamy zdolność dostrzegania tych twarzy, ale to, jak bardzo jest ona rozwinięta, stanowi cechę osobniczą i zależną od życia, jakie prowadzimy."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję księgarni internetowej Tania Książka, w której znajdziecie sporo ciekawych kryminałów.



niedziela, 26 września 2021

Don Stanislao - Marcin Gutowski [Przedpremierowo]

Don Stanislao - Marcin Gutowski [Przedpremierowo]

Tytuł: Don Stanislao

Autor: Marcin Gutowski
 
Wydawnictwo: Otwarte 
 
Ilość stron: 351

W ostatnim czasie coraz więcej słyszy się o kardynale Dziwiszu. Jest to temat rzeka, który pozostawia z wieloma pytaniami. Chciałam dowiedzieć się o tym więcej, więc zdecydowałam się przeczytać tę książkę. Gdy tylko zobaczyłam ją w zapowiedziach to wiedziałam, że to będzie interesująca książka, którą chcę poznać. 

Czy kardynał Dziwisz ma drugą twarz? Na te pytania odpowiedzi szukają rozmówcy Marcina Gutowskiego. Z ich słów wyłania się obraz urzędnika Kościoła nieczułego na krzywdę ofiar pedofili, przyjmującego grube koperty od innych, nie wahającego się używać krwi papieża do budowania swojej wysokiej pozycji. To obraz kapłana, który okłamuje dziennikarzy i który ma zaskakująco krótką pamięć. 

Marcin Gutowski jest autorem filmu dokumentalnego "Don Stanislao". W swojej książce przedstawia wyniki własnego dziennikarskiego śledztwa, w którym główną postacią jest kardynał Dziwisz. Jednak nie tylko on jest tematem tej publikacji, bo autor wspomina także o bulwersujących problemach Kościoła, tych na świecie i w Polsce. Marcin Gutowski porusza tutaj tematy wykorzystywań seksualnych i tuszowania tych nadużyć przez wysoko postawionych urzędników Kościoła. Zostaje poruszony również temat wręczania pieniędzy przez duchownych, którzy zostali oskarżeni o łamanie prawa, a także o wpływie jaki miał kardynał na wiele różnych spraw. Obraz Kościoła przedstawiony przez autora i jego jego rozmówców często szokuje i też skłania do przemyśleń. Marcin Gutowski nie ocenia kardynała, nie przytacza osobistych przemyśleń. Oddaje głos osobom, które mają odwagę podzielić się swoimi historiami i nie boją się zadawać trudnych pytań. 

Nie da się ukryć, że pojawia się coraz więcej zarzutów wobec Kościoła. Dotyczą nie tylko tuszowanie niewygodnych faktów, ale także malwersacji finansowej, nadużyć seksualnych i innych problemów. Jaki związek ma z tym kardynał Dziwisz? Wiele osób bardzo go ceni, bo przecież wiernie służył papieżowi, był jego towarzyszem i prawą ręką. Jednak czy na pewno obraz kardynała jest tak idealny? W wielu opisywanych w książce problemach pojawia się właśnie kardynał Dziwisz. Ma związek z wieloma z tymi sprawami, a z jakimi konkretnie dowiecie się czytając tę publikację. Na początku książki poznajemy krótki życiorys Dziwisza, w późniejszych rozdziałach autor przedstawia obraz Kościoła w czasach PRL, a także Watykan, który nie zawsze jest taki jak nam się wydaje. Kardynał Dziwisz wypracował sobie wysoką pozycję, którą zdarzało mu się nadużywać. Trzeba przyznać, że był wiernym towarzyszem papieża, a potem kustoszem pamięci Świętego Karola Wojtyły. Jednak okazuje się, że ma też inną twarz, nieznaną wielu osobom. Co prawda nie ma za dużo dowodów, nie ma dostępu do ważnych papierów, ale i tak pojawiło się sporo innych, które sugerują, że coś jest na rzeczy. Są to często rozmowy z ludźmi, którzy mają dużo do powiedzenia i mają odwagę powiedzieć to o czym wiedzą. To rozmowy spójne, które się pokrywają i dają do zrozumienia, że są jak najbardziej prawdziwe. Z książki dowiadujemy się także jak wiele osób nie poniosło odpowiedzialności za swoje czyny, jak dużo afer zostało zamiecionych pod dywan. Autor oddaje głos także ofiarom pedofilii, którzy odważyli się po latach opowiedzieć o tym co ich spotkało. 
Muszę przyznać, że czytałam tę książkę z dużym zainteresowaniem. Jej treść często jest przerażająca i szokuje, ale zdecydowanie warto się z nią zapoznać. To reportaż, który niejedną osobę skłoni do przemyśleń i zastanowienia się nad obrazem Kościoła i kardynała Dziwisza. 

Książka napisana jest przystępnym językiem, dzięki czemu bardzo dobrze się ją czyta. Co prawda tematyka jest trudna i też może być kontrowersyjna, ale ja czytałam tę publikację z zaciekawieniem od pierwszej do ostatniej strony. 

"Don Stanislao" to warty poznania reportaż opowiadający nie tylko o kardynale Dziwiszu, ale także o wielu problemach Kościoła. Autor porusza trudne i ważne tematy, a jego rozmówcy dzielą się swoimi spostrzeżeniami i swoją wiedzą. Warto dowiedzieć się więcej na ten temat, choć często szokuje i wręcz przeraża. To ciekawie napisana książka, która przybliża nam postać Dziwisza i nie tylko. Pozostawia po sobie wiele pytań, ale też daje sporo odpowiedzi. Polecam.

"Z biegiem czasu ksiądz Stanisław Dziwisz zaczął być postrzegany jako ktoś, z kim warto być w dobrych stosunkach. Ktoś, kto nie zamknie drzwi, przekaże list, umożliwi udział w prywatnej audiencji czy zaprosi na wspólny posiłek z papieżem, szepnie do właściwego ucha życzliwe słowo. I odwrotnie: drzwi pozostaną zamknięte, list wrzucony do głębokiej szuflady."
 
Premiera 29 września!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu:
 

 

piątek, 17 września 2021

Histeria - Izabela Janiszewska

Histeria - Izabela Janiszewska

Tytuł: Histeria 

Autor: Izabela Janiszewska
 
Wydawnictwo: Czwarta Strona
 
Cykl: Larysa Luboń i Bruno Wilczyński
 
Tom:
 
Ilość stron: 393
 
Pierwsza część tego cyklu bardzo mi się podobała, więc z zaciekawieniem sięgnęłam po kolejną. Muszę przyznać, że ta również okazała się wciągająca już od pierwszych stron. Kolejny raz zostajemy wciągnięci w wir interesujących wydarzeń, o których chce się czytać.

Komisarz Bruno Wilczyński nadal nie może wsadzić za kratki psychopatycznego mordercy. Pojawia się jednak nowa sprawa, którą musi poprowadzić. Młoda kobieta zostaje brutalnie zamordowana, a sprawca wciąż umyka policji. Larysa Luboń wpada na trop mężczyzny w masce, który prześladuje mieszkańców Warszawy. Czy naprawdę jest tak niebezpieczny jak o nim mówią? Czy Bruno znajdzie mordercę?

Pierwsza część tego cyklu bardzo mi się spodobała i z zainteresowaniem sięgnęłam po kolejny tom. Ten również przypadł mi do gustu, tutaj też sporo się dzieje i nie ma nudy. Bohaterowie muszą zmierzyć się z nowymi tajemniczymi sprawami, które są trudne do rozwikłania. Bruno zajmuje się morderstwem młodej kobiety, a Larysa szuka mężczyzny w masce, o którym robi się coraz głośniej. Obie te sprawy mnie zaintrygowały i byłam bardzo ciekawa jaki będzie ich finał. Podoba mi się to, że autorka porusza tutaj ważne tematy, takie jak przemoc psychiczna, trudna przeszłość, która ma wpływ na późniejsze życie człowieka. Z pozoru zwyczajni ludzie skrywają mroczne sekrety, które mogą mieć różne konsekwencje. Podobnie jak to było w pierwszym tomie tak i tutaj zabrakło mi trochę większego napięcia i zwrotów akcji, ale to i tak ciekawa książka, która wciągnęła mnie od samego początku. Jeśli chodzi o zakończenie to nie spodziewałam się takiego, chociaż w pewnym momencie zaczęłam się domyślać o co może chodzić. Autorka zgrabnie połączyła ze sobą rozgrywające się wydarzenia, które na początku mocno mnie zmyliły. Chociaż mamy tutaj dwa główne wątki to jednak nie brakuje tutaj również pobocznych, które są równie ciekawe. Przeczytacie tutaj także o policjantce z pewnymi problemami, o bracie Larysy, który wplątał się w niemałe kłopoty. Dzięki tym wątkom pobocznym jest jeszcze ciekawiej, miło spędziłam czas z tą książką i niedługo zabieram się za kolejną część, aby poznać dalsze losy bohaterów. 

W tej części ponownie spotykamy Bruna i Larysę. To dość specyficzni bohaterowie, których jedni lubią, a inni nie. Chociaż mnie czasem irytują swoim zachowaniem to jednak lubię o nich czytać. Bruno i Larysa są w pewien sposób do siebie podobni. Oboje mają twarde charaktery, są pewni siebie, ale za ta maską skrywają się zupełnie inne osoby. W tej części Bruno nadal próbuje wsadzić za kratki bezwzględnego mordercę, który wciąż mu umyka. Jakby tego było mało, pojawia się następna sprawa, w której trzeba odnaleźć zabójcę. Ktoś brutalnie morduje kobiety, które łączy jedno - każda z nich ma dzieci. Dlaczego ktoś je morduje? Larysa tropi tajemniczego mężczyznę w masce, który prześladuje mieszkańców Warszawy. Z kolei jej brat wplątał się w duże kłopoty i nie wie jak z nich wybrnąć. Spotkacie tutaj wielu bohaterów, ale nie ma żadnego problemu z ich odróżnieniem. Każdy z nich jest inny i każdy ma swoją rolę do odegrania. O każdym z bohaterów czytałam z zainteresowaniem i z chęcią poznam dalsze ich losy. 

