piątek, 5 marca 2021

Północna zmiana - Hanna Greń

Północna zmiana - Hanna Greń

Tytuł: Północna zmiana

Autor: Hanna Greń

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Ilość stron: 407

Twórczość autorki poznałam jakiś czas temu przy okazji czytania książki "Wioska kłamców". Najnowsza publikacja Hanny Greń to powieść kryminalno-obyczajowa, która zaciekawiła mnie swoim opisem i czasami, w których rozgrywa się fabuła. Z zainteresowaniem się za nią zabrałam i liczyłam na dobrą lekturę. Czy taka właśnie była? 

Rok 1980. Inga Piątkowska ma za sobą trudne doświadczenia. Minął rok odkąd jej najlepszy przyjaciel popełnił samobójstwo, a ona nadal nie może się z tym pogodzić. Sprawy nie ułatwiają jej też niezbyt dobre relacje z rodziną, które z każdym dniem są coraz trudniejsze. W czasie służbowego wyjazdu Inga poznaje tajemniczego Kanadyjczyka Brinka, który przyjechał do Polski, aby odwiedzić swoją nieznaną rodzinę. Brink ma wrażenie, że kobieta wygląda bardzo znajomo, ale czy jest to w ogóle możliwe? Mężczyzna nagle znika, a Inga zostaje uwikłana w sprawę tego tajemniczego zaginięcia. Od tej chwili zaczynają dziać się dziwne rzeczy, a zdobycie jakiejkolwiek wskazówki wcale nie jest takie proste... 

"Północna zmiana" to powieść zawierająca w sobie sporo wątków obyczajowych, ale nie brakuje tutaj również tych kryminalnych, dzięki którym jest pewna tajemnica do odkrycia. Dotyczy ona nie tylko samobójstwa przyjaciela Ingi, ale także zaginięcia Brinka, zmasakrowanych zwłok oraz dziwnych napadów i włamań. Wątki obyczajowe są równie ciekawe. Główna bohaterka boryka się z różnymi problemami rodzinnymi, próbuje pogodzić pracę z nauką, zawiera nowe przyjaźnie, a nawet pojawia się wątek romantyczny. Aktorka bardzo dobrze przedstawiła czytelnikom klimat minionych lat. Mamy tutaj czasy Solidarności, milicji, SB, przydziałów kartkowych i strajków. Z dużym zainteresowaniem czytałam o losach bohaterki i dawnych latach, bo wszystkie te wątki tworzą naprawdę interesującą całość. Fabuła nie jest bardzo dynamiczna, ale nie nudziłam się podczas czytania. Czasem tempo przyspiesza i pojawiają się zwroty akcji, a czasem jest spokojniej. Muszę przyznać, że zostałam zaskoczona zakończeniem. Nie spodziewałam się, że wątek Brinka akurat w taki sposób się potoczy, ale jeszcze bardziej zaskoczyło mnie to, czego dowiedziałam się o przyjacielu Ingi. Tym wątkiem autorka zwraca uwagę na to, że nie zawsze dobrze zna się bliską osobę, a niektóre odkryte tajemnice mogą być mocno bolesne. Akcja powieści rozgrywa się przez kilka lat. Główną bohaterkę poznajemy w momencie, kiedy wkracza w dorosłość i obserwujemy jak przez kilka następnych lat toczą się jej losy. Miło spędziłam czas z tą książką i nie żałuję, że ją przeczytałam. Znajdziecie tutaj sporo wątków obyczajowych, które mieszają się z wątkami kryminalnymi, więc nie oczekujcie pędzącej akcji i dużego napięcia jak przy typowych kryminałach czy thrillerach. Mimo tego jednak to naprawdę ciekawa powieść, którą czyta się z zainteresowaniem i mi bardzo się spodobała. Losy głównej bohaterki intrygują i z chęcią o nich czytałam.

Główna bohaterka Inga od zawsze miała wrażenie, że rodzice, a zwłaszcza jej matka, nie traktują jej tak jak jej starszej siostry. W domu rodzinnym dużo się od niej wymagało, a zawsze uczynna Inga wykonywała to co jej kazano i przymykała oczy na pewne sprawy, ale do pewnego momentu. Nadszedł czas, kiedy nastąpiły duże zmiany w jej życiu i Inga postanowiła się postawić i nauczyć się mieć własne zdanie. Od tej chwili musi radzić sobie sama, musi połączyć pracę z nauką, a jakby tego było mało zostaje zamieszana w zaginięcie Brinka, a wokół niej dzieją się dziwne rzeczy. Sprawy nie ułatwia to, że są to niespokojne czasy, jest coraz więcej strajków i nikt nie może czuć się pewnie. Muszę przyznać, że polubiłam główną bohaterkę. Chociaż najpierw nie była zbyt pewna siebie to z czasem nabrała tej pewności i potrafiła postawić na swoim. Poznajemy tutaj również innych bohaterów, którzy odgrywają tu ważne role: rodziców dziewczyny, jej znajomych i dalszą rodzinę, która ma za sobą ciekawą przeszłość. Bohaterowie są naprawdę dobrze wykreowani, z różnymi charakterami i nie zawsze są tacy, na jakich się kreują. Jestem ciekawa jak wyglądałyby dalsze ich losy i gdyby powstała kontynuacja to chętnie bym ją przeczytała. 

Styl pisania autorki był mi już znany. Jest lekki, dzięki czemu książkę dobrze i szybko się czyta. Podoba mi się klimat tej powieści, autorka ciekawie przedstawiła czasy Solidarności i milicji. Narracja w książce jest trzecioosobowa, ale i tak dokładnie poznajemy główną bohaterkę, jej rozterki i jej odczucia. 

"Północna zmiana" to interesująca książka kryminalno-obyczajowa. Wciągnęłam się w tę historię, której akcja rozgrywa się w minionych latach. Losy głównej bohaterki są ciekawe, wątki kryminalne potrafią zaskoczyć i nie wszystko jest takie, jakie się wydaje. Znajdziecie tutaj intrygujące tajemnice, zagadki, a także poznacie codzienne życie bohaterów. Nie ma tutaj dużego napięcia, ale i bez tego jest ciekawie. Miło spędziłam czas z tą książką i mogę polecić ją osobom, które też lubią takie właśnie klimaty. 

"Łatwo jest kogoś oskarżyć, ale odkręcić to potem jest znacznie trudniej."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu:


 


poniedziałek, 1 marca 2021

Nawet nie wiesz, jak bardzo cię kocham - Sam McBratney

Nawet nie wiesz, jak bardzo cię kocham - Sam McBratney

Tytuł: Nawet nie wiesz, jak bardzo cię kocham

Autor: Sam McBratney

Wydawnictwo: Egmont Polska
 
Ilość stron: 32

Lubię wartościowe książki dla dzieci, a ta choć krótka to zdecydowanie do nich należy. Jest bardzo ładnie wydana i opowiada o miłości w piękny i oryginalny sposób. Jest już ponad 47 milionów sprzedanych książek na świecie, więc jeszcze bardziej byłam ciekawa tej krótkiej książeczki. 

Miłość to piękne uczucie, potrzebne każdemu. Nie da się jej zmierzyć żadną miarą, a czasem brakuje słów, aby powiedzieć komuś jak bardzo się go kocha. Wiedzą o tym dobrze Mały Brązowy Zajączek i Duży Brązowy Zajączek, którzy próbują powiedzieć sobie jak bardzo się kochają. To krótka i urocza opowieść o uczuciach i zrozumieniu, w której nie brakuje ciepła i optymizmu. 
 
Książka przeznaczona jest głównie dla dzieci, ale tak naprawdę jest dla wszystkich osób, którzy kochają i są kochani. Jest króciutka, bo ma tylko 32 strony, ale na tych kilku stronach zawiera w sobie tak wiele. Czasem szuka się słów, aby wyrazić swoje uczucia, a przekonały się o tym doskonale nasze książkowe Zajączki. Mały Brązowy Zajączek i Duży Brązowy Zajączek próbują opowiedzieć i pokazać sobie nawzajem jak wielkim darzą się uczuciem, z czego wynikło ich żartobliwe przekomarzanie się. Wciąż wymyślają nowe pomysły na pokazanie kto kogo kocha bardziej. Książeczka jest krótka, ale przepełniona miłością i ciepłem. Z przyjemnością się ją przegląda i czyta. 

Nie ma w tej książce dużo teksu do czytania, ale nie jest to tutaj żadnym problemem. Krótkie zdania napisane są prosto i lekko, więc mniejsze dzieci nie powinny mieć problemu z przeczytaniem tej książeczki. Dodatkiem do tego uroczego tekstu o miłości są piękne ilustracje wykonane przez Anitę Jeram, które bardzo miło się ogląda. Tak naprawdę jest to książka dla dzieci w każdym wieku, ale i dorosłym się spodoba. Mi spodobała się bardzo i cieszę się, że mam ja na swojej półce. Bardzo podoba mi się pomysł z Zajączkami, które od razu wzbudzają sympatię. To urocza historyjka o miłości, którą trudno jest zmierzyć, nawet jeśli kocha się kogoś tak bardzo jak stąd do księżyca. ;)
 
"Nawet nie wiesz, jak bardzo cię kocham" to krótka, ale urocza książeczka o Zajączkach, które pokazują jak łatwo jest mówić o miłości, ale jak trudno jest ją zmierzyć. Czasem brakuje słów, aby wyrazić swoje uczucia, ale Zajączki mają kilka pomysłów na wyrażenie swojej miłości do siebie. To książka dla dzieci w każdym wieku, ale także dorosłym może się spodobać. To urocza historyjka, idealna do przeczytania przed snem. 


