niedziela, 19 listopada 2023

Kobieta z kabiny dziesiątej - Ruth Ware

Kobieta z kabiny dziesiątej - Ruth Ware

Tytuł: Kobieta z kabiny dziesiątej

Autor: Ruth Ware

Wydawnictwo: Czwarta Strona 

Ilość stron: 400 

Rok wydania: 2023 (2018 - pierwsze polskie wydanie)


Chętnie sięgam po książki autorki, bo świetnie się je czyta i są naprawdę wciągające. Tej również byłam ciekawa, bo opis od razu bardzo mnie zaintrygował. Zdradzę już teraz, że choć to dobra książka to jednak pozostałe powieści Ruth Ware bardziej przypadły mi do gustu. ;)

Lo Blacklock jest dziennikarką i właśnie dostała zlecenie swojego życia: tydzień na luksusowym jachcie. Statek wycieczkowy Aurora jest niemal doskonały, współpasażerowie są przemili, a wody ich otaczające spokojne. Lo rozpoczyna rejs po Morzu Północnym i początkowo wszystko przebiega bez zarzutu. Po tygodniu jednak wszystko się zmienia. Dziennikarka przypadkowo widzi, jak pewna kobieta zostaje wyrzucona za burtę. Wszyscy zachowują się tak, jakby nic się nie stało, ale Lo próbuje odkryć prawdę. Nie spodziewa się jednak, że będzie musiała sporo za to zapłacić...

Lubię takie książki, w których mamy klaustrofobiczny klimat i jest napięcie. Ta do takich właśnie należy, choć muszę przyznać, że początek trochę mi się dłużył i nie od razu wciągnęłam się w fabułę. Na początku niewiele się dzieje, poznajemy główną bohaterkę i jej życie. Akcja rozkręca na dobre w momencie, gdy Lo widzi kobietę wyrzuconą za burtę. Próbuje dowiedzieć się czegoś więcej, ale coraz bardziej się zastanawia czy ta kobieta w ogóle istniała... Późniejsze rozdziały czytało mi się już dużo lepiej i z zainteresowaniem śledziłam losy bohaterki. Później dzieje się więcej, pojawiają się zwroty akcji i wyczekiwane przeze mnie napięcie. Bardzo mi się podoba pomysł na fabułę i to jak się to wszystko potoczyło. Chętnie bym zobaczyła film na podstawie książki, bo ta historia jest naprawdę ciekawa. Okazuje się, że ekskluzywny statek skrywa wiele tajemnic i nie każdy z pasażerów jest szczery. Czy kobieta wyrzucona za burtę naprawdę istniała czy jednak komuś bardzo zależy na ukryciu jej tożsamości? Najbardziej emocjonujące rozdziały to te końcowe, w których nie wiadomo co się zaraz wydarzy. Finał mnie zaskoczył, nie spodziewałam się akurat takiego rozwiązania zagadki. Autorka stworzyła intrygujący thriller, w którym nie brakuje niepewności i który potrafi zaciekawić. Choć początek mi się dłużył to później było zdecydowanie lepiej i wciągnęłam się w fabułę, a pod koniec już ciężko mi było się od książki oderwać. Nie będzie to może moja ulubiona książka autorki, bo jednak ma trochę małych minusów, ale mimo tego spodobała mi się ta historia.

Główna bohaterka Lo, a właściwie Laura jest dziennikarką, która dostała właśnie ciekawe zlecenie od magazynu podróżniczego. Ma spędzić tydzień na luksusowym statku Aurora. Przed samym wyjazdem ktoś włamuje się do jej mieszkania co skutkuje tym, że Lo jest bardziej wyczulona na to co się wokół niej dzieje. Dlatego też podczas rejsu budzi ją dziwny dźwięk. Dziennikarka przypadkowo widzi kobietę wyrzuconą za burtę i stara się dowiedzieć co się wydarzyło. Muszę przyznać, że nie polubiłam jakoś szczególnie głównej bohaterki. Często mnie irytowała swoim irracjonalnym zachowaniem. Lo zmaga się z atakami paniki i nie jest ostatnio w najlepszym stanie psychicznym. Niektórzy podważają prawdziwość jej opowieści o kobiece wyrzuconej za burtę, bo okazuje się, że w kabinie dziesiątej nikt nie mieszka. A to właśnie tam Lo widziała wcześniej tajemniczą kobietę i podejrzewa, że to właśnie ona została zamordowana i wyrzucona ze statku. Główna bohaterka z pomocą personelu próbuje odnaleźć widzianą kobietę, ale okazuje się, że nie ma wśród nich nikogo kto pasowałby do jej opisu. Czy Lo naprawdę kogoś widziała w kabinie obok czy jednak popada w paranoję? Mamy tutaj dość sporo bohaterów, ale okazuje się, że większość z nich nie wnosi za wiele do fabuły. Ciekawe jest tutaj na pewno miejsce akcji i klimat, ale naprawdę interesujących bohaterów mamy tutaj tylko kilku. 