Tak jak w poprzednim tomie tak i tutaj mamy narrację trzecioosobową. Styl pisania autorki jest lekki, a jeśli pojawiają się jakieś opisy to nie są przytłaczające czy nudne. Nadal utrzymany jest mroczny i tajemniczy klimat, który lubię w kryminałach. 

"Histeria" to udana kontynuacja, która również mi się spodobała. W tej części też zabrakło mi większego napięcia i zwrotów akcji, ale całość oceniam na duży plus. Fabuła mnie wciągnęła, sporo się tutaj dzieje i nie nudziłam się ani chwilę. Ciekawa jestem kolejnej części, po którą niebawem sięgnę. Jeśli lubicie kryminały to ten cykl może się Wam spodobać, ja miło spędziłam czas z tą książką.

"- Niektórzy ludzie powinni mieć po dwa konta na Facebooku, po jednym na każdą twarz (...)".

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu:
 

 

czwartek, 9 września 2021

Biblia CBD - Dr Dani Gordon

Biblia CBD - Dr Dani Gordon

Tytuł: Biblia CBD

Autor: Dr Dani Gordon

Wydawnictwo: Kobiece 

Ilość stron: 465

 

Jakiś czas temu przeczytałam książkę "CBD dla urody", która okazała się bardzo ciekawa. Temat ten na tyle mnie zainteresował, że postanowiłam sięgnąć po kolejną książkę o tematyce konopi. Tym razem trafiłam na  prawdziwe kompendium wiedzy, które polecam osobom chcącym bliżej zapoznać się z tym tematem. 

Dr Dani Gordon w swojej książce w przystępny sposób opowiada o medycznych właściwościach CBD i innych substancji, które można znaleźć w konopiach. Dzieli się z czytelnikiem swoim bogatym doświadczeniem w tym temacie, radzi jak bezpiecznie korzystać z dobrodziejstw tej rośliny, a także opisuje jej wpływ na różne dolegliwości. 

Doktor Dani Gordon to kanadyjska lekarka, która jest międzynarodowym autorytetem w dziedzinie konopi indyjskich. Dzięki jej poradom dowiemy się więcej o tym jak bezpiecznie i skutecznie stosować CBD w codziennym życiu. Autorka przekazuje czytelnikom wiele informacji o CBD, dzieli się swoimi doświadczeniem i opisuje jak ta roślina o wielu właściwościach odmieniła życie jej pacjentów. Medyczne konopie potrafią złagodzić ból, zmniejszyć lęk, poprawić jakość snu, opanować problemy skórne i zwalczyć wiele innych dolegliwości. Autorka zaznacza już na samym początku, że książka nie promuje nielegalnego stosowania konopi, powstała wyłącznie w celach edukacyjnych. Nie da się nie zauważyć, że dr Dani Gordon ma ogromną wiedzę w tym temacie. Konopie wiele razy pomogły nie tylko jej, ale także jej rodzinie i pacjentom. Chociaż mają sporo do zaoferowania to nadal otacza je wiele sprzecznych informacji. Muszę przyznać, że ta książka zawiera w sobie mnóstwo interesujących informacji, które warto znać. Autorka opisała tu wszystko co ważne i potrzebne. Chociaż czytałam już jedną książkę o takiej tematyce i wiedziałam o podstawach to dzięki tej publikacji uzupełniam swoją wiedzę o dowiedziałam się jeszcze więcej. Podoba mi się to, że dr Dani Gordon napisała tę książkę w taki sposób, że każdy bez problemu zrozumie jej treść. 

Książka została podzielona na dwie części. W pierwszej przeczytacie historii konopii i lepiej poznacie tę roślinę. Dodatkowo autorka opisuje wpływ CBD na nasze ciało, metody przyjmowania konopi, a także porusza temat czy jest to bezpiecznie. W drugiej części dowiecie się więcej o tym jak konopie wpływają na poprawę funkcjonowania mózgu, na radzenie sobie ze stresem, na poprawę snu, na bóle. CBD pozytywnie oddziałuje na wiele dolegliwości, na choroby skóry, a nawet na układ pokarmowy. To nie jest książka z suchymi faktami. Tutaj autorka stara się jak najlepiej opisać nam konopie, opowiada czytelnikom historie jej pacjentów, a także przedstawia nam fragmenty swojego życia. Podoba mi się to, że dr Dani Gordon przedstawia wpływ konopi na poszczególne problemy zdrowotne, że o każdej z tych chorób opowiada w innym podrozdziale. Dzięki temu jeśli szukacie konkretnego problemu to od razu znajdziecie interesujący Was rozdział. Autorka przy niemal każdej dolegliwości podaje odpowiednie dawki CBD, chociaż często zaznacza, że to sprawa indywidualna, którą należy skonsultować z lekarzem. Muszę przyznać, że tytuł książki świetnie ją opisuje, bo to naprawdę biblia CBD. Informacji jest tutaj mnóstwo, ale nie są przytłaczające i nudne. Jeśli choć trochę ciekawi Was ten temat to polecam tę publikację. Znajdziecie w niej wszystko co należy wiedzieć o konopiach, ja jestem bardzo zadowolona z lektury. 

Tak jak wspomniałam, autorka napisała tę książkę w bardzo przystępny sposób. Informacji tutaj jest wiele, ale zostały tak przedstawione i opisane, że czyta się je z zainteresowaniem. Nie są to suche fakty, bo autorka wplata tu także historie swoich pacjentów i dzieli się swoim doświadczeniem. 

"Biblia CBD" to kompendium wiedzy o konopiach. Dr Dani Gordon przedstawia wyniki najnowszych badań, dzieli się swoimi spostrzeżeniami wynikającymi z wieloletniej praktyki i szczegółowo opisuje właściwości medycznych konopi. Wszystko to napisane jest w przystępny sposób i czyta się to z zaciekawieniem. Polecam tę publikację osobom, które chcą dowiedzieć się więcej o CBD albo tym, które jeszcze nic nie wiedzą na ten temat. Dzięki tej książce na pewno będziecie bardziej świadomi właściwości konopi, która jest coraz częściej stosowana. 

"CBD może być niesamowitym narzędziem medycyny prewencyjnej. Za sprawą silnych właściwości przeciwzapalnych i antystresowych może nawet pomagać w zapobieganiu problemom zdrowotnym spowodowanym niekontrolowanymi przewlekłymi stanami zapalnymi oraz przewlekłym stresem. Jest więc idealnym botanicznym pomocnikiem we współczesnym życiu." 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję księgarni internetowej Tania Książka, w której znajdziecie same ciekawe poradniki.


 

czwartek, 2 września 2021

W niby słowach - Ewa Szumilewicz

W niby słowach - Ewa Szumilewicz

Tytuł: W niby słowach 

Autor: Ewa Szumilewicz

Wydawnictwo: Oficynka

Ilość stron: 103

Sięgając po tę książkę nie wiedziałam czego się spodziewać, bo nie słyszałam o niej wcześniej. Autorki również nie znałam, a lubię poznawać nowych pisarzy.  Zaintrygował mnie opis tej krótkiej książki, dlatego postanowiłam dać jej szansę. O czym opowiada?

"Czy słowa, które nie istnieją, mogą oddawać emocje?"

Często bywa tak, że brakuje nam słów. Czasem jednak jest odwrotnie i jest ich zbyt dużo. Autorka w swojej książce budzi do życia słowa, których już nie ma, bo zamilkły albo nawet nigdy nie istniały. Emocje powodują, że niektóre rzeczy trudno wyrazić słowami, sporo ich pozostaje niewypowiedzianych. Te niby słowa nie istnieją, a jednak oddają emocje. 

Autorka książki jest doktorem filozofii, a w swojej krótkiej publikacji opowiada o słowach. Tak naprawdę cała ta książka jest zbiorem różnych filozoficznych rozważań. Nie czyta się jej lekko, wymaga większego skupienia i poświęcenia jej czasu. Jest krótka i można byłoby przeczytać ją w jeden wieczór, ale jeśli chce się z niej jak najwięcej wydobyć i zrozumieć to warto dać jej czas. Ta książka skłania do przemyśleń, chociaż muszę przyznać, że ja nie wszystko z niej zrozumiałam. Myślę, że kiedyś do niej wrócę i raz jeszcze spróbuję zinterpretować te wszystkie pojawiające się tutaj słowa. 

Forma książki jest nietypowa, autorka miesza tutaj różne treści. Są tutaj krótkie historie o dzieciach, są też historie pisane jakby przez samą aktorkę (pisane w narracji pierwszoosobowej), znaleźć tu można także zapiski z dziennika i wiersze. Wydaje mi się, że nie czytałam jak dotąd książki podobnej do tej. Dziwnej, niby chaotycznej, ale też intrygującej. Co prawda nie jestem do końca przekonana do tej książki, ale nie uważam jej też za złą. Mam mieszane odczucia, ale wiem, że na pewno wiele osób ją doceni. Ciężko jest opowiedzieć o treści, o tym co można tutaj znaleźć. Jeśli jesteście ciekawi to sprawdźcie co mam na myśli. 

W książce mieszają się różne formy i różne narracje, bo czasem jest pierwszoosobowa, a czasem trzecioosobowa. Styl pisania autorki jest poetycki, sporo w nim różnych metafor. 