"- Kocham cię jak stąd do księżyca - wyszeptał i zamknął oczy.
- Ach, to daleko - przyznał Duży.
- To bardzo, ale to bardzo daleko."



Za możliwość przeczytania książki dziękuję księgarni internetowej Tania Książka.


wtorek, 23 lutego 2021

Valeria w lustrze - Elisabet Benavent

Valeria w lustrze - Elisabet Benavent

Tytuł: Valeria w lustrze 

Autor: Elisabet Benavent

Wydawnictwo: Kobiece 

Cykl: Valeria 

Tom: 2

Ilość stron: 406

Jakiś czas temu przeczytałam pierwszą część tego cyklu, czyli powieść "W butach Valerii", która okazała się lekką i fajną lekturą. Byłam ciekawa czy kontynuacja będzie podobna, czy też miło spędzę z nią czas. No i już teraz mogę napisać, że czas spędziłam z nią dobrze, ale jednak poprzednia część bardziej mi się spodobała. Dlaczego? Zapraszam na recenzję. 

Valeria właśnie opublikowała swoją powieść i boi się reakcji otoczenia, a przede wszystkim jej bliskich. Jakby tego było mało rozwodzi się z mężem, a jej relacja z Victorem staje pod znakiem zapytania. Kobieta nie wie czy chce już teraz wchodzić w nowy związek, bo chciałaby najpierw poukładać swoje sprawy. Wspierają ją jak zawsze jej trzy przyjaciółki, ale i u nich nie jest kolorowo. Lola zaczyna poważnie zastanawiać się nad relacją z Sergiem, Carmen próbuje poukładać sobie życie że swoim partnerem, ale na ich drodze do szczęścia pojawia się pewien problem. A Nerea od jakiegoś czasu dziwnie się czuje i coraz częściej budzi się z mdłościami. Czy Valeria zwiąże się z Victorem? Czy jej przyjaciółki poradzą sobie ze swoimi problemami?

Zdecydowałam się przeczytać cykl o Valerii, bo lubię czasem przeczytać takie lekkie i niezobowiązujące książki, z którymi można miło spędzić czas. Poza tym kusi mnie jeszcze zekranizowany przez Netflix serial o Valerii, ale najpierw chciałabym poznać książki. Pierwsza część była zabawna i lekka, druga jest podobna, ale jednak podobała mi się trochę mniej. To nadal lekka powieść z dodatkiem humoru (chociaż tutaj robi się już troszkę poważniej, bo bohaterki borykają się z różnymi problemami), ale różni się od poprzedniej części. Już w pierwszych rozdziałach zostałam lekko przytłoczona scenami erotycznymi, które pojawiały się co kilka stron. Ogólnie mi one nie przeszkadzają, ale nie przepadam za tym, gdy jest ich zbyt dużo i spowalniają wtedy fabułę. Na szczęście nie były długie, a gdzieś od połowy było ich już znacznie mniej. W tym tomie zmieniło się również zachowanie Valerii. Coraz częściej irytowała mnie swoim niezdecydowaniem, sama nie wiedziała czego chce. Z jednej strony można zrozumieć jej wątpliwości, ale z drugiej strony miałam wrażenie, że sama sobie tym szkodzi. Mimo tych kilku wad wciągnęłam się w losy bohaterów i mogę napisać, że książka mi się spodobała, chociaż jak dla mnie jest trochę słabsza od poprzedniej części. Miło spędziłam czas z tą książką i mam nadzieję, że kolejne części też tak dobrze będzie się czytać, a Valeria znów będzie sobą. To opowieść przede wszystkim o miłości i przyjaźni, o wątpliwościach, nadziei i problemach. Jeśli przeczytaliście pierwszą część to warto sięgnąć po kontynuację, żeby poznać dalsze losy czterech przyjaciółek, ja na pewno przeczytam też kolejne tomy, bo ciekawa jestem jak potoczą się dalsze losy bohaterów.

W tej części znów spotykamy się z Valerią i jej przyjaciółkami. W ich życiu zaszły pewne zmiany i każda z nich musi radzić sobie ze swoimi problemami, ale nie przeszkadza im to wspierać się nawzajem. Valeria niedawno opublikowała swoją książkę, która opowiada o jej życiu i jej bliskich. Obawia się ich reakcji, bo podzieliła się z czytelnikami wieloma szczegółami. Jej relacja z Victorem się rozwija, ale pojawiają się wątpliwości czy wszystko nie dzieje się zbyt szybko. Od tego momentu jej zachowanie się zmienia, czasem mnie irytowała nie tylko tym niezdecydowaniem, ale też tymi pytaniami jakie zadawała Victorowi, by potem o tym rozmyślać i mieć jeszcze większe wątpliwości. Lola czuje się coraz bardziej samotna i analizuje swoją relację z Sergiem. Podejmuje ważne dla siebie decyzję, zresztą podobnie jak pozostałe przyjaciółki. Carmen próbuje zrozumieć swojego partnera, ale jego wychowanie i rodzina niczego nie ułatwiają. Nerea ma mdłości i źle się czuje, będzie musiała podjąć ważne decyzje. Nie zawsze rozumiałam postępowanie bohaterek i ich wybory, ale to nie zmienia faktu, że z zainteresowaniem czytałam o ich życiu. Mogłabym napisać więcej na ich temat i na temat Victora, ale nie chcę zdradzić za dużo, warto samemu sprawdzić co u nich słychać i z jakimi problemami muszą się zmierzyć. 

Tak jak w poprzedniej części tak i tutaj narratorką jest Valeria. Autorka ma naprawdę lekki styl pisania, nie ma tu dużo opisów oprócz tych opisujących sceny łóżkowe. Cykl o Valerii nie jest wymagającą lekturą, ale fajnie się sprawdził jeśli ma się ochotę na lekką i niezobowiązującą powieść. 

"Valeria w lustrze" to książka, z którą miło spędziłam czas, ale jednak pierwsza część podobała mi się trochę bardziej. Ten tom również jest lekki i nie brakuje tu humoru, losy bohaterów czyta się z zainteresowaniem i jest się ciekawym jakie podejmą decyzje. Chociaż książka ma małe wady to jednak nie żałuję, że ją przeczytałam, bo ciekawa byłam co słychać u znanych mi już bohaterów. Przeczytam też na pewno kolejne części, a potem zabiorę się za serial. Polecam cykl o Valerii osobom, które lubią takie lekkie powieści, które mają ochotę na niezobowiązującą lekturę.

"My, kobiety, zwykle siebie nie doceniamy. Gdybyśmy wierzyły, że nam się uda, świat należałby do nas."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję księgarni internetowej Tania Książka, w której znajdziecie także wiele innych ciekawych bestsellerów.


 





czwartek, 18 lutego 2021

Sekcja legalnych morderców. Preludium - Krzysztof Neus

Sekcja legalnych morderców. Preludium - Krzysztof Neus

Tytuł: Sekcja legalnych morderców. Preludium

Autor: Krzysztof Neus

Wydawnictwo: Novae Res

Ilość stron: 384

Kontynuuję swoje czytelnicze postanowienie i w związku z tym przeczytałam kolejną książkę z gatunku, po który dawno już nie sięgałam. Tym razem zdecydowałam się na powieść sensacyjną, która zainteresowała mnie swoim opisem. Wcześniej o niej nie słyszałam, dlatego byłam ciekawa czy mi się spodoba i jak wypadnie. 

Grupa poszukiwaczy złota zostaje przetransportowana do dżungli, aby odnaleźć tam złoto ukryte przez Inków. Nie mają za wiele czasu, bo zbliża się pora deszczowa, która uniemożliwi dalszą pracę. Wszystko zostało dokładnie przemyślane, ale dowódca wyprawy nie wziął pod uwagę jednego. Nie wszyscy członkowie eskapady chcą go słuchać, a jest wśród nich ktoś, komu wcale na złocie nie zależy. I to właśnie ten ktoś zamieni tak dobrze zaplanowaną akcję w walkę o przetrwanie, bo kiedyś stracił wszystko i teraz nie musi już bać się ryzyka... 

