poniedziałek, 20 maja 2019

Marokańskie słońce - Adriana Rak

Marokańskie słońce - Adriana Rak
Tytuł: Marokańskie słońce

Autor: Adriana Rak

Wydawnictwo: WasPos

Polubiłam twórczość Adriany Rak i z chęcią sięgnęłam po kolejną książkę autorki. Byłam ciekawa czy i ta pozycja przypadnie mi do gustu. Tym razem poznajemy historię miłosną Polki i Marokańczyka. Czy taka miłość, która spotyka tak wiele przeszkód ma szansę przetrwać?

Marysia to młoda kobieta, która chce uciec przed przeszłością i zacząć nowe życie w Hamburgu. Na lotnisku w Gdańsku spotyka pilota samolotu Bilala i od tego dnia jej życie diametralnie się zmienia. Ta dwójka już od pierwszego spotkania staje się sobie bliska, a z czasem zaczyna łączyć ich coraz głębsze uczucie. Nie wszystko jednak układa się tak jakby chcieli, wkrótce przekonują się o tym w bolesny sposób.

To kolejna książka Adriany Rak, która mnie wciągnęła. Już od samego początku wiedziałam, że zaangażuję się w tę historię i będę przeżywać wszystko razem z bohaterami i tak właśnie było. Ta powieść to nie jest typowy romans, który kończy się szczęśliwie. Tutaj już od pierwszych stron wiadomo, że nie będzie happy endu, ale to wcale nie sprawia, że ta historia jest przez to mniej ciekawa. Losy bohaterów naprawdę intrygują, chciałam wiedzieć co się tak naprawdę między nimi wydarzyło, jak doszło do tego, że nie są już razem. To taka opowieść, którą poznajemy z perspektywy bohaterów, to są ich spisane po latach wspomnienia, które nadal wzbudzają w nich sporo emocji. We mnie ta historia też je wzbudziła, z dużym zainteresowaniem śledziłam losy Marysi i Bilala. Ich związek rozpoczął się bardzo szybko, tutaj nie ma jakiegoś dłuższego poznawania się. Mimo tego jednak uczucie, które ich połączyło jest silne i chociaż mają nadzieję na wspólną przyszłość to jednak pojawiają się takie przeszkody, które trudno jest ominąć. Jak się zapewne domyślacie problemy pojawiają się głównie za sprawą znaczących różnic kulturowych. Każdy z nich został wychowany w innym środowisku, wyznają różne religie, mają inne zwyczaje. Ich związek wymagałby wielu poświęceń, co mogłoby unieszczęśliwić któreś z nich. Chociaż na początku wydaje się nam, że przecież można wszystko jakoś pogodzić to okazuje się, że to wcale nie jest takie proste i nie tylko te różnice są dla nich przeszkodą. Mówi się często o tym, że miłość przezwycięży wszystko, ale czy na pewno? Są takie sytuacje, kiedy niestety miłość nie wystarcza, kiedy trzeba coś poświęcić, podjąć trudne decyzje. Boleśnie przekonają się o tym bohaterowie tej książki. Autorka porusza tutaj głównie temat różnic kulturowych, ale jest to także opowieść o trudnych przeżyciach z przeszłości, o nieprzewidywalnym losie, o miłości, bólu, tęsknocie, o nadziei. Wszystko to tworzy ciekawą fabułę, która naprawdę potrafi wciągnąć.

Główni bohaterowie to zwyczajni ludzie, którzy mają swoje problemy, ale chcą być po prostu szczęśliwi. Ich relacje jest skomplikowana, muszą zmierzyć się z wieloma trudnościami. Marysia od dziecka była wychowywana przez babcię. Ma za sobą trudny związek i wyjazd do Hamburga miał być dla niej nowym początkiem. I tak właśnie było, ale do czasu. Chociaż targają nią różne wątpliwości to jednak daje szansę młodemu muzułmaninowi. Bilal również ma za sobą przykre wspomnienia, ale jest pełen nadziei i wierzy, że jego związek z Polką może się udać. Oboje zdają sobie sprawę z tego, że będzie to trudne, oboje mają obawy, ale ich rozwijająca się miłość jest silna i chcą o nią zawalczyć. Na ich drodze do szczęścia pojawiają się jednak tak duże przeszkody, że będą musieli podjąć bardzo trudne decyzje. Czy ich związek miał jakikolwiek sens? Czy można było coś zrobić? Właśnie takie pytania zadawałam sobie po przeczytaniu tej książki. Zaczęłam się nad tym wszystkim zastanawiać i muszę przyznać, że ciężko znaleźć na nie dobrą odpowiedź. Ta historia wzbudza różne emocje, pozostawia po sobie sporo pytań, właśnie tego oczekiwałam po tej książce.

Styl pisania autorki jest mi już znany. Jest lekki i przyjemny w odbiorze. W tej jednak książce Adriana Rak przedstawia losy bohaterów za pomocą narracji pierwszoosobowej. Poznajemy tę historię z perspektywy Marysi i Bilala, tylko w jednym rozdziale jest inaczej, bo pewną sytuację opowiada nam kuzyn Marysi. Książka została napisana w taki sposób, że bohaterowie zwracają się bezpośrednio do czytelnika. To zapis ich wspomnień, ich przeżyć. Spodobała mi się taka forma, mogłam dzięki niej jeszcze lepiej poznać odczucia bohaterów. Dodatkowo w książce znajdują się czarno-białe fotografie. Są to miejsca odwiedzone przez Marysię i Bilala. Autorka wplotła w fabułę trochę ciekawostek o Maroku, a nawet kilka przepisów na marokańskie potrawy.

"Marokańskie słońce" to ciekawa książka o miłości, stracie, ale przede wszystkim o różnicach kulturowych, o trudnych decyzjach. Losy bohaterów angażują i intrygują i chociaż wiadomo jakie będzie zakończenie to jednak czyta się tę książkę z zainteresowaniem. Nie jest długa, ma około 200 stron, więc będzie idealna na jeden czy dwa wieczory. Miło spędziłam czas z tą powieścią i jestem ciekawa jakie byłyby dalsze losy bohaterów.

"Jesteśmy dwoma różnymi osobami, z kompletnie innych światów, których na dłuższą metę nie da się pogodzić."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję autorce.

wtorek, 14 maja 2019

Geno i Czarna Pieczęć madame Crikken - Moony Witcher

Geno i Czarna Pieczęć madame Crikken - Moony Witcher
Tytuł: Geno i Czarna Pieczęć madame Crikken

Autor: Moony Witcher

Wydawnictwo: Srebrny Las

Nie słyszałam wcześniej o tej serii. Głównie jest skierowana do trochę młodszych czytelników, ale czasem czytam też i takie książki. Opis tej pozycji mnie zaintrygował i byłam ciekawa czy cykl przypadnie mi do gustu, bo dawno nie czytałam książki o równoległym świecie, w którym istnieje też magia.

Geno Hastor Venti ma jedenaście lat. Mieszka w małej wiosce ze swoim wujem, który zastępuje mu rodziców. Gdy Geno był niemowlęciem jego rodzice zostali porwani w tajemniczych okolicznościach. Życie chłopca się zmienia, kiedy do domku obok wprowadza się madame Crikken. To właśnie ona wyjawia mu prawdę i wprowadza go do równoległego świata - Arx Mentis. To instytucja, która bada i rozwija moce mentalne, to niezwykłe miejsce, w którym można zgłębiać tajniki magii i ćwiczyć umysł. Jakie jest przeznaczenie Geno? Czy odnajdzie tam rodziców? W tym nowym świecie Geno zmierzy się z wieloma trudnościami, ale czy sobie z nimi poradzi?

Wiedziałam, że książka skierowana jest do trochę młodszych czytelników, głównie do rówieśników głównego bohatera. Jednak muszę przyznać, że i mnie fabuła wciągnęła, bardzo mi się spodobał świat wykreowany przez autorkę. Arx Mentis to równoległy świat, w którym gromadzą się ludzie o wyjątkowych zdolnościach. Magia i mentalne moce są tam praktykowane już od wielu lat. Dawno już nie czytałam książki z takim klimatem i z zainteresowaniem czytałam o losach Geno. Autorka nie skupia się tylko na tym magicznym świecie, bo tak naprawdę porusza również inne tematy, takie jak wyśmiewanie chłopca przez jego rówieśników, samotność, tęsknota za rodzicami, których nawet nie pamięta. Nie spodziewałam się nawet, że tak mi się spodoba ta książka i ten wykreowany świat. Tam wszystko wygląda inaczej, z zaciekawieniem czytałam o magicznych przedmiotach i zwierzętach, o różnych zjawiskach. Pojawia się tutaj nawet polski akcent, bo jedna z dziewczynek w Arx Mentis jest Polką. Myślę, że nie tylko młodsi czytelnicy będą zadowoleni z lektury. Na początku wydawało mi się, że to taka typowa książka o magii i innym świecie, ale okazało się, że to ciekawa opowieść, w której sporo się dzieje i która potrafi też zaskoczyć. Nie wszystko zostaje tutaj wyjaśnione, bo ta część to głównie wstęp do całej tej historii, która pozwala nam poznać nowy świat, jego zasady i bohaterów. Myślę, że w kolejnych tomach też sporo się będzie działo i że wszystkie tajemnice zostaną odkryte.

W Arx Mentis uczące się dzieci nazywa się Anteuszami. Muszą przejść przez trzy poziomy, aby później stać się Psiofami. Ich nauczycielami są Sapiensi, a władzę sprawuje Summus Sapiens. Jest tutaj sporo bohaterów, ale nie miałam problemu z ich rozróżnieniem. Autorka stworzyła różne osobowości i charaktery, dzięki czemu każdy z nich się wyróżnia, jednych można polubić, a inni od początku nie wzbudzają sympatii. Główny bohater Geno zmaga się z wieloma troskami, nie ma przyjaciół, jest samotny i zagubiony. Dopiero przybycie do Arx Mentis wszystko zmienia. Poznaje tam przyjaciół - niewidomą dziewczynkę i Indianina, którym może zaufać. Jego misją jest odnalezienie zaginionych rodziców, ale podstępny Summus Sapiens i jego podwładni chcą mu w tym przeszkodzić. Skrywają wiele tajemnic, ale Geno chce stawić im czoła. Również i inne dzieci nie są przyjaźnie nastawieni do Geno i też będą próbowali mu się przeciwstawić. Trwa też między nimi pewna rywalizacja i wszystko to sprawia, że misja Geno jest coraz bardziej niebezpieczna i tajemnicza. Madame Crikken pomaga jedenastolatkowi, ale czy jest to bezinteresowna pomoc? Sama już nie wiedziałam komu tak naprawdę chłopiec może zaufać. Na końcu zostały wyjaśnione niektóre tajemnice i jestem bardzo ciekawa co będzie dalej, jakie będą dalsze losy Geno.

To moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki, ale nie ostatnie. Styl pisania jest lekki i przystępny i mimo tego, że jest tutaj sporo magicznych nazw i nowych rzeczy to jednak wszystko da się bez problemu zrozumieć. Opisy i dialogi są proste, dzięki czemu wszystko będzie zrozumiałe dla młodszych czytelników. Ciekawym dodatkiem są czarno-białe ilustracje, które się tutaj pojawiają. Jest ich tylko kilka, ale spodobały mi się, pasowały do opisywanych wydarzeń. Na końcu książki jest też regulamin inicjacyjny Arx Mentis dla Anteuszy pierwszego poziomu, którego musiał się nauczyć Geno. To kolejny ciekawy dodatek, który pozwala jeszcze lepiej poznać ten równoległy świat i jego zasady.