"W niby słowach" to książka pełna filozoficznych rozważań, która na pewno się wyróżnia. Autorka rozważa słowa, a zwłaszcza te niby słowa, które niby nie istnieją, a jednak są i wzbudzają emocje. To mieszanka różnych treści, co na pewno nie jest często spotykane, ale ja jednak nie do końca jestem przekonana do tej publikacji. Doceniam oczywiście jej treść i to, że skłania do przemyśleń, ale jest napisana w trochę dziwny sposób i mnie nie zachwyciła. Nie jest zła, ale liczyłam jednak na coś innego. Nie polecam i nie odradzam, zawsze warto sprawdzić samemu i wyrobić sobie własne zdanie. ;)

"Czy wyrazy, które nie istnieją, mogą oddawać emocje, a może nawet robią to silniej? Tak często chce się powiedzieć: brak mi słów. A co, jeśli tych słów jest zbyt wiele?"

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu:


 

środa, 25 sierpnia 2021

Wrzask - Izabela Janiszewska

Wrzask - Izabela Janiszewska
Tytuł: Wrzask 

Autor: Izabela Janiszewska

Cykl: Larysa Luboń i Bruno Wilczyński 

Tom: 1

Wydawnictwo: Czwarta Strona
 
Ilość stron: 398
 
O tym cyklu słyszałam wiele dobrego, więc z chęcią się za niego zabrałam. Zbiera dużo pozytywnych opinii i się nie dziwię, bo mnie również wciągnął i zaciekawił. O czym jest i jaki okazał się pierwszy tom? Zapraszam na recenzję.

Reporterka Larysa Luboń wpada na trop tajemniczego sponsora, który płaci młodym kobietom za brutalny seks. Okazuje się, że sprawa może być powiązana ze śmiercią młodej dziewczyny, którą prowadzi policjant Bruno Wilczyński. Samobójstwo kobiety przypomina mu pewne wydarzenie sprzed lat, które już na zawsze będzie do niego powracać. Jednak na tym powiązania się nie kończą. Larę i Bruna połączy także sprawa pewnego mężczyzny, który jest więźniem własnych obsesji. Nie jest łatwo go znaleźć, bo oficjalnie od lat nie istnieje, a jednak nie pozwala o sobie zapomnieć...

O książkach autorki czytałam już sporo dobrego i byłam bardzo ich ciekawa. Lubię kryminały, dlatego z chęcią zabrałam się za ten cykl i muszę przyznać, że miło spędziłam czas z tą książką. Chociaż akcja nie pędzi to jednak nie brakuje tu tajemnic i nie jest nudno. Od pierwszych stron byłam ciekawa losów bohaterów i opisywanych wydarzeń. Mamy tutaj kilka wątków. Jest ten dotyczący sadystycznego sponsora, którym interesuje się Larysa. Mamy również sprawę tajemniczej śmierci młodej kobiety, którą prowadzi Bruno. Jest też trzeci wątek, który łączy bohaterów. To mężczyzna pozbawiony sumienia, który oficjalnie nie istnieje. Przeczytacie tutaj również o Emilii, która uparcie twierdzi, że ktoś chce odebrać jej dzieci, ale nikt jej nie wierzy i każdy uznaje ją za wariatkę. Okazuje się, że każda z tych spraw ma ze sobą coś wspólnego. Każdy z tych wątków mi się podobał i każdy z nich mnie zaciekawił. Mamy tutaj ciekawą intrygę, dziwne powiązania różnych spraw, wiele tajemnice, czyli wszystko to co lubię w kryminałach. Jeśli chodzi o zakończenie to muszę przyznać, że udało się autorce mnie zaskoczyć, bo nie tego się spodziewałam. Nie wszystko zostało do końca wyjaśnione, zapewne więcej dowiem się z kolejnej części. Jestem bardzo ciekawa co będzie dalej i jak potoczą się losy bohaterów. Chociaż nie ma tu dużego napięcia i licznych zwrotów akcji to jednak wciągnęłam się w tę historię i z dużym zainteresowaniem czytałam tę książkę. Jeśli macie ochotę na dobry kryminał to "Wrzask" będzie dobrym wyborem. 

Głównymi bohaterami w tej książce są Larysa i Bruno. Zanim zaczęłam czytać ten kryminał przeczytałam o nim kilka opinii i widziałam, że bohaterowie różnie są oceniani. I nie dziwię się, bo są trochę specyficzni. Oboje mają cięty język, są oschli i czasem też wredni. Mi jednak to nie przeszkadzało, bo tak naprawdę nie spotykam często w książkach bohaterów o podobnym charakterze. Czasem może trochę denerwowało mnie ich zachowanie, ale ogólnie lubiłam o nich czytać i zaciekawiły mnie ich losy. Larysa jest reporterką, to taka kobieta, która nie oczekuje od nikogo pomocy, bo woli radzić sobie sama. Często sporo ryzykuje i wpada przez to w niemałe kłopoty. Bruno to policjant, który lubi rzucić jakimś niemiłym komentarzem i nie dopuszcza do siebie nikogo. Jednak tak naprawdę za tymi maskami skrywają się ludzie z trudną przeszłością, która nie daje o sobie zapomnieć. Oboje za wszelką cenę dążą do poznania prawdy. Z takimi bohaterami nie można się nudzić, ja z chęcią poznam ich dalsze losy. Mamy tutaj również wiele innych postaci, które są równie ciekawe. Z zainteresowaniem czytałam też o Emilii, która przekonana jest o tym, że ktoś chce odebrać jej dzieci. Nie sądziłam, że jej historia tak się potoczy, ale nie będę więcej zdradzać, warto samemu poznać wszystkich bohaterów. 

Styl pisania autorki przypadku mi do gustu, jest lekki i dobrze czytało mi się tę książkę. Opisów nie ma zbyt wiele, a jak już jakieś są to nie są męczące. Narracja jest trzecioosobowa. 

"Wrzask" to dobry początek cyklu. Mamy tutaj ciekawą intrygę, interesujących bohaterów i sporo tajemnic do odkrycia. Chociaż nie ma częstych zwrotów akcji to jednak nie nudziłam się czytając tę książkę. Każdy z wątków mnie zaciekawił i o każdym czytałam z zainteresowaniem. Jestem bardzo ciekawa kolejnych części i wszystkich odpowiedzi. Jeśli lubicie kryminały to myślę, że warto zwrócić uwagę na tę książkę, ja miło spędziłam z nią czas. 

"Wiesz, że są trzy typy osób, których ludzie nie powinni zapominać. Ci, którzy pomogli im w kłopotach, ci, którzy zostawili ich, gdy było im ciężko, i ci, przez których mieli te problemy."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu:
 

 

wtorek, 17 sierpnia 2021

Fascynacja - Adrian Bednarek

Fascynacja - Adrian Bednarek

Tytuł: Fascynacja 

Autor: Adrian Bednarek
 
Wydawnictwo: Novae Res
 
Cykl: Cykl o Oskarze Blajerze 
 
Tom:
 
Ilość stron: 464

Z niecierpliwością czekałam na trzeci tom opowiadający o Oskarze Blajerze. Poprzednie dwa trafiły do moich najlepszych książek poprzedniego roku, więc byłam ogromnie ciekawa kontynuacji. Okazało się, że się nie zawiodłam, bo kolejna część też bardzo mi się spodobała i też nie raz zszokowała! 

Oskar dzięki swoim bestsellerowym powieściom jest coraz bardziej popularny, jednak autor poczytnych powieści nadal mieszka na odludziu i skrywa swoją największą tajemnicę. Wszystko się komplikuje, kiedy ktoś zabija aktorkę grającą główną rolę w serialu opartym na jego książkach. Jakby tego było mało, sposób działania zabójcy przypomina bohatera książki Oskara, ofiary zostają niemal tak samo mordowane jak w jego powieściach. Niedługo później Blajer poznaje piękną blondynkę, którą do złudzenia przypomina mu zmarłą Luizę. Przedstawia się nawet takim samym imieniem. Oskar nie może uwierzyć, że spotkał prawdziwe odbicie swojej wielkiej miłości. Tymczasem giną kolejne kobiety, policja prowadzi śledztwo, a wokół Oskara robi się coraz bardziej niebezpiecznie, więc postanawia sam odnaleźć mordercę dziewczyn. Do czego go to doprowadzi? 

Dwie poprzednie części bardzo mi się podobały i trzecia część również dołącza do tego grona. Byłam bardzo ciekawa jak autor pokieruje Oskarem, co jeszcze wymyśli i to co dostałam w tym tomie przeszło moje najśmielsze oczekiwania! Już w poprzednich częściach Oskar stawał się coraz bardziej szalony i nieprzewidywalny, ale tutaj przeszedł samego siebie. Kolejny raz autor szokuje i zaskakuje, mamy wiele zwrotów akcji i nieprzewidzianych sytuacji. Kiedy ginie bohaterka serialu opartym na książkach Oskara, wokół niego robi się coraz goręcej. Później giną kolejne dziewczyny, a zabójca wzoruje się na bohaterze książki Blajera. Mamy tutaj jeszcze wątek z piękną blondynką, która jest niezwykle osobna do zmarłej Luizy. Każdy z wątków jest szokujący i każdy czytałam z ogromnym zainteresowaniem. W pewnym momencie wydawało mi się, że chyba po raz pierwszy udało mi się odgadnąć pewne fakty, ale szybko okazało się, że autorowi znów udało się mnie zmylić. Właśnie za to tak bardzo lubię książki autora, że są tak nieprzewidywalne i szokujące. W dodatku nie brakuje tutaj napięcia, niepewności i ciężko było mi się oderwać od tej powieści. Cykl o Blajerze ma w sobie wszystko to, czego oczekuję od dobrego thrillera. Podczas czytania tych książek nie ma mowy o nudzie, każdy kolejny rozdział wciąga coraz bardziej. Zdaję sobie sprawę, że nie jest to cykl dla każdego. Nie każdy chce czytać o psychopatach, a nie brakuje tutaj mocnych i szokujących scen. Przemiana głównego bohatera jest przerażająca, to co się z nim dzieje również. Nie spodziewałam się takich wydarzeń i takiego zakończenia. Do samego końca nie wiedziałam jak autor zakończy tę historię, ale nie zawiodłam się, bo i finał okazał się bardzo dobry. Dla mnie Cykl o Blajerze jest jednym z lepszych jakie czytałam w ostatnim czasie. Wzbudza sporo emocji, jest tu sporo napięcia i zaskakujących zwrotów akcji. 