Muszę przyznać, że na początku trochę obawiałam się tej książki. Chociaż już od pierwszej strony dużo się tutaj dzieje to jednak nie wciągnęły mnie za bardzo. Nie wiedziałam o co tu tak naprawdę chodzi i czułam lekki chaos, mylili mi się bohaterowie i jakie było moje zaskoczenie, gdy kolejne rozdziały sprawiły, że mocno wciągnęłam się w tę historię! Wszystko zaczęło układać się w całość, wyjaśniały się poszczególne sprawy i z dużym zainteresowaniem czytałam o losach bohaterów. Autor szczegółowo opisał dżunglę i etapy poszukiwania złota, a dzięki rozgrywającym się wydarzeniom czułam się jakbym oglądała dobry film sensacyjny z elementami przygodowymi. Nie brakuje tutaj zwrotów akcji, wyczuwalne jest napięcie i pojawia się niepewność co do dalszych losów bohaterów. Mamy tutaj dokładnie zaplanowaną akcję, która zostaje zmieniona w walkę o przeżycie, mamy dobrze wykreowane postacie i wiele wzbudzających emocję sytuacji. Bardzo podoba mi się pomysł na taką fabułę, wykonanie również. Plusem jest dla mnie również to, że zostały tutaj wplecione ciekawostki z historii Inków, które czytałam z zainteresowaniem. Nie są one przytłaczające, są świetnym dopełnieniem fabuły. Przeczytacie tutaj o porwaniu samolotu, o naiwności ludzi, o wydobywaniu złota w dżungli i wszystko to zostało naprawdę ciekawie przedstawione. Akcja rozkręca się jeszcze bardziej w momencie, w którym jeden z uczestników Kris wymyśla pewien plan wydostania się z tego niebezpiecznego miejsca żywym. Od tej chwili akcja nabiera jeszcze większego tempa, nie raz byłam pod wrażeniem tego co wymyślał główny bohater. Jestem pozytywnie zaskoczona tą książką, bo chociaż pierwsze strony były średnie to później fabuła się rozkręciła i z dużym zainteresowaniem czytałam dalej tę powieść. 

Głównym bohaterem jest Kris. Poznajemy go już w momencie porwania samolotu, ale to w dżungli pokazuje nam wszystkie swoje możliwości. W niektórych rozdziałach wracamy do jego smutnej przeszłości, z której dowiadujemy się, że nigdy nie miał rodziny, swojego domu, a nawet imienia i nazwiska! Dowiadujemy się także z jakiego powodu znalazł się w dżungli wraz z poszukiwaczami złota. Kris często zaskakuje swoim myśleniem i zachowaniem i to pozytywnie. To inteligentny mężczyzna, który potrafi przewidzieć ruch przeciwnika i różne sytuacje. Jest także niebezpieczny, bo kiedyś stracił wszystko co się dla niego liczyło i teraz już nie boi się ryzykować. W dżungli przeciwstawia się dowódcy tej wyprawy, bo dobrze wie, że większość osób nie wyjdzie z tego żywa. Stara się przejąć inicjatywę i znaleźć sposób na wydostanie się ze strzeżonej dżungli, ale nie jest to łatwe. Jednak Kris dzięki swojej inteligencji wymyka sposób na ucieczkę, ale czy to może się udać? Czy inni oszukani poszukiwacze złota go posłuchają? Na kartach tej powieści poznacie wielu bohaterów i chociaż na pierwszych stronach troszkę mi się mylili to później już nie miałam z tym żadnego problemu. Zostali ciekawie wykreowani i chętnie o nich czytałam. Zakończenie pozostawiło niedosyt, bo teraz ciekawa jestem co byłoby dalej. Jeśli powstałaby kontynuacja to na pewno chętnie po nią sięgnę. 

Styl pisania autora jest zrozumiały, ale znajdziecie tutaj też trochę opisów. W tej książce mi one nie przeszkadzały, bo mogłam wszystko lepiej sobie wyobrazić, np. dżunglę i inne miejsca, które zostały tu wspomniane. To powieść sensacyjna z elementami przygodówki, więc spodziewałam się, że i opisy się tu pojawią, ale nie były one dla mnie przytłaczające. Narracja jest tutaj trzecioosobowa. 

"Sekcja legalnych morderców. Preludium" to książka, która pozytywnie mnie zaskoczyła. Początek był dla mnie średni, ale później już mocno wciągnęłam się w tę historię. Pojawiają się dość często zwroty akcji, jest niepewność o losy głównego bohatera i nie wiadomo czego można się jeszcze spodziewać. Jeśli lubicie powieści sensacyjne z elementami przygodowymi to polecam tę książkę. Na pewno nie jest dla każdego, ale może Was również pozytywnie zaskoczy. 

"Nie wolno zostawiać człowieka bez nadziei, bo wtedy staje się straceńcem gotowym w napadzie wściekłości lub strachu dokonać rzeczy mało przewidywalnych czy wręcz szalonych."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu: 


 



poniedziałek, 15 lutego 2021

Winni jesteśmy wszyscy - Bartosz Szczygielski

Winni jesteśmy wszyscy - Bartosz Szczygielski

Tytuł: Winni jesteśmy wszyscy 

Autor: Bartosz Szczygielski

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Ilość stron: 391

Sporo dobrego słyszałam o książkach autora, więc chętnie sięgnęłam po jego najnowszą powieść. Jej opis zapowiadał naprawdę ciekawą lekturę i okazało się, że słusznie, bo to naprawdę intrygująca historia! 

W pewne piątkowe popołudnie życie Konrada Łazara nieodwracalnie się zmienia. Chociaż do tej pory potrafił przewidzieć następstwa różnych wydarzeń to tym razem nie udało mu się przewidzieć jednego - że jego była kochanka będzie wykrwawiała się na jego oczach. Od tej chwili nikt w jego otoczenia nie będzie już bezpieczny, śmierć będzie upominać się o jego bliskich. Konrad musi rozwiązać wiele zagadek, aby odkryć co naprawdę się stało. Musi zacząć od początku, czyli od miejsca, do którego nikt nie powinien zaglądać...

Tak jak już wspomniałam, opis książki bardzo mnie zainteresował, ale okazało się, że tak naprawdę zdradza nam tylko niewielką część tęgo co możemy znaleźć na kartach tej powieści, a naprawdę sporo się tutaj dzieje! Autor stopniowo odkrywa przez czytelnikiem karty, dzięki czemu razem z głównym bohaterem łączymy pewne fakty niezbędne do rozwiązania wielu tajemnic. Często pojawiają się nieprzewidziane zwroty akcji, których kompletnie się nie spodziewałam. Bardzo lubię takie zaskoczenia w książkach i tutaj to dostałam. Już od pierwszych stron dużo się dzieje, poznajemy bohatera w momencie, w którym widzi swoją byłą partnerkę w kałuży krwi. Jak do tego doszło? Jakby tego było mało okazuje się, że jego koleżanka z pracy popełniła samobójstwo, ale czy na pewno? Jej ojciec w to nie wierzy i prosi Konrada, aby dokładniej przyjrzał się tej sprawie. Od tej chwili zaczyna się jeszcze bardziej dynamiczna akcja, która nie pozwala oderwać się od książki. Z dużym zainteresowaniem czytałam o głównym bohaterze i jego poszukiwaniach prawdy. Autor porusza tutaj również trudne tematy, które zawsze szokują i przerażają, gdy się o nich czyta. Wszystko to tworzy naprawdę intrygującą całość i z każdą kolejną stroną byłam coraz bardziej ciekawa kolejnych wydarzeń. To przemyślana powieść, która zaskakuje i mocno wciąga. Z chęcią sięgnę również po inne książki autora, bo ta naprawdę mi się spodobała. 

Główny bohater Konrad Łazar to były żołnierz, który aktualnie pracuje w biurze, gdzie zbiera ważne informacje. Wszystko zmienia się w to jedno piątkowe popołudnie, kiedy jego była partnerka wykrwawia się na jego oczach. Do tego dochodzi samobójstwo jego koleżanki, od którego zaczyna się jego małe prywatne śledztwo. Konrad czuje się winny, ma wrażenie, że wszystko co się stało jest następstwem jego nieprzemyślanych działań, że każda osoba z jego otoczenia ucierpiała z jego winy. Na własną rękę szuka odpowiedzi, a pomaga mi w tym policjantka Iza. Autor stworzył ciekawych bohaterów, a każdy z nich coś wnosi do fabuły. Muszę przyznać, że udało mu się mnie zmylić, bo nie tylko nie spodziewałam się takich wydarzeń, ale również nie spodziewałam się, że tak bardzo zmylą mnie bohaterowie. Okazuje się, że nie można tutaj niczego i nikogo być pewnym, bo kolejne raz możemy zostać zaskoczeni. Tajemnice pojawiające się na kartach tej powieści w pewnym momencie się ze sobą łączą, a miały one swój początek w dawno zapomnianym miejscu. Wszystko to z powodu czynów, których nie wolno się dopuszczać. Mogłabym napisać więcej o bohaterach, ale nie chciałabym zdradzić za dużo. Wzbudzają w czytelniku różne emocje, niektórych jest nam żal, inni wydają nam się dziwni i podejrzani, a na końcu okazuje się, że jednak autor i tym razem nas zmylił. Ciekawa jestem co byłoby dalej, bo po takim zakończeniu chętnie poznałabym dalsze losy bohaterów. 

Polubiłam styl pisania autora. Jest lekki, nie ma zbędnych opisów, dzięki czemu książkę bardzo dobrze i szybko się czyta. Narracja tutaj jest trzecioosobowa. Główne wydarzenia, czyli poszukiwanie prawdy przez Konrada, rozgrywają się w ciągu trzech dni. Podane są godziny, dzięki czemu wiemy, ile czasu upłynęło od poprzednich działań bohatera. 