Lubię styl pisania autorki, jest lekki i przyjemny, choć w tej książce trochę opisów się pojawia. Narracja jest pierwszoosobowa, to Lo opowiada nam o rozgrywających się wydarzeniach.

"Kobieta z kabiny dziesiątej" to ciekawa książka, która potrafi wciągnąć i zaskoczyć. Podobała mi się, choć uważam, że inne książki autorki są jednak bardziej intrygujące. Tutaj podoba mi się pomysł na fabułę, pojawiająca się niepewność i tajemnice, ale też zabrakło mi większych zaskoczeń. Sama historia jest naprawdę interesująca, nie spodziewałam się takiego rozwiązania zagadki. To ciekawy thriller, z którym dobrze spędziłam czas, choć ma też swoje małe wady. ;)

"Zawsze jesteśmy odpowiedzialni za nasze działania. Każdy czasami się boi."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu:



środa, 15 listopada 2023

Miasto gasnących świateł. Mgła - Aleksandra Świderska

Miasto gasnących świateł. Mgła - Aleksandra Świderska
Tytuł: Miasto gasnących świateł. Mgła 

Autor: Aleksandra Świderska

Wydawnictwo: Novae Res

Cykl: Miasto gasnących świateł

Tom: 1

Ilość stron: 487

Rok wydania: 2021


Cykl 'Miasto gasnących świateł' zaciekawił mnie nie tylko ciekawym opisem książek, ale również przez pozytywne recenzje na ich temat. Lubię poznawać nowych autorów, więc z dużym zainteresowaniem zabrałam się za pierwszy tom. I jak się okazało, to był naprawdę dobry wybór!

Adam Aleksandrowicz jest detektywem wrocławskiej policji, który od lat walczy ze swoimi demonami przeszłości. Wraz ze swoją partnerką z pracy Elką próbują znaleźć mordercę, który zabija według swojego bestialskiego schematu. Okazuje się, że sporą rolę odegra tutaj Konrad, który jest właścicielem nocnych klubów dla gejów. Jaki może mieć związek z tą sprawą? Czy Adam z Elką namierzą psychopatę zanim znów kogoś zabije?

"Mgła to przede wszystkim kryminał, choć istotną rolę odgrywa tutaj też romans i to taki pomiędzy dwoma mężczyznami. Dawno nie czytałam książki o takich relacjach, a zawsze jest to ciekawa odmiana od typowych romansów w fabule. Muszę przyznać, że jestem pozytywnie zaskoczona tą książką i tym jak wciągnęłam się w tę historię. Dużym jej plusem są na pewno bohaterowie, którzy są po prostu realnie przedstawieni, ma się wrażenie jakby rzeczywiście istnieli. Podoba mi się również relacja pomiędzy nimi, to jak autorka przedstawiła wszystkie ich uczucia, emocje i obawy. Sporo się tutaj dzieje. Oprócz głównego wątku jakim jest psychopatyczny morderca mamy również wątki opowiadające o trudnej przeszłości, o życiu gangstera, który jest właścicielem nocnych klubów dla gejów, o nielegalnych interesach, o trudnych więzach rodzinnych. Wszystko to sprawia, że fabuła jest jeszcze ciekawsza, a czytelnik jeszcze bardziej angażuje się w losy bohaterów. Z pewnością akcji tutaj nie brakuje! Autorce udało się mnie zaskoczyć, a już zwłaszcza zakończeniem. Nie spodziewałam się takiego rozwiązania zagadki, ale bardzo mi się taki pomysł spodobał. Książka zakończyła się w takim momencie, że od razu chce się sięgnąć po kolejną część. W tle mamy również ciekawie i mrocznie przedstawiony Wrocław. Pojawiające się tu opisy mocno działają na wyobraźnię. ;) Autorka sporą część swojej książki poświęciła na przedstawienie relacji pomiędzy policjantem a gangsterem. I przyznam szczerze, że choć takie wątki czasem potrafią mnie trochę znużyć, tak tutaj naprawdę dobrze mi się to czytało. Nie czytałam jeszcze książki, w której coś zaczyna łączyć policjanta i podejrzanego gangstera, więc to dla mnie ciekawa nowość. 