Oskar Blajer od pierwszego tomu przeszedł ogromną przemianę. Tragiczne wydarzenia, które go spotkały zmieniły go już na zawsze. Stał się nieprzewidywalnym psychopatą, szaleńcem, który ma problemy z własną osobowością. W tej części już nie szuka idealnej Luizy, bo Luiza pojawia się sama. Oskar odkrywa jeszcze bardziej mroczną część swojej psychiki, która nie pozwala mu normalnie funkcjonować. Wokół niego robi się gorąco, bo każda z zamordowanych dziewczyn miała z nim coś wspólnego, są zabijane według schematu napisanego w jego książce. Chciałby odnaleźć mordercę na własną rękę, ale nie musi, bo zabójca sam go odnajduje... Zachowanie Oskara szokuje i przeraża jednocześnie, nie wiadomo czego można się po nim spodziewać. Dawno już nie spotkałam w książkach takiego bohatera. I chociaż to co robi jest okropne to jednak czyta się o tym z zainteresowaniem. Pozostali bohaterowie, których można tutaj spotkać też są ważni dla tej historii, każdy odgrywa tu ważną rolę. Pojawiają się postacie z poprzednich tomów, ale poznajemy również nowych, nie mniej znaczących dla fabuły. Historia Oskara wciąga od pierwszego tomu, najlepiej czytać ten cykl od początku, mając od razu wszystkie części. Jeśli lubicie takie klimaty to polecam trylogię o Oskarze. To prawdziwy rollercoaster, który trzyma w napięcia od początku do końca. 

Lubię styl pisania autora, bo jest lekki, dzięki książkę czyta się błyskawicznie. Nie ma tutaj zbędnych opisów, dużo się dzieje i nie ma nudy. Głównie mamy tu narrację pierwszoosobową, w której narratorem jest Oskar, ale są też takie, w których zmienia się na trzecioosobową. 

"Fascynacja" to kolejna świetna część cyklu, która wciąga od pierwszych stron. Nie brakuje tu napięcia, zwrotów akcji i nieprzewidywalności. To książka, która ma w sobie wszystko to, co powinien mieć dobry thriller. Jest mocna, szokująca i przerażająca, mi trudno się było od niej oderwać.  Cykl o Blajerze jest jednym z lepszych, jakie miałam okazję ostatnio czytać. 
 
"W ciągu swojego trzydziestodwuletniego życia całkiem przypadkowo dorobiłem się statusu seryjnego mordercy."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu:



niedziela, 8 sierpnia 2021

Utracony element - Adrianna Rozbicka

Utracony element - Adrianna Rozbicka
Tytuł: Utracony element

Autor: Adrianna Rozbicka

Wydawnictwo: Mova

Ilość stron: 449

Zdecydowałam się na tę książkę, bo jak to często bywa, zainteresował mnie jej opis. W dodatku autorka była mi zupełnie nieznana, a lubię poznawać nowych pisarzy. Nie wiedziałam czego mogę się spodziewać po tej powieści, ale to co otrzymałam na pewno było dla mnie zaskoczeniem. 

Konstantyn od lat mieszka w Londynie i nie narzeka na swoje życie. Ma powodzenie u kobiet, dobrą pracę i żyje w dostatku. Jednak wszystko się zmienia, kiedy nieznajoma kobieta wręcza mu tajemnicze czarne pudełko. Od tej chwili Konstantyna czekają niemałe problemy. Zostaje napadnięty, traci pracę, ktoś go ściga, a jego przyjaciel zostaje porwany. W poszukiwaniu kolegi mężczyzna wyrusza do malowniczej Florencji, ale na jego drodze staje włoski neurochirurg i psychiatra, ale także jego własny umysł...

Muszę przyznać, że po opisie spodziewałam się mrocznego thrillera, a dostałam powieść na pewno oryginalną, ale też w pewien sposób dziwną. Nie znaczy to jednak, że złą, bo nie da się ukryć, że potrafi wciągnąć i zaniepokoić. Zacznę może od tego, że w książce rzeczywistość miesza się z urojeniami. Nie zawsze wiadomo co tutaj wydarzyło się naprawdę, a co jest wytworem wyobraźni bohatera. Czasami miałam wrażenie, że wkrada się mały chaos, sama już nie wiedziałam czasami co się tu naprawdę dzieje. To na pewno taka książka, która wymaga od czytelnika większego skupienia. Będzie na pewno potrzebne, aby wszystko poskładać w całość i dobrze zrozumieć. Na początku rzeczywiście miałam problem ze zrozumieniem wszystkiego, ale na koniec wątki zostają wyjaśnione i już wiadomo co wydarzyło się naprawdę. Ma to swoje plusy i minusy, bo niemal przez całą powieść zastanawiałam się nad fabułą, ale z drugiej strony niektóre wydarzenia trochę mnie dezorientowały. Na okładce znalazłam zdanie, które mówi o tym, że aby zrozumieć przypadek głównego bohatera, należy odbyć z nim podróż do ostatniej strony. I zgadzam się z tym w stu procentach, bo tylko wtedy bardziej docenimy pomysł na fabułę jak i całą tę książkę. Nie jest to taki thriller, który czytałam z zapartym tchem, ale mimo tego jednak historia bohatera mnie wciągnęła i zaintrygowała. Podoba mi się pomysł na fabułę, bo nie często się z takim spotykam i jest to na pewno coś nowego. Sporo się tutaj dzieje i nie można narzekać na nudę, mamy także ciekawe wątki medyczne. Chociaż nie od razu wiadomo o co chodzi to jednak na koniec, gdy dostajemy wszystkie odpowiedzi, książka zyskuje w oczach czytelnika. Nie jest to lektura dla każdego, ale myślę, że warto dać jej szansę, bo jest nieoczywista i wyróżnia się dziwną i tajemniczą fabułą. 

Głównym bohaterem książki jest Konstantyn, który od lat mieszka w Londynie. Nie jest to taka postać, która wzbudza sympatię czytelnika, ja mam ambiwalentne odczucia co do niego. Trzeba jednak przyznać, że jego losy intrygują i jest się ciekawym co się jeszcze wydarzy. Mężczyzna żyje w dostatku, próbuje udowodnić sobie i innym swoją wartość. Jego życie się zmienia w momencie, kiedy nieznajoma wręcza mu tajemnicze pudełko. Od tej chwili akcja nabiera tempa i razem z Konstantynem poszukujemy odpowiedzi. Sporo tutaj wątków dotyczących szpitala psychiatrycznego, mamy nawet postać bezwzględnego neurochirurga, który jest zdolny do okrutnych czynów, aby tylko rozwijać swoje badania nad umysłem człowieka. Konstantyn wybiera się w podróż do Florencji, aby odnaleźć swojego przyjaciela i zrozumieć czym jest przedmiot otrzymany od nieznajomej kobiety. To właśnie tam spotka go wiele niebezpieczeństw, ale też zacznie wszystko w końcu rozumieć. Stoczy walkę nie tylko z wrogami, ale również ze swoim umysłem. Wszystko to jest intrygujące, niepokojące, a czasem dziwne i nieco chaotyczne. Jednak nie da się nie zauważyć, że to interesująca historia, która może się podobać. Mamy tutaj wielu bohaterów, poznajemy m.in. tajemniczą Yumę i to właśnie jej historia najbardziej mnie poruszyła, ale też i zdziwiła. Jest jeszcze przyjaciel Konstantyna Gramm, który również odgrywa ważną rolę. To trójka głównych bohaterów, których łączy tajemnicze czarne pudełko. Każdy z nich ma swoją rzeczywistość, ale muszą połączyć siły, aby zrozumieć to co im się przydarzyło. 

Styl pisania autorki jest zrozumiały, ale nie należy do tych bardzo lekkich. Sporo tutaj opisów, ale dla mnie nie były męczące. Zdziwił mnie trochę za to sposób narracji. Mamy dwie, bo jest pierwszoosobowa i trzecioosobowa. Zdziwiło mnie to, że czasami narratorem był Konstantyn, a w innych rozdziałach, w których odgrywał najważniejszą rolę, narracja przechodziła w trzecioosobową. Nie do końca mi to odpowiadało, ale później już się do tego przyzwyczaiłam. 

"Utracony element" to książka z ciekawym pomysłem na fabułę. Jest też trochę dziwna i nieoczywista, ale przy tym też intrygująca. Czytanie tej książki wymaga większego skupienia, aby dobrze zrozumieć to co się tu dzieje. Według mnie to dobra książka, która ma też swoje wady. Podczas czytania nie wiedziałam co o niej sądzić, ale zakończenie wszystko wyjaśniło i dużo przychylniej spojrzałam na tę książkę. Dużo się tutaj dzieje i nie ma nudy, ja ostatecznie jestem zadowolona z lektury. Myślę, że warto samemu sprawdzić czy się spodoba, ja nie mogę jej ani polecić ani odradzić, bo nie każdy lubi takie właśnie historie. 

"Nie potrafiąc docenić drobiazgów, stawia się siedmiomilowe kroki w kierunku przeciwnym do szczęścia. Wielkie rzeczy to małe rzeczy."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję księgarni internetowej Tania Książka, w której znajdziecie wiele ciekawych książek sensacyjnych i kryminalnych
 



poniedziałek, 2 sierpnia 2021

Valeria czarno na białym - Elisabet Benavent

Valeria czarno na białym - Elisabet Benavent

Tytuł: Valeria czarno na białym

Autor: Elisabet Benavent
 
Wydawnictwo: Kobiece 
 
Cykl: Valeria 
 
Tom:
 
Ilość stron: 412 

Dwa poprzednie tomy o Valerii już za mną, więc sięgnęłam po trzeci, aby dowiedzieć się co dalej z bohaterami. Pierwsza część była niezła, druga podobała mi się troszkę mniej, a jak było z trzecią? Zapraszam na recenzję. 