"Winni jesteśmy wszyscy" to wciągająca i intrygująca książka, której nie chce się odkładać na bok, bo tak bardzo jest się ciekawym dalszych wydarzeń. Jest tutaj sporo zwrotów akcji, autor potrafi zaskoczyć, nie boi się również poruszać trudnych tematów. Książkę czyta się z dużym zainteresowaniem, nie wiadomo czego się spodziewać, a tajemnic do odkrycia jest sporo. Znajdziecie tutaj również ciekawych bohaterów, którzy również często zaskakują. Jestem bardzo zadowolona z lektury i z chęcią przeczytam też inne książki autora. Jeśli lubicie takie klimaty to polecam tę książkę, może i Was tak bardzo wciągnie. 

"Wiedza była w źródłach, które każdy ma na wyciągnięcie dłoni. Prosta zasada, która znajdowała zastosowanie w niemal każdej dziedzinie życia. Najłatwiej przegapić to, co jest na widoku."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu:
 

 

czwartek, 11 lutego 2021

Daj gryza. Smakowite historie o jedzeniu - Aleksandra Mizielińska, Daniel Mizieliński

Daj gryza. Smakowite historie o jedzeniu - Aleksandra Mizielińska, Daniel Mizieliński

Tytuł: Daj gryza. Smakowite historie o jedzeniu 

Autor: Aleksandra Mizielińska, Daniel Mizieliński

Wydawnictwo: Dwie Siostry 

Ilość stron: 113

Książka zainteresowała mnie przede wszystkim tym, że opowiada o jedzeniu i jest przy tym pięknie wydana. Wiedziałam, że czytanie jej i oglądanie tych wszystkich ilustracji będzie przyjemnością i nie pomyliłam się. Nie tylko można dowiedzieć się z niej wielu ciekawostek, ale także nacieszyć oko barwnymi obrazkami, których znajdziecie tutaj mnóstwo. 

Książka "Daj gryza" opowiada o jedzeniu z różnych stron świata. Opisuje 26 krajów z 5 kontynentów. Dzięki niej można poznać najróżniejsze przysmaki, składniki, a także historię i kulturę krajów, które mają duży związek z potrawami. Oprócz tego w książce można znaleźć wiele przepisów z każdego opisanego tutaj miejsca, co jest świetnym dodatkiem. Ta piękna publikacja jest zaproszeniem do podróży w czasie, która ma do zaoferowania mnóstwo ciekawostek o jedzeniu.

Muszę przyznać od razu, że jestem zachwycona wydaniem tej książki. Mamy tutaj wiele ładnych i kolorowych obrazków, a każdy szczegół jest starannie dopracowany. Dzięki temu jeszcze przyjemniej się ją czyta, z chęcią się ją przegląda i poznaje kulinarne zwyczaje każdego opisanego kraju. Każdy rozdział opisuje inny kraj. Opowiadają one o różnych produktach i potrawach, które są związane z danym miejscem. Dodatkowo są również przepisy, dzięki którym możemy sami zrobić te słynne dania. Na pierwszej stronie znajduje się mapka, dzięki której możecie przenieść się do wybranego kraju, jeśli nie zależy Wam na czytaniu po kolei każdego rozdziału. Na kolejnej stornie jest spis przepisów, które tutaj znajdziecie. Z kolei na końcu książki jest chronologiczny spis treści w formie obrazkowej oraz indeks pomagający szybko odszukać interesujące informacje. 

W książce znajdziecie nie tylko kulinarne klasyki, ale także dania mniej popularne. Oprócz tego jest tu mnóstwo ciekawostek opisujących historię danego kraju, różnych produktów. Muszę przyznać, że o kilku rzeczach wcześniej nie słyszałam i cieszę się, że dzięki tej książce dowiedziałam się czegoś nowego. Chociaż przeznaczona jest głównie dla młodszych czytelników to myślę, że i dorośli będą z niej bardzo zadowoleni. Na uwagę zasługuje również to, że jest to publikacja przemyślana i wydana z dbałością o szczegóły. Przy wielu obrazkach znajdziecie maleńkie cyferki, które odnoszą się do zamieszczonej tutaj treści. Dzięki temu czytając o czymś możemy odszukać sobie to na obrazkach. Według mnie to świetny pomysł, z którym nie spotykam się często w podobnych książkach. Wszystko co tutaj znajdziecie przestawione jest w przejrzysty sposób i młodsi czytelnicy nie będą się gubić. Przeczytacie tutaj, np. o Polsce, Francji, Maroku, Egipcie, Peru, Norwegii, Stanach Zjednoczonych i o wielu innych krajach. O tym skąd pochodzi kukurydza, ziemniaki, co jedzą mieszkańcy poszczególnych stron świata i jak przygotować potrawy tam znane. 

Książka została napisana w przystępny i zrozumiały sposób. Wydana jest w twardej oprawie, jest sporych rozmiarów, jej format jest większy niż tradycyjnej książki. Zawiera mnóstwo kolorowych ilustracji, które są świetnym dopełnieniem treści.

"Daj gryza. Smakowite historie o jedzeniu" to bardzo ciekawa książka, której dodatkowym plusem jest jej piękne wydanie. Znajdziecie tutaj sporo ciekawostek, jest trochę informacji o historii i kulturze danego kraju, jest wiele przepisów. Z pewnością spodoba się nie tylko młodszym czytelnikom, dlatego moim zdaniem warto przyjrzeć się jej bliżej.

"Diety zdrowotne nie są współczesnym wynalazkiem. Już ponad 2000 lat temu zastanawiano się, co należy jeść, żeby zdrowo żyć."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję księgarni internetowej Tania Książka, w której znajdziecie wiele ciekawych bestsellerów.


poniedziałek, 8 lutego 2021

Wszyscy muszą zginąć - Marcel Moss [Przedpremierowo]

Wszyscy muszą zginąć - Marcel Moss [Przedpremierowo]

Tytuł: Wszyscy muszą zginąć 

Autor: Marcel Moss

Wydawnictwo: Filia 

Ilość stron: 351 

Do thrillerów nie trzeba mnie namawiać, do książek Marcela Mossa również. Każda jego powieść, którą miałam okazję przeczytać była bardzo dobra, więc z ogromnym zainteresowaniem zabrałam się za najnowszą książkę autora. I kolejny raz jestem bardzo zadowolona z lektury!

W warszawskim liceum dochodzi do ataku terrorystycznego, w którym ginie wiele osób. Jednym ze sprawców jest syn bogatego biznesmena Błażej Dragiel, który na oczach swojej przyjaciółki Kai popełnia samobójstwo. Od tej chwili Kaja musi mierzyć się z okrutnym hejtem i oskarżeniami. Wszyscy wokół łącznie z internautami oskarżają ją o współorganizację zamachu. Dziewczyna na własną rękę szuka prawdy, aby oczyścić się z zarzutów. Okazuje się, że tak naprawdę nie znała swojego przyjaciela. Błażej niemal całkowicie wyłączył się życia, a całym jego światem stało się życie wirtualne i tajemnicza gra. Czy zwykła gra może mieć coś wspólnego z jego zachowaniem? Czy Kaja odkryje prawdę, a ludzie przestaną ją pogrążać?

"Wszyscy muszą zginąć" to kolejna książka autora, od której ciężko mi było się oderwać. Już od pierwszych stron sporo się dzieje i od razu wciągnęłam się w fabułę. Marcel Moss w swojej powieści tak jak i w innych porusza bardzo ważne i trudne tematy. Tym razem przeczytacie o braku zainteresowania i wsparcia ze strony najbliższych, o strachu przed wyjawieniem swojej orientacji, o homofobii, o nacjonalistycznych poglądach, o hejcie, o skrywanych tajemnicach. To wielowątkowa historia i chociaż głównym tematem jest atak terrorystyczny to jednak nie brakuje tutaj również innych ciekawych wątków. Autor świetnie przedstawia umysły wykreowanych bohaterów, ich rozterki i motywy ich postępowania. Akcja jest dynamiczna, czytelnik jest zaskakiwany pojawiającymi się nowymi faktami, a zakończenie jest najbardziej zaskakujące. Nie spodziewałam się takiego rozwiązania, nawet przez myśl mi nie przeszło, że rozwiązanie tajemnic może tak wyglądać. Bardzo lubię książki autora głównie za to, że poruszają tak dużo trudnych tematów, że opowiadają o problemach, z którymi zmaga się wiele osób. Zostają ciekawie przedstawiane, a w opisywanych historiach nie brakuje emocji i zaskoczeń. Podoba mi się, że mamy tutaj poruszony również temat gier internetowych, które nie zawsze są bezpieczne. Historia bohaterów zwraca również uwagę na to, jaki wpływ na człowieka mają ludzie, którymi się otacza i jak niewiele potrzeba, aby kogoś zranić. Wszystkie elementy fabuły tworzą spójną i intrygującą całość, która bardzo mi się spodobała. 

