piątek, 27 maja 2022

Sara - Kamil Prabucki

Sara - Kamil Prabucki

Tytuł: Sara 

Autor: Kamil Prabucki

Wydawnictwo: Wymownie 

Ilość stron: 470 


"Sara" to jedna z tych książek, które zaintrygowały mnie przede wszystkim swoim opisem, ale również wieloma pozytywnymi recenzjami. Thrillery uwielbiam, dlatego byłam bardzo ciekawa czy i ten przypadnie mi do gustu. Muszę przyznać, że naprawdę książka ta mocno mnie zaskoczyła...

Wojciech Kunicki pracuje jako polonista w gdańskim liceum. Jest uwielbiany przez uczniów, ale grono nauczycielskie za nim nie przepada. Wojtek jest kobieciarzem z mroczną przeszłością, który nie stroni od alkoholu i upojnych nocy. Na co dzień jednak stara się trzymać swoich zasad. Pewnego dnia poznaje rzeźbiarkę Inkę, która jest jego szansą na stabilizację. Jednak Wojtek coraz bardziej pogrąża się w mroku. Odnawia kontakty z gangsterskim światem, prześladują go okropne wizje, aż w końcu poznaje Sarę. Ta piękna i tajemnicza dziewczyna wywoła lawinę strasznych wydarzeń, których nie da się już zatrzymać...

Pierwszy rozdział książki opowiada nam o wydarzeniach z listopada 2020 roku, a kolejne opowiadają o wydarzeniach, które rozegrały się wcześniej i doprowadziły do tego, o czym możemy przeczytać na początku książki. Podoba mi się taki zabieg, bo jeszcze bardziej wzbudził moją ciekawość. Muszę przyznać, że nie wiedziałam czego się spodziewać po tej powieści, ale wiedziałam, że będzie dobra. Przeczytałam o niej sporo dobrego i nie da się zaprzeczyć, że rzeczywiście jest to niezły emocjonalny rollercoaster. Autor niczego tutaj nie ubarwia, opowiada nam historię Wojtka w sposób prosty i konkretny. Jest tu sporo wulgaryzmów, ale mi one absolutnie tutaj nie przeszkadzały. To książka mocna, ale też życiowa. Opowiada przede wszystkim o upadku człowieka, ale nie brakuje tutaj muzyki, czarnego humoru, filozoficznych dysput i seksu. Tak, wątki erotyczne równie się tutaj pojawiają i trochę ich jest, ale one właśnie do tej historii pasują. Książka jest thrillerem, ale mamy tutaj też trochę erotyka, a nawet obyczajówki. Dla mnie to ciekawe połączenie i każdą kolejną stronę przewracałam z dużym zainteresowaniem. Zdaję sobie sprawę, że nie jest to książka dla każdego, ale jeśli lubicie takie mroczne i mocne książki to warto dać jej szansę. Przez cały czas zastanawiałam się co się wydarzy, kim jest Sara i  co doprowadziło do tego, co otrzymujemy w pierwszym rozdziale. No i muszę przyznać, że finał bardzo mnie zaskoczył. Myślałam, że gorzej już być z naszym bohaterem nie może, ale się myliłam. Finał wstrząsnął całą tą historią, którą jeszcze bardziej doceniłam. Jasne, były takie rozdziały, które nie do końca mnie wciągały i troszkę się dłużyły, ale mogłam przymknąć na to oko, bo całość jest naprawdę dobra. Jest to debiut autora i to debiut naprawdę udany. 

Główny bohater jest nauczycielem polskiego w liceum. Nauczycielem lubianym przez uczniów, ale nielubianym przez innych nauczycieli. Podjęte przez niego decyzje doprowadzają do strasznych wydarzeń, coraz bardziej gubi go jego zachowanie. Kiedy poznaje Inkę wydaje się, że w końcu się ustabilizuje, ale jest tak tylko do czasu... Jego życie się zmienia, kiedy poznaje Sarę, swoją uczennicę. Od tej pory nic już nie będzie takie samo, a upadek Wojtka jest coraz bardziej widoczny. Do tej pory nie wiem co o nim myśleć. Historia bohatera pokazuje jak łatwo zniszczyć swoje życie i nie tylko swoje. Pokazuje jaki wpływ na człowieka mają podjęte przez niego decyzje, jakie mogą być ich konsekwencje. Nie jest to łatwa historia. Wojtka nawiedzają różne wizje i omamy, które na początku wydają się niezrozumiałe. Warto jednak przeczytać o jego losach, dowiedzieć się do czego doprowadziło go jego postępowanie. Wojtek jest specyficznym bohaterem, ale warto poznać jego historię, bo skłania do refleksji i przemyśleń, ale też szokuje. 

