niedziela, 15 maja 2022

Życzę mu śmierci - Matt Witten

Życzę mu śmierci - Matt Witten
Tytuł: Życzę mu śmierci 

Autor: Matt Witten

Wydawnictwo: Kobiece 

Ilość stron: 368


Do thrillerów nie trzeba mnie namawiać, to jeden z moich ulubionych gatunków. Kiedy przeczytałam opis tej książki wiedziałam od razu, że muszę ją przeczytać. I okazało się, że to był dobry wybór, bo książka wciągnęła mnie od pierwszych stron, ale też i poruszyła. Na pewno będę o niej pamiętać. 

Życie Susan Lentigo nigdy już nie będzie takie samo. Jej ukochaną córeczka Amy zostaje zamordowana, a kobieta coraz bardziej pogrąża się w depresji. Po dwudziestu latach ma się odbyć egzekucja mordercy Amy, a Susan chce na własne oczy zobaczyć śmierć człowieka, który odebrał jej córkę. Dzięki pomocy przyjaciół zdobywa pieniądze na podróż do Dakoty Północnej. Wierzy, że po egzekucji w końcu odzyska spokój i pogodzi się z tragicznymi wydarzeniami. Okazuje się jednak, że podróż będzie bardziej skomplikowana, a Susan nabiera wątpliwości czy czekający na śmierć więzień na pewno jest winny... 

Akcja w książce podzielona jest na czasy obecne, które opowiadają o egzekucji i podróży Susan i na czasy przeszłe, w których dwadzieścia lat temu doszło do tragicznych wydarzeń. Muszę przyznać, że podoba mi się tak poprowadzona fabuła, dzięki temu można jeszcze dokładniej poznać bohaterów i towarzyszące im emocje. A tych emocji jest sporo, bo poznajemy tutaj kobietę, która straciła ukochaną córkę. Autor dokładnie przedstawił nam Susan, jej cierpienie i chęć odkrycia prawdy. Kobieta ma wątpliwości czy kara śmierci spotka prawdziwego mordercę i próbuje na własną rękę dowiedzieć się czy wątpliwości są słuszne. Książka w dużej mierze opowiada o traumie matki, o jej stanie psychicznym, ale nie tylko. Mamy tu mordercę, śledztwo i winnego. Wydaje się, że sprawa rozwiązana, ale autor przygotował dla czytelnika sporo zaskoczeń i niespodziewany finał. Warto wspomnieć, że autor jest twórcą scenariuszy m.in. seriali "CSI: Kryminalne zagadki Miami" i "Dr House". Gdy przeczytałam o tym na okładce to od razu czułam, że ta historia musi być dobra. No i taka właśnie jest, mi ciężko się było oderwać od tej książki, z niecierpliwością przewracałam kolejne strony żeby poznać prawdę o śmierci dziewczynki. Podróż Susan również okazała się interesująca, co chwilę coś się dzieje i nie ma tu miejsca na nudę. Jest to powieść poruszająca, ale też bardzo wciągająca i wzbudzająca różne emocje. Polecam ją nie tylko fanom thrillerów. 

Główna bohaterka Susan traci nagle ukochaną córeczkę. Jej świat się wali w jednej chwili, a ona coraz bardziej pogrąża się w rozpaczy. Po dwudziestu latach wybiera się na egzekucję mężczyzny, który zabił jej córkę, ale czy na pewno to on jest winny? Susan ma wątpliwości, ale z drugiej strony chce wierzyć, że to właśnie on za wszystkim stoi, bo chciałaby pogodzić się ze stratą i odzyskać spokój. Wybiera się do Dakoty Północnej na egzekucję, ale nie spodziewa się tego, co spotka ją po drodze. Susan to taka bohaterka, której nie sposób nie współczuć. Dokładnie poznajemy jej emocje, jej przemyślenia i ból, który nie opuszcza jej od lat. Nie potrafi pogodzić się z tym co się stało, jej rodzina się rozpada, a ona wciąż rozpamiętuje ten tragiczny dzień. Była przekonana, że wie kim jest morderca, że na karę śmierci czeka w celi odpowiedni człowiek. Jednak podczas podróży na egzekucję dzieje się coś, co kruszy jej pewność. Zostało niewiele czasu na odkrycie prawdy. Susan pragnie sprawiedliwości, chce pomścić córkę, ale też chce mieć pewność czy czegoś nie pominęła... Historia bohaterki jest zdecydowanie warta poznania. Poznacie tutaj także matkę Susan, jej męża i przyjaciół, a każdy z bohaterów wnosi coś do tej historii. Dajcie jej szansę, może Was również wciągnie od pierwszych stron. 

Narracja w książce jest trzecioosobowa. Fabuła podzielona jest na obecne czasy i mamy tutaj także rozdziały opowiadające o wydarzeniach rozgrywających się dwadzieścia lat wcześniej. Styl pisania autora bardzo przypadł mi do gustu. Jest lekki, nie ma zbędnych opisów, jest napięcie i są zwroty akcji. 

"Życzę mu śmierci" to bardzo wciągająca i wzbudzająca różne emocje książka, od której ciężko się oderwać. To naprawdę dobry thriller, o którym będę pamiętać. Podróż bohaterki w poszukiwaniu prawdy czasem Was zaskoczy, wzbudzi Wasze wątpliwości i mocno zaintryguje. To kolejna z lepszych książek, jakie miałam okazję ostatnio przeczytać. Polecam. 

"Prowadząc poszukiwania dzień i noc, przez cały czas się łudzili, że nie znajdą tego, czego znalezienia obawiali się najbardziej, ponieważ to na zawsze zniszczyłoby ich życie."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję księgarni internetowej Tania Książka.



wtorek, 3 maja 2022

Godzina wiedźm - Alexis Henderson

Godzina wiedźm - Alexis Henderson
Tytuł: Godzina wiedźm

Autor: Alexis Henderson 

Wydawnictwo: Kobiece 

Ilość stron: 420


Dawno już nie sięgałam po fantastykę, dlatego zdecydowałam się na tę książkę. Muszę przyznać, że spodobała mi się okładka, ale i opis bardzo mnie zainteresował. Okazało się, że jest to debiut autorki, więc moja ciekawość co do tej powieści jeszcze wzrosła. Czy miło spędziłam z nią czas? Zapraszam na recenzję. 

Immanuelle mieszka w Betel. W tym niewielkim miasteczku największym prawem jest słowo proroka, a kobiety muszą być uległe. Dziewczyna nie pasuje do tej społeczności, ma ciemniejszy odcień skóry, a jej rodzice byli w niedozwolonym związku. Teraz Immanuelle mieszka z dziadkami i ich dziećmi, stara się być posłuszna Kościołowi i przestrzegać zasad, które zostały zawarte w Świętych Regułach. Kiedy jednak wkracza do zakazanego lasu na obrzeżach miasteczka, wszystko się zmienia. Odnajduje tam dziennik swojej matki, co wiąże się ze strasznymi plagami, które nadciągają... Czy dziewczyna przeciwstawi się ciemności i złu?

Muszę przyznać, że bardzo podoba mi się pomysł na fabułę. Mamy tutaj wiedźmy, runy, cztery klątwy, ludzi żyjących według reguł Kościoła pod czujnym okiem proroka. Betel to miasteczko, w którym mężczyźni mogą mieć wiele żon, kobiety mają być posłuszne i uległe. To książka przede wszystkim o walce dobra ze złem, w której szesnastoletnia dziewczyna traktowana jako ta gorsza musi zmierzyć się z mrokiem. Nie od początku wciągnęłam się w fabułę, ale z każdym kolejnym rozdziałem coraz bardziej się wciągałam i doceniałam tę książkę. Po jej przeczytaniu mogę śmiało stwierdzić, że to naprawdę dobra historia, w której nie ma bardzo dynamicznej akcji, ale dzieje się w niej sporo! Mamy tutaj zdecydowanie mroczny i duszny klimat. Przerażające klątwy spadające na miasteczko pobudzają wyobraźnię, nie wiadomo skąd się wzięły i czy można je powstrzymać. Autorka stworzyła bardzo barwny i ciekawy świat fantastyczny. To nie jest zwykła opowieść o wiedźmach. To okrutna i czasem też krwawa historia, w której nie brakuje zemsty, ale też nadziei na pokonanie zła. Społeczeństwo Betel jest specyficzne, ale to tylko nadaje jeszcze lepszego klimatu tej powieści. Niektóre wątki skłaniają do refleksji, inne przerażają. Znaleźć można tutaj wiele ukrytych znaczeń, podkreślona jest siła kobiet, które mają odwagę nie zgadzać się z zasadami rządzącymi w miasteczku. Jeśli macie ochotę na ciekawą fantastykę z intrygującą fabułą to polecam tę książkę. Mnie nie zawiodła, dobrze spędziłam z nią czas. 

Główną bohaterką jest szesnastoletnia Immanuelle, która piętnowana jest przez społeczeństwo. Jej matka miała zostać kolejną żoną proroka, ale związała się z mężczyzną z Peryferii, który uważany był za gorszego. On został spalony na stosie, a kobieta z rozpaczy postradała zmysły, a potem zmarła przy porodzie. Immanuelle jest przez to uważana za gorszą, nie czuje się dobrze w Betel. Na skraju miasteczka rozciąga się mroczny Czarnolas, w którym podobno zamieszkują wiedźmy. To miejsce zakazane, nikt nie może się zbliżać do tego miejsca. Jednak Immanuelle zostaje przypadkowo zwabiona do zakazanego lasu. Otrzymuje tam dziennik swojej matki, w którym kobieta wspomina o czterech klątwach, które mają pojawić się w miasteczku. Immanuelle za wszelką cenę chce temu zapobiec, ale nie ma pojęcia z czym będzie musiała się zmierzyć... Muszę przyznać, że autorka wykreowała nie tylko ciekawy świat, ale również bohaterów. Oprócz mieszkańców Betel mamy tutaj również przerażające wiedźmy, które pragną się zemścić. Wszystko to tworzy jeszcze bardziej mroczny klimat, który wciąga czytelnika w tę historię jeszcze mocniej. Główna bohaterka zmierzy się z okrucieństwem i niesprawiedliwością, które mogą przerażać. To enigmatyczna opowieść, w której jest też trochę magii i nie brakuje tu interesujących i mrocznych wydarzeń. 

Styl pisania autorki jest plastyczny, barwny, a przy tym lekki. Pojawiające się tutaj opisy nie nudziły, a wręcz przeciwnie. Cały ten mroczny klimat i wykreowany świat intryguje już od pierwszych stron. Narracja jest trzecioosobowa i właśnie taka idealnie mi tu pasuje. 