Relacja Valerii i Victora nie układa się najlepiej. Kobieta odnajduje w jego mieszkaniu damską bieliznę, która na pewno nie należy do niej. Na pewnej konferencji poznaje pisarza Brunona, który próbuje uleczyć jej złamane serce. Czy Valerii uda się zapomnieć o Victorze? Czy znajomość z pisarzem to coś poważniejszego? Tymczasem Carmen przygotowuje się do ślubu, Lola nie zamierza już z nikim się spotykać, a Nerea podejmuje pewne decyzje, które wszystkich zaskakują. Co jeszcze wydarzy się w życiu przyjaciółek?

Cykl o Valerii opowiada o losach czterech przyjaciółek. To książki lekkie, w których nie brakuje romansu i wątków erotycznych. Pierwsza część mi się podobała, druga już trochę mniej, a trzecia? A no ta trzecia okazała się dobra, ale nadal pierwsza część wygrywa. W tym tomie mamy powiew świeżości, bo pojawia się nowy bohater Bruno, związek Valerii z Victorem przestaje istnieć, a i w życiu pozostałych bohaterek dużo się zmienia. To nie jest taki cykl, który czytam z zapartym tchem, ale muszę przyznać, że miło spędzam z nim czas i chętnie sięgnę też po czwartą część jak już zostanie wznowiona. To takie książki, które sprawdzają się, gdy mam ochotę przeczytać coś lekkiego i niezobowiązującego. Fabuła jest często przewidywalna, chociaż tutaj nie do końca wiedziałam jakiego wyboru dokona Valeria. Najbardziej jednak zaskoczyły mnie jej przyjaciółki, bo u każdej z nich nastąpiły duże zmiany. Każda z nich jest inna, to naprawdę ciekawa mieszanka wybuchowa. W poprzedniej części było za dużo scen erotycznych, które spowalniały akcję, która i tak sama w sobie nie jest jakoś bardzo dynamiczna. Tutaj tych scen jest już trochę mniej, w dodatku nie dotyczą one Valerii i Victora jakby się można było spodziewać. Autorka wprowadziła w tej części kilka nowych wątków, co sprawia, że fabuła nie nudzi. Wydaje mi się, że domyślam się co mogę znaleźć w następnym tomie, po niektórych sytuacjach jakie miały tu miejsce można snuć pewne domysły. Mam nadzieję, że w kolejnej części Valeria dokona dobrego wyboru, chociaż obawiam się, że jeśli moje domysły się sprawdzą to będzie inaczej. No cóż, zobaczymy jak to będzie w następnym tomie, czekam na niego z niecierpliwością, aby sprawdzić czy moje domysły się sprawdzą.

Valeria w drugim tomie trochę mnie irytowała i nie będę oszukiwać - w tej części też czasami tak było. Denerwowało mnie jej zachowanie i niezdecydowanie, jej pochopne decyzje i to, że nie zakończyła czegoś dokładnie, a już zaczynała coś nowego. Nie do końca mi to odpowiadało, ale żeby nie było, nie zawsze jej zachowanie było irytujące, bo były i takie rozdziały, w których dobrze mi się o niej czytało. Z kolei o jej przyjaciółkach chętniej czytałam, każda z nich ma inne życie i każda wprowadza coś ciekawego do fabuły. Valeria i Victor postanawiają zakończyć coś, co oficjalnie nigdy się nie zaczęło. Pojawia się Bruno, a wraz z nim sporo komplikacji. Carmen ma sporo na głowie przez ślub, który zbliża się wielkimi krokami, a ona nadal nie ma sukienki! Nerea postanawia zmienić coś w swoim życiu i odważnie tych zmian dokonuje. Lola chce zrobić sobie przerwę od mężczyzn, ale czy to się jej uda? Ona również mnie zaskoczyła, ale więcej zdradzić nie mogę. Jeśli znacie poprzednie części to zachęcam do poznania trzeciej, bo sporo tu nowych wydarzeń, które mogą zaskoczyć. Polubiłam te cztery zwariowane przyjaciółki i chętnie sięgnę po następną część, aby dowiedzieć się jak potoczyły się ich losy. A jeśli jeszcze nie znacie tego cyklu, a macie ochotę na coś lekkiego to warto sprawdzić czy się spodoba. 

Tak jak było w poprzednich częściach tak i tutaj mamy narrację pierwszoosobową. O wszystkich wydarzeniach opowiada nam Valeria. Styl pisania autorki jest lekki, książkę szybko się czyta. Opisów nie ma za wiele, chociaż wydaje mi się, że jest ich odrobinę więcej niż w poprzednich tomach. 

"Valeria czarno na białym" to dobra kontynuacja, w której poznajemy dalsze losy czterech przyjaciółek. Co prawda i tak pierwsza część podobała mi się najbardziej, ale ta trzecia jak dla mnie jest ciekawsza niż druga. Sporo tu romansu, są też sceny erotyczne, ale równie ważną rolę odgrywa tutaj także przyjaźń. Nie ma tu zasłaniających zwrotów akcji, ale też nie jest nudno. To taka niezobowiązująca książka, z którą miło można spędzić czas. Polecam jednak zacząć ten cykl od początku. 

"Niedojrzałość bardzo utrudnia ogarnianie wszystkich rzeczy, którymi my, kobiety, musimy żonglować, żeby utrzymać się na powierzchni. A im bardziej pomagają ci inni, im większe masz wsparcie, tym trudniej będzie ci się wydostać ze skorupki..."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję księgarni internetowej Tania Książka, w której znajdziecie sporo ciekawych książek dla kobiet
 

 

poniedziałek, 26 lipca 2021

Idealna rodzina - Lisa Jewell

Idealna rodzina - Lisa Jewell

Tytuł: Idealna rodzina 

 

Autor: Lisa Jewell

 

Wydawnictwo: Czwarta Strona

 

Ilość stron: 367

 

Bardzo lubię thrillery, więc nic dziwnego, że opis tej książki ogromnie mnie zainteresował. W dodatku autorka była mi jak dotąd nieznana, co jeszcze bardziej zachęciło mnie do sięgnięcia po tę powieść. Czy okazała się warta poznania? Zapraszam na recenzję. ;)

Libby Jones właśnie skończyła dwadzieścia pięć lat. Otrzymuje list, w którym napisano, że odziedziczyła dużą posiadłość wartą fortunę. Dziewczyna postanawia dowiedzieć się więcej o swoich biologicznych rodzicach, ale to czego się dowiaduje odmieni jej życie. Historia posiadłości jest mroczna i tajemnicza. To właśnie w tym domu dwadzieścia pięć lat wcześniej odnaleziono płaczące niemowlę i trzy martwe ciała ubrane w czerń. Okazuje się, że w domu mieszkało jeszcze czworo dzieci, ale nikt nie wie co się z nimi stało. Libby powoli odkrywa prawdę i poznaje historię opuszczonej posiadłości, którą właśnie otrzymała w spadku. Prawda jednak okaże się bardziej mroczna niż można by przypuszczać...

Odkąd pamiętam z chęcią sięgam po książki, w których pojawia się jakaś opuszczona posiadłość, w których nie brakuje tajemnic z przeszłości i dziwnych wydarzeń. Tutaj właśnie to wszystko otrzymałam. Historia domu, w którym mieszkają dwie rodziny bardzo mnie wciągnęła, nie brakuje tutaj niepewności, a i napięcie się pojawia. Na początku byłam lekko zaskoczona, że poznajemy te historię z trzech perspektyw. Poznajemy Libby i jej życie, ale mamy również wątek opowiadający o tajemniczej Lucy i jej dzieciach i taki, który przenosi nas do minionych lat. W tym ostatnim wątku poznajemy historię rodziny z perspektywy chłopca, który mieszka w tym domu i to on opowiada nam o wszystkim co się tam dzieje. A dzieje się sporo, często byłam zdziwiona, a nawet przerażona zachowaniem członków rodziny. Nie mamy tu dynamicznej akcji, ale tutaj takiej nie potrzeba, bo mroczny klimat pełen tajemnic nie pozwala się nudzić. Autorka co jakiś czas zaskakuje czymś nowym i muszę przyznać, że chociaż niektórych faktów się domyślałam to jednak nie odgadłam wszystkiego, więc zakończenia nie przewidziałam. Chociaż książka opowiada o tajemniczej rodzinie i ich posiadłości to autorka zwraca też uwagę czytelnika na to jak łatwo zostać przez kogoś zmanipulowanym, jak łatwo przesadzić i stracić kontrolę, jaki wpływ ma zachowanie dorosłych na dzieci. Było mi szkoda rodziny mieszkającej w tym dużym domu i ciągle miałam nadzieję, że coś się w końcu zmieni. Jedna z głównych bohaterek Libby zmierzy się z okrutną prawdą o swojej rodzinie, dowie się co wydarzyło się dwadzieścia pięć lat temu w posiadłości i kim byli mieszkańcy. Co się tam stało? Dlaczego znaleziono płaczące niemowlę, trzy ciała ubrane na czarno i gdzie są mieszkające tam dzieci? Jeśli lubicie takie mroczne powieści to polecam Wam tę książkę. Mi bardzo się spodobała i z chęcią poznam też pozostałe publikacje autorki, bo ta zachęca do poznania kolejnych. Jest mrocznie, nie brakuje to tu tajemnic i niepewności, a taki właśnie klimaty lubię w tego typu książkach. 