Styl pisania autora nie należy do tych lekkich. Jest trochę specyficzny, a jednocześnie prosty i konkretny. Narracja jest pierwszoosobowa, Wojtek o wszystkim nam tutaj opowiada. Mamy tu trochę opisów i przemyśleń bohatera, ale nie były dla mnie męczące, choć czasem spowalniały lekko akcję. Można powiedzieć, że jest to książka kontrowersyjna, ale z całą pewnością też bardzo intrygująca. 

"Sara" to książka, która na pewno się wyróżnia. Stworzona przez autora historia jest mocna, czasem brutalna, ale również życiowa i skłaniająca do przemyśleń. Fabuła jest przemyślana i wciągająca, nie wiadomo czego się spodziewać. Historia bohatera nie raz szokuje i pokazuje jaki wpływ na życie człowieka mają podjęte przez niego decyzje. To naprawdę ciekawy i zaskakujący debiut, dlatego już czekam na kolejne książki autora. Może i nie jest to książka dla każdego, ale warto sprawdzić czy przypadnie do gustu. Fani mocnych książek powinni być zadowoleni. 

"Ostatecznie przecież nikt z nas niczego nie musi. Wszystko, co robimy, jest wynikiem jedynie naszej własnej woli. Każdy żyje przecież w osobnym, własnym świecie, który stwarza wciąż na nowo na miarę swoich potrzeb i możliwości."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję autorowi. 

niedziela, 15 maja 2022

Życzę mu śmierci - Matt Witten

Życzę mu śmierci - Matt Witten
Tytuł: Życzę mu śmierci 

Autor: Matt Witten

Wydawnictwo: Kobiece 

Ilość stron: 368


Do thrillerów nie trzeba mnie namawiać, to jeden z moich ulubionych gatunków. Kiedy przeczytałam opis tej książki wiedziałam od razu, że muszę ją przeczytać. I okazało się, że to był dobry wybór, bo książka wciągnęła mnie od pierwszych stron, ale też i poruszyła. Na pewno będę o niej pamiętać. 

Życie Susan Lentigo nigdy już nie będzie takie samo. Jej ukochaną córeczka Amy zostaje zamordowana, a kobieta coraz bardziej pogrąża się w depresji. Po dwudziestu latach ma się odbyć egzekucja mordercy Amy, a Susan chce na własne oczy zobaczyć śmierć człowieka, który odebrał jej córkę. Dzięki pomocy przyjaciół zdobywa pieniądze na podróż do Dakoty Północnej. Wierzy, że po egzekucji w końcu odzyska spokój i pogodzi się z tragicznymi wydarzeniami. Okazuje się jednak, że podróż będzie bardziej skomplikowana, a Susan nabiera wątpliwości czy czekający na śmierć więzień na pewno jest winny... 

Akcja w książce podzielona jest na czasy obecne, które opowiadają o egzekucji i podróży Susan i na czasy przeszłe, w których dwadzieścia lat temu doszło do tragicznych wydarzeń. Muszę przyznać, że podoba mi się tak poprowadzona fabuła, dzięki temu można jeszcze dokładniej poznać bohaterów i towarzyszące im emocje. A tych emocji jest sporo, bo poznajemy tutaj kobietę, która straciła ukochaną córkę. Autor dokładnie przedstawił nam Susan, jej cierpienie i chęć odkrycia prawdy. Kobieta ma wątpliwości czy kara śmierci spotka prawdziwego mordercę i próbuje na własną rękę dowiedzieć się czy wątpliwości są słuszne. Książka w dużej mierze opowiada o traumie matki, o jej stanie psychicznym, ale nie tylko. Mamy tu mordercę, śledztwo i winnego. Wydaje się, że sprawa rozwiązana, ale autor przygotował dla czytelnika sporo zaskoczeń i niespodziewany finał. Warto wspomnieć, że autor jest twórcą scenariuszy m.in. seriali "CSI: Kryminalne zagadki Miami" i "Dr House". Gdy przeczytałam o tym na okładce to od razu czułam, że ta historia musi być dobra. No i taka właśnie jest, mi ciężko się było oderwać od tej książki, z niecierpliwością przewracałam kolejne strony żeby poznać prawdę o śmierci dziewczynki. Podróż Susan również okazała się interesująca, co chwilę coś się dzieje i nie ma tu miejsca na nudę. Jest to powieść poruszająca, ale też bardzo wciągająca i wzbudzająca różne emocje. Polecam ją nie tylko fanom thrillerów. 