"Godzina wiedźm" to książka z gatunku fantastyki, która wciąga w swój mroczny klimat. To okrutna historia o niesprawiedliwości, o zasadach Kościoła, o walce z ciemnością, o zemście i też o nadziei. To nie jest po prostu książka o wiedźmach. To coś więcej, mamy tutaj trochę ukrytych znaczeń, ważna jest tu siła kobiet i walka o sprawiedliwość. Jestem zaskoczona, że jest to debiut autorki i już teraz czekam na kolejne jej książki. Warto poznać ten wykreowany świat, dlatego polecam dać tej książce szansę. 

"Naprawdę tak trudno ci uwierzyć, że w Czarnolesie może mieszkać coś, co się czegoś domaga? Że te legendy są prawdziwe. Wiedźmy, choć zginęły, nigdy nie odeszły, a teraz chcą... [...] - Zemsty."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję księgarni internetowej Tania Książka, w której znajdziecie ciekawą beletrystykę i literaturę piękną




piątek, 22 kwietnia 2022

Terapeuta strachu - Sabina Słowińska

Terapeuta strachu - Sabina Słowińska
Tytuł: Terapeuta strachu 

Autor: Sabina Słowińska

Wydawnictwo: Novae Res

Ilość stron: 447


Książka "Terapeuta strachu" zainteresowała mnie swoim opisem. Powieści o prześladowcach intrygują, dlatego zdecydowałam się ją przeczytać. Jest to debiut autorki, a debiuty chętnie czytam i byłam ciekawa czy mi się spodoba. Czy tak właśnie było? Zapraszam na recenzję. 

Skye Woodrow jest projektantką ogrodów, a jej kariera właśnie nabiera tempa. Otrzymuje propozycję zaaranżowania ogrodu dla miliarderki Claire Coran i z pasją rzuca się w wir pracy. Szybko poznaje syna swojej pracodawczyni Nohlana, a ich relacja z dnia na dzień coraz bardziej się rozwija. Spokój Skye burzy jednak tajemniczy prześladowca, który wysyła jej złowrogie anonimy. Okazuje się, że krok w krok podąża za nią psychopata, który napawa się jej strachem. Czy Skye odkryje tożsamość prześladowcy? Czy może jeszcze czuć się bezpieczna? 

Tak jak już wspomniałam, książki o psychopatach i prześladowcach bardzo często mnie kuszą i intrygują, dlatego zdecydowałam się przeczytać tę książkę. Jest zaklasyfikowana jako thriller, ale moim zdaniem nie do końca tak jest. Więcej tutaj wątków obyczajowych, pojawia się też romans. Wątek thrillera nie jest tutaj dominujący, choć oczywiście się pojawia i jest ciągle obecny w tej historii. Muszę przyznać, że na początku nie do końca mogłam wciągnąć się w fabułę. Sporo tutaj przemyśleń bohaterki i opisów, które czasem wydawały mi się zbędne i zwalniające fabułę. Sama historia jest jednak interesująca, byłam ciekawa zakończenia i prześladowcy. Nie ma w tej książce napięcia i szokujących zwrotów akcji, jedynie zakończenie mocno mnie zaskoczyło i sprawiło, że moja ocena książki wzrosła. Pomysł na fabułę mi się podoba, kreacja bohaterów i rozwinięcie historii również i nie mogłabym napisać, że to książka zła. Jako całość mi się spodobała, choć nie od razu i nie od pierwszych stron. Jako, że jest to debiut można przymknąć oko na niektóre rzeczy, choć muszę przyznać, że zakończeniem autorka bardzo mnie zaintrygowała i chętnie przeczytałabym kontynuację gdyby się pojawiła. Historia głównej bohaterki jest ciekawa, ale byłaby jeszcze ciekawsza gdyby więcej było tutaj thrillera. ;)

Główna bohaterka Skye jest projektantką ogrodów i uczy dorosłych francuskiego. Właśnie dostała dwie świetne propozycje pracy i jeszcze zaczęła spotykać się z przystojnym synem swojej pracodawczyni Nohlanem. Wszystko by się układało gdyby nie złowrogie listy, które dostaje od tajemniczego prześladowcy, który napawa się jej lękiem. Skye nie czuje się bezpiecznie, ktoś podąża za nią krok w krok... Muszę przyznać, że polubiłam główną bohaterkę. Jest ambitna, żywiołowa i charyzmatyczna. Co do innych bohaterów to nie wiedziałam co o nich myśleć, każdy wydawał mi się już później podejrzany. Poznajemy Skye dość dokładnie, czytamy o jej pracy, o codziennym życiu i jej spotkaniach z Nohlanem. Co jakiś czas jej prześladowca daje o sobie znać, dlatego też zastanawiałam się który to z bohaterów mógłby być do tego zdolny. Nie domyśliłam się zakończenia, co uważam za duży plus. Okazało się, że w finale autorka przygotowała jeszcze jeden zaskakujący dodatek, który sprawił, że chciałabym poznać ciąg dalszy tej historii. 

Narracja jest tutaj trzecioosobowa. Tak jak wspominałam, mamy tu sporo opisów, które nie zawsze wydawały mi się potrzebne. Szczegółowe opisy ogrodów czy wnętrz dla niektórych mogą być plusem, mi jednak spowalniały trochę fabułę. 

"Terapeuta strachu" to książka, która ma swoje zalety i wady. Zabrakło mi tutaj napięcia i więcej thrillera, ale trzeba przyznać, że historia bohaterki jest ciekawa i chciałabym poznać ciąg dalszy. Sporo tutaj wątków obyczajowych, akcja nie jest dynamiczna, ale jeśli ktoś lubi takie spokojniejsze książki to warto sprawdzić czy się spodoba. Mi całość się spodobała, a zakończenie mnie zaskoczyło. Jeśli powstałaby kontynuacja tej historii to chętnie bym po nią sięgnęła. 

"Nie wolno rezygnować, bo inaczej nigdy w życiu nie osiągniesz tego, o czym marzysz."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu:


niedziela, 10 kwietnia 2022

Bestie i bystrzaki - Joe Ballarini

Bestie i bystrzaki - Joe Ballarini
Tytuł: Bestie i bystrzaki

Autor: Joe Ballarini 

Wydawnictwo: Young 

Ilość stron: 300 

Cykl: Poradnik dla babysitterek 

Tom:


Jakiś czas temu przeczytałam pierwszą część tego cyklu, która mi się podobała i dlatego z chęcią sięgnęłam po kolejny tom. Chociaż to książki przeznaczone dla tych trochę starszych dzieci to jednak świetnie spędziłam z nimi czas i polecam je także dorosłym. Są idealne jeśli chcemy przeczytać jakąś lekką książkę, w której sporo się dzieje! 

Trzynastoletnia Kelly to babysitterka, która walczy z potworami nawiedzającymi dzieci. Stała się bardziej rozpoznawalna wśród innych opiekunek po tym, jak pokonała złego Boboluda. Okazało się jednak, że potwory pragną zemsty. Kelly będzie musiała zmierzyć się z Królową Pająków, która przemienia rodziców i przyjaciół dziewczyny w swoich pomagierów. Nastolatka musi stawić czoła strasznym potworom i jednoczenie chronić niemowlę, które ma duże znaczenie dla Królowej. Czy uda się dziewczynie pokonać wszystkie napotkane straszydła? 

Pierwszą część czytałam już jakiś czas temu, ale dobrze ją pamiętam. Podobała mi się, ale kontynuacja przypadła mi do gustu jeszcze bardziej! Więcej się tutaj dzieje, co chwilę jest jakaś niepokojąca akcja. To książki przeznaczone dla starszych dzieci, które mają ochotę na powieść, która jest i zabawna i czasem też trochę straszna. Autor zadbał o to, aby nie zabrakło tutaj napięcia i żeby nie było nudno. Podoba mi się pomysł z potworami, można tutaj spotkać Boboludy, trolle, pająki (duuużo pająków) i inne dziwne stwory. To książki o walce dobra ze złem, ale także o przyjaźni, o zaufaniu i wielu przygodach. Babysitterki to zgrany zespół, o którym naprawdę przyjemnie się czyta. Nie dziwię się, że cykl podoba się również dorosłym, sama dobrze się bawiłam czytając te książki. Jasne, można domyślić się zakończenia, ale fabuła poprowadzona jest w taki sposób, że jest się ciekawym losów bohaterki i tego co ją spotyka. Nie brakuje tu sytuacji trzymających w napięciu i wywołujących emocje, dlatego tak bardzo polubiłam ten cykl. Mnie losy bohaterów wciągnęły i bardzo chętnie przeczytam kolejną część, aby znów się z nimi spotkać. 

Główna bohaterka Kelly dopiero od niedawna opiekuje się dziećmi. Nie ma jeszcze takiego doświadczenia jak inne babysitterki, ale świetnie sobie radzi, o czym świadczy to, że pokonała strasznego Boboluda. W szkole nie ma wielu przyjaciół, trzyma się z innymi opiekunami dzieci, którzy są jej corsa bliżsi. Podoba jej się Victor, który kolejny już raz pomoże jej w tarapatach. Po raz pierwszy będzie zajmowała się niemowlakiem, którego musi ochronić. Potwory chcą się go pozbyć, bo w przyszłości będzie miał duże znaczenie dla ich świata, a Kelly musi zrobić wszystko, aby temu zapobiec. Razem z przyjaciółmi będzie musiała zmierzyć się z przerażającą i bezwzględną Królową Pająków, która przemienia mieszkańców miasteczka w swoich pomagierów. Polubiłam bohaterów, są różnorodni i ciekawi. Tajne stowarzyszenie babysitterek i dziwne potwory to świetny pomysł na fabułę, mi bardzo się podoba. Jeśli jeszcze nie znacie Kelly i jej przyjaciół to polecam przeczytać ten cykl lub zaproponować go dzieciom. :)

Styl pisania autora jest lekki, jak najbardziej odpowiedni dla starszych dzieci. Nie ma tutaj długich opisów, jest sporo akcji i mamy też pojawiające się napięcie. Ciekawym dodatkiem są ilustracje przedstawiające fragmenty pośrednika babysitterek, z których dowiadujemy się jak walczyć z potworami. Narracja jest pierwszoosobowa, Kelly jest tutaj narratorką. 

"Bestie i bystrzaki" to bardzo dobra kontynuacja. Cykl o babysitterkach polecałabym trochę starszym dzieciom, które nie boją się już dziwnych potworów. :) To książka, w której nie brakuje przygód i dynamiczniej akcji. Spodoba się także dorosłym, którzy mają ochotę przeczytać coś lekkiego. Mi przypadła do gustu i z pewnością sięgnę też po następną część. Dobrze się bawiłam czytając tę książkę, jest idealna, gdy chcemy się zrelaksować. 