Kolejny raz autor stworzył ciekawych bohaterów. Często im współczułam, czasem denerwowali mnie swoim zachowaniem, by na koniec mnie zaskoczyć. Okazuje się, że nie zawsze zna się bliskie nam osoby, że często można się pomylić w czyjejś ocenie. Głównymi postaciami są Błażej i Kaja. Błażej nie na łatwego życia, więc ucieka w świat wirtualny do tego stopnia, że wszystko inne przestaje mieć znaczenie. Nikt nie zwraca na niego uwagi do momentu, w którym chłopak staje się zamachowcem. Co skłoniło go do zabicia uczniów i nauczycieli? Dlaczego na koniec popełnił samobójstwo? Ostatnią osobą, z którą rozmawiał była jego przyjaciółka Kaja, która zostaje uznana za jego wspólniczkę. Dziewczyna codziennie zmaga się z oskarżeniami, ludzie nie dają jej spokoju, hejt jest coraz silniejszy. Kaja próbuje temu zapobiec i oczyścić swoje dobre imię, ale czy to jest jeszcze możliwe? Poznacie tutaj również wielu innych bohaterów, którzy wzbudzają różne emocje. Niektórych jest nam żal, inni od razu wzbudzają niechęć, ale każdy z nich wnosi coś do fabuły. Bohaterowie nie raz przekonają się, że nie zawsze można liczyć na bliskie osoby, że czasem strach jest silniejszy, a skrywane tajemnice mogą zmienić wszystko. 

Styl pisania autora jest mi już dobrze znany. Tak jak w poprzednich książkach tak i tutaj jest lekki, nie na zbędnych opisów i książkę czyta się błyskawicznie. Narracja jest pierwszoosobowa, narratorami są Kaja i Błażej. Akcja podzielona jest na teraźniejsze wydarzenia i te z przeszłości poprzedzające tragedię. Dzięki temu dokładniej poznajemy bohaterów i pozwala nam lepiej zrozumieć ich zachowanie. 

"Wszyscy muszą zginąć" to bardzo dobra książka, która wciąga od pierwszych stron. Ciężko się od niej oderwać, bo jest się ciekawym co będzie dalej. Autor porusza wiele trudnych tematów społecznych, które mogą skłonić do przemyśleń i wzbudzają różne emocje. Czytelnik nie raz zostaje zaskoczony zwrotami akcji, a już szczególnie zakończeniem, którego kompletnie się nie spodziewałam. To kolejna książka autora, która bardzo mi się spodobała i z którą dobrze spędziłam czas. Z chęcią będę sięgać po kolejne powieści autora, a jeśli Wy jeszcze nie znacie twórczości Marcela Mossa to polecam sprawdzić czy i Wam się tak spodobają. 

"Jesteśmy tak niepewni siebie, że zabiegamy o uwagę jak największej liczby osób, by poczuć się ważni."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu:


 



czwartek, 4 lutego 2021

Podsumowanie stycznia.

Podsumowanie stycznia.

 

No i mamy pierwsze podsumowanie w tym roku. Jednych z moich czytelniczych postanowień było czytanie takich gatunków, po które ostatnio rzadko sięgałam. Już w styczniu udało mi się trochę to nadrobić, bo czytałam rożne książki. Obejrzałam nawet kilka filmów, a tutaj też mam sporo na nadrobienia. :D Zobaczymy jak to będzie w kolejnych miesiącach. 

Książki:

1. W cieniu prawa - Remigiusz Mróz

2. Polowanie na potwory - Joe Ballarini

3. Marnotrawny - Natalia Kassa 

4. Chłopiec na szczycie góry - John Boyne

5. Nawet nie wiesz, jak bardzo cię kocham - Sam McBratney

6. Słynne zbrodnie w ZSRR. 10 najgłośniejszych przestępstw w Związku Radzieckim - Talgat Jaissanbayev 

7. Bastard - Marcin Sobieralski

8. Winni jesteśmy wszyscy - Bartosz Szczygielski

9. Mikołajek - René Goscinny, Jean-Jacques Sempé


 
  

Filmy: 

1. 25 lat niewinności. Sprawa Tomka Komendy (2020)

2. Wszyscy moi przyjaciele nie żyją (2020)

3. Amadeusz (1984)

4. Casino Royale (2006)

5. Wróg publiczny numer 1. Część 1 (2008)

6. Wróg publiczny numer 1. Część 2 (2008)




Z filmami również jest różnorodnie i mam nadzieję, że w kolejnych miesiącach też trochę ich obejrzę, bo częściej jednak oglądam seriale. 

Znacie któryś z tych filmów? A może przeczytaliście którąś z tych książek? Zaczytanego lutego! ;)

poniedziałek, 1 lutego 2021

Bastard - Marcin Sobieralski

Bastard - Marcin Sobieralski

Tytuł: Bastard

Autor: Marcin Sobieralski

Wydawnictwo: Novae Res

Ilość stron: 391

Dawno już nie czytałam powieści historycznej, więc to głównie dlatego zdecydowałam się na tę książkę. Dodatkowo opis wydał mi się ciekawy no i lubię poznawać nowych autorów. Muszę przyznać, że dawno już nie czytałam książki, której akcja osadzona jest w średniowieczu, więc z zainteresowaniem przewracałam kolejne strony tej powieści. 

XI wiek. Boruta, syn Nikogo, pragnie powrócić do swojego rodzinnego Grodziszczka, więc przemierza samotnie zrujnowane tereny Wielkopolski. Jednak po drodze czekają go różne niebezpieczne przygody. Zostaje napadnięty i okradziony przez oprychów, często jest zmuszony głodować i marznąć. Jednak wkrótce udaje mu się zdobyć ubrania i jedzenie, ale kiedy w końcu dociera do domu okazuje się, że to nie koniec jego problemów. Wraz ze swoim wrogiem Małym trafia do niewoli, gdzie może wkrótce zginąć. Czy uda mu się wyjść z tego cało? Boruta lubił pakować się w kłopoty i to z wzajemnością. 

Tak jak już wspomniałam, dawno już nie czytałam książki, która opowiadałaby o tak odległych czasach. Dla mnie to bardzo intrygujący pomysł na fabułę i autor świetnie sobie z nim poradził. Od pierwszych stron zostajemy przeniesieni do średniowiecza, autor zadbał o szczegóły i klimat swojej powieści. Muszę jednak przyznać, że nie od razu wciągnęłam się w fabułę. Opowiada ona o przygodach Boruty, o tym co i kogo spotyka na swojej drodze, o jego kłopotach, w które często wpada ze swojej winy. Pierwsze strony to głównie wędrówka bohatera, ale już w kolejnych rozdziałach dzieje się dużo więcej i z dużym zainteresowaniem czytałam tę książkę. Znajdziecie tutaj sporo opisów i chociaż czasem niektóre wydawały mi się zbędne to jednak później uznałam, że absolutnie mi nie przeszkadzają, bo to one tworzą głównie klimat tej powieści. Chociaż to książka historyczna to jednak dużo w niej elementów przygodowych, nie brakuje tutaj również humoru. Są także rozdziały, w których robi się już dużo poważniej i nie wiemy jak potoczą się losy głównego bohatera. Znajdziecie tutaj również trochę informacji o Piastach i Słowianach, więc osoby zainteresowane taką tematyką powinny być zadowolone z lektury. Nie martwcie się, że coś będzie niezrozumiałe. Autor dodał sporo przypisów, które wiele wyjaśniają. Zakończenie pozwala sądzić, że może pojawi się kontynuacja, po którą również chętnie sięgnę, bo książka zakończyła się w takim momencie, że jestem bardzo ciekawa co będzie dalej. 

Boruta to młody mężczyzna, który często wpada w kłopoty i w dużej mierze z własnej winy. Po przegranej bitwie na Ostrowie Lednickim wraca do rodzinnego Grodziszczka, ale nie przypuszcza nawet jakie przygody czekają na niego po drodze. Jest niebezpiecznie, jego losy są niepewne, ale czasem też pojawia się jakiś cień nadziei. Los sprawia, że Boruta odnajduje schronienie, a nawet poznaje pewną młodą dziewczynę, która zauroczyła go od pierwszego wejrzenia. Jednak to nie koniec jego wędrówki i problemów, o czym boleśnie się przekona. Zostaje niewolnikiem i nie widać dla niego ratunku. Razem ze swym wrogiem Małym nie widzą już dla siebie nadziei. Muszę przyznać, że autor stworzył ciekawych bohaterów. Polubiłam Borutę, chociaż czasem trochę mnie denerwował swoim nierozważnym zachowaniem. Ciekawa jestem jak będzie dalej wyglądała jego znajomość z Małym, bo chociaż są wrogami to jednak połączyła ich niewola. Z chęcią sięgnę po kolejną część, jeśli powstanie. 

Narracja w książce jest trzecioosobowa. Na uwagę zasługuje styl pisania autora, który dopasowany jest do opisywanych czasów, więc znajdziecie tutaj dawną mowę. Jednak to nie przeszkadza w czytaniu, bo mi książkę czytało się naprawdę dobrze i szybko. Chociaż jest dodaj dość sporo opisów to nie przeszkadzały mi one, za to pozwalają lepiej sobie wszystko wyobrazić. Widać, że autor przygotował się do napisania tej powieści. Dodatkowo na jej końcu znajdziecie bibliografię oraz teksty źródłowe. 