Główna bohaterka Susan traci nagle ukochaną córeczkę. Jej świat się wali w jednej chwili, a ona coraz bardziej pogrąża się w rozpaczy. Po dwudziestu latach wybiera się na egzekucję mężczyzny, który zabił jej córkę, ale czy na pewno to on jest winny? Susan ma wątpliwości, ale z drugiej strony chce wierzyć, że to właśnie on za wszystkim stoi, bo chciałaby pogodzić się ze stratą i odzyskać spokój. Wybiera się do Dakoty Północnej na egzekucję, ale nie spodziewa się tego, co spotka ją po drodze. Susan to taka bohaterka, której nie sposób nie współczuć. Dokładnie poznajemy jej emocje, jej przemyślenia i ból, który nie opuszcza jej od lat. Nie potrafi pogodzić się z tym co się stało, jej rodzina się rozpada, a ona wciąż rozpamiętuje ten tragiczny dzień. Była przekonana, że wie kim jest morderca, że na karę śmierci czeka w celi odpowiedni człowiek. Jednak podczas podróży na egzekucję dzieje się coś, co kruszy jej pewność. Zostało niewiele czasu na odkrycie prawdy. Susan pragnie sprawiedliwości, chce pomścić córkę, ale też chce mieć pewność czy czegoś nie pominęła... Historia bohaterki jest zdecydowanie warta poznania. Poznacie tutaj także matkę Susan, jej męża i przyjaciół, a każdy z bohaterów wnosi coś do tej historii. Dajcie jej szansę, może Was również wciągnie od pierwszych stron. 

Narracja w książce jest trzecioosobowa. Fabuła podzielona jest na obecne czasy i mamy tutaj także rozdziały opowiadające o wydarzeniach rozgrywających się dwadzieścia lat wcześniej. Styl pisania autora bardzo przypadł mi do gustu. Jest lekki, nie ma zbędnych opisów, jest napięcie i są zwroty akcji. 

"Życzę mu śmierci" to bardzo wciągająca i wzbudzająca różne emocje książka, od której ciężko się oderwać. To naprawdę dobry thriller, o którym będę pamiętać. Podróż bohaterki w poszukiwaniu prawdy czasem Was zaskoczy, wzbudzi Wasze wątpliwości i mocno zaintryguje. To kolejna z lepszych książek, jakie miałam okazję ostatnio przeczytać. Polecam. 

"Prowadząc poszukiwania dzień i noc, przez cały czas się łudzili, że nie znajdą tego, czego znalezienia obawiali się najbardziej, ponieważ to na zawsze zniszczyłoby ich życie."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję księgarni internetowej Tania Książka.



wtorek, 3 maja 2022

Godzina wiedźm - Alexis Henderson

Godzina wiedźm - Alexis Henderson
Tytuł: Godzina wiedźm

Autor: Alexis Henderson 

Wydawnictwo: Kobiece 

Ilość stron: 420


Dawno już nie sięgałam po fantastykę, dlatego zdecydowałam się na tę książkę. Muszę przyznać, że spodobała mi się okładka, ale i opis bardzo mnie zainteresował. Okazało się, że jest to debiut autorki, więc moja ciekawość co do tej powieści jeszcze wzrosła. Czy miło spędziłam z nią czas? Zapraszam na recenzję. 

Immanuelle mieszka w Betel. W tym niewielkim miasteczku największym prawem jest słowo proroka, a kobiety muszą być uległe. Dziewczyna nie pasuje do tej społeczności, ma ciemniejszy odcień skóry, a jej rodzice byli w niedozwolonym związku. Teraz Immanuelle mieszka z dziadkami i ich dziećmi, stara się być posłuszna Kościołowi i przestrzegać zasad, które zostały zawarte w Świętych Regułach. Kiedy jednak wkracza do zakazanego lasu na obrzeżach miasteczka, wszystko się zmienia. Odnajduje tam dziennik swojej matki, co wiąże się ze strasznymi plagami, które nadciągają... Czy dziewczyna przeciwstawi się ciemności i złu?