" - Nie chcę cię straszyć - powiedziała Vee - ale być może rozpętałaś coś znacznie gorszego, niż jesteśmy w stanie sobie wyobrazić.
- Lepiej dobrze się przygotuj, Kelly - dodała Madame Moon - bo te potwory będą szukały zemsty."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję księgarni internetowej Tania Książka.



poniedziałek, 4 kwietnia 2022

Pierwszy dzień wiosny - Nancy Tucker

Pierwszy dzień wiosny - Nancy Tucker
Tytuł: Pierwszy dzień wiosny 

Autor: Nancy Tucker

Wydawnictwo: Książnica

Ilość stron: 350 


Uwielbiam thrillery, a ta książka zainteresowała mnie od razu jak tylko przeczytałam jej opis! Nie mogłabym przejść obok niej obojętnie, dlatego cieszę się, że miałam okazję tak szybko ją poznać. Już teraz mogę zdradzić, że "Pierwszy dzień wiosny" na pewno będzie jedną z najlepszych książek tego roku! Takiej historii długo się nie zapomina! 

Chrissie jest ośmioletnią dziewczynką, która skrywa ogromną tajemnicę - właśnie zabiła małego chłopca i nie ma poczucia winy. Wszyscy w okolicy żyją tą zbrodnią i boją się wypuszczać dzieci z domu. Nikt nie wie, że to mała dziewczynka za tym stoi. Dziewczynka, o którą nikt się nie troszczy, która potrafi kraść cukierki i zna ulicę jak nikt inny. A mroczny sekret dodaje jej siły. Dwadzieścia lat później Chrissie stara się odpokutować przeszłość. Żyje pod zmienionym nazwiskiem i jest samotną matką. Chce dla swojej córki jak najlepiej, ale boi się, że przeszłość da o siebie znać i straci wszystko, na czym tak bardzo jej zależy...

Lubię mroczne i dziwne thrillery, które są niepokojące i nigdy nie wiadomo czego można się spodziewać. Ta książka właśnie taka jest. Wciąga już od pierwszych stron, już pierwsze zdanie sprawia, że jest szokująca. Powieść zaczyna się słowami: "Zabiłam dzisiaj małego chłopczyka" i po takim zdaniu już wiedziałam, że to będzie mroczna książka, którą trudno będzie odłożyć, bo tak bardzo jest się ciekawym co autorka przygotowała. To jedna z tych historii, w których nie ma bardzo dynamicznej akcji, ale jest to atutem, a kolejne rozdziały szokują coraz bardziej. Dokładnie poznajemy złożoną psychikę małej dziewczynki, która była w stanie zabić. Dowiadujemy się dlaczego to zrobiła, co nią kierowało i jakie były tego konsekwencje. To przede wszystkim smutna historia, ale też przerażająca i z pewnością oryginalna. Skłania do przemyśleń na temat miłości i przyjaźni, na temat odrzucenia i samotności. Pokazuje nam jaki wpływ na człowieka ma jego dzieciństwo i uczucia (a raczej ich brak) jakimi jest otoczone. Chrissie ma rodzinę, ale jest samotna, pragnie uwagi i miłości, ale jej matka nie potrafi jej tego dać. Autorka w swojej książce przedstawia nam dziecko niechciane i niekochane, które rozpaczliwie stara się sobie radzić. To niepokojąca historia, o której trudno zapomnieć. Mam po niej mętlik w głowie, wzbudziła masę różnych emocji. Z niedowierzaniem śledziłam losy małej dziewczynki, a jednocześnie nie mogłam oderwać się od tej książki, bo tak bardzo intrygowała. 

Chrissie ma osiem lat. Nie jest beztroską dziewczynką, jej życie jest trudne i smutne. Zabiła małego chłopca i nie ma żadnych wyrzutów sumienia. Ta mała dziewczynka nigdy nie zaznała miłości i opieki. Jest dzieckiem ulicy, potrafi kraść i manipulować innymi. Jest sprytna, stara się sobie radzić. Często chodzi głodna, zaniedbana, a jej matka nic sobie z tego nie robi. Po dwudziestu latach Christie jest już dorosłą kobietą, która samotnie wychowuje córkę. Przeszłość nie daje jej o siebie zapomnieć. Wydaje jej się, że nie jest dobrą matką, że wkrótce ktoś odbierze jej córeczkę. Poznajemy główną bohaterkę kiedy jest dzieckiem, ale rozdziały przeplatają się z tymi, w których Chrissie jest już dorosła. Dzięki temu obserwujemy jeszcze dokładniej jej psychikę, widzimy jaki wpływ miały na nią wydarzenia z przeszłości i te rozgrywające się obecnie. Tutaj każdy z bohaterów jest ciekawie przedstawiony, nie nudziłam ani się chwili czytając tę książkę. Jeśli nie boicie się takiej tematyki i takiej wstrząsającej historii to polecam tę powieść. Na pewno na długo zostanie w Waszej pamięci. 

Polubiłam styl pisania autorki. Mamy tutaj trochę przemyśleń głównej bohaterki, ale napisane są w taki sposób, że nie nudzą, a wręcz przeciwnie. Narracja jest pierwszoosobowa, głównie to Chrissie jest narratorką i to z jej perspektywy poznajemy tę mroczną historię. Niektóre rozdziały opowiadają o dzieciństwie Chrissie, inne o czasach, gdy jest już dorosła. Podoba mi się taka forma, dzięki niej jest jeszcze bardziej intrygująco. 

"Pierwszy dzień wiosny" to szokująca, wstrząsająca i mroczna książka, o której długo się nie zapomni. Historia Chrissie często przeraża, ale również intryguje, przez co ciężko się od niej oderwać. Autorka świetnie przedstawiła psychikę bohaterów, ich motywy postępowania. Powieść skłania do przemyśleń, wzbudza różne emocje, czasem czyta się ją z niedowierzaniem. Jeśli chętnie sięgacie po thrillery to koniecznie dajcie szansę tej książce. Dla mnie to jedna z lepszych, jakie ostatnio czytałam. 

"Wszystkiego musiałam się uczyć sama. Ale jak się chce, to można. Można się uczyć na swoich błędach. Każdy dzień uczy czegoś nowego. Każdy tydzień, rok i tak dalej. Jasne, że jest ciężko, że są w życiu przyjemniejsze rzeczy. Ale nie mów, że się nie da. Trzeba tylko naprawdę chcieć."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu:


poniedziałek, 28 marca 2022

Zapomniany. W matni strachu - Adrian Bednarek

Zapomniany. W matni strachu - Adrian Bednarek
Tytuł: Zapomniany. W matni strachu 

Autor: Adrian Bednarek

Wydawnictwo: Zaczytani

Cykl: Zapomniany

Tom: 2

Ilość stron: 381

Wspominałam już nie raz, że po książki Adriana Bednarka sięgam w ciemno. Pierwsza część "Zapomnianego" bardzo mi się podobała i nie mogłam doczekać się kontynuacji. W końcu się doczekałam i mogłam poznać dalsze losy bohaterów. To kolejna ciekawa książka, która zostanie na dłużej w mojej pamięci. 

Patryk Kamiński, który spędził w zamknięciu dziesięć lat nie jest już anonimowy i robi karierę u boku popularnej youtuberki Diany Mazur. Nie może jednak zaznać spokoju, bo ciągle dręczą go obawy, że jego dawny przyjaciel Jędrek będzie chciał się zemścić. Patryk żałuje, że nie zakończył tej sprawy i nie zabił seryjnego mordercy kiedy miał ku temu okazję. Jędrek uciekł z przygotowanego dla niego więzienia, a Patyk i Diana muszą szybko go odnaleźć, zanim on znajdzie ich. Kto pomógł uciec Sokołowskiemu? Komu można wierzyć? 

Poprzednia część zakończyła się w takim momencie, że od razu chciałam sięgnąć po kontynuację, bo tak bardzo byłam ciekawa dalszych losów bohaterów. Na szczęście nie musieliśmy długo czekać, aby poznać dalszą część tej historii. Jeśli znacie książki autora to wiecie, że nie brakuje w nich psychopatów i szokujących wydarzeń i tak też jest w tym cyklu. Obie części wciągają od pierwszych stron, szokują i trzymają w napięciu. Sporo tutaj mrocznych scen, niepewności i ciekawych zwrotów akcji. W tym tomie jest trochę spokojniej, ale i tak dużo się dzieje i nie brakuje tutaj nieprzewidzianych wydarzeń. Historia Patryka i Jędrka z pewnością jest bardzo oryginalna, ja nie spotkałam się jeszcze z czymś podobnym. Mamy tutaj skrzywdzonego mężczyznę, który dziesięć lat spędził w zamknięciu przetrzymywany przez nieznanego sprawcę i jego byłego przyjaciela, który okazał się seryjnym mordercą i właśnie uciekł z przygotowanego więzienia. To wybuchowa mieszanka, która nie pozwala się nudzić ani chwili. Drugoplanowe postacie również odgrywają ważne role, fabuła jest ciekawie skonstruowana, a całość jest ogromnie wciągająca. To taki cykl, który pozostanie w mojej pamięci na długo, bo o takiej historii trudno byłoby zapomnieć. Fani thrillerów powinni być zadowoleni, jeśli nie boicie się mocnych książek to zdecydowanie polecam cykl o Zapomnianym. 

Główny bohater Patryk po dziesięciu latach spędzonych w zamknięciu w końcu zaczyna normalnie żyć. Razem z youtuberką Dianą robią karierę i planują wspólne życie. Jednak ich spokój burzy ucieczka Jędrka, któremu Patryk przygotował specjalne więzienie. Coś powstrzymało go przed zabiciem byłego przyjaciela i jednocześnie seryjnego mordercy, a teraz i on i Diana żyją w strachu. Postanawiają odnaleźć Jędrka zanim on znajdzie ich, ale bardzo trudno trafić na jego trop. Ktoś pomógł mu uciec i nie wiadomo kto to był i jak dużo wie... Muszę przyznać, że bohaterowie są naprawdę ciekawie wykreowani. Dobrze poznajemy ich psychikę i motywy postępowania. Wiemy, że to głównie czarne charaktery, ale ich losy wciągają od pierwszych stron i trudno oderwać się od tej książki. Również poboczni bohaterowie jak Diana i siostra Jędrka Hania są bardzo ciekawi. Bez nich nie byłoby tej historii, bo one również odgrywają bardzo ważne role. Losy wszystkich bohaterów są skomplikowane i nie ma co się dziwić patrząc na to co ich spotkało. To historia smutna, przerażająca i szokująca, opowiadająca przede wszystkim o strachu, zemście i cierpieniu. Każdy z bohaterów wiele w życiu przeszedł, ich charaktery naznaczone są przeszłością i bólem i już nigdy nie zaznają spokoju. To wszystko sprawia, że ich losy zapadają w pamięć i trudno odłożyć książkę zanim nie pozna się zakończenia. 

