poniedziałek, 12 kwietnia 2021

Zanim zgaśnie światło - Mirosław Czarnecki

Tytuł: Zanim zgaśnie światło 

Autor: Mirosław Czarnecki

Wydawnictwo: Novae Res

Ilość stron: 412

Zdecydowałam się na tę książkę, bo wcześniej o niej nie słyszałam, autor również był mi nieznany. Zainteresował mnie także opis oraz to, że jest to powieść sensacyjna, a niewiele takich książek do tej pory przeczytam. Widziałam, że nie jest to pierwsza publikacja autora. Pierwszą była książka "Wydział", którą być może kiedyś przeczytam. 

Marc Martin wiedzie na pozór idealne życie. Mieszka na francuskiej Riwierze, ma wymarzoną pracę i piękną kobietę u swego boku. Prowadzą spokojne życie, a dla relaksu Marc gra z bogatymi znajomymi w pokera. Jednak tak naprawdę nie jest to jego prawdziwe życie. Mężczyzna uwikłany jest w skomplikowaną sieć powiązań wywiadowczych i nie może czuć się bezpiecznie. Musi pozyskiwać ważne informacje, a kiedy jest o krok od ich zdobycia jego plany krzyżuje wypadek. Marc musi podjąć pewne decyzje co do przyszłości i zweryfikować co jest dla niego najważniejsze...

Nie wiedziałam zupełnie czego mogę oczekiwać po tej książce, bo nie znałam jak dotąd twórczości autora i nie czytałam wielu recenzji o tej powieści. Muszę przyznać, że to niezła historia, ale czegoś mi tutaj zabrakło. Fabuła na początku jest bardzo spokojna, bo poznajemy bohatera i jego codzienne zwyczaje. W późniejszych rozdziałach dzieje się już więcej, jest ciekawiej. Nie znajdziecie tutaj nagłych zwrotów akcji czy napięcia, ale kilka zaskoczeń jednak się pojawia. Mamy tutaj wątki dotyczące rurociągu gazowego NordStream, zdobywanie informacji o agentach, zawieranie znajomości i sojuszy, które mogą zaowocować pewnymi korzyściami. Dodatkowo pojawia się również wątek miłosny, który również odgrywa znaczącą rolę. Dobrze czytało mi się tę książkę, ale czasem wkradał się lekki chaos poprzez przeskoki w czasie, które niespodziewanie się pojawiały. Pomysł na fabułę mi się podoba, bo lubię książki opowiadające o tajnych akcjach, o działaniu pod przykrywką. I tutaj też się to pojawia, co uważam za plus. Ciekawiły mnie losy bohatera i czytałam tę książkę z zainteresowaniem, ale były też momenty, które troszkę mi się dłużyły. Na pewno plusem jest również klimat tej powieści, szczególnie ten opisujący Francję, picie kawy na patio czy plaże. Dla mnie ta książka ma zarówno plusy jak i minusy. Nie wzbudziła we mnie wielu emocji, nie była szalenie wciągająca, ale też nie była zła, bo jednak ciekawa byłam historii bohatera.

Główny bohater to czterdziestoletni mężczyzna, który mieszka we Francji, ale Polska również jest mu bliska. Przejął firmę po ojcu, która zajmuje się oprogramowaniem komputerowym, ale zajmuje się również tajnymi sprawami wywiadowczymi. Od dziecka interesował się grą w pokera, a teraz wykorzystuje swoje umiejętności podczas gry z bogatymi znajomymi. Dzięki grze może również poznawać wpływowych ludzi, a takie znajomości bardzo się dla niego liczą. Ma niemal idealne życie, ale to tylko pozory. W jego życiu nie brakuje ryzyka, bo pracując w wywiadzie niczego nie można być pewnym. Zbiera ważne informacje na temat rurociągu gazowego, a to wiążę się z ogromnym ryzykiem. Marc czuł się bardzo samotny, ale w końcu poznał interesującą kobietę, z którą dobrze mu się układa. Jednak jest coś, co oboje przed sobą skrywają... Relacja Marca i Nathalie jest bardzo ciekawa, ale minusem są dla mnie dialogi pomiędzy bohaterami. Czasem wydawały mi się trochę sztuczne i dziwne. Jednak pomimo tego ich losy były dla mnie ciekawe, więc później już przywykłam do tych dialogów. Nie ma tu wielu bohaterów, ale każdy ma tutaj do odegrania swoją rolę. Wydaje się, że Marc ma wszystko i jest szczęśliwy, ale okazuje się to tylko złudzeniem.

Narracja w książce jest pierwszoosobowa, wszystkie wydarzenia poznajemy z perspektywy Marca. Autor napisał tę powieść przystępnym i jak najbardziej zrozumiałym językiem, więc nie ma problemu ze zrozumieniem wątków o wywiadzie i rurociągu. Czasem te dialogi wydawały mi się sztuczne, ale całość wypadła nieźle. 