Muszę przyznać, że bardzo podoba mi się pomysł na fabułę. Mamy tutaj wiedźmy, runy, cztery klątwy, ludzi żyjących według reguł Kościoła pod czujnym okiem proroka. Betel to miasteczko, w którym mężczyźni mogą mieć wiele żon, kobiety mają być posłuszne i uległe. To książka przede wszystkim o walce dobra ze złem, w której szesnastoletnia dziewczyna traktowana jako ta gorsza musi zmierzyć się z mrokiem. Nie od początku wciągnęłam się w fabułę, ale z każdym kolejnym rozdziałem coraz bardziej się wciągałam i doceniałam tę książkę. Po jej przeczytaniu mogę śmiało stwierdzić, że to naprawdę dobra historia, w której nie ma bardzo dynamicznej akcji, ale dzieje się w niej sporo! Mamy tutaj zdecydowanie mroczny i duszny klimat. Przerażające klątwy spadające na miasteczko pobudzają wyobraźnię, nie wiadomo skąd się wzięły i czy można je powstrzymać. Autorka stworzyła bardzo barwny i ciekawy świat fantastyczny. To nie jest zwykła opowieść o wiedźmach. To okrutna i czasem też krwawa historia, w której nie brakuje zemsty, ale też nadziei na pokonanie zła. Społeczeństwo Betel jest specyficzne, ale to tylko nadaje jeszcze lepszego klimatu tej powieści. Niektóre wątki skłaniają do refleksji, inne przerażają. Znaleźć można tutaj wiele ukrytych znaczeń, podkreślona jest siła kobiet, które mają odwagę nie zgadzać się z zasadami rządzącymi w miasteczku. Jeśli macie ochotę na ciekawą fantastykę z intrygującą fabułą to polecam tę książkę. Mnie nie zawiodła, dobrze spędziłam z nią czas. 

Główną bohaterką jest szesnastoletnia Immanuelle, która piętnowana jest przez społeczeństwo. Jej matka miała zostać kolejną żoną proroka, ale związała się z mężczyzną z Peryferii, który uważany był za gorszego. On został spalony na stosie, a kobieta z rozpaczy postradała zmysły, a potem zmarła przy porodzie. Immanuelle jest przez to uważana za gorszą, nie czuje się dobrze w Betel. Na skraju miasteczka rozciąga się mroczny Czarnolas, w którym podobno zamieszkują wiedźmy. To miejsce zakazane, nikt nie może się zbliżać do tego miejsca. Jednak Immanuelle zostaje przypadkowo zwabiona do zakazanego lasu. Otrzymuje tam dziennik swojej matki, w którym kobieta wspomina o czterech klątwach, które mają pojawić się w miasteczku. Immanuelle za wszelką cenę chce temu zapobiec, ale nie ma pojęcia z czym będzie musiała się zmierzyć... Muszę przyznać, że autorka wykreowała nie tylko ciekawy świat, ale również bohaterów. Oprócz mieszkańców Betel mamy tutaj również przerażające wiedźmy, które pragną się zemścić. Wszystko to tworzy jeszcze bardziej mroczny klimat, który wciąga czytelnika w tę historię jeszcze mocniej. Główna bohaterka zmierzy się z okrucieństwem i niesprawiedliwością, które mogą przerażać. To enigmatyczna opowieść, w której jest też trochę magii i nie brakuje tu interesujących i mrocznych wydarzeń. 

Styl pisania autorki jest plastyczny, barwny, a przy tym lekki. Pojawiające się tutaj opisy nie nudziły, a wręcz przeciwnie. Cały ten mroczny klimat i wykreowany świat intryguje już od pierwszych stron. Narracja jest trzecioosobowa i właśnie taka idealnie mi tu pasuje. 