Styl pisania autora jest mi już dobrze znany. Podoba mi się lekkie pióro, brak niepotrzebnych opisów i pojawiające się zwroty akcji, które nagle zmieniają całą fabułę. Narracje mamy dwie: trzecioosobowa opowiadająca o bohaterach i pierwszoosobowa, w której poznajemy tę historię z perspektywy Patryka. 

"Zapomniany. W matni strachu" to udana kontynuacja, na którą z niecierpliwością czekałam. Dostałam to na co czekałam, czyli wciągającą fabułę, szokujące wydarzenia i ciekawych bohaterów. Nie brakuje napięcia, pojawiają się zwroty akcji (choć jest ich mniej niż w poprzedniej części) i chociaż wydaje mi się, że ta część jest trochę spokojniejsza to i tak bardzo mi się podobała. Historia bohaterów na pewno zostanie na dłużej w mojej pamięci, a za jakiś czas z chęcią do niej powrócę. Odrobinkę zabrakło mi czegoś mocniejszego, do czego przyzwyczaił nas autor w swoich książkach, ale mogę przymknąć na to oko, bo całość przypadła mi do gustu. Czekam na kolejne książki autora, po które na pewno sięgnę. 

"Kiedy nie potrafisz zabić mordercy, sam stajesz się ofiarą..."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu:


poniedziałek, 21 marca 2022

Dziewczyna z głową w chmurach - Anna Szczęsna

Dziewczyna z głową w chmurach - Anna Szczęsna
Tytuł: Dziewczyna z głową w chmurach

Autor: Anna Szczęsna 

Wydawnictwo: Kobiece 

Cykl: Między stronami życia 

Tom:

Ilość stron: 427

Dwa poprzednie tomy tego cyklu mi się podobały, więc z chęcią sięgnęłam po ostatni. Byłam ciekawa czy też przypadnie mi do gustu i czy będę miło go wspominać. Muszę przyznać, że te część okazała się dla mnie najlepsza ze wszystkich! Dlaczego? Zapraszam na recenzję. 

Beata jest projektantką wnętrz, która samotnie wychowuje trzynastoletnią Lilkę. Kobieta nie utrzymuje kontaktów z rodzicami, ale zawsze może liczyć na swoją ukochaną ciocię Weronikę. Nagła śmierć ciotki jest ogromnym ciosem, po którym ciężko się podnieść. Beata musi teraz zmierzyć się z wieloma swoimi lękami, a na domiar złego pojawia się nagle ojciec jej córki, który chce nawiązać z nią kontakt. Kobieta jest zdruzgotana i ma wrażenie, że całe jej dotychczasowe życie właśnie się rozpada. Czy uda się jej stanąć na nogi? Czy Justynie i Marlenie uda się pomóc Beacie?

Tak jak przypuszczałam w tej części fabuła skupia się głównie na Beacie. W pierwszej poznaliśmy dokładniej Justynę i Michała, w drugiej Marlenę, więc przyszedł czas na Beatę, ale mimo tego że to ona jest tutaj główną bohaterką to o pozostałych również tutaj dużo czytamy. Autorka nie pomija Justyny, Michała i Marleny, ich losy są kontynuowane. Ta część podobała mi się najbardziej, bo wzbudziła we mnie najwięcej emocji, sporo się tutaj dzieje, a problemy Beaty bardzo mnie poruszyły. To życiowa opowieść nie tylko o przyjaźni i miłości, ale także o stracie, o lęku, o bolesnej przeszłości. Pokazuje nam jakie przewrotne i nieprzewidywalne jest życie, jak w jednej chwili dużo może się zmienić. Bohaterki mierzą się z takimi problemami, z którymi mierzy się wiele osób, co sprawia, że ta historia wydaje się tak realna. Nie ma tutaj dynamicznej fabuły, ale absolutnie mi to nie przeszkadzało. O ile w pierwszej części troszkę brakowało mi odrobinę szybszej akcji tak tutaj tak nie było. Wciągnęłam się w tę historię od początku do końca, kibicowałam Beacie i razem z nią przeżywałam jej smutki. Z przyjemnością czytałam też o pozostałych bohaterach, u których nastąpiły duże zmiany. Muszę przyznać, że naprawdę miło spędziłam czas z tym cyklem. Jeśli lubicie książki obyczajowe to zdecydowanie warto jest sięgnąć po te powieści. 

Jak już wspomniałam, główną bohaterką tej części jest Beata. Wychowuje trzynastoletnią córkę sama, jest projektantką wnętrz i jej życie wydaje się poukładane. Do momentu jednak, kiedy umiera jest ukochana ciocia, która od wielu lat była dla niej ogromnym wsparciem. Niedługo po tym pojawia się ojciec jej córki, który koniecznie chce poznać Lilkę. Beata ma wrażenie, że jej życie się rozpada, że straci córkę, która już zaczęła się od niej oddalać. Wydawałoby się, że została sama ze swoimi problemami, ale ma przecież jeszcze przyjaciół. Justyna, Marlena, a Nawet Michał angażują się w jej losy i chcą jej pomóc, ale czy to im się uda? Każda część opowiada głównie o miłości, ale w poprzednich była to miłość w związkach, a ten tom opowiada przede wszystkim o miłości rodzicielskiej. Nie sposób nie współczuć Beacie i jej nie kibicować, to taka bohaterka, która da się lubić. Zresztą polubiłam tutaj większość bohaterów, łącznie z mamą Michała, która mogłaby pojawiać się jeszcze częściej. W tle nadal mamy wątki dotyczące pisania książek, bo przypominam, że dwójka bohaterów to autorzy poczytnych książek - romansów i horrorów. Każdy z bohaterów wnosi coś do fabuły i szkoda, że to już ostatnia część ich przygód, ja bym chętnie sięgnęła również po następną część. :D

Bardzo lubię styl pisania autorki. Jest lekki, dzięki czemu przyjemnie czyta się tę książkę. Narracja tutaj jest trzecioosobowa. Podoba mi się klimat tego cyklu. To takie ciepłe, czasem smutne i dające nadzieję opowieści, które miło się wspomina. 

"Dziewczyna z głową w chmurach" to bardzo dobre zakończenie tego cyklu. Mi ta część podobała się najbardziej, bo wzbudza najwięcej emocji i porusza. Każdy z tomów jest ciekawy i chociaż w każdym głównym bohaterem jest ktoś inny to jednak pozostałe wątki są kontynuowane, dlatego polecam zacząć cykl od początku. To książka przede wszystkim o miłości, ale także o przyjaźni, nadziei, lęku i trudnej przeszłości. Polecam te powieści przede wszystkim fanom literatury obyczajowej, ale nie tylko. 

"Świat jest tak skonstruowany, że nie unikniesz cierpienia."

"Trzeba iść dalej. Bez względu na wszystko. To jest nasza rola. Podnosić się po każdym upadku i się nie poddawać."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję księgarni internetowej Tania Książka.



czwartek, 10 marca 2022

Niewidzialna dziewczyna - Lisa Jewell

Niewidzialna dziewczyna - Lisa Jewell
Tytuł: Niewidzialna dziewczyna

Autor: Lisa Jewell 

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Ilość stron: 383


Twórczość autorki jest mi znana, bo jakiś czas temu przeczytałam książkę "Idealna rodzina", którą miło wspominam. Zdecydowałam się więc na kolejną powieść Lisy Jewell, bo bardzo lubię thrillery i opis wydał mi się naprawdę ciekawy. Czy to kolejna książka autorki, która przypadła mi do gustu? Zapraszam na recenzję. 

Owen Pick to trzydziestotrzyletni mężczyzna, który właśnie został zawieszony w pracy. Dwie uczennice oskarżyły go o molestowanie, a jego życie w tym momencie bardzo się zmienia. Mieszkający z ciotką Owen swój wolny czas poświęca głównie na szukaniu porad w Internecie. Jego sąsiadami jest rodzina Foursów - Cate i jej mąż Roan, który jest psychologiem dziecięcym. Ich nastoletnia córka zwierza się rodzicom, że sąsiad śledził ją ostatnio, gdy wracała sama do domu. 
Kolejna bohaterka Saffyre Maddox to siedemnastoletnia dziewczyna, która była kiedyś pacjentką Roana. Po zakończeniu terapii zaczyna go śledzić i poznaje dzięki temu jego sekrety. Pewnego wieczoru Saffyre znika, a podejrzenia padają na skrytego Owena Picka...

Książka opowiada o losach siedemnastoletniej Saffyre, zawieszonego w pracy Owena Picka i rodziny Foursów. W pewnym momencie ich losy się połączyły, dzięki czemu fabuła jest jeszcze ciekawsza. Muszę przyznać, że z dużym zainteresowaniem czytałam tę książkę. Co prawda nie ma tutaj szokujących zwrotów akcji i wielu zaskoczeń, ale przez cały czas nie opuszczało mnie napięcie i niepewność co do dalszych losów bohaterów. Przez to trudno mi było oderwać się od tej historii, byłam ogromnie ciekawa co się tutaj naprawdę dzieje. Każdy z wątków jest bardzo intrygujący i ciężko mi się zdecydować, o którym najlepiej mi się czytało. Wątek Owena w pewien sposób mnie poruszył, bo pokazie dużą niesprawiedliwość i ocenianie człowieka wcale go nie znając. Historia Saffyre również porusza, to dziewczyna z trudną przeszłością, która ciągle ma wpływ na jej obecne życie. Z kolei wątek rodziny Foursów opowiada o kłamstwie, o naiwności i nagromadzonym przez lata żalu. Każdy z nich jest równie ciekawy. To książka, która opowiada o życiu ludzi, którzy żyją tuż obok siebie, a nie dostrzegają prawdy albo nie chcą jej widzieć. Jeśli chodzi o zakończenie to nie jest może spektakularne, ale podobało mi się, bo chociaż miałam różne domysły to jednak udało się autorce też mnie zaskoczyć. Podsumowując, to naprawdę ciekawa historia, która odsłania sekrety bohaterów, jest niepokojąca, ale też w pewnym stopniu poruszająca. 

Mamy tutaj kilku głównych bohaterów. Nauczyciel Owen oskarżony o molestowanie to jeden z nich. To mężczyzna, który nigdy nie miał kobiety i nie rozumie dlaczego tak się dzieje. Po tym jak zostaje zawieszony ucieka w świat wirtualny i odkrywa, że takich mężczyzn jak on jest więcej. Nie wie jednak, że ściągnie na siebie duże problemy... Rodzina Foursów mieszka naprzeciwko Owena. Freelancerka Cate, jej mąż Roan i ich dzieci wiodą na pozór dobre życie. Jednak za tą fasadą kryją się tajemnice i żal gromadzony przez lata. Ich losy łączą się z Owenem, kiedy ich córka oskarża sąsiada o to, że ją śledził. Cate jest przekonana, że sąsiad chciał skrzywdzić jej córkę. Z kolei Saffyre to siedemnastolatka, która była pacjentką Roana. Po trzech latach mężczyzna uznał, że dziewczyna jest gotowa iść dalej, ale ona uważa inaczej. Po skończonej terapii podąża za nim jak cień, aż nagle znika, a ostatnią osobą, która ją widziała jest Owen. Mamy tu trochę postaci, ale nie miałam żadnego problemu z ich odróżnieniem. Każdy jest inny i każdy ma ważną rolę do odegrania. Ich historie są smutne, czasem poruszające i niepokojące. Splot różnych wydarzeń sprawia, że wszystko idzie nie tak jak powinno, co bardzo wpływa na życie każdego z nich. O każdym czytałam z zainteresowaniem i nie nudziłam się ani chwilę. Wciągnęłam się w ich losy już od pierwszych stron. 