"Geno i Czarna Pieczęć madame Crikken" to książka, która jest bardzo ciekawym początkiem serii. To opowieść o przeznaczeniu, o magii, o tajnikach umysłu, ale także o przyjaźni, samotności i miłości. Widać, że autorka ma bogatą wyobraźnię, bo wykreowany przez nią świat jest naprawdę ciekawy, a fabuła potrafi wciągnąć. Książka może się spodobać nie tylko tym młodszym czytelnikom, mi przypadła do gustu i z chęcią sięgnę po kolejne części.

"Jak to czasem bywa, życie niespodziewanie przybiera inną barwę i wystarczy zaledwie podmuch wiatru, żeby rozwiać kłębowisko chmur i ukazać błękit nieba wolny od smutku. Pod jednym warunkiem - żeby spojrzeć na nagą rzeczywistość, potrzeba odwagi. Odwagi, żeby wejść w tę pustkę i poznać ja, zmieniając własne istnienie."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu:

niedziela, 5 maja 2019

Podsumowanie kwietnia. ☺

Podsumowanie kwietnia. ☺




Jak ten czas szybko leci! Niedawno pisałam podsumowanie marca, a tu już pojawia się kolejne. Kwiecień minął mi całkiem dobrze i jakoś za szybko. Nie mam znów za wiele do pokazania, ale pokażę co udało mi się przeczytać w tym miesiącu.

Książki:

1. Zostań w domu - Agnieszka Pietrzyk
2. Mury wokół nas - Nova Ren Suma
3. Co wie twój pies? - Sophie Collins
4. Co wie twój kot? - Sally Morgan
5. The Radium Girls. Mroczna historia promiennych kobiet Ameryki - Kate Moore
6. Pójdę twoim śladem - Ryszard Ćwirlej




Filmy:

1. To my (2019)

W kwietniu obejrzałam tylko jeden film, na którym byłam w kinie. Może w następnym miesiącu uda się obejrzeć ich trochę więcej, bo wybrałam już sobie kilka tytułów.

Jak Wam minął kwiecień? Jesteście zadowoleni ze swoich wyników? ;)

wtorek, 30 kwietnia 2019

Pójdę twoim śladem - Ryszard Ćwirlej

Pójdę twoim śladem - Ryszard Ćwirlej
Tytuł: Pójdę twoim śladem

Autor: Ryszard Ćwirlej

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Cykl: Antoni Fischer

Tom: 4

Nie tak dawno recenzowałam dwie pierwsze części tego cyklu, a dziś przyszedł czas na tom czwarty. To prequel tej serii, dlatego nie znając części trzeciej mogłam bez problemu sięgnąć po tę książkę. Opowiedziane zostały tutaj wydarzenia, które są początkiem tego cyklu i byłam ich naprawdę ciekawa .

Rok 1919. Weteran armii pruskiej Antoni Fischer zostaje oddelegowany z frontu i wraca do Poznania. Ma pomóc w utworzeniu polskiej policji i już zaraz po jego przyjeździe musi się wykazać. W budynku, w którym ma powstać Uniwersytet Poznański zostają znalezione zwłoki stróża. Wygląda na to, że to samobójstwo, ale Fischer nie jest tego pewien i chociaż nie ma żadnego doświadczenia to jednak chce rozwiązać tę zagadkę.

W poprzednich częściach tego cyklu wątki morderstw nie były jedynymi i tak też jest tutaj. Odnalezienie zwłok stróża to dopiero początek wieku wydarzeń rozgrywających się na kartach tej powieści. Wątków jest więcej, a te poboczne wcale nie są mniej ważne. Okazuje się, że one wszystkie mają duże znaczenie, że w pewnym momencie się ze sobą łączą. Przeczytacie tutaj także o zabitych żołnierzach, o różnych szemranych sprawach, o relacjach pomiędzy Niemcami a Polakami. Wszystko to miesza się z ciekawie przedstawionym tłem społeczno-obyczajowym. Wspominałam już, że bardzo mi się podoba klimat wykreowany w tym cyklu przed autora, który mocno działa na wyobraźnię. Bez żadnego problemu można wyobrazić sobie te wszystkie ciemne uliczki, dorożki jeżdżące po ulicach, a nawet ubiór mieszkańców. To właśnie głównie ten klimat sprawia, że polubiłam tę serię, że jestem ciekawa kolejnych tomów. Fabuła też potrafi wciągnąć, chociaż czasem trochę mi się dłużyła. Może dlatego, że śledztwo schodzi tutaj na dalszy plan, nie jest prowadzone tak jak w innych kryminałach. Tutaj autor prowadzi kilka wątków, jest sporo różnych szczegółów, które mogą wydawać się mało istotne, ale na końcu okazuje się, że jednak były ważne. Nie jest to na pewno cykl dla każdego, ale jeśli lubi się takie klimaty to warto dać mu szansę. Mnie do siebie przekonał i będę teraz polować na trzeci tom.

W tej części też mamy wielu bohaterów i tak naprawdę każdy z nich odgrywa tutaj ważną rolę. Antoni i Fischer dopiero zaczyna pracę w policji, jest niedoświadczony i nie zdaje sobie sprawy z tego, z czym przyjdzie mu się zmierzyć. Poznajemy też jego siostrę Annę i dziewczynkę, która trafia do ich domu. Byłam bardzo ciekawa jak rozwinie się ten wątek, chociaż trochę się domyślałam. W poprzednich recenzjach tego cyklu wspominałam też, że chętnie czytam o losach honorowego złodziejaszka Tolka Grubińskiego. W tym tomie jest jedną z głównych postaci, mogłam dowiedzieć się o nim więcej, poznać go jeszcze bardziej, co bardzo mi się spodobało. Chociaż jest tutaj tak wielu bohaterów to nie miałam problemu z odróżnieniem ich. Tutaj każdy z nich jest po coś, każdy ma do odegrania inną rolę. Ciekawie przedstawione zostały też relacje pomiędzy Polakami aNiemcami, a także między policją i wojskiem, które łączą swoje siły i razem prowadzą śledztwo. Muszę przyznać, że domyślałam się jakie może być zakończenie, nie było ono dla mnie dużym zaskoczeniem, ale też były i takie momenty, których nie przewidziałam.

Znam już styl pisania autora i wiedziałam, że nie będzie to lekka książka, bo chociaż język jest zrozumiały to jednak nie należy do tych najłatwiejszych. Mamy tutaj sporo gwary i słów, których już się nie używa, jest sporo opisów, które czasem spowalniają akcję, ale moim zdaniem nie jest to wadą tej książki. Tak naprawdę wszystko to sprawia, że zostały jeszcze lepiej oddane realia tamtych lat, że ten klimat jest jeszcze bardziej barwny.

"Pójdę twoim śladem" to czwarty tom serii, który tak naprawdę jest jej początkiem. Rozgrywające się tutaj wydarzenia pozwalają nam lepiej poznać bohaterów, ich początki w pracy, ich wcześniejsze przeżycia. To kolejna część, która potrafi wciągnąć. Nie ma tutaj bardzo dynamicznej akcji, ale mi to nie przeszkadzało, bo i bez tego losy bohaterów mnie zaciekawiły. Myślę, że osobom lubiącym kryminały retro cykl może się spodobać, a szczególnie klimat tej powieści.

"Ale na każdej wojnie pojawiają się tacy, którzy sobie myślą tak, że jak tylu już ginie, to jeden więcej nie zrobi różnicy. Życie ludzkie tanieje, a męty wypływają na wierzch."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu:



piątek, 26 kwietnia 2019

Co wie Twój kot? - Sally Morgan

Co wie Twój kot? - Sally Morgan
Tytuł: Co wie Twój kot?

Autor: Sally Morgan

Wydawnictwo: Alma-Press

"Co wie Twój kot?" to kolejna publikacja, dzięki której mogłam dowiedzieć się czegoś więcej, tym razem na temat kotów. Byłam ciekawa czy znajdę w niej jakiej ciekawe informacje, czy przypadnie mi do gustu.

Dzięki tej książce możemy lepiej poznać sposób rozumienia świata przez koty i ich punkt widzenia, przeczytamy tutaj o ich zmysłach, o ich inteligencji, ale także o wielu innych ciekawostkach.

Koty często są niezależne, chodzą własnymi ścieżkami, potrafią radzić sobie same. To wszystko dzięki ich naturze, dzięki temu, że kiedyś wszystkie one były dzikimi zwierzętami i nauczyły się samotnego życia. Trudno jest przeprowadzać nad nimi badania, nie zawsze chcą współpracować. Nie wszystko o nich wiemy, ale autorka książki stara się odpowiedzieć na kilka pytań.

Koty są ze mną odkąd pamiętam i dlatego z chęcią sięgnęłam po tę książkę, chciałam dowiedzieć się o nich trochę więcej. Książka podzielona jest na dwie części: zmysły kota oraz inteligencja kota. W tej pierwszej możecie przeczytać o ich świetnym wzroku, o ich słuchu, węchu, zmyśle smaku, dotyku i równowagi. Zastanawialiście się kiedyś dlaczego koty lądują zawsze na cztery łapy? Czy potrafią rozpoznać głos swojego właściciela? Czy mruczenie zawsze oznacza zadowolenie? Na wszystkie te pytania i wiele innych odpowiada autorka w tej książce. Przyznam szczerze, że nie o wszystkich słyszałam, niektóre ciekawostki były mi wcześniej nieznane. W drugiej części przeczytacie o tym co myśli kot, o mowie ich ogona, o szóstym zmyśle. Dowiecie się tutaj o tym, skąd koty wiedzą o naszym powrocie do domu, czy to prawda, że potrafią wykryć trzęsienie ziemi i choroby, czy rzeczywiście mają ten szósty zmysł.

Na końcu książki znajdują się różne testy, które można wykonać ze swoim kotem. Dzięki nim można sprawdzić, np. to czy kot rozumie nasze gesty, czy potrafi rozwiązywać problemy, czy ma dobrą pamięć. Testy nie są trudne do przeprowadzenia, można bez problemu zrobić je w domu. Dobrze czytało mi się tę książkę. Styl pisania autorki jest zrozumiały i przystępny, a dodatkowym plusem tej publikacji są obrazki i zdjęcia najróżniejszych kotów. Myślę, że ich miłośnicy będą zadowoleni, że książka przypadnie im do gustu. Mi się spodobała, pozwoliła mi trochę lepiej poznać koty, ich percepcję, przeczytałam sporo różnych ciekawostek na ich temat.

"Co wie Twój kot?" to ciekawa publikacja, która spodoba się nie tylko osobom, które uwielbiają koty. Dzięki niej można dowiedzieć się o nich czegoś nowego, można lepiej je zrozumieć. Dodatkowo jest tutaj dużo naprawdę ładnych zdjęć, a także testy, które można wykonać ze swoim zwierzakiem. Myślę, że warto sięgać po takie książki, bo można znaleźć w nich sporo ciekawych informacji.

"Wiadomo powszechnie, że koty są zagadkowymi stworzeniami. Brak wyraźniej ekspresji sprawia, że trudno zgadnąć, co kotu chodzi po głowie. Kot nie stroi min, nie merda ogonem ani nie szczeka radośnie."