"Godzina wiedźm" to książka z gatunku fantastyki, która wciąga w swój mroczny klimat. To okrutna historia o niesprawiedliwości, o zasadach Kościoła, o walce z ciemnością, o zemście i też o nadziei. To nie jest po prostu książka o wiedźmach. To coś więcej, mamy tutaj trochę ukrytych znaczeń, ważna jest tu siła kobiet i walka o sprawiedliwość. Jestem zaskoczona, że jest to debiut autorki i już teraz czekam na kolejne jej książki. Warto poznać ten wykreowany świat, dlatego polecam dać tej książce szansę. 

"Naprawdę tak trudno ci uwierzyć, że w Czarnolesie może mieszkać coś, co się czegoś domaga? Że te legendy są prawdziwe. Wiedźmy, choć zginęły, nigdy nie odeszły, a teraz chcą... [...] - Zemsty."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję księgarni internetowej Tania Książka, w której znajdziecie ciekawą beletrystykę i literaturę piękną




piątek, 22 kwietnia 2022

Terapeuta strachu - Sabina Słowińska

Terapeuta strachu - Sabina Słowińska
Tytuł: Terapeuta strachu 

Autor: Sabina Słowińska

Wydawnictwo: Novae Res

Ilość stron: 447


Książka "Terapeuta strachu" zainteresowała mnie swoim opisem. Powieści o prześladowcach intrygują, dlatego zdecydowałam się ją przeczytać. Jest to debiut autorki, a debiuty chętnie czytam i byłam ciekawa czy mi się spodoba. Czy tak właśnie było? Zapraszam na recenzję. 

Skye Woodrow jest projektantką ogrodów, a jej kariera właśnie nabiera tempa. Otrzymuje propozycję zaaranżowania ogrodu dla miliarderki Claire Coran i z pasją rzuca się w wir pracy. Szybko poznaje syna swojej pracodawczyni Nohlana, a ich relacja z dnia na dzień coraz bardziej się rozwija. Spokój Skye burzy jednak tajemniczy prześladowca, który wysyła jej złowrogie anonimy. Okazuje się, że krok w krok podąża za nią psychopata, który napawa się jej strachem. Czy Skye odkryje tożsamość prześladowcy? Czy może jeszcze czuć się bezpieczna? 

Tak jak już wspomniałam, książki o psychopatach i prześladowcach bardzo często mnie kuszą i intrygują, dlatego zdecydowałam się przeczytać tę książkę. Jest zaklasyfikowana jako thriller, ale moim zdaniem nie do końca tak jest. Więcej tutaj wątków obyczajowych, pojawia się też romans. Wątek thrillera nie jest tutaj dominujący, choć oczywiście się pojawia i jest ciągle obecny w tej historii. Muszę przyznać, że na początku nie do końca mogłam wciągnąć się w fabułę. Sporo tutaj przemyśleń bohaterki i opisów, które czasem wydawały mi się zbędne i zwalniające fabułę. Sama historia jest jednak interesująca, byłam ciekawa zakończenia i prześladowcy. Nie ma w tej książce napięcia i szokujących zwrotów akcji, jedynie zakończenie mocno mnie zaskoczyło i sprawiło, że moja ocena książki wzrosła. Pomysł na fabułę mi się podoba, kreacja bohaterów i rozwinięcie historii również i nie mogłabym napisać, że to książka zła. Jako całość mi się spodobała, choć nie od razu i nie od pierwszych stron. Jako, że jest to debiut można przymknąć oko na niektóre rzeczy, choć muszę przyznać, że zakończeniem autorka bardzo mnie zaintrygowała i chętnie przeczytałabym kontynuację gdyby się pojawiła. Historia głównej bohaterki jest ciekawa, ale byłaby jeszcze ciekawsza gdyby więcej było tutaj thrillera. ;)

Główna bohaterka Skye jest projektantką ogrodów i uczy dorosłych francuskiego. Właśnie dostała dwie świetne propozycje pracy i jeszcze zaczęła spotykać się z przystojnym synem swojej pracodawczyni Nohlanem. Wszystko by się układało gdyby nie złowrogie listy, które dostaje od tajemniczego prześladowcy, który napawa się jej lękiem. Skye nie czuje się bezpiecznie, ktoś podąża za nią krok w krok... Muszę przyznać, że polubiłam główną bohaterkę. Jest ambitna, żywiołowa i charyzmatyczna. Co do innych bohaterów to nie wiedziałam co o nich myśleć, każdy wydawał mi się już później podejrzany. Poznajemy Skye dość dokładnie, czytamy o jej pracy, o codziennym życiu i jej spotkaniach z Nohlanem. Co jakiś czas jej prześladowca daje o sobie znać, dlatego też zastanawiałam się który to z bohaterów mógłby być do tego zdolny. Nie domyśliłam się zakończenia, co uważam za duży plus. Okazało się, że w finale autorka przygotowała jeszcze jeden zaskakujący dodatek, który sprawił, że chciałabym poznać ciąg dalszy tej historii. 