Mamy tutaj dwie narrację. Jest trzecioosobowa i pierwszoosobowa, w której narratorką jest Saffyre. Styl pisania autorki jest lekki, pojawiają się czasem opisy, ale nie były dla mnie nużące, były dobrym dopełnieniem fabuły. Podoba mi się klimat tej książki, ta niepewność i wyczuwalny niepokój. Dzięki temu książka jest jeszcze lepsza. 

"Niewidzialna dziewczyna" to ciekawy thriller psychologiczny, w którym nie brakuje niepokoju i niepewności co do dalszych losów bohaterów. To trzy historie, które się ze sobą łączą. To powieść o krzywdzie, samotności, a także o kłamstwach i żalu. Mnie ta historia wciągnęła od pierwszych stron i chociaż akcja toczy się raczej spokojnie to ja nie nudziłam się ani chwili.

"Ale ludzie lubią mieć kogoś, by pokazywać go palcem, prawda? Lubią wiedzieć, kto jest tym złym. Kogo obrzucić jajkami. Kamieniami. Szkoda mi go."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu:


poniedziałek, 7 marca 2022

Podsumowanie lutego.

Podsumowanie lutego.



 

Hej. Dzisiaj post z krótkim podsumowaniem lutego. Przeczytałam 4 książki i obejrzałam 3 filmy. Z książek każda mi się spodobała, a co do filmów to znów obejrzałam mniej niż zakładałam. Trochę nadrabiam teraz w marcu i mam nadzieję, że uda się obejrzeć ich więcej, zwłaszcza te kinowe mnie ciekawią, a mam spore zaległości. A Wy obejrzeliście ostatnio jakiś interesujący film?


Książki:

1. Wybaczam ci - Remigiusz Mróz

2. Idealna dziewczyna - Lisa Jewell

3. Zaginieni - Marcel Moss

4. Projekt Księżna - Sabrina Jeffries





Filmy:

1. Helmut Newton. Piękno i bestia (2020)

2. To (2017)

3. Small World (2021)



Tak się prezentuje mój luty pod względem czytelniczym i filmowym. Ogólnie luty nie był udany przez to co się teraz dzieje, ale staram się zająć czymś myśli. Ile Wam książek udało się przeczytać? Życzę spokojnego marca, mimo wszystko.

wtorek, 1 marca 2022

Projekt Księżna - Sabrina Jeffries

Projekt Księżna - Sabrina Jeffries

Tytuł: Projekt Księżna 

Autor: Sabrina Jeffries

Wydawnictwo: Kobiece 

Cykl: Dynastia książęca

Tom: 1

Ilość stron: 336


Nie sięgam często po romanse historyczne, ale czasami lubię taki przeczytać, gdy mam ochotę na lekką książkę. Tak też było w przypadku tej, chciałam zrobić małą przerwę od thrillerów i kryminałów. Wybrałam powieść "Projekt Księżna", bo dawno już nie sięgałam po ten gatunek. 

Fletcher "Grey" Pryde wraca do rodzinnych stron, aby uczestniczyć w pogrzebie swojego ojczyma. Chodzą słuchy, że książę nie stroni od kobiet, a on sam nie ma ochoty na szukanie żony. Jego nastawienie się zmienia, kiedy poznaje Beatrice Wolfe. Ta piękna i wygadana kobieta nie jest taka jak inne znane mu dziewczyny. Beatrice przygotowuje się właśnie do debiutu w towarzystwie i zostaje nowym "projektem" matki Greya. Mężczyzna pomaga pannie Wolfe w przygotowaniach, dzięki czemu może lepiej ją poznać. Książę musi się zmierzyć także z mrocznymi rodzinnymi sekretami i próbuje poznać prawdę dotyczącą śmierci członków jego rodziny. Beatrice będzie musiała zdecydować czy wybrać miłość czy lojalność wobec jej bliskich...

"Projekt Księżna" to romans historyczny, w którym dodatkowym smaczkiem jest mały wątek kryminalny dotyczący tajemniczych śmierci członków rodziny książęcej. Chociaż od początku wiadomo jak potoczy się wątek miłosny to i tak przyjemnie czyta się tę książkę. Co prawda zabrakło mi tutaj właśnie jakiegoś zaskoczenia czy zwrotu akcji, ale z drugiej strony historia bohaterów mnie wciągnęła i miło spędziłam z nimi czas. Może w kolejnej części ten mały wątek kryminalny zostanie bardziej rozbudowany i coś jednak mnie zaskoczy, zobaczymy. Nie jestem jednak rozczarowana, bo od romansu historycznego oczekuję przede wszystkim miłej historii miłosnej, lekkiej fabuły i klimatu. Lubię ten klimat, te opisy strojów, te wszystkie zasady, bale i różne uroczystości. Dla mnie ma to swój niepowtarzalny urok, dlatego lubię czasem sięgnąć po taką książkę. Miło czytało mi się o bohaterach, o ich wzajemnej namiętności i poznawaniu się. To idealna powieść, gdy chcemy się zrelaksować i chcemy przeczytać niezobowiązującą historię. To głównie opowieść o miłości pomiędzy księciem i kuzynką jego rodziny, o wzajemnej fascynacji, o przygotowaniach do debiutu w towarzystwie. Mały wątek kryminalny to ciekawy dodatek i chętnie przeczytam kolejną część, aby dowiedzieć się co się naprawdę stało i żeby poznać dalsze losy bohaterów. 

A jeśli o bohaterów chodzi to muszę przyznać, że udało mi się ich polubić. Grey ma łatkę łotra i mężczyzny, który skupia się wyłącznie na pomnażaniu swojego majątku. Beatrice to wygadana dziewczyna, która lubi sobie zakląć i ma charakterek. Oboje nie mają miłych wspomnień z przeszłości, więc jest to coś co już od początku ich łączy. A połączy ich jeszcze duża namiętność i fascynacja, której nie będą potrafili się oprzeć. Chociaż mam wrażenie, że ich relacja rozwinęła się troszkę są szybko to i tak przyjemnie mi się o niej czytało. Bohaterów mamy tutaj wielu i choć na początku może się wydawać, że można się pogubić to okazuje się, że bez problemu ich odróżniamy. Poznajemy również matkę Greya, jego braci i jego siostrę Gwyn, którą również bardzo polubiłam i mam nadzieję, że w kolejnej części będzie jej jeszcze więcej. Ona też jest wygadana i ma swoje zdanie, a takie bohaterki często wzbudzają moją sympatię. Poznajemy również brata Beatrice, który jest równie ważną postacią. Jest posępny, trochę tajemniczy i nadal są w nim przeżycia wojenne, które na zawsze go odmieniły. To kolejny bohater, o którym chętnie przeczytam więcej.

Styl pisania autorki jest lekki, nie ma tutaj wielu opisów. Podoba mi się klimat jaki jest w takich książkach i tutaj również jest wyczuwalny. Narracja jest trzecioosobowa, co akurat pasuje mi do tej historii. 

"Projekt Księżna" to romans historyczny, który przyjemnie się czyta. Nie ma tutaj zwrotów akcji i zaskoczeń, ale mamy ciekawą miłosną historię, sekrety rodzinne i zagadkę tajemniczych śmierci członków rodziny książęcej. Miło spędziłam czas z tą książką i myślę, że po kolejną część również sięgnę. Jeśli lubicie takie klimaty to warto sprawdzić czy książka się spodoba. Jest lekka, niezobowiązująca, a takie też czasem są potrzebne. 

"Tak długo bałem się miłości, że w pierwszej chwili jej nie rozpoznałem. Gdy zdałem sobie sprawę, że to ona, trochę spanikowałem. Kochać znaczy zaryzykować złamane serce, a tego zawsze bałem się najbardziej."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję księgarni internetowej Tania Książka.



wtorek, 22 lutego 2022

Zaginieni - Marcel Moss

Zaginieni - Marcel Moss
Tytuł: Zaginieni

Autor: Marcel Moss

Wydawnictwo: Filia 

Cykl: Echo 

Tom: 2

Ilość stron: 348


"Zaginieni" to kontynuacja powieści "Utraceni", na którą czekałam z niecierpliwością. Jak już wielokrotnie wspominałam - po książki autora sięgam w ciemno, więc i tym razem się nie zawiodłam. To dobra kontynuacja i kolejna publikacja autora, po której od razu mam ochotę sięgnąć po następną część. 

Gabriela i Rafał spędzają romantyczny weekend nad jeziorem, ale ich szczęście nie trwa długo. Zostają napadnięci, a Rafał nagle znika. Wszyscy podejrzewają narkomana Jacka, który od lat miał konflikt z Rafałem. Jacek zostaje uznany za winnego zabójstwa młodego chłopaka. Po latach wychodzi na wolność i zgłasza się do Agencji Poszukiwań Osób Zaginionych "Echo", którą prowadzą Igi i Sandra. Jacek jest przekonany, że ktoś go wrobił, a Rafał żyje i się ukrywa. Ignacy i Sandra próbują poznać prawdę, chociaż nie jest to łatwe. Nikt nie jest z nimi szczery i wydaje się, że każdy coś ukrywa. Co się stało z Rafałem? Czy naprawdę jeszcze żyje? 

"Zaginieni" to kontynuacja, w której główny wątek jest odrębną i nową historią. Jednak wątki poboczne takie jak problemy rodzinne bohaterów są kontynuowane, dlatego polecam zacząć ten cykl od początku. To kolejna dobra książka, którą czyta się błyskawicznie i z dużym zainteresowaniem. Historia Gabrieli i Rafała bardzo mnie wciągnęła i do samego końca nie wiedziałam co się stało tej tragicznej nocy nad jeziorem. Mamy tutaj także kontynuację wątku dotyczącego siostry Sandry, który również był dla mnie bardzo ciekawy. Kolejny raz udało się autorowi mnie zmylić. Kiedy już myślałam, że domyślam się zakończenia okazywało się, że jest inne niż sądziłam. Pojawiają się tutaj zaskoczenia, jest sporo tajemnic i niewiadomych. A samo zakończenie? Po raz kolejny Marcel Moss tak zakończył książkę, że od razu chce się poznać ciąg dalszy i z niecierpliwością czekam na następną część. Cykl "Echo" opowiada głównie o zaginięciach, o nadziei, że bliscy się odnajdą, ale też nie brakuje tutaj sekretów i kłamstw. Wszystko to tworzy naprawdę ciekawą historię, która wciąga już od pierwszych stron. Jeśli nie znacie jeszcze książek autora to polecam, można zacząć właśnie od tego cyklu, który zdecydowanie wart jest poznania. Niestety takich zaginięć jak te przedstawiane przez autora jest mnóstwo. Jest coraz więcej książek z takim motywem i chociaż często jest to trudna tematyka to jednak takie powieści są chętnie czytane. I ten cykl również warto poznać, bo nie tylko wciąga, ale też w pewnych momentach może skłonić do pewnych refleksji.