Złotówka ze sprzedaży każdego egzemplarza książek "Co wie twój kot?" zostanie przekazana na wsparcie zwierzaków w Schronisku w Korabiewicach.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu:


poniedziałek, 22 kwietnia 2019

Co wie Twój pies? - Sophie Collins

Co wie Twój pies? - Sophie Collins

Tytuł: Co wie Twój pies?

Autor: Sophie Collins

Wydawnictwo: Alma-Press

Dzisiaj kilka słów o książce, dzięki której możemy lepiej poznać sposób rozumienia świata przez psy. To pozycja dla miłośników tych zwierzaków, ale i dla osób, które chcą dowiedzieć się o nich czegoś więcej.

Książka "Co wie Twój pies" pozwala nam lepiej poznać psią percepcję, pokazuje nam świat widziany oczami psa, dokładnie opisuje pięć podstawowych zmysłów. Dzięki niej możemy bardziej zrozumieć swojego pupila, możemy nauczyć się komunikowania z nim i zwracać większą uwagę na wysyłane przez niego sygnały.

Byłam naprawdę ciekawe tej książki. Psy towarzyszyły i towarzyszą mi odkąd pamiętam i często zastanawiałam się czy one naprawdę rozumieją niektóre sprawy, czy potrafią odczuwać emocje i je wyrażać. Ta publikacja udziela wielu odpowiedzi, dzięki niej wiem więcej niż wcześniej. Zastanawialiście się kiedyś czy psy naprawdę się uśmiechają? Co oznacza ich postawa ciała i ułożenie uszu? Skąd wiedzą o tym, że ich właściciel wraca właśnie do domu? Autorka w tej książce porusza te i wiele innych tematów, odpowiada na wszystkie te pytania. W ostatnich latach coraz częściej prowadzi się badania nad domowymi psami, chociaż kiedyś robiono to niechętnie. Teraz jednak udomowione psy coraz bardziej fascynują naukowców i chociaż nie udało się jak to tej pory znaleźć odpowiedzi na wiele pytań to jednak wiadomo już dużo więcej niż kiedyś.

Książka została podzielona na dwie części: psi świat oraz odkrywanie co wie Twój pies. W pierwszej autorka opisuje nam po kolei każdy ze zmysłów: wzrok, węch, słuch, dotyk i smak, porusza również tematu szóstego zmysłu. Dzięki tym zagadnieniom dowiadujemy się więcej o tym jak widzą psy, dlaczego mają tak dobry słuch i węch, co lubią, a co może je zdenerwować. Część druga opowiada o percepcji psa, pozwala nam go lepiej poznać, porusza temat budowania więzi. Autorka pokazuje nam jak ważna jest obserwacja naszego zwierzaka. Nie tylko jego postawa ciała daje nam konkretny sygnał, ale także ustawienie uszu, uniesiony ogon czy jego oczy. Mamy tutaj opisane co te wszystkie sygnały mogą oznaczać i muszę przyznać, że o kilku z nich nie wiedziałam i były dla mnie czymś nowym.

Książka została napisana przystępnym językiem, wszystko jest tutaj zrozumiałe. Znajdziemy tutaj również różne ćwiczenia, treningi i zabawy, które powiedzą nam więcej o naszym psie i jednocześnie są pomysłem na fajne spędzenie z nim czasu. Bardzo mi się spodobało to, że w książce jest mnóstwo różnych ilustracji i zdjęć psów najróżniejszych ras. To ciekawy dodatek, który jest dla mnie dużym plusem tej publikacji.

"Co wie Twój pies?" to interesująca książka, która pozwala nam lepiej poznać i zrozumieć psa. Oprócz wielu ciekawostek znajdziecie tutaj również pomysły na różne zabawy i ćwiczenia, dowiecie się nowych rzeczy o swoich zwierzakach. Kolorowe ilustracje i zdjęcia są idealnym dopełnieniem tej książki. Polecam tę pozycję wszystkim osobom, które mają psy i tym, którzy chcą się dowiedzieć o nich więcej.

''U psów kochamy to, że tak bardzo są szczęśliwe, kiedy je tulimy i głaskamy. Wiadomo od dawna, że obecność psa łagodzi stres i to do tego stopnia, że według badań przeprowadzonych w 2015 roku w USA obecność psa w domu jest głównym czynnikiem wpływającym na obniżenie poziomu stresu u dzieci.''

Złotówka ze sprzedaży każdego egzemplarza książek "Co wie twój pies?" zostanie przekazana na wsparcie zwierzaków w Schronisku w Korabiewicach.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu:

czwartek, 18 kwietnia 2019

The Radium Girls. Mroczna historia promiennych kobiet Ameryki - Kate Moore

The Radium Girls. Mroczna historia promiennych kobiet Ameryki - Kate Moore
Tytuł: The Radium Girls. Mroczna historia promiennych kobiet Ameryki

Autor: Kate Moore

Wydawnictwo: Poradnia K

Literatura faktu to jeden z gatunków, po który bardzo lubię sięgać. Po przeczytaniu opisu tej książki od razu wiedziałam, że to będzie taka historia, którą warto będzie poznać. Czy książka spełniła moje oczekiwania?

Ameryka lata 20. XX wieku. Firma USRC stworzyła wyjątkowy wynalazek: farbę luminescencyjną, która świeciła w ciemności. Jednym z jej składników był radioaktywny rad. Zaczęto powszechnie zachwalać ten pierwiastek, mówiono o jego cudownych właściwościach. Jeszcze wtedy nikt nie wiedział jak dalekie jest to od prawdy, jak bardzo jest niebezpieczny. Niczego nieświadome pracownice fabryk malowały świecące w ciemnościach zegarki, a potem to one same świeciły i zaczęły poważnie chorować. Ich wołania o pomoc zostały zignorowane przez firmę, ale kobiety dalej walczyły o sprawiedliwość.

Wydaje mi się, że nie słyszałam wcześniej o tej całej sprawie, a nawet jeśli było inaczej to nie miałam pojęcia jak to wszystko naprawdę wyglądało. Chociaż to co spotkało kobiety wydarzyło się w XX wieku to miało to wpływ na kolejne pokolenia i lata. To właśnie dzięki nim zmieniły się zasady bezpieczeństwa w pracy, dzięki nim wiele osób uniknęło zagrożenia. Stoczyły naprawdę ciężką walkę, która zasługuje na to, by ją poznać. Gdy zaczynałam czytać tę książkę to nie miałam pojęcia jak bardzo mnie ona poruszy, jak wiele najróżniejszych emocji we mnie wywoła. Autorka ze szczegółami przedstawia nam tragiczne losy pracownic fabryk, które nazwano później radowymi dziewczynami. Poznajemy wiele z nich od momentu, gdy po raz pierwszy przekraczają progi firmy, jesteśmy świadkami ich ciężkich zmagań, towarzyszymy im w ich walce aż do momentu ich śmierci, a nawet jeszcze dalej. W tamtych czasach rad uznawano za świetny wynalazek, który może się przysłużyć społeczeństwu. Każdy chciał pracować w firmach, w których malowało się świecące w ciemności zegarki, ale wszystko się zmieniło, kiedy prawda o tym pierwiastku wyszła na jaw. Kobiety, które tam pracowały zaczęły skarżyć się na różne dolegliwości, zaczęły chorować, a nikt nie potrafił zdiagnozować ich choroby i im pomóc. Firma produkująca farbę wiedziała o tym jak działa rad, a mimo tego nie przyznawała się do winy, kłamała w podły sposób. Dziewczyny codziennie miały kontakt z radem, malując zegarki brały pędzelek do ust, aby go naostrzyć, a potem nim malowały. Firma zdawała sobie sprawę z tego jakie to niebezpieczne i nic z tym nie zrobiła. Z każdym rokiem było z kobietami coraz gorzej, a gdy pierwsze z nich zaczęły umierać postanowiły zawalczyć o swoje prawa, o odszkodowanie. Autorka oprócz tego, że przedstawia losy bohaterek opisuje też batalię sądową, która nie miała końca. Możemy przeczytać o tym jak dziewczyny pomimo złego stanu zdrowia walczyły o swoje sprawy, jak wiele musiały przejść, jak duża niesprawiedliwość je spotykała. Podczas czytania tej książki czułam różne emocje. Współczułam tym kobietom, byłam zła na firmę i jej kłamstwa, było mi przykro, gdy czytałam o losach bohaterek. Nawet po skończeniu tej książki odczuwam te wszystkie emocje, aż brakuje słów, by opisać losy oszukanych przez firmę kobiet.

Poznajemy tutaj wielu bohaterów i chociaż na początku miałam mały problem z zapamiętaniem kto jest kim to później jednak to minęło. Każda z tych kobiet odegrała tutaj ważną rolę, ale nie tylko one, bo również lekarze, prawnicy i ich rodziny. Bohaterki tej książki to młode kobiety, które cieszyły się życiem, które zawsze były uśmiechnięte i chętne do pracy. Wmawiano im, że rad nie wyrządzi im krzywdy, a one w to wierzyły. Autorka opowiada nam o ich prywatnym życiu, o ich pracy i chorobach. Właśnie to ostatnie było dla mnie najbardziej emocjonujące i przerażające. Kate Moore napisała otwarcie o dolegliwościach kobiet, o tym co rad zrobił z ich ciałami. Muszę przyznać, że było to dla mnie po prostu straszne, ciężko mi było o tym czytać. Ich walka z urzędnikami i sądami też nie była łatwa. Kibicowałam im i miałam nadzieję, że w końcu doczekają się sprawiedliwości. Musiały brać sprawy w swoje ręce, było niewiele osób, które chciały im pomóc. Często było tak, że one wiedziały, że ich czas się kończy, ale walczyły dalej, dla swoich rodzin, dla innych ludzi. Czytając o tych kobietach nie można być obojętnym na ich los. Autorka napisała na końcu, że chciała, aby więcej osób poznało ich historię, aby więcej osób znalazło dla nich współczucie i dowiedziało się o ich poświęceniu i myślę, że udało się jej to osiągnąć.

Obawiałam się trochę tego czy książka nie będzie po prostu zbiorem suchych faktów, ale naprawdę pozytywnie się zaskoczyłam, bo tę pozycję czyta się jak ciekawą powieść. Autorka opowiada nam historię kobiet w taki sposób, że naprawdę nas ona wciąga. Książkę czytało mi się dobrze dzięki takiemu przystępnemu stylowi pisania, ale jednak była też dla mnie trudna ze względu na tematykę i ogrom emocji. Widać też, że Kate Moore włożyła sporo pracy w napisanie tej publikacji. Korzystała z wielu źródeł, badań, dotarła nawet do autentycznych wypowiedzi kobiet i do ich rodzin, z którymi przeprowadziła wywiad. Znajdziecie tutaj też kilka zdjęć tych walecznych bohaterek.

"The Radium Girls. Mroczna historia promiennych kobiet Ameryki" to wzruszająca książka, która porusza i wywołuje masę najróżniejszych emocji. To autentyczna opowieść o cierpieniu, bólu, o walce o sprawiedliwość, którą warto poznać. Od tych wydarzeń minęło niemal sto lat, ale temat dotyczący praw pracowniczych nadal przecież jest aktualny. To dzięki tym kobietom wprowadzono w nich wiele zmian. Moim zdaniem warto sięgnąć po tę pozycję i zapoznać się z losem bohaterek.