Narracja jest tutaj trzecioosobowa. Tak jak wspominałam, mamy tu sporo opisów, które nie zawsze wydawały mi się potrzebne. Szczegółowe opisy ogrodów czy wnętrz dla niektórych mogą być plusem, mi jednak spowalniały trochę fabułę. 

"Terapeuta strachu" to książka, która ma swoje zalety i wady. Zabrakło mi tutaj napięcia i więcej thrillera, ale trzeba przyznać, że historia bohaterki jest ciekawa i chciałabym poznać ciąg dalszy. Sporo tutaj wątków obyczajowych, akcja nie jest dynamiczna, ale jeśli ktoś lubi takie spokojniejsze książki to warto sprawdzić czy się spodoba. Mi całość się spodobała, a zakończenie mnie zaskoczyło. Jeśli powstałaby kontynuacja tej historii to chętnie bym po nią sięgnęła. 

"Nie wolno rezygnować, bo inaczej nigdy w życiu nie osiągniesz tego, o czym marzysz."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu:


niedziela, 10 kwietnia 2022

Bestie i bystrzaki - Joe Ballarini

Bestie i bystrzaki - Joe Ballarini
Tytuł: Bestie i bystrzaki

Autor: Joe Ballarini 

Wydawnictwo: Young 

Ilość stron: 300 

Cykl: Poradnik dla babysitterek 

Tom:


Jakiś czas temu przeczytałam pierwszą część tego cyklu, która mi się podobała i dlatego z chęcią sięgnęłam po kolejny tom. Chociaż to książki przeznaczone dla tych trochę starszych dzieci to jednak świetnie spędziłam z nimi czas i polecam je także dorosłym. Są idealne jeśli chcemy przeczytać jakąś lekką książkę, w której sporo się dzieje! 

Trzynastoletnia Kelly to babysitterka, która walczy z potworami nawiedzającymi dzieci. Stała się bardziej rozpoznawalna wśród innych opiekunek po tym, jak pokonała złego Boboluda. Okazało się jednak, że potwory pragną zemsty. Kelly będzie musiała zmierzyć się z Królową Pająków, która przemienia rodziców i przyjaciół dziewczyny w swoich pomagierów. Nastolatka musi stawić czoła strasznym potworom i jednoczenie chronić niemowlę, które ma duże znaczenie dla Królowej. Czy uda się dziewczynie pokonać wszystkie napotkane straszydła? 

Pierwszą część czytałam już jakiś czas temu, ale dobrze ją pamiętam. Podobała mi się, ale kontynuacja przypadła mi do gustu jeszcze bardziej! Więcej się tutaj dzieje, co chwilę jest jakaś niepokojąca akcja. To książki przeznaczone dla starszych dzieci, które mają ochotę na powieść, która jest i zabawna i czasem też trochę straszna. Autor zadbał o to, aby nie zabrakło tutaj napięcia i żeby nie było nudno. Podoba mi się pomysł z potworami, można tutaj spotkać Boboludy, trolle, pająki (duuużo pająków) i inne dziwne stwory. To książki o walce dobra ze złem, ale także o przyjaźni, o zaufaniu i wielu przygodach. Babysitterki to zgrany zespół, o którym naprawdę przyjemnie się czyta. Nie dziwię się, że cykl podoba się również dorosłym, sama dobrze się bawiłam czytając te książki. Jasne, można domyślić się zakończenia, ale fabuła poprowadzona jest w taki sposób, że jest się ciekawym losów bohaterki i tego co ją spotyka. Nie brakuje tu sytuacji trzymających w napięciu i wywołujących emocje, dlatego tak bardzo polubiłam ten cykl. Mnie losy bohaterów wciągnęły i bardzo chętnie przeczytam kolejną część, aby znów się z nimi spotkać. 