Po raz kolejny spotykamy Igiego i Sandrę, którzy prowadzą Agencję "Echo". Pomagają odnaleźć zaginionych, bo oni również doświadczyli utraty bliskich osób i wciąż mają nadzieję na ich odnalezienie. Tym razem ich klientem jest Jacek Kaftan, który niedawno wyszedł z więzienia. Zapewnia, że nie zabił wtedy nad jeziorem Rafała i na pewno stał się ofiarą jakiegoś spisku. Sandra i Ignacy udają się do jego rodzinnej wsi w poszukiwaniu prawdy. Tam poznają Gabrielę (byłą dziewczynę Rafała, z którą był w noc zaginięcia) oraz jego znajomych i wrogów. Każdy z nich wydaje się podejrzany, a nikt z nich nie chce zdradzić całej prawdy. Okazuje się jednak, że ta prawda jest bardziej złożona i też szokująca. Wspominałam chyba podczas recenzji poprzedniej części, że polubiłam dwójkę głównych bohaterów. Ignacy i Sandra to świetny duet, o którym chętnie czytam. Oboje dużo przeszli, ale nie poddają się i wspierają się nawzajem. Pozostali bohaterowie również są intrygujący. Wątek siostry Sandry, czyli Leny również się tutaj pojawia i muszę przyznać, że nie spodziewałam się, że musiała przejść przez coś tak okropnego. Każdy z bohaterów jest inny i każdy wnosi coś do fabuły. Są ciekawie wykreowani i ja z zainteresowaniem śledziłam ich losy. 

Bardzo lubię styl pisania autora. Jest naprawdę lekki, nie ma tu zbędnych opisów i niepotrzebnych wątków. Narracja jest trzecioosobowa. Książkę czyta się błyskawicznie, podoba mi się jej klimat i to, że nie chce się jej odkładać, bo jest się ciekawym co będzie dalej. 

"Zaginieni" to bardzo dobra kontynuacja, którą czyta się z dużym zainteresowaniem. Nie nudzi nawet przez chwilę, zaskakuje i wciąga od początku. Historia bohaterów jest przemyślana i intrygująca, ja z niecierpliwością czekam na kolejną część. Autor porusza w swoich książkach ważne i trudne tematy, ale zdecydowanie warto po nie sięgnąć. Kolejna powieść Marcela Mossa, która mnie nie zawiodła. 

"Jedni dobrowolnie ukrywają się przed światem. Inni nie mają wyboru..."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu:



środa, 16 lutego 2022

Burka miłości - Reyes Monforte

Burka miłości - Reyes Monforte

Tytuł: Burka miłości

Autor: Reyes Monforte

Wydawnictwo: Mando 

Ilość stron: 340


Jakiś czas temu wydawnictwo Mando wznowiło powieść "Burka miłości". Temat kobiet w Afganistanie jest ważny i poruszający, a ja nie czytałam zbyt wiele takich książek. Dlatego też zdecydowałam poznać fikcyjną opowieść o miłości Hiszpanki i Afgańczyka, opis książki bardzo mnie do tego zachęcił. Czy to był dobry wybór? Zapraszam na recenzję. 

Młoda Hiszpanka María jest w szczęśliwym związku z Afgańczykiem Nasradem. Ich szczęście przerywa wyjazd do Afganistanu. To tam zaczyna się ich wieloletnia udręka i prawdziwy koszmar. Islamski kraj okazuje się więzieniem dla młodej kobiety, a burka jego symbolem. María przekona się na własnej skórze jakie warunki panują w tym kraju, jak ciężko jest kobietom, które nie mają żadnych praw i są własnością mężczyzny. Czy młoda kobieta przetrwa to piekło? Czy miłość okaże się dla niej najważniejsza?

Władza w Afganistanie skazała kobiety na życie w okropnych warunkach. Te przedstawione w powieści nie mają żadnych praw, nie mogą wychodzić same na ulice, nie mają praw do opieki medycznej, muszą dokładnie zakrywać całe ciało. Żyją w warunkach podłych i wiele z nich godzi się z takim losem. W książce znajdziecie wiele przykładów z życia afgańskich kobiet, które szokują, przerażają i wzbudzają masę emocji. Choć wydaje się, że to miłość jest głównym wątkiem tej powieści to jednak nie do końca tak jest. Temat kobiet jest równie ważny, poznajemy ich życie, które jest tak inne od tego dobrze nam znanego. Akcja toczy się w niedalekiej przeszłości, a sporo problemów nadal jest aktualnych. Czytanie o życiu w Afganistanie wzbudza emocje, ale losy bohaterów intrygują i chciałam wiedzieć jaka będzie ich historia. To taka książka, która porusza i jednocześnie ogromnie wciąga pomimo tego, że główna bohaterka często irytuje swoim zachowaniem. Nie chciałam odkładać tej powieści, a po jej przeczytaniu mam ochotę poznać więcej książek o podobnej tematyce. Autorka przedstawiła życie afgańskich kobiet w ciekawy i szokujący sposób, wiele razy byłam przerażona rozgrywającymi się wydarzeniami. Równie ważny jest także wątek miłości. I to miłości ogromnej, która nie ma granic, dla której jest się w stanie zrobić wszystko. Muszę jednak przyznać, że bardziej ciekawiły mnie wątki dotyczące afgańskich kobiet, bo ten o miłości, choć w pewnym stopniu piękny to jednak często wzbudzał moją irytację. Głównie przez zachowanie głównej bohaterki.

María to młoda kobieta, która kocha miłością bezgraniczną Afgańczyka Nasrada. I to tak bardzo kocha, że jest w stanie zrobić dla niego dosłownie wszystko. Dawno już nie spotkałam w książce takiej bohaterki, która by tak bardzo była zapatrzona w swojego mężczyznę, która jest w stanie poświęcić dla niego wszystko, nawet kosztem swego życia i swoich bliskich. Z jednej strony uważam, że uczucie ich łączące jest wyjątkowe, ale z drugiej strony María często denerwowała mnie swoim zachowaniem. Przeżyła prawdziwe piekło w Afganistanie, szukała pomocy przez długi czas. A gdy otrzymała tak długo wyczekiwaną pomoc i gdy tylu ludzi wiele poświęciło żeby jej pomóc ona wybrała miłość. I to kosztem nie tylko swojego życia... Widziałam sporo recenzji, w których wiele osób zwróciło uwagę na zachowanie głównej bohaterki i po skończeniu książki nie dziwię się dlaczego. Jasne, można podziwiać odwagę bohaterki i to, że nie liczyły się dla niej warunki w jakich mieszkała, bo miała obok siebie ukochanego. Jednak nie zawsze decyzje, które podejmowała były dla mnie rozsądne. Dlatego też uważam, że choć miłość opisana w książce jest głęboka i wyjątkowa to jednak zachowanie Maríi nie zawsze było dla mnie zrozumiałe. Jeśli chodzi o Nasrada to tak naprawdę nie za bardzo poznajemy jego osobowość. Wiemy, że kocha żonę, że chce dla niej dobrze i stara się zrobić wiele, aby żyło im się lepiej. Ich historia jest poruszająca i wciągająca, bardzo się w nią zaangażowałam i kibicowałam im od początku. Poruszyły mnie także losy afgańskich kobiet, które wzbudzają sporo emocji. Autorka ciekawie przedstawiła tradycje i zwyczaje panujące w Afganistanie, tę brutalną rzeczywistość. To właśnie te wątki były dla mnie najbardziej emocjonujące. 

Styl pisania autorki jest lekki. Jest sporo prostych i krótkich zdań, sporo tekstu, a mniej dialogów. Mimo tego jednak książę czyta się bardzo dobrze, do tego stopnia, że czasem trudno się od niej oderwać. Narracja jest trzecioosobowa, co akurat bardzo pasuje do tej historii. 

"Burka miłości" to wciągająca i poruszająca książka o sile miłości i o wstrząsającym życiu afgańskich kobiet. Autorka świetnie przedstawiła różnice kulturowe i panujące w Afganistanie obyczaje. Wiele wydarzeń szokuje, wzbudza masę emocji. Od początku do końca czytałam tę książkę z dużym zainteresowaniem i byłam ciekawa dalszych losów bohaterów. To warta poznania powieść, która na pewno zostanie na dłużej w mojej pamięci. 

"- Co cię obchodzi, co mówią obcy ludzie, póki sama czujesz się szczęśliwa? To twoje życie. Tylko ty zapłacisz za swoje błędy i tylko ty dobrze wyjdziesz na swoich trafnych decyzjach."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu:



środa, 9 lutego 2022

Podsumowanie stycznia.

Podsumowanie stycznia.


Hej! Styczeń minął mi dość szybko. Mam nadzieję, że i z lutym będzie podobnie, bo z niecierpliwością czekam na wiosnę. Dzisiaj czas na krótkie podsumowanie stycznia. Przeczytałam 5 książek, ale filmu nie obejrzałam żadnego. W lutym mam nadzieję to nadrobić. 😁

 

Książki:

1. Kosmetyki naturalne DIY - Lena Sokolovska, Jovita Vysniauskiene, Migle Tylaite

2. Śmierć Pani Westaway - Ruth Ware

3. Wszystko o Valerii - Elisabet Benavent

4. Niebiańskie osiedle - Ryszard Ćwirlej

5. Pasierbica gangstera - Monika Magoska-Suchar

6. Zapomniany - Adrian Bednarek



 

Jak to u mnie bywa - znów było różnorodnie. Przeczytałam książki o różnej tematyce i nie było wśród nich takiej, która by mi się nie podobała. Niektóre recenzje już się pojawiły, a na dniach pojawią się kolejne. W lutym znów wróciłam do thrillerów, więc możecie spodziewać sie ich recenzji, ale też na pewno pojawią się inne gatunki.
A jak minął Wam styczeń? Zaczytanego lutego Wam życzę! 😊

czwartek, 3 lutego 2022

Pasierbica gangstera - Monika Magoska-Suchar

Pasierbica gangstera - Monika Magoska-Suchar
Tytuł: Pasierbica gangstera

Autor: Monika Magoska-Suchar

Wydawnictwo: Niegrzeczne Książki

Ilość stron: 375

Dawno już nie czytałam romansu mafijnego, dlatego postanowiłam w końcu po jakiś sięgnąć. Mój wybór padł na tę powieść, bo zainteresował mnie jej opis. Twórczość autorki jest mi trochę znana, bo kiedyś czytałam jedną jej książkę, którą napisała w duecie z inną autorką. Pamiętam, że tamta książka bardzo mi się spodobała, więc byłam ciekawa jak będzie z tą. Czy również przypadła mi do gustu? Zapraszam na recenzję. 