Jak już wspomniałam, mamy tutaj naprawdę ciekawie wykreowanych bohaterów. Adam jest młodym policjantem, który cieszy się dobrą opinią. Jego ojciec również pracował w policji, ale Adam nie chce być taki jak on, więc poświęca się pracy i daje z siebie wszystko. Zmaga się z demonami przeszłości, które nie pozwalają o sobie zapomnieć. Kiedy poznaje Konrada, który jest gangsterem i właścicielem nocnych klubów, zaczyna odkrywać siebie na nowo. Do tej pory wstydził i bał się swoich pragnień, ale przy Konradzie stopniowo otwiera się na nowe doświadczenia. Jego partnerką z pracy jest Elka, która jest barwną postacią i wydaje się go rozumieć. Ważną rolę odgrywa tutaj Konrad, który na początku nie wzbudził mojej sympatii, ale z czasem coraz bardziej się do niego przekonywałam. Poznajemy go jako bezuczuciowego, bogatego gangstera, któremu zależy na interesach i kolejnych partnerach na jedną noc. W późniejszych rozdziałach jednak pokazuje inną twarz, którą długo skrywał za maską obojętności. Ciekawe jest również to, że Adam obwinia Konrada o to, że ten miał związek z tragedią jaka go kiedyś spotkała, ale czy tak naprawdę było? Czy gangster zdobędzie się na szczerość czy jednak zależy mu wyłącznie na zabawie? Zaciekawiła mnie ich relacja, bo jak już wspomniałam, jeszcze o takiej nie czytałam. 

Styl pisania autorki przypadł mi do gustu. Jest tu trochę opisów, ale nie są one przytłaczające. Plusem jest też klimat tej historii, mroczny i tajemniczy. Sceny zbliżeń pomiędzy bohaterami są przedstawione bez zbędnej przesady, nie są nużące. Narracja jest tutaj trzecioosobowa.

"Miasto gasnących świateł. Mgła" to ciekawy kryminał z istotnym tu wątkiem romansu pomiędzy policjantem a gangsterem. Sporo się tutaj dzieje, akcja jest interesująca i potrafi zaskoczyć. Może i nie ma w fabule dużego napięcia, ale i tak jest ciekawie i mnie ta historia wciągnęła niemal od samego początku. Dobrze spędziłam czas z tą książką i jak najszybciej zabieram się za kolejną część.

"Jego przecież nie można było kupić. Nawet jeśli przedmiotem przekupstwa były te wszystkie uczucia, których tak bardzo brakowało w jego życiu."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu:



środa, 8 listopada 2023

Pomoc domowa - Freida McFadden

Pomoc domowa - Freida McFadden
Tytuł: Pomoc domowa

Autor: Freida McFadden

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Ilość stron: 430

Rok wydania: 2023


Jakiś czas temu przeczytałam jedną z książek autorki "Zamknięte drzwi", która bardzo mi się spodobała. Z chęcią sięgnęłam po jej najnowszy thriller, który wciągnął mnie jeszcze bardziej. To jedna z książek, od których ciężko się oderwać, bo tak bardzo jest się ciekawym co będzie dalej. 