"Zwyciężyły wspólnie. Dzięki przyjaźni, dzięki niezgodzie na to, by się poddać, dzięki czystej sile ducha pozostawiły nam niezwykłą spuściznę. Nie zmarły na próżno. Wykorzystały każdą sekundę."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję księgarni internetowej:

 

niedziela, 14 kwietnia 2019

Mury wokół nas - Nova Ren Suma

Mury wokół nas - Nova Ren Suma
Tytuł: Mury wokół nas

Autor: Nova Ren Suma

Wydawnictwo: Srebrny Las

Nie słyszałam wcześniej o tej książce i o autorce. Opis tej pozycji bardzo mnie zaintrygował i wiedziałam, że będzie to mroczna i niepokojąca historia, która może mi się spodobać. Zainteresował mnie również wątek o nadprzyrodzonych zdarzeniach, bo dawno już nie czytałam takiej książki. Czy ta pozycja spełniła moje oczekiwania i przypadła mi do gustu?

Orianna i Violet przyjaźniły się od dziecka i obie były tancerkami baletowymi. Ich życie diametralnie się zmienia kiedy zamordowano dwie inne baletnice. O zabójstwo zostaje oskarżona Orianna i trafia do ośrodka poprawczego dla nieletnich. Tam poznaje Amber, która została skazana za nieumyślne spowodowanie śmierci. Losy dziewczyn się ze sobą łączą, a w ośrodku dzieją się różne nadprzyrodzone zjawiska.

Dawno nie czytałam takiej książki. Tak dziwnej i jednocześnie tak bardzo wciągającej. Już po pierwszych stronach wiedziałam, że nie będzie to łatwa i lekka pozycja. Czasami było tak, że nie wiedziałam co się tak naprawdę dzieje, co jest realnym wydarzeniem, a co nie. Później jednak to wszystko się wyjaśniało, przybierało konkretny kształt. Zjawiska nadprzyrodzone mieszają się z rzeczywistością w taki sposób, że fabuła robi się coraz bardziej niepokojąca i trzymająca w napięciu. Każda kolejna strona wciągała mnie coraz bardziej, tutaj ta dziwna fabuła i panująca nieoczywistość są dużym plusem tej książki. Byłam naprawdę ciekawa losów bohaterek, ich życia w ośrodku poprawczym i tego poza jego murami. Poznajemy tu świat skazanych dziewczyn i ten na wolności, relacje pomiędzy więźniarkami i bliskimi sobie osobami. Autorka ciekawie przedstawia nam te dwa różne światy i do tego te nadprzyrodzone zdarzenia, które odgrywają ważną rolę. Historia opowiedziana przez pisarkę jest mroczna, niepokojąca i czasem też przerażająca. Wszystko to tworzy naprawdę ciekawą całość, która intryguje i czytelnik chce wiedzieć jaki będzie finał. Kolejnym plusem jest nieoczywiste zakończenie, które potrafi zaskoczyć.

Jedną z głównych bohaterek jest Amber, która znalazła się w ośrodku przez nieumyślne spowodowanie śmierci. To dzięki niej poznajemy środowisko ośrodka, więźniarki i panujące tam zasady. To ona o wszystkim opowiada i to właśnie ona spotyka się z nadprzyrodzonymi zjawiskami. To dziewczyna, która nie chce nikomu wchodzić w drogę. Uwielbia książki i dlatego pracuje w znajdującej się w ośrodku małej bibliotece. Dzięki swojej pracy może sporo usłyszeć i zobaczyć, poznać małe sekrety innych. Po jakimś czasie do jej celi trafia Orianna - baletnica oskarżona o zabicie dwóch innych tancerek. Jest przedstawiona jako osoba miła, pomocna i współczująca innym. Właśnie dlatego można zadawać sobie  pytanie czy rzeczywiście jest winna, czy może jednak stoi za tym ktoś inny. Trzecią główną bohaterką jest Violet. Po skazaniu przyjaciółki dziewczyna jeszcze bardziej skupia się na tańcu, balet jest dla niej bardzo ważny. Nie poczułam do niej sympatii, to taka bohaterka, która zrobi wiele, aby osiągnąć cel i której nie można być tak do końca pewnym. Autorka w ciekawy sposób przedstawia nam losy tych dziewczyn. Ukazuje nam je w taki sposób, że czytelnik angażuje się w ich historię, zaczyna się zastanawiać, która z nich jest winna, a może one wszystkie mają coś na sumieniu?

Jak już wspomniałam - nie jest to lekka książka. Autorka ma specyficzny styl pisania. Często nie opisuje czegoś wprost, czytelnik musi czasem sam pomyśleć nad tym co się wydarzyło, ale bez problemu można zrozumieć co się dzieje, gdy poszczególne elementy zaczynają się łączyć. Czasem z jednego wątku przeskakujemy do następnego, ale mi to raczej nie przeszkadzało, bo wątki nie są porzucane, są i tak później wyjaśnione. Narracja jest pierwszoosobowa, narratorkami są Amber i Violet, dzięki czemu możemy poznać świat za murami ośrodka i ten na wolności. Sporo się dzieje w tej książce, nawet teraz po jej przeczytaniu mam wrażenie, że nie wszystko jest dla mnie jasne, ale taka właśnie jest ta pozycja, nie jest oczywista. Jest tajemnicza i niepokojąca, ale to sprawia, że fabuła jest tak intrygująca.

"Mury wokół nas" to książka, która potrafi wciągnąć. Jest dziwna, niepokojąca, mroczna. Czytając ją trzeba się czasem zastanawiać co jest prawdziwe i rzeczywiste, a co nie. Fabuła zaskakuje, tutaj nie wszystko jest jasne i zrozumiałe. Polecam tę książkę osobom, które lubią takie nieoczywiste pozycje. Moim zdaniem warto zwrócić na nią uwagę.

"Żadna z nas nie była tak naprawdę niewinna, i właśnie przyszedł czas, gdy zdałyśmy sobie z tego sprawę, więc kiedy stanęłyśmy w obliczu tej prawdy, ukrytej w nas samych, było to bardziej potworne niż w dniu, w którym sędzia wydał wyrok: "winna" i słyszałyśmy wiwatowanie na sali sądowej."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu:

 

środa, 10 kwietnia 2019

Zostań w domu - Agnieszka Pietrzyk

Zostań w domu - Agnieszka Pietrzyk
Tytuł: Zostań w domu

Autor: Agnieszka Pietrzyk

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Książka zaintrygowała mnie swoim opisem i pomysłem na fabułę. Czytałam kilka powieści z wątkiem uwięzienia w domu czy w mieszkaniu, ale ta wyróżnia się tym, że tutaj jest prawie aż dwustu zakładników, że cały wieżowiec padł ofiarą zamachu.

W wielkim bloku w Elblągu jest aż jedenaście kondygnacji, sześćdziesiąt cztery mieszkania i prawie dwustu mieszkańców. Zwykły wieżowiec, o którym w wigilijny wieczór zaczynają mówić wszystkie media, a wszystko przez to, że został opanowany przez terrorystów. Lokatorzy są zakładnikami, nie mogą wyjść z bloku przez podłożone ładunki wybuchowe. Ludzie są uwięzieni w czterech ścianach,  a w obliczu zagrożenia wychodzą na jaw ich sekrety i tajemnice. Komisarz Soroka musi odnaleźć sprawców i uwolnić zakładników. Jednak z Wrocławia zostaje przysłany oddział antyterrorystyczny z inspektorem Semeniukiem, który również chce się wykazać. Czy któremuś z nich uda się poradzić sobie z zamachem?

Wciągnęłam się w fabułę już od pierwszych stron, bo już od samego początku sporo się dzieje. Zaczyna się niewinnie, bo poznajemy prezydenta miasta i wydaje się nam, że to taki łagodny wstęp do całej historii, ale za chwilę okazuje się, że i ten wątek potrafi zaskoczyć. Na kolejnych stronach mamy okazję poznać trochę bliżej kilka rodzin z wieżowca i bardzo szybko przechodzimy do głównego wątku jakim jest zamach terrorystów. Nic dziwnego, że mieszkańcy zaczynają panikować, że boją się o własne życie, bo sytuacja naprawdę robi się poważna. Możemy obserwować jak zwykli ludzie zachowują się w w obliczu niebezpieczeństwa, jak pod wpływem strachu ich tajemnice wychodzą na jaw. Czytelnik sam zaczyna odczuwać ich niepokój, może się wczuć w całą tę sytuację. Muszę przyznać, że z zainteresowaniem śledziłam ich losy, ich relacje rodzinne i próby uwolnienia się. Zamach na blok jest głównym wątkiem, ale są również te poboczne, które są równie ciekawe. Możemy również przeczytać o zachowaniu społeczeństwa i mediów, o życiu prywatnym policjantów, o ich próbach przerwania tego terroru. Autorka nie raz zaskakuje czytelnika, a na końcu okazuje się, że wątki zgrabnie się ze sobą łączą, że każdy z nich ma znaczenie. Jedyne czego mi zabrakło to jeszcze trochę większego napięcia. Nie można jednak narzekać na nudę, bo dzieje się tutaj sporo, chce się wiedzieć jak się to wszystko potoczy, jaki będzie finał. Zakończenie było dla mnie najbardziej emocjonujące, nie spodziewałam się akurat takiego rozwiązania.

Mamy w tej książce wielu bohaterów, ale nie miałam żadnego problemu z ich odróżnieniem. Autorka stworzyła różne osobowości, każdy z nich jest inny i dzięki temu wiedziałam od razu kto jest kim. Myślę, że za głównego bohatera można uznać komisarza Kamila Sorokę i prokurator Milenę Łempicką. Kamil to bohater, którego nie udało mi się polubić. To mężczyzna z wielkimi ambicjami, zrobi wiele, aby objąć wyższe stanowisko, odrzuca uczciwość i sprawiedliwość, aby osiągać swoje cele. Do tego ma dziwne i niepokojące upodobania, ale nie widzi w tym problemu. Milena natomiast jest postacią, która wzbudza sympatię. Kilka lat temu zaginął jej mąż i syn, a kobieta ciągle ma nadzieję, że się odnajdą. Łączy się też z nią pewien wątek poboczny, który dotyczy Patryka. To młody mężczyzna z poważnymi zaburzeniami, któremu wydaje się, że jest stworzony do wielkich celów. To człowiek chory, który nie zawaha się zabić. Byłam bardzo ciekawa jak rozwinie się ten wątek i muszę przyznać, że udało się autorce i tutaj mnie zaskoczyć, bo takiego finału się nie spodziewałam. Mamy również wielu innych bohaterów, którzy odgrywają ważne role. Poznajemy kilku mieszkańców, ich rodziny i gości. Tutaj znaczącą postacią jest lokator bloku Szymek, który zaczyna odkrywać tajemnice żony. Każdy z bohaterów wnosi coś do fabuły, każdy jest tutaj po coś. Ich wzajemne relacje i ich odczuwane emocji intrygują, czytelnik wciąga się w ich losy.

Dobrze czytało mi się tę książkę. Napisana została prostym i przystępnym językiem, jeśli pojawiają się jakieś opisy to nie są one nużące. W takich powieściach, w których jest tak wielu bohaterów dobrze sprawdza się narracja trzecioosobowa i właśnie taka jest tutaj. Z rozdziałami jest różnie, bo są zarówno dłuższe jak i krótsze.