Mamy w tej powieści wielu bohaterów, ale od początku nie miałam problemu z ich odróżnieniem. Jedną z głównych bohaterek jest Libby. To młoda kierowniczka działu sprzedaży w firmie projektującej ekskluzywne zabudowy kuchenne. Lubi swoją pracę, ma stabilne życie dopóki nie otrzymuje listu. Właśnie odziedziczyła ogromną posiadłość i stopniowo poznaje jej mroczną historię i losy swojej rodziny... Kolejną bohaterką jest Lucy, która z dwójką swoich dzieci nie ma się będzie podziać. Spanie na plaży nie jest im obce, kobieta ma jednak pewien plan na polepszenie warunków, w jakich żyją... Poznajemy również tę historię z perspektywy Henry'ego, który opowiada o swoim dzieciństwie w posiadłości, którą właśnie otrzymała Libby. Chłopiec odkrywa mroczne tajemnice, które nie raz szokują. Każdy z tych wątków jest ciekawy i każdy czytałam z zainteresowaniem. Wszystkie te wątki zgrabnie się ze sobą łączą, ale nie sądziłam, że wątek Lucy akurat w ten konkretny sposób. Podoba mi się pomysł na fabułę i jej wykonanie, nie nudziłam się podczas czytania tej książki. Historia rodzin mieszkających w starej posiadłości ma świetny klimat, ja do samego końca nie wiedziałam jak to wszystko naprawdę wyglądało. Pewne z pozoru drobne decyzje zniszczyły życie wielu osobom, wydarzenia z przeszłości nadal odbijają się na życiu innych. Wszystko to sprawia, że ta historia choć jest intrygująca to też smutna. Czyta się ją bardzo dobrze, bo jednak ten mroczny klimat wciąga i ciekawi. 

Tak jak już wspomniałam, poznajemy fabułę z trzech perspektyw. Jedna z nich jest w narracji pierwszoosobowej, w której narratorem jest Henry. Historia Libby i Lucy są przedstawione w narracji trzecioosobowej. Styl pisania autorki jest lekki. Jeśli pojawiają się opisy to nie są nudne i przytłaczające. 

"Idealna rodzina" to thriller z mrocznym klimatem i z wieloma tajemnicami. Historia starej posiadłości i rodziny w niej mieszkającej jest intrygująca, niepokojąca i czasem też szokująca. To historia o tym jak łatwo można zaufać nieodpowiedniej osobie i jak łatwo zostać zmanipulowanym. Mnie książka wciągnęła niemal od razu, przez cały czas wyczuwalna jest niepewność i pojawia się też napięcie. To dobry thriller z ciekawym pomysłem na fabułę. Polecam nie tylko fanom tego gatunku. 

"Kiedy przyszli, miałem jedenaście lat, a moja siostra dziewięć. Mieszkali z nami przez ponad pięć lat i przez nich w naszym domu zapanował mrok. Musieliśmy z siostrą nauczyć się, jak przetrwać."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu:


 

poniedziałek, 19 lipca 2021

Nie wiesz nic - Marcel Moss

Nie wiesz nic - Marcel Moss

Tytuł: Nie wiesz nic 

Autor: Marcel Moss

Wydawnictwo: Filia 

Cykl: Liceum Freuda 

Tom:

Ilość stron: 352

Po książki Marcela Mossa sięgam w ciemno. Wiem, że się nie zawiodę i tym razem również jestem bardzo zadowolona z lektury. Z niecierpliwością czekałam na kolejny tom cyklu o liceum Freuda i w końcu mogę się podzielić wrażeniami z przeczytania tej książki. No i od razu po lekturze chciałabym już następną część, więc mam nadzieję, że nie będzie trzeba długo na nią czekać. ;)

Uczniowie z liceum Freuda nadal przeżywają tragiczną śmierć Alana, kapitana drużyny siatkówki. Nowym kapitanem zostaje Hubert, który nie jest mile widziany na tym stanowisku. Chcąc poprawić swoje relacje z zawodnikami postanawia wyjechać z nimi na kilkudniowy obóz w Bieszczady. Nie ma jednak pojęcia, że czeka ich tam przerażająca walka o przetrwanie. Kto chce się ich wszystkich zabić i dlaczego? Uczennica Marta razem ze swoimi przyjaciółmi stara się poukładać życie po tragicznych wydarzeniach, które ich spotkały. Ktoś jednak zna ich skrywaną tajemnicę i ich szantażuje. Czy prawda wyjdzie na jaw? Czy Marta i jej znajomi wygrają walkę z czasem? 

Każda z książek Marcela Mossa, którą do tej pory przeczytałam bardzo mi się podobała. Ta również dołącza do tego grona, bo to kolejna powieść autora, od której ciężko było mi się oderwać. Pisarz znany jest z tego, że w swoich książkach porusza ważne tematy społeczne, które skłaniają do przemyśleń i dyskusji. Tutaj również ich nie brakuje. W tej części cyklu przeczytacie m.in. o tolerancji, o odwadze, o zemście, o braku wsparcia ze strony najbliższych, depresji. Wiele tutaj ważnych tematów, o których powinno się czytać jak najwięcej. Tak jak w przypadku innych książek autora tak i tutaj nie brakuje napięcia i zwrotów akcji i kolejny raz udało się autorowi mnie zaskoczyć. Powieści Marcela Mossa nie są przewidywalne, nie można tutaj niczego być pewnym. I gdy ma się wrażenie, że wszystko zostało już wyjaśnione to okazuje, że to jeszcze nie koniec i to zakończenie szokuje najbardziej. Mnie ta książka wciągnęła od pierwszych stron, jak już zaczęłam ją czytać to nie chciałam jej odkładać aż do samego końca. Bardzo szybko przeczytałam tę powieść, bo czyta się ją błyskawicznie i tak bardzo chce się wiedzieć co będzie dalej. To trzecia część cyklu i chociaż można przeczytać ją bez znajomości poprzednich tomów to jednak polecam zacząć go od początku. Już teraz z niecierpliwością czekam na kolejną część, bo ta zakończyła się w takim momencie, że od razu chciałabym wiedzieć co dalej z bohaterami. Polecam tę książkę nie tylko fanom autora, ale wszystkim tym, którzy mają ochotę na intrygujący thriller. 

W tej części wracamy do bohaterów, których mieliśmy okazję poznać w książce "Nie wiesz wszystkiego". Marta i jej przyjaciele w poprzedniej książce zrobili coś przerażającego, co próbują ukryć. W tym tomie te wydarzenia do nich wracają, ktoś nie daje im zapomnieć o tym, co zrobili. Poznacie tutaj dalsze losy nie tylko Marty, ale także Kuby, Sary, Wiki, Niny. Łączy ich wspólny sekret, który za wszelką cenę starają się ukryć. Kolejną ważną postacią jest Karina, która zdobyła się w końcu na odwagę i ujawnia swoją prawdziwą tożsamość. Musi zmierzyć się z nietolerancją innych uczniów, a nawet dorosłych. Jest wyśmiewana i nie ma wsparcia nawet w najbliższych. Kolejnym głównym bohaterem jest Hubert, który po śmierci Alana zostaje kapitanem drużyny siatkówki. Jego wyjazd z kolegami w Bieszczady ma tragiczne konsekwencje, których żaden z nich nie zapomni. O każdym z tych bohaterów czytałam z ogromnym zainteresowaniem i nie potrafiłabym wskazać najciekawszej historii, bo każda wciągnęła mnie tak samo. Muszę przyznać, że zaskoczyła mnie Sara i jej przemiana. Nie lubiłam tej bohaterki w poprzedniej części, a tutaj pokazała się z zupełnie innej strony. Jestem zaskoczona wydarzeniami, które spotkały bohaterów, tutaj każdy odgrywa ważną rolę. Chociaż może się wydawać, że to mało prawdopodobne, żeby ich wszystkich spotykało coś takiego to ja jednak uważam, że to atut tego cyklu. Dzięki temu co chwilę coś się dzieje, mamy wiele nieprzewidzianych sytuacji i wyczuwalne napięcie. Dla mnie to żaden problem, a każdą książkę autora czytam z ogromnym zainteresowaniem. 

Bardzo lubię styl pisania autora. Jest tak lekki, że książkę czyta się bardzo szybko. Nie ma tu zbędnych opisów, nie ma nudy. Narracja tak jak w poprzednich częściach jego pierwszoosobowa. Prawie każdy z głównych bohaterów jest tutaj narratorem. 

"Nie wiesz nic" to kolejna świetna książka autora, od której ciężko się oderwać. Autor porusza tutaj ważne tematy, nie brakuje tu napięcia i zaskoczeń. Do samego końca nie wiadomo jak potoczą się losy bohaterów i czego można się spodziewać. Mnie wciągnęła od pierwszych stron i trzymała w niepewności do samego końca. Polecam tę książkę nie tylko fanom thrillerów. 

"W naszych czasach wyrazem najwyższej odwagi jest bycie sobą."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu:


 


 

wtorek, 13 lipca 2021

Podsumowanie czerwca.

Podsumowanie czerwca.


Hej! Dzisiaj krótkie podsumowanie czerwca. Znów trochę spóźnione, ale jest. :D Jeśli chodzi o czytanie to ostatnio czytałam trochę mniej niż zwykle. Z filmami znowu słabo, bo nie obejrzałam żadnego. Co przeczytałam w czerwcu?



Książki:

1. Ostrze - Anne Mette Hancock
2. Narzeczona nazisty - Barbara Wysoczańska
3. Histeria - Izabela Janiszewska
4. Amok - Izabela Janiszewska
5. Nie wiesz nic - Marcel Moss





Ile Wy przeczytaliście książek w czerwcu? ;)

środa, 7 lipca 2021

Anatomia doktora Mengele - Margherita Nani

Anatomia doktora Mengele - Margherita Nani

Tytuł: Anatomia doktora Mengele

 

Autor: Margherita Nani

 

Wydawnictwo: Znak

 

Ilość stron: 333

 

Dawno już nie czytałam książki, która opowiadałaby o obozach. I chociaż ta bardziej jest obyczajówką to i tematyka obozowa się tutaj pojawia. To powieść, w której fikcja przeplata się z rzeczywistością, a głównym bohaterem jest jeden z największych zbrodniarzy, który nigdy nie poniósł kary, za to co zrobił. Opis zachęcił mnie do poznania tej publikacji, ale okazało się, że nie do końca dostałam to czego oczekiwałam. 