Millie dostaje pracę u Winchesterów. Jest pomocą domową, więc sprząta ich piękny dom, gotuje i odbiera ich córkę ze szkoły. Jej szefowa Nina nie ułatwia jej pracy, a wręcz przeciwnie. Robi bałagan, rozkazuje i kłamie. Millie tylko raz robi coś, aby sprawdzić jak to jest żyć tak jak jej pracodawczyni. Nie powinna jednak zapominać, że drzwi do jej pokoju na poddaszu zamykają się tylko od zewnątrz. Wkrótce zostaje uwięziona, ale Winchesterowie nie wiedzą kim naprawdę jest i do czego jest zdolna...

Lubię takie thrillery, w którym mamy nieoczywistą fabułę i ciekawe zwroty akcji. Ten właśnie do takich należy. Wciągnęłam się od pierwszych stron i z dużym zainteresowaniem czytałam kolejne rozdziały. Sporo się tutaj dzieje i nie brakuje napięcia. Główna bohaterka chce wypaść jak najlepiej, zależy jej na tej pracy, jednak jej pracodawczyni ciągle jej wszystko utrudnia. Millie chciałaby przekonać się jak to jest żyć jak ona, z przystojnym mężem i otoczona bogactwem. Nie domyśla się nawet, że jej mały pokój na poddaszu będzie jej więzieniem... Fabuła nie raz zaskakuje. Wydawało mi się, że wiem jak potoczy się dalej, ale okazało się, że autorka miała jednak inny pomysł na bohaterów. Jeden zwrot akcji zmienia tutaj wszystko, czegoś takiego zupełnie się nie spodziewałam. Zakończenie świetne, aż chciałoby się poznać ciąg dalszy. :D
Ciężko mi było się oderwać od tej historii i myślę, że to jedna z lepszych książek jakie ostatnio czytałam. Lubię takie zaskakujące książki z mnóstwem tajemnic, w których nie brakuje zwrotów akcji.

Główna bohaterka Millie jakiś czas temu wyszła z więzienia. Jest w trudnej sytuacji, bo nie ma pracy i mieszka w swoim samochodzie. Ma nadzieję, że jej życie zmieni się na lepsze, gdy zostaje pomocą domową u Winchesterów. Nie wie jednak w co się wpakowała... Pracodawczyni Nina jest bardzo specyficzna, a jej córka wydaje się rozpieszczona i trudno Millie się z nią porozumieć. Jedynie mąż Niny Andrew wydaje się miły i wyrozumiały i coraz bardziej podoba się Millie. Atmosfera coraz bardziej się zagęszcza, w tym pięknym domu dzieje się coraz więcej dziwnych rzeczy aż w końcu dochodzi do nieoczekiwanych wydarzeń, które zmieniają wszystko. Muszę przyznać, że autorka wykreowała naprawdę ciekawych bohaterów, którzy potrafią namieszać i zaskoczyć. Nie spodziewałam się, że tak bardzo zmienię o nich zdanie w późniejszych rozdziałach. To co się wydarzyło mocno mnie zaskoczyło. Bohaterowie to duży plus tej książki, ale największym jest zaskakująca fabuła. Jeśli też lubicie takie powieści to polecam "Pomoc domową". Świetnie spędziłam czas z tą książką i na pewno pozostanie mi w pamięci na dłużej. 

Bardzo lubię styl pisania autorki, bo jest lekki i nie ma tutaj zbędnych opisów. Rozdziały są krótkie, książkę czyta się błyskawicznie. Narracja jest pierwszoosobowa, poznajemy tę historię z perspektywy Millie i Niny.

"Pomoc domowa" to świetny thriller, w którym nie brakuje napięcia i zwrotów akcji. Zaskakuje, wciąga od pierwszych stron i intryguje do samego końca. To taka książka, której nie chce się odłożyć dopóki nie pozna się zakończenia. Poprzednia książka autorki bardzo mi się podobała, ale ta okazała się jeszcze lepsza. Polecam nie tylko fanom thrillerów, może Wam również tak bardzo przypadnie do gustu.