Chiara wychowała się wśród fanatycznych sióstr zakonnych i nie zna innego życia niż to zakonne. Wydaje jej się, że nie ma nikogo, że nie ma krewnych i została sama. Nie wie jednak, że jest jedyną osobą, w której płynie krew dwóch wrogich sobie mafijnych rodzin. Tylko ona jest gwarancją do zapewnienia pokoju na Sardynii. Fabio zostanie niedługo donem rodu Candeloro. Dzięki małżeństwu z kobietą pochodzącą z wrogiego rodu Russo, od lat panuje pokój na wyspie. Kobieta jednak umiera, więc wojna pomiędzy gangami jest coraz bardziej realna. Fabio musi odnaleźć córkę swojej zmarłej żony i wydać ją za mąż za swojego brata. Nie spodziewa się jednak, że między nim a dziewczyną narodzi się ogromna namiętność i że znajdą się ludzie, którzy będą chcieli pozbyć się Chiary...

Lubię od czasu do czasu sięgnąć po romanse. Czasem takie lekkie książki są potrzebne, dla mnie są one odskocznią od kryminałów i thrillerów. Często jednak można spotkać się z tym, że romanse są przewidywalne od pierwszych stron i chociaż fabuła jest całkiem niezła to jednak brakuje czegoś, co sprawiłoby, że książka nas zaskoczy. I w końcu spotkało mnie miłe zaskoczenie, bo książka "Pasierbica gangstera" ma w sobie to czego zwykle mi brakuje w romansach. Mamy tutaj wartką akcje, ciekawych bohaterów, a przede wszystkim nieprzewidywalną fabułę! Owszem, wiadomo jaki będzie wątek miłosny, ale mamy dodaj też coś więcej. Mamy wojnę pomiędzy gangami, zemstę, a nawet starszą ciotkę, która uznawana jest za wiedźmę i której wróżby nie są obce. To wszystko sprawia, że fabuła jest naprawdę ciekawa, pojawiają się różne mniejsze i większe zaskoczenia, ale największym okazał się finał. Kompletnie nie spodziewałam się takiego zakończenia i z niecierpliwością czekam na kontynuację. Tutaj naprawdę dużo się dzieje, nie nudziłam się ani chwili i mocno wciągnęłam się w fabułę. Romansów mafijnych jest sporo, ale ja tak naprawdę nie przeczytałam ich wiele. Ten zachęcił mnie do tego, aby poznać ich więcej. Jeśli lubicie romanse, w których znaleźć można coś więcej niż tylko główny wątek miłosny to polecam tę książkę. Dobrze spędziłam z nią czas i czekam na kontynuację, bo jestem bardzo ciekawa co będzie dalej. 

Główną bohaterką jest siedemnastoletnia Chiara. Z kolei Fabio ma czterdzieści dwa lata. Mamy tutaj związek z dużą różnicą wieku, a w dodatku dziewczyna jest pasierbicą Fabia. To córka jego zmarłej żony, która może na nowo zaprowadzić pokój na wyspie. Chiara nie zna innego życia niż to zakonne. Z jednej strony jest niepewna i trochę wycofana, a z drugiej strony potrafi pokazać, że ma charakterek. Niemal od początku jest zafascynowana swoim ojczymem, ale też przerażona wojną pomiędzy gangami. Dla niej to zupełnie nowy świat, w którym próbuje się odnaleźć. Fabio jest przyszłym donem rodu Candeloro i spoczywa na nim wiele obowiązków. Za wszelką cenę chce chronić swoją rodzinę, jest skłonny do wielu poświęceń, aby tylko zapewnić im ochronę. Odnalezienie Chiary i wydanie jej za mąż za jego brata wydaje mu się idealnym rozwiązaniem. Jednak tylko do momentu, w  którym uświadamia sobie, że dziewczyna staje mu się coraz bliższa. Od tej pory akcja jeszcze bardziej nabiera tempa, nie wiadomo tak naprawdę co jeszcze się wydarzy. Z dużym zainteresowaniem śledziłam losy bohaterów, a warto wspomnieć, że bohaterów mamy tutaj naprawdę dobrze wykreowanych. Każdy wnosi coś do tej historii i z niecierpliwością oczekuję kontynuacji, aby dowiedzieć się co jeszcze ich spotka. 

Styl pisania autorki jest lekki i przyjemny, książkę czyta się błyskawicznie. Narracja jest pierwszoosobowa, narratorami są Chiara, Fabio oraz jego brat Marco. Muszę przyznać, że taka narracja idealnie pasuje mi do tej historii. 

"Pasierbica gangstera" to ciekawy romans, w którym sporo się dzieje. Nie jest przewidywalny, a dla mnie jest to ogromny plus. Mamy tutaj wartką akcję, interesujących bohaterów, nie brakuje też zaskoczeń. Finał najbardziej zaskakuje, autorka pozostawia czytelnika z całą masą pytań i niepewnością, dlatego z niecierpliwością czekam na kontynuację. Polecam ten mafijny romans przede wszystkim fanom romansów, ale także osobom, które mają ochotę na książkę, w której sporo się dzieje i nie ma nudy. 

"- Ta dziewczyna to kłopoty. Sprowadzisz je na nas wraz z nią...
- Ta dziewczyna to pokój i zgoda na lata między dwiema zwaśnionymi rodzinami, które wyrzynały się w pień, walcząc przez lata o wpływy na wyspie i poza nią. 
- Wróżby mówią coś innego - syknęła ostrzegawczo."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję księgarni internetowej Tania Książka, w której znajdziecie mnóstwo ciekawych książek dla kobiet



poniedziałek, 24 stycznia 2022

Zapomniany - Adrian Bednarek

Zapomniany - Adrian Bednarek

Tytuł: Zapomniany

Autor: Adrian Bednarek

Wydawnictwo: Zaczytani 

Ilość stron: 408 

Adrian Bednarek jest jednym z tych autorów, po którego książki sięgam w ciemno. Do tej pory dokładnie pamiętam cykl o Oskarze Blajerze, który pojawił się w moich ulubionych książkach 2020 roku. Z ogromnym zainteresowaniem zabrałam się na najnowszą powieść autora, która również wywarła na mnie niemałe wrażenie! 

2005 rok. Patryk i Jędrek mają osiemnaście lat i są najlepszymi przyjaciółmi. W wolnym czasie udają poszukiwaczy talentów, zagadują młode i naiwne dziewczyny, a potem wykorzystują je w zamian za fikcyjne kontrakty. Swoje eskapady nazywają Łowami. Po kilku miesiącach takich Łowów Patryk budzi się w ciemnym lochu. Mijają dni, miesiące, a nawet lata, a mężczyzna nadal nie wie dlaczego się tam znalazł. Po tak długim czasie popada w obłęd, granica rzeczywiści i wyobraźni coraz bardziej się zaciera. Porywacz dostarcza mu żywność i produkty niezbędne do przetrwania, ale po jakimś czasie przestaje go odwiedzać. Patryk jest na skraju wycieńczenia, jest skazany na śmierć i gdy nie ma już nadziei, w jego lochu pojawiają się ludzie...

Cóż to była za książka! Już sam opis zapowiadał mroczną i intrygującą historię, ale to co dostałam przeszło moje oczekiwania! Adrian Bednarek znany jest mi z oryginalnych historii i muszę przyznać, że jest świetny w tworzeniu psychopatycznych bohaterów. Z każdą kolejną książką zaskakuje mnie na nowo, tak też było w tym przypadku. Wspomnę jeszcze o tym, że to na pewno nie jest powieść dla każdego, bo jest szokująca i czasem brutalna, ale jeśli jesteście fanami thrillerów lub książek o psychopatach to jest to lektura dla Was. Mnie takie publikacje często szokują i przerażają, ale jednocześnie dostarczają tak wielu emocji i zaskoczeń, że lubię po nie sięgać. Tutaj również nie brakuje napięcia i zwrotów akcji, autor co chwilę szokuje czymś nowym. To jedna z tych książek, od których nie mogłam się oderwać. Co ją odłożyłam to od razu chciałam wrócić do tej historii, bo tak bardzo byłam ciekawa co będzie dalej. Adrian Bednarek miał niebanalny i oryginalny pomysł na fabułę. Mamy tutaj świetnie przedstawione portrety psychologiczne postaci, mamy wydarzenia, których czytelnik się nie spodziewa. Tutaj wszystkie granice zostają przekroczone, główny bohater popada w obłęd, przez co nie wie już co jest rzeczywistością, a co jego wyobraźnia. To mroczny thriller, o którym długo będę pamiętać. I to jedna z lepszych książek, jakie czytałam w ostatnim czasie. A jeśli chodzi o zakończenie to już teraz nie mogę się doczekać kontynuacji. Historia Patryka zakończyła się w takim momencie, że od razu chciałabym sięgnąć po kolejną część!

Głównym bohaterem jest Patryk. Ten osiemnastoletni chłopak wraz z przyjacielem wymyślili sobie Łowy, podczas których wykorzystują młode i naiwne dziewczyny obiecując im niemałą karierę. Jego życie nieodwracalnie się zmienia, kiedy budzi się w ciemnym lochu. Spędza tam lata, przez co nie jest już takim samym człowiekiem jak kiedyś. Bardzo mi się podoba kreacja bohaterów i przedstawienie ich psychiki. Chociaż zarówno Patryka jak i Jędrka nie da się polubić to jednak czyta się o nich z ogromnym zainteresowaniem. Byłam bardzo ciekawa kto stoi za porwaniem Patryka, dlaczego mu się to przydarzyło. Miałam pewne przypuszczenia i niektórych rzeczy się domyśliłam, ale nie wszystkiego. Autor nie raz mnie zaskoczył i zszokował. Mamy tutaj także innych ważnych bohaterów, jak na przykład siostra Jędrka Hania. Patryk od jakiegoś czasu się z nią spotyka, a myśl o Hani pozwala mu jakoś przetrwać w lochu. Czy jeszcze kiedyś się spotkają? Z ogromnym zainteresowaniem czytałam także o życiu Patryka po tych wszystkich latach w lochu. Otaczająca go rzeczywistość była mu kompletnie obca, ale niespodziewanie z pomocą przychodzi mu pewna youtuberka, która tworzy kanał o zaginięciach. Mogłabym napisać dużo więcej o bohaterach, ale nie chcę zdradzać za dużo. Zapewniam jednak, że nie będziecie się z nimi nudzić. 