"Zostań w domu" to naprawdę interesujący thriller, który potrafi wciągnąć, zaskoczyć i wywołać różne emocje. Autorka w ciekawy sposób ukazała zachowanie zwyczajnych ludzi w momencie zagrożenia, ich strach i różne tajemnice. Mamy również ukazaną pracę policji, rywalizację pomiędzy nimi, ich prywatne problemy. Główny wątek łączy się z tymi pobocznymi, co daje nam naprawdę ciekawą fabułę. Dużo się tutaj dzieje, losy bohaterów bardzo wciągają. Jeśli jesteście fanami thrillerów to książka powinna Wam się spodobać.

'',,Mieszkamy na Okulickiego czternaście. Nie możemy wyjść z mieszkania, zamek w drzwiach nie chce się przekręcić, chyba ktoś z zewnątrz go uszkodził. Dzwoniliśmy na policję, dyżurny prosił, żebyśmy zachowali spokój, i to mnie właśnie przeraziło. Skoro proszą o zachowanie spokoju, musi dziać się coś złego. Boję się.”''

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu:

sobota, 6 kwietnia 2019

Niewyjaśnione tajemnice - Joel Levy

Niewyjaśnione tajemnice - Joel Levy
Tytuł: Niewyjaśnione tajemnice

Autor: Joel Levy

Wydawnictwo: Alma - Press

Lubię czytać o różnych tajemnicach, zagadkach i legendach, więc gdy przeczytałam opis tej książki to wiedziałam, że chcę ją przeczytać, że to może być  naprawdę ciekawa pozycja. Dawno nie czytałam podobnej książki i liczyłam na to, że ta mnie zainteresuje.

"Niewyjaśnione tajemnice" to intrygująca publikacja, w której możemy znaleźć najróżniejsze historie i dziwne wydarzenia, które pochodzą z różnych epok i regionów świata. Są tutaj nie tylko te starożytne zagadki, ale również te współczesne.

Znajdzie się na pewno wiele osób, które interesują się dziwnymi zjawiskami czy różnymi sekretami. Często najbardziej ciekawe są te trudne to wyjaśnienia, czasem okazuje się, że w zasłyszanych legendach jednak jest trochę prawdy. Rozwiązywanie zagadek i doszukiwanie się prawdy daje sporo satysfakcji, nic więc dziwnego, że różne tajemnice, nawet te z całego świata tak bardzo intrygują. Muszę przyznać, że i ja dałam się wciągnąć w te wszystkie opisane tutaj wydarzenia, zaczęłam się zastanawiać jak to było naprawdę. O kilku z nich nie słyszałam, inne były mi już trochę znane, ale po przeczytaniu różnych teorii na ich temat wiem o nich teraz więcej niż wcześniej. Już tytuł mówi nam o tym, że znajdują się tutaj tajemnice niewyjaśnione, które wzbudzają nadal zainteresowanie. Autor jednak stara się wskazać nam możliwe wyjaśnienia, opisuje różne teorie i wnioski. Wszystko jest tutaj przedstawione przystępnym językiem, jest dokładnie wyjaśnione, dzięki czemu bez problemu można zrozumieć opisane tutaj wydarzenia.

Książka została podzielona na rozdziały, takie jak: tajemnicze miejsca, tajemnicze zdarzenia, dziwne doniesienia oraz zagadkowe artefakty. Dzięki temu wszystko jest tutaj tematycznie posegregowane. Na kartach tej pozycji można dowiedzieć się więcej o Atlantydzie, o Bursztynowej Komnacie, o potworze z Loch Ness, o UFO, płaczących posągach, o Trójkącie Bermudzkim  i wielu innych ciekawych zjawiskach. Wszystkie były dla mnie ciekawe, dowiedziałam się sporo faktów, o których wcześniej nie słyszałam. Nie wiedziałam nic o przestępcy, który wyskoczył z lecącego samolotu i zniknął, o młodym mężczyźnie bez przeszłości, który pojawił się nagle na ulicach Norymbergi. Dzięki tej publikacji nie tylko poznałam różne teorie, ale również dowiedziałam się czegoś nowego. Przy każdej opisanej sprawie znajdują się zdjęcia, mapki i różne ilustracje, dodatkowo są jeszcze dodane odlotowe teorie, które zostały wymyślane na przestrzeni wielu lat.

"Niewyjaśnione tajemnice" to ciekawa książka, która zaintryguje nie tylko te osoby, które interesują się różnymi zjawiskami i zagadkami. To pozycja dla każdego, kto chce poczytać o tych znanych tajemnicach lub o tych, o których jeszcze nie słyszał. Jestem zadowolona z lektury, chętnie będę sięgać po kolejne takie książki.

''Tajemnica jest zagadką, która może mieć swoje rozwiązanie, sekretem, który może zostać ujawniony, legendą zawierającą ziarno prawdy. Tajemnica otwiera pole dla odpowiedzi, ale napięcie pomiędzy zagadką a jej wyjaśnieniem nie znika tak łatwo.''

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu:

wtorek, 2 kwietnia 2019

Bitwy polskiego września - Apoloniusz Zawilski

Bitwy polskiego września - Apoloniusz Zawilski
Tytuł: Bitwy polskiego września

Autor: Apoloniusz Zawilski

Wydawnictwo: Znak


Nie sięgam często po książki historyczne, ale uznałam, że warto poznawać też inne gatunki i warto dowiadywać się nowych rzeczy, także tych o II wojnie światowej. Chociaż nie interesuję się jakoś bardzo tym tematem to jednak chciałam trochę poszerzyć swoją wiedzę, poczytać o wojnie, o tym jak to wszystko wyglądało. Ta książka pozwala nam na szczegółowe poznanie polskich bitew września.

1 września 1939 roku III Rzesza zaatakowała Polskę, co doprowadziło do wybuchu II wojny światowej. Polska nie zgodziła się na żadne kompromisy i nie uległa groźbom Hitlera. Zaczęła się okrutna wojna.
"Bitwy polskiego września" to książka, która że szczegółami opisuje pierwszy okres II wojny światowej, jej walki i losy dowódców i żołnierzy. Jest ona również hołdem złożonym przez autora "żołnierzom września".

Już na samym początku muszę wspomnieć o tym, że nie jest to łatwa lektura. Autor ze szczegółami opisuje chronologicznie wojenne zmagania, skupia się na dokładnym przedstawieniu nam każdej bitwy stoczonej w kampanii wrześniowej. Nie zapomina o opisaniu również polskiej armii, ich stanowisk i położenia. Jest tutaj dużo nazwisk i stopni wojskowych, dużo przypisów, które czasem są naprawdę długie. Wszystko to sprawia, że lektura jest bardziej wymagająca, trzeba poświęcić jej trochę czasu. Czasami książka mi się dłużyła, ale były też takie rozdziały, które naprawdę mnie zainteresowały. Widać,
że autor włożył w tę pozycję dużo pracy, bo jest to książka dopracowana i szczegółowa, ale mnie czasem ta drobiazgowość trochę przytłaczała. Może dlatego, że dopiero zaczynam czytać takie publikacje. Myślę, że książka jest nie tylko dla pasjonatów takiej tematyki. Dzięki niej można spojrzeć na wszystko dokładniej, można przeczytać o znanych nam wydarzeniach, ale również dowiedzieć się czegoś nowego.

Autor był oficerem wojska polskiego, historykiem i pisarzem. Był dowódcą baterii armii "Pomorze", brał udział w walkach. Podczas pisania tej książki wzorował się nie tylko na doświadczeniach żołnierzy, ale także na wielu innych źródłach, dzięki czemu możemy poznać szczegółowy przebieg bitew września oraz działania militarne. W lepszym zrozumieniu całej tej wojskowej tematyki pomagają nam liczne mapy zamieszczone w książce oraz beletryzowane fragmenty i autentyczne cytaty.

Moim zdaniem to ważna i warta poznania książka opisująca wydarzenia, które zmieniły losy polskiego narodu. Przedstawia nam nie tylko całościowe opisy walk, ale pokazuje nam również odwagę i bohaterstwo polskich żołnierzy. Został tutaj również poruszony wątek Anglii i Francji, ich niezaangażowanie się w kampanię wrześniową. Autor dzieli się również swymi wnioskami, prezentuje wspomnienia walczących żołnierzy oraz różne błędy polityczne. Na końcu książki można znaleźć posłowie autora, szczegółowy skład wojsk i ich jednostek, słowniczek ze skrótami, indeks nazwisk i stanowisk oraz indeks nazw geograficznych. Nie żałuję, że przeczytałam tę książkę, bo chociaż były rozdziały, które mi się dłużyły to jednak całość oceniam pozytywnie. Myślę, że warto bardziej zagłębić się w temat II wojny światowej, że warto przeczytać o bohaterskiej postawie polskich wojsk, poznać kampanię wrześniową i jej bitwy.

"Bitwy polskiego września" to książka szczegółowo opisująca ważne wydarzenia rozgrywające się w Polsce. To obraz walk w kampanii wrześniowej, opowieść o losach żołnierzy. Pozycja ta ma prawie 900 stron, nie czyta się jej lekko, ale myślę, że osoby zainteresowane tematem II wojny światowej powinny być z niej zadowolone.

''Straszne to były chwile dla narodu polskiego, Wydawało się, że wyrzekł się nas świat i ludzie. Jednak mimo rozgoryczenia i rozpaczy żołnierz trzymał nadal nieugięcie bagnet w swych dłoniach i był niezawodnym narzędziem w ręku zdeterminowanych dowódców. Bez zmrużenia oka wykonywał najtrudniejsze zadania, bez szemrania spełniał wszystkie rozkazy - z wyjątkiem jednego: złożenia broni!''

Za możliwość przeczytania książki dziękuję księgarni internetowej:

piątek, 29 marca 2019

Podsumowanie marca. ☺

Podsumowanie marca. ☺

No i oto kolejne podsumowanie. Cieszę się, że mamy już wiosnę, czekam na dni, w których będzie można czytać na świeżym powietrzu. W tym miesiącu mój wynik czytelniczy jest trochę lepszy, ale mam nadzieję, że w kolejnych będzie jeszcze lepiej. ;)

Książki:
1. Tylko umarli wiedzą - Ryszard Ćwirlej
2. Milcząca ofiara - Caroline Mitchell
3. Uwikłani. Tom 2 - Adriana Rak
4. Niewyjaśnione tajemnice - Joel Levy
5. Bitwy polskiego września - Apoloniusz Zawilski



Filmy:
1. Serce nie sługa (2018)
2. Incepcja (2010)
3. Interstellar (2014)
4. Lot (2012)

Jaki był Wasz marzec? Jesteście z niego zadowoleni? Ile książek przeczytaliście? ;)

niedziela, 24 marca 2019

Uwikłani. Tom 2 - Adriana Rak

Uwikłani. Tom 2 - Adriana Rak
Tytuł: Uwikłani. Tom 2

Autor: Adriana Rak

Wydawnictwo: WasPos

Cykl: Agata i Piotr

Tom: 2

Jakiś czas temu czytałam pierwszą część tego cyklu "Uwikłani. Tom 1", która bardzo mi się podobała. Zakończyła się w takim momencie, że od razu chciałam sięgnąć po kolejną część i w końcu nadszedł moment, w którym mogłam ją przeczytać. Czy kontynuacja również przypadła mi do gustu?