"Bastard" to ciekawa książka, której akcja rozgrywa się w średniowieczu. Autor stworzył świetny klimat dawnych lat, a i sama historia Boruty jest intrygująca. Początek nie wciągnął mnie jakoś bardzo, ale później dałam się porwać tej historii i czytałam ją z dużym zainteresowaniem. Może się wydawać, że to trudna książka, ale wcale tak nie jest. Naprawdę przyjemnie się ją czyta, opisywane przygody bohatera są ciekawe i nie nudzą. Myślę, że warto dać jej szansę i sprawdzić czy przypadnie do gustu, ja nie byłam pewna czy to lektura dla mnie, a jednak mi się spodobała. Jeśli interesuje was fabuła osadzona w średniowieczu to bardzo możliwe, że to książka dla Was. 

- Chcesz srebra, sławy, uwielbienia kobiet...

Skąd ona o tym wie?

- Dostaniesz to wszystko, choć po prawdzie to tylko dym na wietrze...

- Więc?

Puściła jego dłoń, ale nie przestawała wpatrywać mu się prosto w oczy.

- Ból i cierpienie to teraz twe przeznaczenie, Boruto - szepnęła w końcu lodowatym głosem.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu:


 


wtorek, 26 stycznia 2021

Słynne zbrodnie w ZSRR. 10 najgłośniejszych przestępstw w Związku Radzieckim - Talgat Jaissanbayev

Słynne zbrodnie w ZSRR. 10 najgłośniejszych przestępstw w Związku Radzieckim - Talgat Jaissanbayev

Tytuł: Słynne zbrodnie w ZSRR. 10 najgłośniejszych przestępstw w Związku Radzieckim

Autor: Talgat Jaissanbayev

Wydawnictwo: Novae Res

Ilość stron: 392

W związku z tym, że postanowiłam częściej sięgać po te gatunki, które ostatnio trochę zaniedbałam, zabrałam się za literaturę faktu. Książka o słynnych zbrodniach w ZSRR zaintrygowała mnie swoim opisem, a książki oparte na prawdziwych wydarzeniach chętnie czytam, dlatego dałam jej szansę. I okazało się, że było warto, chociaż tematyka nie jest łatwa...

Związek Radziecki miał zapewniać bezpieczeństwo i dobrobyt obywatelom, ale jak się okazało często na obietnicach się kończyło. W ZSRR zdarzały się koszmarne przestępstwa, które już na zawsze zapisały się w historię tego państwa. Są okrutne, bestialskie i wstrząsające. Autor w swojej książce opisuje 10 historii najmroczniejszych przestępstw w ZSRR. Przedstawia motywy zbrodni i profile psychologiczne morderców, nie zapomina również o szczegółowo zarysowanym tle dziejowym. 

Nie wiedziałam czego mogę się spodziewać po tej książce, trochę obawiałam się tego, że znajdę tutaj suche fakty i przytłaczające informacje. Zostałam pozytywnie zaskoczona, bo tę książkę czyta się jak ciekawy i jednocześnie brutalny kryminał z tą różnicą, że te wydarzenia naprawdę miały miejsce. Od razu zaznaczę, że nie jest to lektura dla każdego. Znajdziecie tutaj makabryczne i wstrząsające historie, które mogą być zbyt mocne dla bardzo wrażliwych osób. Mnie opisane zbrodnie często szokowały i były dla mnie mocno wstrząsające, szczególnie te opisujące morderstwa dzieci. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że te historie są prawdziwe... Aż strach pomyśleć, że tacy seryjni mordercy istnieli naprawdę. Autor w swojej książce szczegółowo opisuje każdą ze spraw. Dokładnie przedstawia czytelnikom morderców i ich motywy, mamy możliwość poznania ich przeszłości, ich portretów psychologicznych. Nie zapomina również o ofiarach, bo o każdej zamordowanej osobie czegoś się dowiadujemy. Widać, że autor przygotował się do napisania tej książki, na ostatnich stronach jest spis źródeł, z których korzystał. Muszę przyznać, że raczej nie słyszałam o tych seryjnych mordercach i przestępcach z ZSRR, więc dzięki tej książce mogłam poznać te wszystkie najgłośniejsze przestępstwa. Dodatkowo nie brakuje tutaj dokładnie zarysowanego tła dziejowego, dzięki czemu możemy dowiedzieć się o tym jak wyglądało życie w ZSRR, jak niełatwe życie mieli jego mieszkańcy. Wszystko to składa się na interesującą całość, którą czyta się często z przerażeniem i która wywołuje masę emocji. 

W książce znajdziecie 10 najgłośniejszych przestępstw w ZSRR. Niektóre są nietypowe, inne szokujące, a każda z nich została ciekawie przedstawiona. Dowiecie się więcej o uprowadzeniu samolotu przez 11-osobową rodzinę muzyków, o zbrodniarce ukrywającą się przez 35 lat, o zadziwiającym napadzie na bank, o seryjnych mordercach. Niektóre z tych historii są mocne i brutalne, a niektóre z nich są lżejsze. Dzięki temu nie jesteśmy przytłoczeni ogromem szokujących informacji, bo są one przeplatane z tymi lżejszymi. Myślę, że książka może zainteresować przede wszystkim osoby, które interesują się sprawami kryminalnymi, seryjnymi mordercami i różnymi zbrodniami. To literatura faktu, więc mogą wiele dowiedzieć się z tej lektury. Dla mnie była to książka wstrząsająca, ale przy tym również ciekawa i nie żałuję, że po nią sięgnęłam. Dowiedziałam się o historiach, których nie znałam, choć były dla mnie często szokujące. 

Tak jak już wspomniałam, nie znajdziecie w tej książce suchych faktów czy nadmiaru przytłaczających informacji. Styl pisania autora jest lekki pomimo trudnej tematyki, dlatego książkę czyta się tak jakby czytało się brutalny kryminał. Dokładnie wszystko przedstawia nie nudząc przy tym czytelnika. 

"Słynne zbrodnie w ZSRR" to książka opisująca prawdziwe wydarzenia. Często jest brutalna, wstrząsająca i mocna, ale przy tym również interesująca. Dzięki niej można dowiedzieć się więcej o zbrodniach w ZSRR, autor każdą z historii bardzo ciekawie przedstawił. Nie jest to na pewno książka dla każdego, ale jeśli interesują Was sprawy kryminalne i seryjni mordercy to może być to lektura dla Was. 

"Niekiedy tego rodzaju wnioski zatwierdzano i karę śmierci zamieniano na następną najsurowszą karę: 15 lat pozbawienia wolności. Karą dożywotniego pozbawienia wolności w ZSRR nie istniała."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu:


 



środa, 20 stycznia 2021

Marnotrawny - Natalia Kassa

Marnotrawny - Natalia Kassa

Tytuł: Marnotrawny

Autor: Natalia Kassa

Wydawnictwo: Novae Res

Ilość stron: 630 

Zawsze chętnie sięgam po thrillery, a ten zaintrygował mnie nie tylko swoim opisem, ale także okładką. Dodatkowo to debiut, a z chęcią czytam takie książki i poznaję nowych autorów. Muszę przyznać, że jestem zaskoczona tym, że to pierwsza powieść autorki, bo to naprawdę ciekawy i klimatyczny debiut!

Erna Brown od jakiegoś czasu nie może spać spokojnie. Dręczą ją koszmary, które nie dają o sobie zapomnieć. W drodze do pracy, w której ma do wykonania pewną misję, jej samochód się psuje. Na kanadyjskiej autostradzie niespodziewanie zostaje zaatakowana przez nieznane jej siły, więc kobieta ucieka w poszukiwaniu schronienia. W mrocznym lesie odnajduje stary hotel, w którym chce odnaleźć spokój i bezpieczeństwo. Jednak po przekroczeniu drzwi hotelu jej życie diametralnie się zmienia i okazuje się, że jednak popełniła błąd zbliżając się do tego miejsca. W hotelu dzieją się dziwne rzeczy, które mogą mieć poważne konsekwencje...

Już na samym początku zaskoczyła mnie forma tej książki. Zamiast pierwszego rozdziału przez kilkadziesiąt stron zostajemy przenoszeni do różnych miejsc świata, gdzie poznajemy po kolei każdego z bohaterów, a dopiero później zaczyna się historia Erny. Muszę przyznać, że autorka bardzo ciekawie to wymyśliła, bo później okazuje się, że poznanie tych wszystkich bohaterów było ważne dla fabuły i lepszego zrozumienia wszystkiego co będzie się działo. Od pierwszych stron wyczuwalny jest mroczny klimat, w którym nie brakuje napięcia, tajemnic i niepewności. Autorka delikatnie naprowadza czytelnika na właściwy trop, przygotowuje na to co się wydarzy, a dzieje się tutaj wiele! Natalia Kassa stworzyła niebanalną historię, która jest naprawdę dobrze przemyślana. Czytałam tę książkę z dużym zainteresowaniem i chociaż powieść liczy ponad 600 stron to wcale tego nie odczułam. Czasem pojawiały się trochę przydługie opisy i wydawało mi się, że niekoniecznie są potrzebne, ale z drugiej strony dzięki nim można jeszcze lepiej sobie wszystko wyobrazić, więc dla jednej osoby może to być plusem, a dla innej minusem. Akcja rozkręca się stopniowo, czasem dzieje się dużo, a czasem mamy spokojniejsze tempo. Nie da się nie zauważyć, że autorka miała bardzo ciekawy pomysł na fabułę, ale muszę też zaznaczyć, że może to nie być książka dla każdego. To mroczna powieść, czasem może być dla niektórych niesmaczna i obrzydliwa, ale osoby lubiące takie klimaty powinny być zadowolone z lektury. Nie mogę napisać o jakie konkretnie wątki mi teraz chodzi, bo byłby to duży spoiler, ale myślę, że już po kilku stronach niektórzy domyślą się o co chodzi. Mi udało się domyślić, ale też nie odgadłam wszystkiego. Kilka wątków w zakończeniu było dla mnie zaskoczeniem, ale przy niektórych czuję pewien niedosyt i chętnie dowiedziałabym się więcej. Ciekawa jestem czy powstanie kontynuacja tej książki, bo jeśli tak to na pewno bym ją przeczytała. Jeśli lubicie takie mroczne i niepokojące thrillery to może jest to lektura dla Was, ja wciągnęłam się w tę historię już po pierwszych stronach. Znajdziecie w tej historii również wątki paranormalne, ale to nie te niewytłumaczalne zjawiska okażą się najbardziej niebezpieczne...