Styl pisania autora jest mi już dobrze znany. Jest lekki, nie ma zbędnych opisów, a książkę czyta się błyskawicznie. Na początku mamy rozdziały opowiadające o 2005 roku i te, które mówią o późniejszych wydarzeniach. Później jednak akcja toczy się niż tylko w teraźniejszym czasie. Narracja jest głównie pierwszoosobowa, w której to Patryk jest narratorem, ale pojawia się także trzecioosobowa. 

"Zapomniany" to kolejna świetna książka autora, od której nie sposób się oderwać. Oryginalna i mroczna fabuła wciąga już od pierwszych stron. Jeśli lubicie szokujące książki i nie obawiacie się niektórych brutalnych scen to sięgnijcie koniecznie po tę powieść, bo emocje są tu gwarantowane. Z niecierpliwością czekam na kolejną część, której nie mogę się już doczekać. Kolejna książka, o której długo nie zapomnę. 

"Ciągle przebywanie w zamknięciu dewastowało nie tylko psychikę, ale również ciało."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu:



wtorek, 18 stycznia 2022

Kosmetyki naturalne DIY - Lena Sokolovska, Jovita Vysniauskiene, Migle Tylaite

Kosmetyki naturalne DIY - Lena Sokolovska, Jovita Vysniauskiene, Migle Tylaite
Tytuł: Kosmetyki naturalne DIY 

Autor: Lena Sokolovska, Jovita Vysniauskiene, Migle Tylaite

Wydawnictwo: Kobiece 

Ilość stron: 272

Od jakiegoś czasu coraz bardziej interesują mnie kosmetyki naturalne, dlatego kiedy zobaczyłam tę książkę to wiedziałam, że będę chciała ją przeczytać. Muszę przyznać, że pozytywnie mnie zaskoczyła, znalazłam w niej sporo informacji i pięknych fotografii. 

Założycielki firmy kosmetycznej Uoga Uoga, która znana jest z wysokiej jakości produktów, dzielą się swoją wiedzą na temat naturalnych kosmetyków. To bogato ilustrowany przewodnik po świecie olejków, ziół i roślin, które mają cudowne właściwości i świetnie działają na skórę. Autorki dzielą się swoją pasją, doświadczeniem i przepisami na kremy, balsamy i inne domowe kosmetyki. 

Zacznę może od tego, że ta książka jest pięknie wydana! Znajdziecie tutaj mnóstwo ilustracji, a wszystkie przepisy i informacje są czytelnie przedstawione. Dzięki temu książkę nie tylko przyjemnie się czyta, ale też przegląda. 
Na początku mamy rozdziały, w których poznajemy autorki i ich firmę Uoga Uoga, dowiecie się dlaczego zdecydowały się produkować własne, naturalne kosmetyki. Na kolejnych stronach mamy przedstawione dokładnie składniki, jakich używa się najczęściej do produkcji tych produktów. Zostały podzielone na tłuszcze i masła, glinki kosmetyczne, olejki eteryczne, zioła, owoce i inne. Są też opisane akcesoria jakich będziemy potrzebować oraz metody wytwarzania kremów i balsamów. 

Kolejne rozdziały to przepisy, które zostały podzielone na różne kategorie. Mamy dział poświęcony pielęgnacji cery i tutaj znajdziecie przepisy na kosmetyki oczyszczające, toniki, kremy i balsamy do ust. Mamy tutaj także działy o pielęgnacji skóry, włosów, kąpieli i znajdzie się również coś dla maluchów. To nie są skomplikowane przepisy, autorki wszystko dokładnie tłumaczą, znajdziecie tu nawet informacje o tym do jakiego typu cery jest dany kosmetyk, ile czasu się go wykonuje, jak często można go używać oraz ile czasu można go przechowywać. Dzięki tej książce i odpowiednim akcesoriom będziecie mogli przygotować m.in. kremy do twarzy, toniki, balsamy do ust i do ciała, odżywki do włosów, maseczki, a nawet kule i saszetki do kąpieli. Wszystko to napisane zostało w sposób przystępny i jak najbardziej zrozumiały, więc na pewno w końcu się skuszę i spróbuję zrobić jakiś kosmetyk. Nie do każdego potrzeba specjalnych akcesoriów, są takie przepisy, do których używa się produktów dostępnych w domu. 

"Kosmetyki naturalne DIY" to pięknie wydana książka, która przybliży Wam temat naturalnych kosmetyków i dzięki której wykonacie je sami. Znajdziecie tutaj mnóstwo przepisów na kremy, balsamy, odżywki, kule do kąpieli i inne. Wszystko jest dokładnie opisane, z dbałością o szczegóły i jak najbardziej zrozumiałe. Polecam ją fanom naturalnych kosmetyków, którzy mają ochotę stworzyć coś samodzielnie. Znajdziecie tutaj sporo inspiracji. 

"Nie zapominaj o jeszcze jednej przewadze domowych kosmetyków - zawsze wiesz, co zawierają." ;)

Za możliwość przeczytania książki dziękuję księgarni internetowej Tania Książka, w której znajdziecie same ciekawe bestsellery.
 

 

wtorek, 11 stycznia 2022

Wszystko o Valerii - Elísabet Benavent

Wszystko o Valerii - Elísabet Benavent


Tytuł: Wszystko o Valerii 

Autor: Elísabet Benavent

Wydawnictwo: Kobiece 

Cykl: Valeria 

Tom:

Ilość stron: 505

 

"Wszystko o Valerii" to już ostatnia część cyklu. Poprzednie tomy przeczytałam z przyjemnością, chociaż były też i słabsze momenty. Jednak przywiązałam się do bohaterów i dlatego z chęcią sięgnęłam po ostatni tom, żeby dowiedzieć się jak zakończy się ta historia. Czy warto poznać Valerię i jej przyjaciółki?

Lato zbliża się wielkimi krokami, rozpoczyna się sezon romansów, ale także rozczarowań. Życie Carmen diametralnie się zmienia, kiedy pojawia się Gonzalo. Loli trudno jest zapanować nad swoimi emocjami, kiedy poznaje swojego nowego szefa. Nerea coraz częściej spogląda w stronę przystojnego fotografia Jorge. Natomiast Valeria jest rozdarta pomiędzy stabilnym związkiem, a emocjami jakie budzi w niej Victor. Czy życie przyjaciółek w końcu się ustabilizuje? Czy jedna decyzja zmieni ich dotychczasowe życie? 

Tak jak już wspomniałam, cykl o Valerii czytało mi się przyjemnie, choć w niektórych częściach główna bohaterka zbyt często mnie irytowała i miałam też kilka innych uwag. Ta część jest moim zdaniem lepsza od poprzedniej, ale i tutaj Valeria potrafiła mnie zdenerwować. Znów denerwowała mnie swoim zachowaniem i niezdecydowaniem, a przede wszystkim tym, co robiła. O jej przyjaciółkach czytało się naprawdę dobrze, byłam bardzo ciekawa jak poradzą sobie w nowych sytuacjach. Każda z nich jest inna, ale świetnie się uzupełniają i nie nudziłam się czytając o ich losach. To taki cykl, w którym nie ma dynamicznej akcji, ale jednak sporo się tutaj dzieje. Pojawiają się emocje, jest tu mnóstwo przyjaźni i miłości, są także sceny erotyczne, ale w tym tomie nie są tak przytłaczające jak w poprzednich. To dobre zakończenie historii czterech przyjaciółek i muszę przyznać, że szkoda mi tego, że to ostatnia część, bo przywiązałam się do bohaterów. Jeśli chodzi o finał to jest dobry, ale takiego się spodziewałam. Nie było tutaj zaskoczenia, wszystko potoczyło się dokładnie tak jak można się było domyślić. Dla mnie cykl o Valerii był miłą odskocznią i teraz gdy przeczytałam całość z chęcią obejrzę serial na podstawie tych książek. Mogę polecić cykl osobom, które lubią romanse i historie o przyjaciółkach, bo to lekkie książki, które umilają czas. 

Życie naszych bohaterek w tej części mocno się zmienia. Nerea znana nam była jako Nerea Lodowata. Zawsze była poważna, nie okazywała uczuć i nie bawiły ją erotyczne żarty Loli. W tym tomie w końcu pojawia się ktoś, na kogo patrzy z pożądaniem, ale czy to może się udać? Z kolei Lola to beztroska kobieta, która uwielbia flirtować. Wydawało się, że stałe związki nie są dla niej, ale nagle pojawia się ktoś, kto próbuje skraść jej serce. W życiu Carmen wszystko się zmienia, a ona boi się, że nie poradzi sobie z tymi zmianami. A Valeria? No cóż, o niej też chętnie czytałam, ale znów mnie irytowała. Zachowywała się podle wobec Brunona, oskarżała go o to, że jest za bardzo zazdrosny, ale czy można mu się dziwić skoro był okłamywany? Sama nie wiedziała czego chce, miałam wrażenie, że wykorzystuje swojego partnera, aby zapomnieć o Victorze. Ogólnie podoba mi się zakończenie, pomimo tego, że zachowanie Valerii nie zawsze mi odpowiadało. Trzeba jednak pamiętać, że to lekki romans, więc mogłam przymknąć oko na niektóre sytuacje. Miło spędziłam czas z tym cyklem, jeśli Wy również lubicie takie klimaty to polecam sprawdzić czy się spodoba. 

Tak jak w poprzednich tomach tak i tutaj mamy narrację pierwszoosobową, to Valeria o wszystkim nam opowiada w swojej książce. Opisów nie ma zbyt wiele, książkę czyta się przyjemnie i szybko. Jest lekka i idealna na wieczór. 

"Wszystko o Valerii" to dobre zakończenie cyklu. Dowiadujemy się tutaj jak potoczyło się życie czterech przyjaciółek, jakie podjęły decyzje i czy są z nich zadowolone. Przywiązałam się do bohaterów i szkoda, że to już koniec ich historii, ale z drugiej strony tak właśnie powinna się zakończyć. To lekki romans, który czyta się przyjemnie. Cały cykl taki jest, chociaż nie wszystkie części były moim zdaniem równe. Jednak warto sprawdzić czy Wam się spodoba i czy wciągną Was losy bohaterek. 

"W życiu czasem tak bywa, że zdobycie tego, czego najbardziej pragniemy, wiąże się z podjęciem jedynej decyzji, jakiej się obawiamy."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję księgarni internetowej Tania Książka, w której znajdziecie wiele ciekawych książek dla kobiet.


 

Copyright © 2016 Czytam wszystko. , Blogger