Agatę i Piotra łączy niezwykle silne uczucie, oboje bardzo się kochają, ale jak wiadomo los bywa nieprzewidywalny i nie wszystko układa się tak jakbyśmy chcieli. Oboje przeżywają teraz ciężkie chwile, nadszedł moment, w którym trzeba podjąć trudne decyzje. Takie, które diametralnie odmienią ich życie. Czy oboje są gotowi na ogromne zmiany? Czy ciężka sytuacja życiowa Piotra w końcu się ustabilizuje i mężczyzna zawalczy o siebie i swoje szczęście?

Byłam naprawdę bardzo ciekawa kolejnej części i dalszych losów bohaterów. Jak już wspominałam, autorka zakończyła poprzedni tom w takim momencie, że od razu ma się ochotę sięgnę po kontynuację. Tutaj wszystko się w końcu wyjaśnia, czytelnik kolejny raz mocno angażuje się w tę historię i kibicuje bohaterom. Adriana Rak opisuje nam prawdziwe życie, wykreowani przez nią bohaterowie są zwykłymi ludźmi takimi jak my, którzy pragną szczęścia, ale też spotykają ich różne mniejsze i większe problemy. Autentyczna fabuła sprawia, że razem z bohaterami przeżywamy wszystkie radości i smutki, dostarcza nam ona wielu najróżniejszych emocji. Kiedy już wydaje się nam, że wiemy jak potoczą się losy bohaterów to zaraz okazuje się, że niczego tak naprawdę nie możemy być pewni. Autorka świetnie opisuje otaczającą nas rzeczywistość, uczucia, które towarzyszą nam każdego dnia. Pokazuje nam jak bardzo nieprzewidywalny jest los, jak miłość może dostarczyć nie tylko radości, ale też cierpienia. Tak naprawdę nic nie jest w życiu pewne, czasem zwykłe niedopowiedzenia lub podjęcie jakiejś decyzji może mieć duży wpływ na nasze życie. To piękna opowieść nie tylko o miłości, ale także o trudnych wyborach, o poświęceniu i o tym, że serce i rozum nie zawsze chcą tego samego.

Główni bohaterowie to zwyczajni ludzie, którzy chcą być po prostu szczęśliwi. Większość postaci da się polubić, ale znajdą się i takie, które nie wzbudzają w nas pozytywnych emocji. Agata to skromna i wrażliwa kobieta, która zmaga się ze swoimi problemami, ale pomimo tego ma nadzieję, że wszystko się kiedyś jeszcze ułoży. Piotr jest rozsądnym mężczyzną, ale jego skomplikowana sytuacja życiowa utrudnia mu podjęcie ważnych decyzji. Chciałby zawalczyć o swoje szczęście, ale często poświęca je dla innych osób. Jego niepełnosprawna żona mocno miesza w jego życiu, to podła i wredna kobieta, która nie przejmuje się nikim innym poza sobą. Ich małżeństwo jest toksyczne, ale Piotr pomimo tego tkwi u boku niepełnosprawnej żony, która potrafi zręcznie manipulować. Nie da się polubić tej bohaterki, ale w pewnym momencie autorka sprawiła, że zaczęłam jej nawet trochę współczuć. Mimo jednak tego, że to negatywna bohaterka to jednak jest się ciekawym co jeszcze wymyśli. Adriana Rak świetnie przedstawiła nam bohaterów i ich odczucia i emocje, bez problemu możemy się wczuć  w ich położenie. W tym tomie rozwinięty został jeszcze wątek przyjaciółki Agaty - Basi. Ta młoda kobieta nie wierzy w siebie, a wszystko przez to, że ma trochę zbędnych kilogramów. Jednak i w jej życiu ktoś się pojawia, ale czy Basia da tej relacji szansę? Bardzo polubiłam tę życzliwą osóbkę, której również kibicowałam. Każdy z bohaterów wnosi coś do fabuły, o każdym czytałam z zainteresowaniem.

Styl pisania autorki był mi już znany, wiedziałam czego mogę się spowiedziach. Jest lekki, dzięki czemu dobrze czyta się tę książkę. Tak jak w poprzednim tomie tak i tutaj mamy narrację trzecioosobową, która pozwala lepiej poznać każdego z bohaterów. Najwięcej emocji wzbudziło we mnie zakończenie, którego naprawdę się nie spodziewałam, ale myślę, że to co się wydarzyło może skłonić do refleksji niejedną osobę.

"Uwikłani. Tom 2" to bardzo dobra kontynuacja, która dostarcza czytelnikowi wielu emocji. To piękna i autentyczna opowieść o miłości, o trudnych decyzjach, o walce o swoje szczęście, a przede wszystkim o nieprzewidywalnym losie. To historia o zwykłych ludziach, która mogłaby wydarzyć się naprawdę.

''Myślę, że czasem warto jest dać po prostu szansę sobie samej, zaryzykować i postąpić wbrew temu, co mówi rozum...''

Za możliwość przeczytania książki dziękuję autorce.

wtorek, 19 marca 2019

Anonimowe wyznania - praca zbiorowa

Anonimowe wyznania - praca zbiorowa
Tytuł: Anonimowe wyznania

Autor: praca zbiorowa

Wydawnictwo: Novae Res

Wygrałam tę książkę kiedyś w konkursie i tak sobie czekała dość długo na swoją kolej. Wiedziałam czego mogę się po niej spodziewać i co w niej znajdę, bo znam stronę z anonimowymi wyznaniami. Zdecydowałam jednak, że dam jej szansę, że w końcu po nią sięgnę i sprawdzę jaka ta książka jest.

Ta pozycja to nic innego jak zbiór anonimowych wyznań z popularnego serwisu internetowego. Znajdziemy w niej najróżniejsze historie ludzi, które są opisane na stronie, ale mają być tutaj również te nieopublikowane. Jak zapewne wiecie wyznania są historiami opowiedzianymi przez internautów - wpadki, porażki, śmieszne sytuacje i te trochę bardziej poważne. Podobno będąc anonimowym można powiedzieć o sobie więcej, można bez wstydu czy zażenowania opisać coś ze swojego życia. Nie wydaje mi się, żeby wszystkie te sytuacje rzeczywiście miały miejsce. Może część z nich naprawdę się wydarzyła, ale niektóre nie wyglądają mi na prawdziwe, są trochę przesadzone.

Nie przeczytałam tej pozycji od razu, czytałam ją w przerwach pomiędzy innymi książkami. Na każdej stronie znajduje się inne wyznanie, mamy tutaj też różne rysunki, które do nich idealnie pasują i są fajnym dodatkiem. Książka została podzielona na rozdziały, które są kategoriami wyznań, dzięki temu są tematycznie posegregowane. Nie wiem czy rzeczywiście któreś z opisanych tu wyznań nie było nigdy publikowane na stronie internetowej, bo jej nie śledzę, raczej rzadko tam zaglądam, więc nie mogę tego stwierdzić. Niektóre z wyznań były nawet zabawne, inne poważne, a jeszcze inne mało ciekawe. Wiadomo, są różne gusta i każdy odbierze je inaczej, mi nie wszystkie się spodobały. Myślę, że jeśli ktoś lubi czytać takie wyznania to książka może mu się spodobać, ale ja za wiele po niej nie oczekiwałam i może dobrze, bo była dla mnie całkiem okej, ale jakiegoś szczególnego wrażenie na mnie nie zrobiła. To taka pozycja, która była dla mnie rozrywką, kiedy robiłam małą przerwę od innych książek

''Anonimowe wyznania'' to książka, która jest zbiorem najróżniejszych wyznań ze znanej strony internetowej. Czytałam ją pomiędzy innymi książkami, była idealna wtedy, gdy chciałam przeczytać coś naprawdę niezobowiązującego. Nad niektórymi wyznaniami można chwilę pomyśleć, inne są zabawne, ale są również te mniej ciekawe. To taka pozycja, którą można sobie podczytywać od czasu do czasu, lekka i niewymagająca, ale może lepiej nie oczekiwać po niej zbyt wiele.

''Będzie krótko.
Wczoraj dowiedziałam się, że od 2 lat, w pracy, regularnie, czy to deszcz czy śnieg,
lato czy zima, podlewam sztucznego kwiatka.''


''To przerażenie, gdy wracasz w nocy drogą pomiędzy lasem a starymi torami
i kichasz, a ktoś odpowiada Ci „na zdrowie”...
''

środa, 13 marca 2019

Milcząca ofiara - Caroline Mitchell

Milcząca ofiara - Caroline Mitchell
Tytuł: Milcząca ofiara

Autor: Caroline Mitchell

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

"Milcząca ofiara" to kolejna książka, która zaintrygowała mnie swoją okładką i opisem. Thriller psychologiczny to jeden z moich ulubionych gatunków, więc nie mogłam przejść obok niej obojętnie. Czy warto ją przeczytać?

Emma jest kochającą żoną i matką. Prowadzi niemal idealne życie, ale czy tak jest naprawdę czy to tylko pozory? Kiedy jej mąż otrzymuje awans, rodzina planuje przeprowadzkę do miasta, ale Emma boi się, że wraz ze sprzedażą domu jej skrywany sekret może zostać odkryty. Kilka lat wcześniej zabiła swojego nauczyciela, a jego zwłoki zakopała niedaleko swojego domu. Okazuje się jednak, że jego ciało zniknęło, a Emmę zaczynają spotykać dziwne rzeczy. Przeszłość powraca i nie pozwala o sobie zapomnieć.

Wciągnęłam się w tę historię już od pierwszej strony i ciężko mi było się od niej oderwać. Musiałam koniecznie wiedzieć co będzie dalej, co się tak naprawdę wydarzyło w przeszłości bohaterów i co się jeszcze może wydarzyć. Fabuła trzyma w napięciu do samego końca i tak naprawdę to nie wiadomo w co wierzyć i komu. Miałam wiele różnych pomysłów dotyczących bohaterów, snułam różne domysły i wydawało mi się, że wiem jaka jest prawda, ale okazało się, że jednak nie do końca wszystko przewidziałam. Autorka zaskakuje, a to co wydaje się oczywiste wcale takie nie jest. Dodatkowo mamy tutaj duszny klimat, wyspę, która często zostaje odcięta od świata przez przypływy i najmroczniejsze rodzinne sekrety. Wszystko to sprawia, że czytelnik angażuje się w tę historię, że chęć poznania prawdy jest tak duża, że nie chce się odkładać tej książki. Tajemnicze zniknięcie zwłok zakopanych przez Emmę to nie jedyna zagadka do rozwiązania. Jest ich więcej, a każda z nich intryguje i sprawia, że fabuła jest jeszcze ciekawsza. Najbardziej emocjonujące jest zakończenie, sporo się wtedy dzieje i wszystko się wyjaśnia. Może i nie ma tutaj szokujących zwrotów akcji, ale na pewno autorka nie raz Was zaskoczy i nie można tutaj narzekać na nudę.