Główna bohaterka ma nietypową pracę, przez którą dręczą ją koszmary. Jej życie nieodwracalnie nie zmienia, kiedy pojawia się w mrocznym hotelu. Tam poznaje kilku gości oraz Gospodarza, który wszystkim zarządza. Już w pierwszy wieczór po przybyciu Erna zauważa dziwne zachowanie innych. Goście rozpoczynają swój pobyt w hotelu od gry w kości, która nie jest normalną grą. Kolejne dni utwierdzają Ernę w przekonaniu, że dzieje się coś dziwnego, że każdy z gości skrywa pewien sekret. Kobieta doświadcza przedziwnych sytuacji, nawiedzają ją koszmary, które wydają się tak bardzo realne. Jednak to co wydarzy się ostatniego dnia jej pobytu jest najstraszniejsze. Każdy z bohaterów wnosi coś do fabuły tej książki. Autorka wykreowała oryginalnych i wyróżniających się bohaterów, co dla mnie jest dużym plusem tej historii. Mogłabym wiele o nich napisać, ale nie chce zdradzić za dużo, musicie przekonać się sami dlaczego ich zachowanie tak bardzo niepokoiło Ernę. Dawno już nie czytałam o tak dziwnych, przerażających postaciach i wydarzeniach, dlatego z dużym zainteresowaniem przewracałam kolejne strony tej książki. 

Tak jak już wspomniałam, znajdziecie w tej książce sporo opisów, ale mi one wcale nie przeszkadzały, pozwoliły lepiej wyobrazić sobie fabułę. Mi styl pisania autorki przypadł do gustu, chociaż nie jest jakoś bardzo lekki z powodu tematyki tej książki. Jest to naprawdę klimatyczna i mroczna powieść, która mocno wciąga. Narracja jest trzecioosobowa i pasuje idealnie do tej historii. Ciekawym dodatkiem są zdjęcia obrazów na końcu książki, które pojawiły się w fabule i które również odgrywały dość ważną rolę. 

"Marnotrawny" to wciągająca i mroczna powieść, w której już od pierwszych stron wyczuwalny jest niepokój. To historia pełna tajemnic i napięcia, bywa straszna i czasem niesmaczna, ale znaleźć tutaj można również troszkę humoru. Z dużym zainteresowaniem czytałam tę powieść, bo to pomysłowa i przemyślana historia, która często szokuje. Polecam fanom mrocznych klimatów, którzy są gotowi przekroczyć próg starego hotelu, ale uważajcie, bo kości zostały rzucone! ;)

"- 'Nic nie dzieje się bez przyczyny' - odczytała znajdującą się na niej inskrypcję. Czy musiała znaleźć się w tym miejscu, aby docenić swoją pracę i zrozumieć, jak bardzo jej potrzebuje?"

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu:

 


piątek, 15 stycznia 2021

W cieniu prawa - Remigiusz Mróz

W cieniu prawa - Remigiusz Mróz

Tytuł: W cieniu prawa 

Autor: Remigiusz Mróz

Wydawnictwo: Czwarta Strona 

Ilość stron: 527 

Twórczość autora jest mi już znana, bo mam za sobą serię "Parabellum", którą bardzo dobrze wspominam. W planach mam kolejne książki Remigiusza Mroza, a tym razem zdecydowałam się właśnie na tę pozycję. Wydawnictwo Czwarta Strona wznowiło powieść "W cieniu prawa" i uznałam, że chcę poznać tę historię, bo opis bardzo mnie zaintrygował. Czy i ta okazała się ciekawa i wciągająca?

Rok 1909. Erik Landecki zostaje zatrudniony jako czyścibut w austro-węgierskim dworku Raisental. Pomimo złej opinii udało mu się dostać tę pracę i jest pewien, że w końcu wszystko zacznie zmieniać się na lepsze. Niestety już pierwszej nocy pojawiają się problemy. Ginie dziedzic rodu i wszystko wskazuje na to, że został zamordowany. Podejrzenia padają na dopiero co zatrudnionego Polaka, pojawiają się spreparowane dowody, a Erik musi walczyć o swoją wolność i o swoje życie. Karą za morderstwo jest śmierć przez powieszenie i wygląda na to, że taki los spotka Erika. Czy uda mu się udowodnić swoją niewinność? Czy znajdzie się ktoś, komu nie będzie obojętny los czyścibuta? 

Akcja powieści rozgrywa się głównie w Galicji w 1909 roku. Książka została podzielona na cztery części, w których pojawiają się kolejne wątki i różne zwroty akcji. Muszę przyznać, że wciągnęłam się w tę historię od początku. Już od pierwszych stron coś się dzieje, ginie dziedzic rodu i od razu czuć niepokój o losy głównego bohatera. Nie można być niczego pewnym, nie wiadomo czym autor zaskoczy, bo kiedy wydaje nam się, że wszystko powoli zaczyna się układać, pojawia się kolejny zwrot akcji. Remigiusz Mróz nie oszczędza głównego bohatera, do samego końca nie wiedziałam jak potoczą się jego losy, niepewność towarzyszyła mi przez cały czas. Spodobał mi się również klimat tej powieści. Minione lata, austro-węgierski dworek, w którym spotkać można barona i jego służbę, automobile. Nie brakuje tutaj rodzinnych tajemnic, naginania prawa, walki o sprawiedliwość. Sieć intryg i kłamstw, które tutaj znajdziecie rozciąga się coraz bardziej. Stopniowo zostają odkrywane kolejne karty, ale do ostatniej strony nie wiedziałam jak się to wszystko skończy. To jedna z tych książek, w których nie musi być bardzo dynamicznej akcji, bo i bez tego jest naprawdę ciekawie. Autor stopniuje napięcie, co jakiś czas wprowadza jakiś zwrot akcji, który zaskakuje. To kolejna książka Remigiusza Mroza, którą będę dobrze wspominać, bo naprawdę miło spędziłam z nią czas. 

Główny bohater Erik jest Polakiem, który trafia do austro-węgierskiego dworku i zostaje zatrudniony jako czyścibut. Ma za sobą nieciekawą przeszłość, nie ma dobrej opinii, a mimo tego dostał pracę w dworku. Jako nowy pracownik od razu zostaje podejrzanym o morderstwo dziedzica rodu, bo doszło do tego od razu jak pojawił się w posiadłości. Jego życie może wkrótce się skończyć, a on nie ma jak się bronić. Pojawia się jednak nikła nadzieja, bo jest w dworku ktoś, dla kogo liczy się odkrycie prawdy. Nie jest łatwo ją odkryć, bo wciąż pojawiają się kolejne spreparowane dowody przeciwko Erikowi. Bohaterowie drugoplanowi, których tutaj spotkacie również odgrywają bardzo ważne role, bez nich nie byłoby tej historii. Niektórych da się polubić, inni od początku nie wzbudzają sympatii, ale każdy jest tutaj potrzebny. Mogłabym napisać więcej o każdym z nich, ale myślę, że lepiej nie zdradzać za dużo, lepiej jak sami ich poznacie. Znajdziecie tutaj zarówno tych złych i okrutnych bohaterów, a także tych, dla których prawo i odkrycie tajemnic coś znaczą. Myślę, że warto poznać historię Erika, mnie wciągnęła od początku i trzymała w niepewności do ostatniej strony. 

W książce jest narracja trzecioosobowa. Lubię styl pisania autora, jest lekki, nie ma tutaj przytłaczających opisów, jest za to ciekawie przedstawiony klimat dawnych lat. Z chęcią sięgnę po kolejne książki autora, bo pobiłam twórczość Remigiusza Mroza. 

"W cieniu prawa" to kryminał w stylu retro, który bardzo dobrze się czyta. Znajdziecie w nim sporo tajemnic i intryg, jest niepewność o losy bohatera, pojawiają się ciekawe zwroty akcji. Klimat austro-węgierskiego dworku i minionych lat bardzo mi się spodobał i jeśli lubicie takie książki to może Wam również przypadnie do gustu. Miło spędziłam czas z tą książką i na pewno sięgnę też po inne powieści autora. 

- I tak zostaniesz skazany. Dwunastu przysięgłych nie da się łatwo omamić.