Główna bohaterka Kelly dopiero od niedawna opiekuje się dziećmi. Nie ma jeszcze takiego doświadczenia jak inne babysitterki, ale świetnie sobie radzi, o czym świadczy to, że pokonała strasznego Boboluda. W szkole nie ma wielu przyjaciół, trzyma się z innymi opiekunami dzieci, którzy są jej corsa bliżsi. Podoba jej się Victor, który kolejny już raz pomoże jej w tarapatach. Po raz pierwszy będzie zajmowała się niemowlakiem, którego musi ochronić. Potwory chcą się go pozbyć, bo w przyszłości będzie miał duże znaczenie dla ich świata, a Kelly musi zrobić wszystko, aby temu zapobiec. Razem z przyjaciółmi będzie musiała zmierzyć się z przerażającą i bezwzględną Królową Pająków, która przemienia mieszkańców miasteczka w swoich pomagierów. Polubiłam bohaterów, są różnorodni i ciekawi. Tajne stowarzyszenie babysitterek i dziwne potwory to świetny pomysł na fabułę, mi bardzo się podoba. Jeśli jeszcze nie znacie Kelly i jej przyjaciół to polecam przeczytać ten cykl lub zaproponować go dzieciom. :)

Styl pisania autora jest lekki, jak najbardziej odpowiedni dla starszych dzieci. Nie ma tutaj długich opisów, jest sporo akcji i mamy też pojawiające się napięcie. Ciekawym dodatkiem są ilustracje przedstawiające fragmenty pośrednika babysitterek, z których dowiadujemy się jak walczyć z potworami. Narracja jest pierwszoosobowa, Kelly jest tutaj narratorką. 

"Bestie i bystrzaki" to bardzo dobra kontynuacja. Cykl o babysitterkach polecałabym trochę starszym dzieciom, które nie boją się już dziwnych potworów. :) To książka, w której nie brakuje przygód i dynamiczniej akcji. Spodoba się także dorosłym, którzy mają ochotę przeczytać coś lekkiego. Mi przypadła do gustu i z pewnością sięgnę też po następną część. Dobrze się bawiłam czytając tę książkę, jest idealna, gdy chcemy się zrelaksować. 

" - Nie chcę cię straszyć - powiedziała Vee - ale być może rozpętałaś coś znacznie gorszego, niż jesteśmy w stanie sobie wyobrazić.
- Lepiej dobrze się przygotuj, Kelly - dodała Madame Moon - bo te potwory będą szukały zemsty."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję księgarni internetowej Tania Książka.



poniedziałek, 4 kwietnia 2022

Pierwszy dzień wiosny - Nancy Tucker

Pierwszy dzień wiosny - Nancy Tucker
Tytuł: Pierwszy dzień wiosny 

Autor: Nancy Tucker

Wydawnictwo: Książnica

Ilość stron: 350 


Uwielbiam thrillery, a ta książka zainteresowała mnie od razu jak tylko przeczytałam jej opis! Nie mogłabym przejść obok niej obojętnie, dlatego cieszę się, że miałam okazję tak szybko ją poznać. Już teraz mogę zdradzić, że "Pierwszy dzień wiosny" na pewno będzie jedną z najlepszych książek tego roku! Takiej historii długo się nie zapomina! 

Chrissie jest ośmioletnią dziewczynką, która skrywa ogromną tajemnicę - właśnie zabiła małego chłopca i nie ma poczucia winy. Wszyscy w okolicy żyją tą zbrodnią i boją się wypuszczać dzieci z domu. Nikt nie wie, że to mała dziewczynka za tym stoi. Dziewczynka, o którą nikt się nie troszczy, która potrafi kraść cukierki i zna ulicę jak nikt inny. A mroczny sekret dodaje jej siły. Dwadzieścia lat później Chrissie stara się odpokutować przeszłość. Żyje pod zmienionym nazwiskiem i jest samotną matką. Chce dla swojej córki jak najlepiej, ale boi się, że przeszłość da o siebie znać i straci wszystko, na czym tak bardzo jej zależy...