Mamy tutaj trzech głównych bohaterów, którzy opowiadają nam o rozgrywających się wydarzeniach lub o przeszłości. Najważniejszą z nich jest Emma, bo to wokół jej osoby dzieje się najwięcej. Skrywana przez nią tajemnica może ujrzeć światło dzienne, a co się stanie jeśli ktoś się o tym dowie? Dzieją się dziwne rzeczy, które sprawiają, że Emmie nikt nie wierzy, nawet ona sama przestaje sobie ufać. Kobieta żyje w ciągłym strachu, boi się o swoją rodzinę i ma wrażenie, że wydarzenia z przeszłości mają wpływ na jej obecne życie. Wmawia sobie, że skoro nie znalazła zwłok nauczyciela to on nadal żyje i teraz się mści, ale jej kłamstwa doprowadzają do tego, że tylko ona w to wierzy. Dodatkowo jej problemy zdrowotne przyczyniają się do pogorszenia jej stanu, Emma coraz częściej zamyka się w sobie. Kolejnym bohaterem jest jej mąż Alex. To człowiek opiekuńczy i troskliwy, kocha swoją rodzinę i za wszelką cenę chce pomóc Emmie. Jednak jej kłamstwa sprawiają, że mężczyzna ma coraz więcej wątpliwości. Zaczyna sobie uświadamiać, że tak naprawdę nie zna swojej żony, że coraz bardziej się od siebie oddalają. Czy ich małżeństwo przetrwa? Dzięki powrotom do przeszłości poznajemy jeszcze jednego bohatera - nauczyciela Luke'a. Dzięki tym rozdziałom możemy jeszcze bardziej zagłębić się w tę historię. Mogłabym wiele napisać o tym bohaterze, bo wzbudzał we mnie sporo emocji, ale nie chciałabym za dużo zdradzić. Myślę, że o nim musicie przeczytać sami, bo to bardzo ważna postać w tej książce i tak naprawdę rozgrywające się tutaj wydarzenia zaczynają się właśnie od niego. Autorka świetnie przedstawiła nam portrety psychologiczne bohaterów, każdego z nich dokładnie poznajemy i mamy dzięki temu jeszcze lepszy ich obraz.

Styl pisania autorki przypadł mi do gustu. Jest naprawdę lekki i dzięki temu szybko i dobrze czyta się tę książkę. Nie znajdziecie tutaj wielu opisów, czasem są jakieś dłuższe przemyślenia bohaterów, ale pozwalają nam one lepiej poznać ich myśli emocje. Dla mnie jest to tutaj plusem. Mamy trzech narratorów: Emmę, Alexa i Luke'a i dwie płaszczyzny czasowe. Oprócz teraźniejszych wydarzeń są też rozdziały, które opisują przeszłość bohaterów, dzięki którym wszystko zaczyna się wyjaśniać.

"Milcząca ofiara" to dobra i wciągająca książka, która trzyma w napięciu do samego końca. Ciężko mi było się od niej oderwać, bo tak bardzo chciałam wiedzieć co jest prawdą, a co nie. Autorka potrafi zaskoczyć i wzbudza najróżniejsze emocje ciekawą fabułą. Jeśli lubicie thrillery psychologiczne to polecam tę książkę, a ja mam nadzieję, że poznam jeszcze inne powieści autorki.

''Nie jestem złym człowiekiem, ale zrobiłam coś bardzo złego. Ogarnia mnie poczucie nierzeczywistości, umniejszając znaczenie skutków mojego czynu.'' 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu:

piątek, 8 marca 2019

Tylko umarli wiedzą - Ryszard Ćwirlej

Tylko umarli wiedzą - Ryszard Ćwirlej
Tytuł: Tylko umarli wiedzą

Autor: Ryszard Ćwirlej

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Cykl: Antoni Fischer

Tom: 2

Po przeczytaniu pierwszej części tego cyklu byłam bardzo ciekawa co będzie dalej i dlatego od razu sięgnęłam po kolejny tom. Miałam nadzieję, że będzie tak udany jak poprzedni, że też mnie wciągnie. Czy tak właśnie było?

1932 rok. Zbliżają się wybory do Reichstagu, mieszkańcy Niemiec przygotowują się do wprowadzenia zasadniczych zmian nie tylko w życiu politycznym, ale również społecznym. W niemieckim mieście dochodzi do niepokojących morderstw i wszystko wskazuje na to, że mogą mieć związek z polityką. Trzeba jak najszybciej znaleźć mordercę, bo zbliża się wizyta kandydata do urzędu kanclerza Adolfa Hitlera.

Mogę zdradzić już na początku, że i ta część mi się spodobała. Tutaj również wyczuwalny jest ten ciekawie przedstawiony klimat dawnych lat, chociaż akcja głównie dzieje się w niemieckim mieście Schneidemühl (dzisiejsza Piła). Podobnie jak w poprzedniej części tak i tutaj mamy dwa główne wątki, które w pewnym momencie zgrabnie się ze sobą łączą. Oprócz tajemniczych morderstw przeczytacie tutaj także o konflikcie pomiędzy komunistami a faszystami, o ich poglądach i nastawieniu do Żydów. Czytając o tym wszystkim czytelnikowi wydaje się, że wie skąd te morderstwa, że widać od razu, że mają związek z polityką, ale czy na pewno? Okazuje się, że nie wszystko jest takie oczywiste, że autor potrafi naprawdę zaskoczyć. Można wyczuć tutaj tę napiętą atmosferę, którą potęguje zbliżający się przyjazd Hitlera. Nie dość, że ktoś morduje komunistów to w dodatku trwa konflikt pomiędzy partiami politycznymi. Wszystko to sprawia, że fabuła wciąga i chce się wiedzieć jak się to wszystko zakończy. Śledztwo może i nie jest tutaj takie typowe i szczegółowo poprowadzone jak w innych kryminałach, ale to nie zmienia faktu, że dobrze mi się czytało tę książkę. Motywy zbrodni poznajemy już gdzieś w połowie książki, ale i tak później pojawia się element zaskoczenia dotyczący zabójcy i okazało się, że nie wszystko udało mi się przewidzieć.

W tym tomie wracamy do poznanych już wcześniej bohaterów, ale pojawia się też wielu nowych. Tak naprawdę Antoni Fischer schodzi trochę na dalszy plan, nie gra tutaj najważniejszej roli. Bohaterów jest wielu i o każdym z nich można się czegoś dowiedzieć. Duże znaczenie dla śledztwa ma nowy policjant Eberhardt Frank, który chciałby się wykazać i poważnie podchodzi do swojego zadania. W recenzji pierwszej części pisałam o tym, że polubiłam też honorowego złodziejaszka Tolka i w tej części również się z nim spotykamy. Po tych kilku latach sporo się u niego zmieniło, tak jak i u pozostałych bohaterów. Szkoda tylko, że było tu mało Fischera, bo chętnie przeczytałabym o nim więcej. Pojawia się tutaj też jego przyjaciel z Niemiec Carl Aschmutat, z którym łączy go braterska więź od wielu lat.

Tę część czytało mi się łatwiej. Pewnie dlatego, że znałam już styl pisania autora i może też dlatego, że nie było tutaj już tej poznańskiej gwary, która była w pierwszej części. Klimat powieści jest ciekawie przedstawiony tak jak w poprzednim tomie, jest ponuro, jest napięta atmosfera. Akcja może i nie jest jakoś bardzo dynamiczna, ale mi to nie przeszkadzało, bo fabuła naprawdę wciąga i sporo się dzieje. Tutaj również jest narracja trzecioosobowa, która pozwala nam trochę lepiej poznać każdego z bohaterów. Jest kilka momentów, które trochę się mogą dłużyć, np. powtórzenie czegoś, co działo się w pierwszej części lub kilka dłuższych opisów, ale można przymknąć na to oko, bo całość jest naprawdę intrygująca.

"Tylko umarli wiedzą" to dobra kontynuacja, która tak jak i poprzednia część potrafi wciągnąć i zaciekawić. Wątki morderstw i polityki zgrabnie się ze sobą łączą, fabuła jest naprawdę interesująca, nie wszystkiego można się domyślić. Pozytywnie się zaskoczyłam, bo jeszcze jakiś czas temu myślałam, że wątki polityczne nie są dla mnie, że mnie nie zaciekawią, a jednak było inaczej. Polubiłam tę serię i z chęcią przeczytałabym kolejne części.

''Tylko głupiec nie wykorzystuje okazji. Żeby dojść do władzy, trzeba słuchać ludzi i mówić im to, co chcąc usłyszeć. Ale gdy się już tę władzę posiądzie, trzeba zatkać pysk motłochowi.'' 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu:

poniedziałek, 4 marca 2019

Podsumowanie lutego. ☺

Podsumowanie lutego. ☺

Zastanawiałam się nad tym, czy w tym miesiącu robić podsumowanie, bo tak naprawdę niewiele mam do pokazania. Przeczytałam w tym miesiącu dwie książki, a kolejne dwie czytam jednocześnie i chociaż nie zostało dużo stron to jednak nie zaliczam ich do przeczytanych, pojawią się w podsumowaniu kolejnego miesiąca. Z filmami też nie poszalałam, ale uznałam, że skoro co miesiąc są podsumowania to i w tym powinno być. :)

Książki:
1. Tam ci będzie lepiej - Ryszard Ćwirlej
2. Korona kłamstw - Pepper Winters



Filmy:
1. Green Lantern (2011)
2. Wysokie loty (2019)
3. Księżniczka i żołnierz (2001)



Zaczęłam też oglądać serial Rzym i skończyłam właśnie pierwszy sezon. Nie spodziewałam się, że tak mnie wciągnie i jestem bardzo ciekawa drugiego sezonu. Myślałam, że nie przepadam za takimi klimatami, a jednak oglądam go dalej. :D



Skromny ten mój luty, ale czasem tak właśnie bywa. Ostatnio mniej czytam, ale może w marcu trochę to nadrobię. A jak Wasz luty? Ile książek udało się Wam przeczytać? :)

niedziela, 24 lutego 2019

W świecie Fosforantów - Jolanta Horodecka-Wieczorek

W świecie Fosforantów - Jolanta Horodecka-Wieczorek
Tytuł: W świecie Fosforantów

Autor: Jolanta Horodecka-Wieczorek

Wydawnictwo: E-bookowo

Dawno nie czytałam powieści science fiction, dlatego byłam ciekawa tej książki. Panią Jolantę Horodecką-Wieczorem znam z książek dla dzieci, a ta pozycja skierowana jest raczej do młodzieży, ale i do osób dorosłych. Myślę, że jeśli ktoś lubi takie klimaty to warto sprawdzić czy się spodoba.

''W świecie Fosforantów'' to książka, która zabiera czytelnika w wyjątkową podróż w głąb Wszechświata. Elly to młoda dziennikarka, która ku swojemu zaskoczeniu nie tylko przeżywa podróż w czasie, ale przenosi się również na odległą o ponad dwieście lat świetlnych planetę Cofo. Tam poznaje niezwykłych jej mieszkańców - Kosmitów, których nazywa Fosforantami i to właśnie wśród nich odnajduje swoją miłość. Dodatkowo oprócz tej krótkiej historii znajdziecie tutaj dwa opowiadania: ''Podróż bez biletu'' oraz ''Klucz do przeszłości''.

poniedziałek, 18 lutego 2019

Korona kłamstw - Pepper Winters

Korona kłamstw - Pepper Winters
Tytuł: Korona kłamstw

Autor: Pepper Winters

Wydawnictwo: Kobiece

Cykl: Truth and Lies Duet

Tom: 1

Twórczość autorki poznałam niedawno dzięki książce ''Łzy Tess'', która miała swoje wady, ale potrafiła również wciągnąć. Byłam bardzo ciekawa jak będzie tym razem, czy ten bestseller mi się spodoba czy może jednak nie przypadnie mi do gustu.