"Zanim zgaśnie światło" to książka, która potrafi zaciekawić, ale mi czegoś tutaj zabrakło. Nie jest zła, bo jednak losy bohatera były dla mnie interesujące i dobrze czytało mi się tę książkę, fabuła czasem nawet trochę zaskakuje, ale liczyłam na coś więcej. To taka niezobowiązująca powieść, więc jeśli macie na taką ochotę to będzie odpowiednia, może się Wam spodoba. Nie zachęcam i nie odradzam, bo zawsze warto samemu wyrobić sobie zdanie o książce. Jest ok, ale nie zrobiła większego wrażenia. 

"Jak wrócę, musimy wreszcie odważnie porozmawiać o przyszłości, bo inaczej ona sama się w końcu do nas odezwie. Nie można dalej iść do przodu, nie widząc drogi."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu:


 

56 komentarzy:

  1. Być może to coś dla mojego męża, który lubi podobne klimaty. Teraz wiem, że słucha audiobooka Maxa Czornyja.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czuję się zaciekawiona, ale trochę boję się, że te dialogi mogłyby mnie wkurzać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakoś nie do końca mnie przekonuje ta ksiażka

    OdpowiedzUsuń
  4. Również nie słyszałam ani o tytule, ani o autorze, ale nie wiem, czy sięgnę. Skoro czegoś Ci brakowało podczas lektury, to ja wolę spasować. Po co czytać średniaki? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co czytelnik to inny gust, komuś może się bardziej spodobać. ;)

      Usuń
  5. Ja chyba na ten moment mam dość średnich książek. W tym miesiącu już trzy takie książki przeczytałam.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  6. W sumie dawno nie czytałam żadnej sensacji. Może jeżeli na nią trafię w bibliotece to przeczytam, inwestować w nią chyba jednak nie będę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też rzadko czytam takie książki, dlatego teraz staram się to trochę nadrobić. ;)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Też wcześniej nie znałam, nawet nie słyszałam o tym autorze. ;)

      Usuń
  8. Witam serdecznie ♡
    Wspaniała recenzja. Nie znam twórczości tego autora, ale tym bardziej mam ochotę poznać bliżej jego pióro. Jestem otwarta na nowe, lubię poszerzać swoje gatunkowe granice :) Chętnie poznałabym utwór bliżej, by wyrobić własne zdanie na jego temat :)
    Pozdrawiam cieplutko ♡

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto wyrabiać sobie własne zdanie o książkach. ;) Też lubię sięgać po nowe gatunki czy po książki nowych autorów i z tą właśnie tak było. ;)

      Usuń
  9. Mnie ta książka nie przekonuje, nie plnuję po nią sięgać.

    OdpowiedzUsuń
  10. Czasami w tego rodzaju książkach oczekujemy ciekawego zakończenia chyba...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj zakończenie było całkiem ciekawe, ale ogólnie czegoś mi zabrakło. ;)

      Usuń
  11. nie znam tego tytuły, ale nie skreślam tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze warto wyrobić sobie własne zdanie o książce. ;)

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. To nie jest zła książka, ale też nie było rewelacji. ;)

      Usuń
  13. Szkoda, że nie do końca Cię usatysfakcjonowała. Chyba odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi czegoś zabrakło, ale ogólnie to całkiem niezła książka. ;)

      Usuń
  14. Tym razem odpuszczam i poczekam na coś innego ;) Ostatnio zrobiłam się jakaś wybredna i na nic nie mam ochoty. Mam nadzieję, że mi to przejdzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Szkoda, że potencjał drzemiący w tej książce nie został w pełni wykorzystany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest źle, ale liczyłam na większe emocje. ;)

      Usuń
  16. Nie jest to raczej mój ulubiony gatunek ale niewykluczone, że kiedyś po nią sięgnę ;) A ten cytat o przyszłości i drodze jest bardzo prawdziwy i mocno daje do myślenia

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie słyszałam wcześniej o tej książce, ale czuję, że to nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeszcze nie jestem przekonana do tej książki, może kiedyś przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze warto sprawdzić czy przypadnie do gustu. ;)

      Usuń
  19. O, czyli Novae Res stawia nie tylko na debiuty. Niestety, nie zachęciłaś mnie do jej przeczytania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, nie chciałam jej ani polecać ani zniechęcać do czytania, bo zawsze warto wyrobić sobie własne zdanie. ;)

      Usuń
  20. Bardzo ciekawa i mocna książka. Nie widziałem jej, ale uważam że warto spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  21. może kiedyś się na nią skuszę :D Intrygujący ejst tytuł :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Na razie czytelniczo jestem w zupełnie innych klimatach, więc póki co nie planuję sięgać po tą książkę.

    OdpowiedzUsuń
  23. Recenzja mi wskazuje na klimaty szpiegowskie- niestety to nie moja bajka.
    Wolę thrillery
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz. Chętnie zajrzę również na Twojego bloga. :)

Copyright © 2016 Czytam wszystko. , Blogger