Lubię mroczne i dziwne thrillery, które są niepokojące i nigdy nie wiadomo czego można się spodziewać. Ta książka właśnie taka jest. Wciąga już od pierwszych stron, już pierwsze zdanie sprawia, że jest szokująca. Powieść zaczyna się słowami: "Zabiłam dzisiaj małego chłopczyka" i po takim zdaniu już wiedziałam, że to będzie mroczna książka, którą trudno będzie odłożyć, bo tak bardzo jest się ciekawym co autorka przygotowała. To jedna z tych historii, w których nie ma bardzo dynamicznej akcji, ale jest to atutem, a kolejne rozdziały szokują coraz bardziej. Dokładnie poznajemy złożoną psychikę małej dziewczynki, która była w stanie zabić. Dowiadujemy się dlaczego to zrobiła, co nią kierowało i jakie były tego konsekwencje. To przede wszystkim smutna historia, ale też przerażająca i z pewnością oryginalna. Skłania do przemyśleń na temat miłości i przyjaźni, na temat odrzucenia i samotności. Pokazuje nam jaki wpływ na człowieka ma jego dzieciństwo i uczucia (a raczej ich brak) jakimi jest otoczone. Chrissie ma rodzinę, ale jest samotna, pragnie uwagi i miłości, ale jej matka nie potrafi jej tego dać. Autorka w swojej książce przedstawia nam dziecko niechciane i niekochane, które rozpaczliwie stara się sobie radzić. To niepokojąca historia, o której trudno zapomnieć. Mam po niej mętlik w głowie, wzbudziła masę różnych emocji. Z niedowierzaniem śledziłam losy małej dziewczynki, a jednocześnie nie mogłam oderwać się od tej książki, bo tak bardzo intrygowała. 

Chrissie ma osiem lat. Nie jest beztroską dziewczynką, jej życie jest trudne i smutne. Zabiła małego chłopca i nie ma żadnych wyrzutów sumienia. Ta mała dziewczynka nigdy nie zaznała miłości i opieki. Jest dzieckiem ulicy, potrafi kraść i manipulować innymi. Jest sprytna, stara się sobie radzić. Często chodzi głodna, zaniedbana, a jej matka nic sobie z tego nie robi. Po dwudziestu latach Christie jest już dorosłą kobietą, która samotnie wychowuje córkę. Przeszłość nie daje jej o siebie zapomnieć. Wydaje jej się, że nie jest dobrą matką, że wkrótce ktoś odbierze jej córeczkę. Poznajemy główną bohaterkę kiedy jest dzieckiem, ale rozdziały przeplatają się z tymi, w których Chrissie jest już dorosła. Dzięki temu obserwujemy jeszcze dokładniej jej psychikę, widzimy jaki wpływ miały na nią wydarzenia z przeszłości i te rozgrywające się obecnie. Tutaj każdy z bohaterów jest ciekawie przedstawiony, nie nudziłam ani się chwili czytając tę książkę. Jeśli nie boicie się takiej tematyki i takiej wstrząsającej historii to polecam tę powieść. Na pewno na długo zostanie w Waszej pamięci. 

Polubiłam styl pisania autorki. Mamy tutaj trochę przemyśleń głównej bohaterki, ale napisane są w taki sposób, że nie nudzą, a wręcz przeciwnie. Narracja jest pierwszoosobowa, głównie to Chrissie jest narratorką i to z jej perspektywy poznajemy tę mroczną historię. Niektóre rozdziały opowiadają o dzieciństwie Chrissie, inne o czasach, gdy jest już dorosła. Podoba mi się taka forma, dzięki niej jest jeszcze bardziej intrygująco. 

"Pierwszy dzień wiosny" to szokująca, wstrząsająca i mroczna książka, o której długo się nie zapomni. Historia Chrissie często przeraża, ale również intryguje, przez co ciężko się od niej oderwać. Autorka świetnie przedstawiła psychikę bohaterów, ich motywy postępowania. Powieść skłania do przemyśleń, wzbudza różne emocje, czasem czyta się ją z niedowierzaniem. Jeśli chętnie sięgacie po thrillery to koniecznie dajcie szansę tej książce. Dla mnie to jedna z lepszych, jakie ostatnio czytałam. 

"Wszystkiego musiałam się uczyć sama. Ale jak się chce, to można. Można się uczyć na swoich błędach. Każdy dzień uczy czegoś nowego. Każdy tydzień, rok i tak dalej. Jasne, że jest ciężko, że są w życiu przyjemniejsze rzeczy. Ale nie mów, że się nie da. Trzeba tylko naprawdę chcieć."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu:


Copyright © 2016 Czytam wszystko. , Blogger