- Ale od ciebie zależy, co powie sędzia. 

- A to on wydaje werdykt w sprawie samej kary. 

- Skaże cię na powieszenie, bez wątpliwości.

- Chyba że się przyznasz. 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu:


 

niedziela, 10 stycznia 2021

Polowanie na potwory - Joe Ballarini

Polowanie na potwory - Joe Ballarini

Tytuł: Polowanie na potwory 

Autor: Joe Ballarini 

Wydawnictwo: Kobiece 

Cykl: Poradnik dla babysitterek 

Tom:

Ilość stron: 325 

Lubię czasem przeczytać powieść młodzieżową, a ta skusiła mnie swoim opisem i pomysłem na fabułę. Dodatkowo jest to debiut autora, a na podstawie tej książki można obejrzeć już film, który znajdziecie na Netflixie. Byłam ciekawa jaką historię dla młodszych czytelników stworzył autor i czy mi się ona spodoba. Czy warta jest poznania? 

Trzynastoletnia Kelly Ferguson marzy o wyjeździe na letni obóz, ale jej fundusze jej na to nie pozwalają. Aby uzbierać pieniądze zatrudnia się jako opiekunka małego Jacoba, który jak się okazuje, nie jest zwykłym dzieckiem. Kelly wydaje się, że opieka nad nim to nic trudnego, że wystarczy położyć go do łóżka i czekać na powrót jego rodziców. Jacob jednak boi się spać, bo jego zdaniem w jego pokoju mieszkają potwory. Dziewczyna ignoruje jego opowieści do momentu, w którym przekonuje się, że potwory istnieją naprawdę i w dodatku porywają małego Jacoba. Kelly ma kilka godzin na odnalezienie chłopca, a pomogą jej w tym inne babysitterki. Ich przeciwnikiem jest ktoś, kogo dziewczyna już kiedyś widziała w swoich snach. Czy uda jej się ocalić Jacoba? 

Muszę przyznać, że bardzo spodobał mi się pomysł na fabułę, a szczególnie te wszystkie ożywione potwory z dziecięcych koszmarów, które chcą zawładnąć światem. To książka skierowana przede wszystkim dla trochę starszych dzieci i dla młodzieży, ale i dorosłym może się spodobać. To taka powieść grozy dla nastolatków, w której nie brakuje potworów, dziwnych stworzeń i niepokojących zwrotów akcji. Chociaż ja domyślałam się jakie będzie zakończenie to jednak nie przeszkadzało mi to w przypadku tej książki. Wyczuwalne jest tutaj napięcie, jest dreszczyk grozy, a cała historia została ciekawie przedstawiona. Autor dokładnie opisał występujące tutaj potwory, dzięki czemu bez problemu można je sobie wyobrazić. Ciekawym dodatkiem są różne ilustracje przedstawiające te dziwne stworzenia i nie tylko, są również kartki z poradnika dla babysitterek, które pomagają bohaterom w walce z potworami. Wszystko to tworzy naprawdę ciekawą całość, a fabuła wciąga i jest się ciekawym co będzie dalej. Chociaż głównym wątkiem jest walka dobra ze złem to pojawiają się również inne, takie jak przyjaźń, pierwsze zauroczenie, wzajemna pomoc. To pierwsza część cyklu, więc na początku mamy krótkie przedstawienie postaci, później już zaczyna się dynamiczna akcja, która trwa do ostatnich stron. Chętnie przeczytam również kolejne części i obejrzę film, który można znaleźć na Netflixie pod tytułem "Poradnik łowczyni potworów". Myślę, że książka spodoba się przede wszystkim starszym dzieciom, ale nie tylko, ja bawiłam się naprawdę dobrze podczas jej czytania. 

Główna bohaterka Kelly ma trzynaście lat. W szkole nie jest za bardzo popularna, ma tylko jedną przyjaciółkę, a od jakiegoś czasu podoba się jej pewien chłopak. Podejmuje się różnych dorywczych prac, aby zarobić na wymarzony letni obóz, ale to praca babysitterki będzie dla niej niezapomniana. Jej podopieczny Jacob to niezwykły chłopiec. Ma pewien dar, o którym nie wie prawie nikt - potrafi ożywić potwory pojawiające się w jego snach. Gdy te właśnie potwory porywają chłopca zaczyna się prawdziwa walka o jego odzyskanie. Wszystkie te straszne stworzenia w dniu Halloween chcą przejąć kontrolę nad światem i potrzebują do tego właśnie Jacoba. Kelly poznaje wtedy inne babysitterki i ich tajemnicze poradniki, z których wiele musi się nauczyć. Muszę przyznać, że główna bohaterka czasem trochę mnie irytowała swoim zachowaniem, ale mogłam przymknąć na to oko, bo to głównie książka dla młodzieży. Kelly ma trzynaście lat, ale czasem miałam wrażenie, że zarówno ona jak i jej znajomi mają więcej, że nie zawsze zachowują się odpowiednio do swojego wieku. Dużym plusem tej książki są wykreowane przez autora potwory, które mogą wzbudzać niepokój, a czasem nawet lekką odrazę. Znajdziecie tutaj sporo różnych najdziwniejszych stworzeń, a czytanie o ich pokonaniu było dla mnie naprawdę ciekawe. 

Styl pisania autora przypadł mi do gustu. Jest lekki i odpowiedni dla starszych dzieci. Jeśli pojawiają się jakieś opisy to nie są nudne, a wręcz przeciwnie, bo można dzięki nim lepiej sobie wszystko wyobrazić. Narracja w książce jest pierwszoosobowa, Kelly jest tutaj narratorką. Nie da się ukryć, że autor ma bogatą wyobraźnię, co widać po fabule tej powieści. 

"Polowanie na potwory" to powieść grozy dla starszych dzieci i dla młodzieży. To intrygująca książka, która jest naprawdę dobrym początkiem całego cyklu. Znajdziecie tutaj przeróżne potwory z dziecięcych koszmarów, jest walka dobra ze złem, rodząca się przyjaźń i pierwsze zauroczenie. Pomysł na fabułę bardzo mi się podoba i ciekawa jestem kolejnych części. Myślę, że to nie tylko książka dla młodzieży, bo i dorosłych może wciągnąć, ja jestem zadowolona z lektury. 

"- Większość ludzi przez całe życie nie ma zielonego pojęcia, jakie kosmiczne obrzydlistwa czają się w mroku. Ale one istnieją. - Pokiwała głową. - I wtedy wkraczamy my. Chronimy dzieci, aby mogły dorastać i zmieniać świat. Chronimy je przed potworami."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję księgarni internetowej Tania Książka, w której znajdziecie wiele ciekawych książek dla dzieci.


 


wtorek, 5 stycznia 2021

Podsumowanie grudnia i całego roku + top 10 książek 2020.

Podsumowanie grudnia i całego roku + top 10 książek 2020.


 

No i przyszedł czas na podsumowanie grudnia i całego roku. Mam wrażenie, że niedawno dodawałam podobne podsumowanie, a tu już minął rok od tego czasu. W tym roku mój książkowy wynik nie jest jakiś rewelacyjny, ale i tak jestem z niego zadowolona. Niestety gorzej było z filami, bo obejrzałam ich bardzo mało. Mam nadzieję, że w nowym roku to się zmieni i obejrzę w końcu te filmy, które od dawna mam w planach.


Zacznę może od podsumowania grudnia. Przeczytałam jedynie dwie książki:

1. Ja, Odyn, i dzicy wikingowie - Frank Schwieger, Ramona Wultschner

2. Listy pełne marzeń - Magdalena Witkiewicz





Podsumowanie roku:


W 2020 roku przeczytałam 56 książek i obejrzałam 12 filmów.

Najlepsze książki 2020 roku (kolejność przypadkowa):

1. Inspiracja - Adrian Bednarek
2. Obsesja - Adrian Bednarek
3. Siostry - Bernard Minier
4. Żywica - Ane Riel
5. Stażystka - Alicja Sinicka
6. Zabić drozda - Nelle Harper Lee
7. Pokaż mi - Marcel Moss
8. Pod kluczem - Ruth Ware
9. Siedmiu mężów Evelyn Hugo - Reid Taylor Jenkins
10. Nie wiesz wszystkiego - Marcel Moss 




Jak widzicie w moim top 10 znalazło się sporo książek polskich autorów, co bardzo mnie cieszy. Chociaż było wiele powieści, które bardzo mi się podobały to jednak te 10 najbardziej zapadło mi w pamięć i chciałam je wyróżnić.

A jakie mam plany czytelnicze i filmowe na 2021 rok?

- Przeczytać więcej książek niż w 2020.

- Obejrzeć więcej filmów i seriali.

- Częściej sięgać po te gatunki, które ostatnio trochę zaniedbałam. Chcę, żeby było bardziej różnorodnie.

- Przeczytać więcej książek z mojej biblioteczki, bo niektóre czekają już kilka lat na swoją kolej.

- Przeczytać te książki, które od dawna mam w planach.

- Kontynuować rozpoczęte serie i cykle. 

 

Życzę Wam zaczytanego roku 2021 roku i oby okazał się lepszy niż poprzedni!

Copyright © 2016 Czytam wszystko. , Blogger