Rok 1955. Do małej miejscowości w Brazylii przybywa pewien Niemiec. Znajduje pokój do wynajęcia u rodziny Souza. Od razu dostrzega piękną córkę gospodarzy, która również wydaje się nim zainteresowana. Jednak ani Pia ani jej rodzina nie zdają sobie sprawy, że ich gościem jest nazistowski lekarz Josef Mengele, który był lekarzem w Auschwitz. Lekarzem, który dopuścił się przerażających czynów i eksperymentów. Jak wyglądało jego dzieciństwo? Jaki wpływ miały na niego otaczające go kobiety? Nieczuła matka, kochająca żona Irena i obozowa lekarka Teresa... Czy Brazylijka Pia zdoła obudzić w nim jakiekolwiek uczucia i pozna jego historię?

Zacznę może od tego, że zaskoczyła mnie informacja, że autorką tego debiutu urodziła się w 2000 roku. Tak młodziutka autorka podjęła się bardzo ciężkiego tematu, a i styl pisania jest interesujący i myślałam na początku, że pisarka ma już jakieś doświadczenie w pisaniu. Jeśli jednak chodzi o książkę to mam mieszane odczucia. Widziałam już sporo recenzji, w których napisano, że autorka w niektórych rozdziałach zbyt łagodnie przedstawiła zbrodniarza wojennego i dała się ponieść wyobraźni. Muszę się z tym zgodzić i ja też dostrzegłam tutaj kilka nieścisłości. Są rozdziały opisujące obozowe życie i te, które opisują Josefa w Brazylii. Owszem, te opowiadające o obozie są przerażające i wstrząsające, pisarka przedstawia Josefa jako bezwzględnego zbrodniarza. Jednak w tych rozdziałach o Brazylii jest już pokazany łagodniej, zmienia się i staje się niemal autorytetem mieszkańców. Nie przypadło mi to do gustu, Mengele zupełnie nie pasował mi do tej romantycznej historii. Fabuła nie jest zła, bo potrafi wciągnąć i jest interesująca, ale postać Josefa gryzie się z tą historią. Gdyby głównym bohaterem był ktoś inny to książka byłaby naprawdę świetna, a tak jest tylko przeciętna. Nie przemawia do mnie przedstawienie wojennego zbrodniarza w taki sposób. Rozumiem, że jest to połączenie fikcji i rzeczywistości i doceniam wiedzę autorki i to, że podjęła się tak ciężkiego tematu, ale mi po prostu nie pasuje postać głównego bohatera. Jednak pomijając Josefa jest to historia ciekawa i poruszająca, szczególnie rozdziały opisujące Auschwitz wzbudzają wiele emocji i są wstrząsające. Moim zdaniem to książka obyczajowa z wątkami obozowymi, która może się też spodobać, choć opinie zbiera różne. Może trochę za dużo w niej wyobraźni autorki, ale trzeba pamiętać, że to nie tylko fakty, ale też sporo tu fikcji. To nie jest tak, że książka mi się nie spodobała. Fabuła jest interesująca, po prostu nie przemawia do mnie postać głównego bohatera. Jeśli jednak jesteście ciekawi tej historii to spróbujcie, zawsze warto wyrobić sobie własne zdanie o książce. 

Josef Mengele to główny bohater tej książki. Poznajemy tutaj jego dzieciństwo, jego życie w Auschwitz i jego życie w Brazylii. Jako obozowy lekarz był panem życia i śmierci. Często to on decydował kto przeżyje, a kto nie. Dopuścił się strasznych rzeczy, jego nieludzkie eksperymenty (często na dzieciach, a szczególnie upodobał sobie bliźniaków) były wstrząsające i przerażające. Świadkiem jego okrucieństw była lekarka Teresa. Muszę przyznać, że losy Teresy bardzo mnie wciągnęły, ta młoda Żydówka nigdy się nie poddała, do końca walczyła o to, by dowody zbrodni Josefa ujrzały światło dzienne. Dla mnie to jedna z ciekawszych postaci w tej książce. Poznacie tutaj również żonę Josefa i jej historia również mnie poruszyła. Z kolei Brazylijka Pia jest zupełnym przeciwieństwem wojennego świata. To młoda siedemnastoletnia dziewczyna, która wkracza w dorosłość. Jest często infantylna i dziecinna, a przy tym uczynna i troskliwa. Na początku nieśmiało spogląda na Josefa, a później ich relacja się pogłębia. O niej również czytałam z zainteresowaniem i też ze smutkiem. Zakończenie jest poruszające i również wzbudza emocje. Jeśli chodzi o Josefa to nigdy nie poniósł kary za swoje czyny, nigdy nie był w więzieniu. W tej historii poznajemy też innych bohaterów, nie tylko oprawców, ale też ich ofiary. Najbardziej poruszające były rozdziały opowiadające o życiu obozowym, o ludziach, którzy tam trafili. Cierpienie, które ich spotkało jest ogromne i już samo czytanie o tym jest bardzo trudne. Na pewno nie jest to książka dla każdego, ja jednak chętnie sięgam po literaturę wojenną i obozową, chociaż zawsze wzbudza to we mnie dużo emocji,

Podoba mi się styl pisania autorki. Z jednej strony jest lekki, a z drugiej barwny i pasujący do literatury pięknej. Jest tutaj sporo opisów i jest ich więcej niż dialogów, ale czyta się tę książkę naprawdę dobrze. Autorka napisała tę książkę w taki sposób, że trudno uwierzyć, że to debiut, ja na początku myślałam, że pisarka ma już doświadczenie z pisaniem powieści.

''Anatomia doktora Mengele'' to książka, co do której mam mieszane odczucia. Mamy tutaj ciekawą fabułę, która potrafi wciągnąć, ale postać Josefa nie pasuje mi do tej historii. Czasami jest opisywany zbyt łagodnie, ale gdyby głównym bohaterem był ktoś inny, ta powieść byłaby lepsza. Połączenie fikcji i rzeczywistości jest ciekawe, podoba mi się pomysł na fabułę, ale trochę za dużo tutaj tej fikcji dotyczącej Josefa. Sama nie wiem co sądzić o tej książce, bo to interesująca historia, ale główny bohater jakoś tutaj nie pasuje. Warto jednak wyrobić sobie własne zdanie o książce, dlatego nie zachęcam do jej poznania i jej nie odradzam. 

''Na jego widok wszystko zamierało w bezruchu i nawet wiatr cichł, a światło jakby ginęło w jego ponurym spojrzeniu. Wszyscy słyszenie o Aniele Śmierci, der weiße Engel, nikomu nie trzeba go było przedstawiać. Jego przerażająca i majestatyczna sylwetka na zawsze wryła się w pamięci tych, którzy poznali go bliżej.'' 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję księgarni internetowej Tania Książka. Zachęcam do przejrzenia innych książek z kategorii literatura piękna.



środa, 30 czerwca 2021

Narzeczona nazisty - Barbara Wysoczańska [Premiera]

Narzeczona nazisty - Barbara Wysoczańska [Premiera]
Tytuł: Narzeczona nazisty

Autor: Barbara Wysoczańska

Wydawnictwo: Filia

Ilość stron: 582

 

Dawno już nie czytałam książki o tematyce wojennej, więc z chęcią się na taką zdecydowałam. Opis tej powieści wydał mi się bardzo interesujący, a dodatkowo jest to debiut, więc jeszcze bardziej byłam ciekawa lektury. No i nie żałuję wyboru, bo to naprawdę dobra książka!

Rok 1938. Hanna Wolińska jest studentką germanistyki i damą do towarzystwa niemieckiej hrabiny. Pewnego dnia poznaje wnuka starszej kobiety, hrabiego Johanna von Richter. Między nimi rodzi się wyjątkowe uczucie, które zostanie wystawione na wiele prób. Hania będąc w Monachium styka się z wszechobecnym fanatyzmem i okrutnym nazizmem. Zostaje narzeczoną Johanna i poznaje najwyższych rangą przywódców III Rzeszy. Wkrótce zostaje zwerbowana do przekazywania tajnych planów dotyczących Polski i Europy. Zbliża się wojna, więc oboje będą musieli zawalczyć o swoją miłość. Stoją po różnych stronach, ale łączy ich silne uczucie, z którego nie chcą rezygnować. Czy pomimo tylu przeciwności uda im się być razem? Czy mają prawo cieszyć się tym uczuciem, podczas gdy wokół rozgrywają się dramatyczne wydarzenia? 

Książka rozpoczyna się prologiem, który przedstawia nam końcówkę tej historii. Później zaczyna się rozdział pierwszy, który jest początkiem tego, czego dowiadujemy się z prologu. Muszę przyznać, że takie skonstruowanie tej historii okazało się bardzo ciekawe, z zainteresowaniem czytałam kolejne rozdziały, aby dowiedzieć się jak doszło do tych wydarzeń z prologu. Jestem miło zaskoczona tym debiutem, bo okazał się naprawdę dobry. Autorka z dokładnością i szczegółowo opisuje losy bohaterów. To historia życiowa, czytając o bohaterach miałam wrażenie jakby to wszystko naprawdę miało miejsce. Miłość w czasach wojny pomiędzy Polką i Niemcem to ciekawy pomysł na fabułę, mi bardzo przypadł do gustu. Nie brakuje tu emocji, a także wzruszeń. Sporo tutaj wojny, sporo okrucieństwa, nienawiści i cierpienia, ale jest także nadzieja, przyjaźń i miłość. To dopracowana i piękna historia, która wciąga już od pierwszych stron. Nie brakuje tu zaskoczeń, poruszających wydarzeń i niepewności o losy bohaterów. Do samego końca nie wiedziałam jak zakończy się miłosna historia Hanny i Johanna. Chociaż głównym wątkiem tufaj jest miłość Polki i Niemca to jednak nie brakuje tu pobocznych wątków. Autorka bardzo dobrze przedstawiła temat wojny i ludzi, dokładnie poznajemy ich uczucia i problemy. Widzimy tutaj wojnę z dwóch perspektyw - Niemca, który nie zgadza się z poglądami innych i nie chce zabijać i Polki, która jest świadkiem wielu przerażających wydarzeń. To poruszająca opowieść o miłości, której tak wiele osób jest przeciwnych, o miłości w czasie wojny, którą czeka wiele prób i cierpienia. O ludziach, którzy stracili wszystko, o nadziei i bólu. Z niecierpliwością czekam na kolejne książki autorki, bo ta zrobiła na mnie duże wrażenie. 