"Jeśli opuszczę ten dom, to tylko w kajdankach. Powinnam była stąd uciec, kiedy miałam jeszcze szansę. Teraz jest już po wszystkim."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu:



piątek, 3 listopada 2023

Kiedy weszłam w twoje życie - Jojo Moyes

Kiedy weszłam w twoje życie - Jojo Moyes
Tytuł: Kiedy weszłam w twoje życie

Autor: Jojo Moyes

Wydawnictwo: Znak

Ilość stron: 506

Rok wydania: 2023


Nie czytałam jak dotąd wielu książek Jojo Moyes, więc postanowiłam nadrobić zaległości. Najnowsza powieść autorki bardzo mnie zaciekawiła swoim opisem i miałam ochotę na przeczytanie czegoś lekkiego i z humorem. Miło spędziłam z nią czas, właśnie takiej książki teraz potrzebowałam. ;)

Sam przez pomyłkę zabiera z siłowni czyjąś torbę. Okazuje się, że są w niej czerwone szpilki od Louboutina, które są nie tylko piękne i drogie, ale też niewygodne. Niby to tylko buty, a jednak to właśnie one odmieniają życie dwóch kobiet. Sam przeżywa ostatnio ponury moment w swoim życiu. Kiedy z konieczności zakłada szpilki czuje się lepszą wersją siebie i ma wrażenie, że dzięki nim stać ją na coś więcej. Z kolei Nisha, która jest właścicielką czerwonych szpilek, wpada w kłopoty. Do tej pory żyła beztrosko, nie brakowało jej pieniędzy, a nagle zostaje porzucona przez męża i bez grosza. Powoli odkrywa zupełnie nowy dla niej świat, w którym jest miejsce na prawdziwą przyjaźń, ale i miłość...

Muszę przyznać, że bardzo mi się podoba pomysł na fabułę. W tej książce bardzo ważną rolę odgrywają buty - czerwone szpilki od Christiana Louboutina, które odmieniają życie dwóch kobiet. Zabrane przez pomyłkę z siłowni sprawiają, że Sam zaczyna czuć się lepiej, że jest gotowa na zmiany w swoim życiu. A ich właścicielka Nisha wpada w niemałe kłopoty i za wszelką cenę próbuje odnaleźć zaginione buty. Choć początek trochę mi się dłużył przez dość szczegółowe opisy życia bohaterek to jednak z każdym rozdziałem wciągałam się w tę historię coraz bardziej. Podoba mi się ukazana przemiana Nishy i Sam, relacje panujące pomiędzy bohaterami. To opowieść o sile kobiet, o przyjaźni i miłości, ale także o rozczarowaniach i nadziejach. Także o tym jak jedna z pozoru błaha rzecz może wiele zmienić w życiu. To dobra powieść obyczajowa, w której mamy i poważne tematy i też trochę humoru. I choć jest to lekka opowieść to też skłaniająca do przemyśleń. Obie bohaterki zaczynają rozumieć co w ich życiu powinno być najważniejsze, choć wcześniej często o tym zapominały. W ich życiu sporo się zmienia i to za sprawą czerwonych szpilek. ;) Historia obu kobiet pokazuje również jak opinia innych wpływa na poczucie własnej wartości i odwrotnie - że nie powinno się nikogo oceniać po tym jak wygląda i jak się zachowuje w danej chwili, bo nie zawsze wszystko jest takie, na jakie wygląda.

Nisha i Sam to dwa różne światy, dwa zupełnie inne charaktery. Wydaje się, że nic nie mogłoby ich połączyć, a jednak czerwone szpilki splatają losy tych dwóch kobiet. Sam ma ostatnio gorszy czas. Pracuje w firmie poligraficznej od paru lat, a teraz właśnie grozi jej zwolnienie. W dodatku coraz trudniej dogadać się jej z mężem, który cierpi na depresję. W końcu uświadamia sobie, że musi coś zmienić w swoim życiu, a najlepiej będzie jak to ona się zmieni. Nisha mieszka na Manhattanie i niczym się nie przejmuje. Nie brakuje jej pieniędzy, ale do czasu. Nagle jej mąż postanawia zostawić ją bez grosza i dachu nad głową. Kobieta musi radzić sobie sama i nie ma nikogo, do kogo mogłaby się zwrócić o pomoc. Ma nadzieję, że dzięki odnalezieniu swoich szpilek uda jej się wrócić do dawnego życia, jednak nie wie jak bardzo się ono zmieni. Czytałam o losach bohaterek z dużym zainteresowaniem, a najbardziej czekałam na moment, w którym w końcu się spotkają. Dość szczegółowo poznajemy ich życie dzięki czemu jeszcze bardziej zaangażowałam się w ich historię. Polubiłam również wielu bohaterów drugoplanowych, którzy też odgrywają tutaj ważną rolę. Każdy z nich wnosi coś do tej historii.