Noelle jest właścicielką ogromnej sieci handlowej. Już od dziecka wiedziała jak będzie wyglądała jej przyszłość, była do tego przygotowywana. Jest oddana firmie, spędza w niej całe dnie. W swoje dziewiętnaste urodziny ucieka, aby choć przez chwilę poczuć się jak zwykła nastolatka. Spotyka ją jednak coś strasznego, zostaje skrzywdzona i okradziona. Z opresji ratuje ją tajemniczy nieznajomy, który po tym dniu znika, a Noelle nie wie co się z nim stało. Czy uda się jej go odnaleźć? W jej życiu pojawia się też przystojny biznesmen Penn, a Elle wydaje się, że już kiedyś go spotkała. Kim jest i czy może mu ufać?

Książka zainteresowała mnie przede wszystkim swoją fabułą, bo chociaż czytałam już trochę erotyków i romansów to wydaje mi się, że nie było wśród nich powieści podobnej do tej. Wątek bogatej dziewczyny, która ma wszystko, ale która nagle traci grunt pod nogami potrafi zaintrygować. W tej historii jest tyle kłamstw i niedomówień, tyle tajemnic i pytań, że czytelnik sam już nie wie w co ma wierzyć. To jednak ma swoje plusy, bo chce się poznać odpowiedzi i razem z główną bohaterką próbujemy je znaleźć. Akcja rozkręca się w rozdziałach opisujących urodziny Elle. To właśnie ten dzień będzie miał duży wpływ na jej przyszłość. Gdy zostaje napadnięta w ciemnej uliczce jest przerażona. Po raz pierwszy jej poczucie bezpieczeństwa znika. Chłopak, który ją ratuje jest dla niej  bohaterem, już zawsze będzie obecny w jej myślach. Po trzech latach po pamiętnych urodzinach życie Elle znów jest ustabilizowane. Wtedy jednak pojawia się Penn, który zaczyna wzbudzać w niej różne uczucia. Czy to możliwe, że kiedyś go już spotkała? Jaką tajemnicę skrywa? Muszę przyznać, że losy bohaterów mnie wciągnęły. Były też momenty, kiedy fabuła trochę mi się dłużyła, ale to wynikało raczej z faktu, że chciałam jak najszybciej poznać odpowiedzi na te wszystkie pytania i rozterki bohaterki nie zawsze mnie interesowały. Przeczytałam kilka opinii o książce i dowiedziałam się z nich, że zakończenie jest naprawdę ciekawe, że chce się od razu sięgnąć po kolejny tom. Nie mogłabym się z tym nie zgodzić, rzeczywiście tak właśnie jest. Książka kończy się w takim momencie, że ja też chcę już mieć kolejną część, chcę wiedzieć co będzie dalej. Wydaje mi się, że domyślam się rozwiązania, ale chętnie sprawdzę czy mam rację czy jednak autorka mnie czymś zaskoczy.

Główna bohaterka czasem irytuje swoim zachowaniem, ale jednak jej losy wciągają. Od dziecka spędzała czas w firmie, spotykała się z biznesmenami. Od zawsze wiedziała, że to wszystko będzie kiedyś jej, była na to przygotowywana. Wychowuje ją ojciec, z którym ma świetny kontakt, to on przepisuje na nią firmę. Mimo tego, że Elle sporo osiągnęła i ma zapewnioną dostatnią przyszłość to jednak czuje się czasem stłamszona tym wszystkim, brakuje jej odrobiny wolności. Dlatego właśnie decyduje się na ucieczkę, która wiele zmienia w jej życiu. W ciemnej uliczce, gdzie zostaje napadnięta zdaje sobie sprawę, że poza jej firmą istnieje też inny świat, który czasem jest niebezpieczny. Udaje się jej wyjść z tego cało dzięki młodemu mężczyźnie, którego nazywa Bezimiennym. Kobieta nie może o nim zapomnieć, wciąż o nim myśli, nawet wtedy, gdy pojawia się tajemniczy Penn. Ten młody biznesmen mówi otwarcie czego od niej oczekuje. Chce mieć nad nią kontrolę, jest pewny siebie i stanowczy, ale tak naprawdę zauważyłam, że nie zawsze tak jest, że czasem ta jego maska pewności siebie opada i odsłania inne oblicze. Ich relacja robi się skomplikowana, a Elle cały czas się wydaje, że spotkała go kiedyś w przeszłości, ale czy to możliwe? Może się wydawać, że zna się odpowiedź na to pytanie, ale autorka jednak zaskakuje, bo tak naprawdę niczego nie można być pewnym. Dopiero w kolejnej części odkryje przed nami wszystkie karty, jestem bardzo ciekawa zakończenia.

Styl pisania autorki jest mi znany, jest lekki, ale czasem miałam wrażenie, że za dużo jest przemyśleń głównej bohaterki. To właśnie ona jest narratorką i z jednej strony pomaga nam to w poznaniu jej, ale z drugiej strony trochę to spowalniało akcję. W porównaniu z książką "Łzy Tess" tutaj jest spokojniej, nie jest tak brutalnie i tak kontrowersyjnie. Sceny erotyczne oczywiście się pojawiają, bo w tego typu książkach to częste zjawisko, ale nie ma ich tutaj jakoś bardzo dużo, są zgrabnie wplecione w fabułę.

"Korona kłamstw" to książka nie tylko o miłości i pożądaniu, ale także o tajemnicach, kłamstwach, o nieprzewidywalnym losie. To powieść, która wciąga i która pobudza wyobraźnię. Losy bohaterów intrygują, a zakończenie sprawia, że chce się sięgnąć od razu po kolejną część. Myślę, że jeśli lubicie takie książki to ta powinna się spodobać.

"W życiu każdej dziewczyny istnieje zdrada. Zdrada ze strony ukochanych osób, nieznajomych i tych, których sobie wybieramy. Ale tam, gdzie oszustwo, tam i zaufanie. A czasami obie te rzeczy wzajemnie się kryją i naśladują."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję księgarni internetowej Tania Książka.

środa, 13 lutego 2019

Tam ci będzie lepiej - Ryszard Ćwirlej

Tam ci będzie lepiej - Ryszard Ćwirlej
Tytuł: Tam ci będzie lepiej

Autor: Ryszard Ćwirlej

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Cykl: Antoni Fischer

Tom: 1

Sporo słyszałam o twórczości autora i o tym cyklu i chciałam sprawdzić czy i mi się spodoba. Lubię kryminały retro, dlatego byłam naprawdę ciekawa tej serii. Dodatkowo zainteresowało mnie to, że akcja książki przeniesiona jest do przedwojennej Polski i Niemiec, a jak dotąd nie czytałam wielu książek w podobnym klimacie.

Rok 1924. W Poznaniu nieznany nikomu sprawca morduje prostytutki. Śledztwo w tej sprawie prowadzić mają komisarz Antoni Fischer i jego zastępca Albin Siewierski. Każdy z nich ma zupełnie inne metody i pomysły, ale tym razem muszą połączyć siły i odnaleźć mordercę. To jednak nie koniec problemów, bo zostają odnalezione również zwłoki mężczyzny bez głowy. Kim był i czy te dwie sprawy się ze sobą łączą? W dodatku bolszewiccy szpiedzy utrudniają śledztwo. Czy uda się powstrzymać mordercę?

Już na początku czytania zwróciłam uwagę na ciekawie i barwnie przedstawiony klimat przedwojennego Poznania, które szczyci się tradycją pruskiego porządku. Wszystkie drobne elementy tworzą interesującą całość i bez problemu można wczuć się w tę atmosferę i wyobrazić sobie te uliczki, w których czaili się złodzieje, dorożki czy samochody na korbę. Dodatkowo autor posługuje się tutaj często gwarą poznańską, co dla mnie jest dużym plusem. To nie są jakieś skomplikowane słowa, bo można je zrozumieć, a jeśli z jakimś jest problem to na końcu książki znajdziecie słowniczek z tymi wyrazami.
Prowadzone śledztwo nie jest tutaj typowe i podobne do tych, które są w innych kryminałach. Tutaj nie jest tak szczegółowo prowadzone, czasem pomagały komisarzowi zbiegi okoliczności czy osoby trzecie i może być to małym minusem dla osób, które lubią szczegółowe dochodzenia. Mamy tutaj dwa główne wątki, morderstwa prostytutek i ten dotyczący bolszewickich szpiegów. Oba były ciekawe i mnie wciągnęły, a na koniec okazało się, że autor zgrabnie je ze sobą połączył i dzięki temu nieraz udało mu się mnie czymś zaskoczyć. Ciekawa jest tutaj również mieszanka narodowości, czasem sama już nie wiedziałam kto jest Polakiem, a kto Niemcem. Pojawia się tu też wątek miłosny, ale nie gra tutaj aż tak ważnej roli. Jest zgrabnie wpleciony w fabułę i jestem ciekawa czy w kolejnych tomach będzie o nim trochę więcej.

W książce jest naprawdę wielu bohaterów. To taka mieszanka składająca się z różnych grup społecznych. Mamy tutaj Polaków, Niemców, policję, wojsko i najróżniejszych mieszkańców i złodziejaszków. Dzięki takiej różnorodności jest jeszcze ciekawiej. Główny bohater Antoni Fischer jest komisarzem polskiej armii, a wcześniej był oficerem pruskiej. Znany jest ze swych przemyślanych decyzji i z rozsądnych działań. Jego zastępca jest jego przeciwieństwem, bo lubi szybkie efekty, które nie zawsze są odpowiednie. Łącząc swoje siły muszą odsunąć na bok swoje wartości i poglądy, ale czy to może się udać? Często w kolejnych rozdziałach pojawiają się nowi bohaterowie i choć na początku miałam mały problem z ich odróżnieniem to później to minęło. Niektórych można polubić, ale są i tacy, których nie lubi się od razu albo są dla nas neutralni. Polubiłam Fischera, ale wciągnęły mnie również losy jednego złodziejaszka Tolka Grubińskiego, który na własną rękę chciał odszukać mordercę prostytutek i wymierzyć mu sprawiedliwość. Jedna z zamordowanych kobiet była z nim spokrewniona i złapanie jej zabójcy to była dla Tolka sprawa honorowa. Z zainteresowaniem o nim czytałam, tak jak i o śledztwie. Zabrakło mi jedynie takiego ostatecznego wyjaśnienia motywów mordercy, ale to nie zmienia faktu, że książka mi się podobała.

Jeśli chodzi o narrację to jest tutaj trzecioosobowa, ale przy takiej ilości bohaterów idealnie się sprawdza. Styl pisania autora nie należy do tych lekkich, bo jak już wspomniałam mamy tutaj sporo poznańskiej gwary, ale tutaj jest to dla mnie plusem. Fabuła jest zrozumiała i potrafi wciągnąć, a także zaskoczyć w momencie połączenia się dwóch głównych wątków.

"Tam ci będzie lepiej" to intrygujący kryminał retro, którego dużym plusem jest ten świetnie przedstawiony ponury klimat minionych lat i Poznania. Sporo się tutaj dzieje, fabuła wciąga i też zaskakuje i mimo tego, że śledztwo nie jest szczegółowo poprowadzone to książka i tak mi się spodobała. Przeplatające się wątki zgrabnie się łączą, co sprawia, że całość jest naprawdę ciekawa. Chętnie poznam dalsze losy bohaterów i sięgnę też po kolejne części.

''Gdyby głupota bolała, pan umarłbyś już dawno z bólu w straszliwych męczarniach, ale na szczęście Bóg jest litościwy dla głupców i sprawia, że ci nie tylko nie cierpią, ale nawet nie wiedzą o swojej głupocie.''

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu:
Copyright © 2016 Czytam wszystko. , Blogger