Główna bohaterka Hania jest studentką germanistyki. Co jakiś czas dorabia sobie jako dama do towarzystwa niemieckiej hrabiny. Jest blisko związana ze swoją rodziną, a zwłaszcza z bratem, który jest mężem jej najbliższej przyjaciółki. Ma narzeczonego i przygotowuje się do obrony pracy magisterskiej. Jej poukładane życie wywraca spotkanie z Johannem, w którym szybko się zakochuje. Wydaje się jej, że miłość zwycięży wszystko i że jej rodzina w końcu go zaakceptuje. Johann jest majętnym hrabią, który w momencie poznania Hani jest zaręczony. Szybko jednak uświadamia sobie, że to poznana Polka jest jego prawdziwą miłością. Ich związek nie jest akceptowany przez bliskich, jedynie jego babcia Irene bardzo się z niego cieszy. Hania i Johann żyją chwilą i cieszą się swoją miłością, ale wojna niszczy wszystkie ich plany. Zaczynają dziać się coraz bardziej przerażające wydarzenia, nagle stają po przeciwnych stronach. Od tej chwili nie mogą już być razem, mogą ponieść poważne konsekwencje za kontaktowanie się ze sobą. Muszę przyznać, że z ogromnym zainteresowaniem czytałam o bohaterach. Nie wiedziałam jak się zakończy ta historia. Polubiłam ich oboje, chociaż Hania czasem trochę mnie denerwowała swoim nieprzemyślanym zachowaniem. Johann to według mnie ciekawsza postać. To mężczyzna, który walczy o miłość, często przy tym ryzykując. Nie popiera wojny i nie interesuje go polityka, ale zostaje zmuszony do posłuszeństwa i działań, których nie chciałby nigdy robić. Bohaterowie wiele muszą przejść, ale czy w tak ciężkim dla nich czasie mogą być jeszcze szczęśliwi? 

Podoba mi się styl pisania autorki. Jest lekki, książka czyta się bardzo dobrze pomimo trudnej tematyki. Pojawiające się czasem opisy nie są nudne i nie spowalniają fabuły. Narracja prowadzona jest w trzeciej osobie, a moim zdaniem taka tutaj właśnie pasuje. 

"Narzeczona nazisty" to bardzo udany debiut. To piękna historia o miłości w czasie wojny pomiędzy Polką i Niemcem. To też historia o cierpieniu, nienawiści i nadziei. Czasem skłania do przemyśleń, wywołuje sporo emocji i jest poruszająca. Czytałam tę książkę z dużym zainteresowaniem i przeżywałam wszystko razem z bohaterami. Jeśli macie ochotę na taką powieść to polecam ten debiut. Po tak dobrym początku ciekawa jestem kolejnych książek autorki. 

"Ludzka natura rządzi się swoimi prawami, a sztywne zasady wpajane nam od dziecka tylko potęgują ludzkie ułomności."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu:


 

środa, 23 czerwca 2021

Ostrze - Anne Mette Hancock

Ostrze - Anne Mette Hancock

Tytuł: Ostrze 

Autor: Anne Mette Hancock

Wydawnictwo: Mova

Cykl: Mroki Kopenhagi

Tom:

Ilość stron: 373

Zawsze chętnie sięgam po kryminały, więc nic dziwnego, że książka zainteresowała mnie swoim opisem. Akcja rozgrywa się w Danii i w Paryżu, co również mnie zaciekawiło. To udany początek cyklu i już teraz czekam z niecierpliwością na kolejne części. 

W 2013 roku zostaje brutalnie zamordowany adwokat. Kamera zarejestrowała młodą kobietę Annę Kiel, która opuszczała właśnie miejsce zbrodni. Po kilku latach dziennikarka Heloise Kaldan otrzymuje tajemniczy list od Anny, w którym kobieta wspomina o tym, że są ze sobą w pewien sposób połączone. Heloise podejmuje na nowo śledztwo dotyczące zbrodni sprzed lat. Okazuje się, że historia Anny jest niezwykle wstrząsająca i koszmarna. Wkrótce dochodzi do kolejnej zbrodni. Czy znów zabiła Anna? Czy Heloise grozi niebezpieczeństwo? Jaki udział w sprawie będzie miał straszy aspirant Erik Schafer?

Akcja książki rozpoczyna się od momentu, w którym dziennikarka Heloise otrzymuje list od poszukiwanej od lat Anny. Muszę przyznać, że byłam bardzo ciekawa tego wątku, zastanawiałam się dlaczego zabójczyni adwokata odezwała się po latach do Heloise. I chociaż od początku sporo się działo i ciekawił mnie ten wątek to nie od razu tak bardzo wciągnęłam się w fabułę. Kiedy jednak pojawiła się Anna to już trudno było mi się oderwać od lektury. Nie spodziewałam się, że losy tych dwóch kobiet są ze sobą splecione z takich powodów. Historia Anny okazała się wstrząsająca i straszna, rozdziały o niej opowiadające wzbudziły we mnie masę emocji. Autorka nie boi się poruszać trudnych tematów i chociaż chciałabym napisać z jakimi można się tutaj spotkać to nie mogę, bo zdradziłabym tym zbyt dużo. Dodam jedynie, że to ciężki i trudny temat, który teraz już coraz częściej można spotkać w literaturze. To nie jest taka książka, w której jest dużo zwrotów akcji i nieustanne napięcie. Mimo tego jednak nie brakuje tu zaskoczeń, emocji i nie ma nudy. Podczas czytania tej książki nie opuszczało mnie zaciekawienie, a zwiększyło się jeszcze bardziej, gdy na jaw wychodziły kolejne tajemnice. Wątki z przeszłości odgrywają tutaj bardzo ważną rolę, choć jednocześnie są też wstrząsające. Ciekawa jestem kolejnych części i tego czy w nich również pojawi się Anna. Tutaj niemal wszystkie wątki zostały wyjaśnione, więc nie wiem czego spodziewać się po kolejnym tomie. Moim zdaniem to naprawdę dobry początek cyklu, który może spodoobac się fanom kryminałów i nie tylko. 

Autorka stworzyła ciekawych bohaterów. Główną postacią jest dziennikarka Heloise Kaldan. Właśnie wypuściła artykuł, który nie powinien się ukazać. Zaufała swojemu informatorowi i teraz redakcja musi naprawić jej błąd. Niewiele dowiadujemy się o życiu prywatnym Heloise, dopiero w późniejszych rozdziałach poznajemy trochę lepiej jej dzieciństwo. Listy od Anny są dla niej ogromnym zaskoczeniem, nie zna tej kobiety, a jedynie słyszała o morderstwie sprzed lat. Jeśli chodzi o Annę to jest to jedna z ciekawszych postaci. Tajemnicza, ukrywająca się kobieta po latach odzywa się właśnie do dziennikarki. Dlaczego? Co oznaczają jej listy i co je łączy? Anna ma za sobą trudną przeszłość, o której nie da się zapomnieć. Jednak co skłoniło ją do tego, żeby znów do niej powrócić? Poznacie tutaj także starszego aspiranta Erika Shafera, który kiedyś prowadził śledztwo dotyczące Anny. Teraz znów do tego śledztwa wrócił po tym jak pojawiły się od niej listy. Martwi go także sprawa prawnego biznesmena, na którego nie udaje mu się znaleźć odpowiednich dowodów. Tutaj każdy z bohaterów wnosi coś do tej historii, każdy odgrywa ważną rolę. Z dużym zainteresowaniem o nich czytałam i z chęcią poznam dalsze ich losy. 

Narracja w książce jest trzecioosobowa. Styl pisania autorki jest lekki, czasem można trafić na jakieś opisy, ale nie jest ich nadmiernie dużo. Czasem pojawiają się duńskie nazwy, ale też nie ma ich tak wiele, żeby były jakimś problemem. 

"Ostrze" to udany początek nowego cyklu. To kryminał, w którym nie brakuje trudnych tematów i wstrząsających wydarzeń. We mnie wzbudziły sporo emocji. Chociaż nie ma tu dużego napięcia i zwrotów akcji to nie brakuje zaskoczenia i nie jest nudno. Mnie fabuła wciągnęła i z chęcią sięgnę po kolejne części. Jeśli lubicie kryminały i książki opowiadającej o poważnych i trudnych tematach to będzie to powieść dla Was. Moim zdaniem warto dać jej szansę.

"Monitoring na podjeździe Mossinga uchwycił ją, gdy opuszczała miejsce zbrodni. W zasadzie stała kilka minut i patrzyła prosto w obiektyw. Nie próbowała zdemontować ani roztrzaskać kamery. Stała spokojnie cała we krwi i patrzyła w obiektyw z kamienną twarzą, zanim się oddaliła."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję księgarni internetowej Tania Książka, gdzie znajdziecie również inne ciekawe bestsellery.


 



Copyright © 2016 Czytam wszystko. , Blogger