Lubię styl pisania autorki, bo jest lekki i przyjemny. Szczegółów z życia bohaterek jest sporo i ma to zarówno swoje plusy jak i małe minusy. Poruszone są tutaj ważne tematy, ale mamy też trochę humoru, dzięki czemu świetnie się czyta tę książkę. Narracja jest tutaj trzecioosobowa.

"Kiedy weszłam w twoje życie" to bardzo ciekawa opowieść o dwóch różnych kobietach, które połączyły czerwone szpilki. Czasem jest poważnie i historia skłania do przemyśleń, a czasem zabawnie. Wciągnęłam się w fabułę i spędziłam miło czas zarówno z Sam jak i z Nishą. Jeśli lubicie takie historie to polecam tę powieść. Jest idealna na jesienne wieczory. ;)

"Siła, prawdziwa siła, niekoniecznie polega na robieniu tego, o co ktoś pana prosi. Siłą jest stawianie czoła dzień po dniu sytuacji, która jest nieznośna, wręcz nie do udźwignięcia, tylko po to, by zapewnić wsparcie tym, których kochamy."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu:



sobota, 28 października 2023

Nieobecna - Agnieszka Olejnik

Nieobecna - Agnieszka Olejnik
Tytuł: Nieobecna 

Autor: Agnieszka Olejnik

Wydawnictwo: Książnica 

Ilość stron: 381

Rok wydania: 2023 (pierwsze wydanie 2016 rok)


O książkach autorki słyszałam sporo dobrego, a ja już od jakiegoś czasu chciałam po sięgnąć. "Nieobecna" bardzo mnie zaciekawiła opisem, bo takie historie lubię! Okazało się, że to jedna z tych książek, od których ciężko mi się oderwać. ;)

Bliźniaczki Julia i Julita już od dzieciństwa często zamieniają się tożsamością. Realizują dzięki temu swoje skrywane pragnienia. Julia ma niemal wszystko. Ma piękny dom, męża, dziecko i pieniądze. Do pełni szczęścia brakuje jej tylko mocnych wrażeń. Z kolei Julita czuje się rozczarowana swoim życiem i chciałaby choć przez chwilę żyć jak siostra. Podczas jednej z ich zamian Julia zostaje zamordowana. Czy zabójca wiedział o zamianach sióstr? Czy na pewno chciał zabić Julię? Julita coraz bardziej obawia się o swoje życie, ale postanawia też nie zdradzać, że nie jest Julią...

Muszę przyznać, że nie czytałam jeszcze takiej książki o zamianach bliźniaczek, ale ta tak bardzo mi się spodobała, że na pewno sięgnę też po inne o podobnej tematyce. "Nieobecna" to połączenie powieści obyczajowej i thrillera i to bardzo udane połączenie! Mamy tutaj czasem dość szczegółowe opisy i sporo tu wątków obyczajowych, ale jest to tak ciekawa historia, że trudno mi było się od niej oderwać. Byłam bardzo ciekawa jak rozwinie się fabuła, kto jest zabójcą i czy wyjdzie na jaw to, że Julita jednak żyje i udaje swoją siostrę. Choć akcja toczy się w swoim tempie to nie nudziłam się ani chwili. Sporo się tutaj dzieje, nie brakuje tajemnic i różnych emocji. Co chwilę pojawiają się nowe zaskakujące fakty, które wiele zmieniają. Finał również mocno mnie zaskoczył, nie spodziewałam się takiego wyjaśnienia. Nie brakuje tu także napięcia i niepewności, do samego końca nie wiedziałam jak się zakończy ta historia. Wciągnęłam się w losy bohaterów tak bardzo, że aż żałuję, że już ją skończyłam. :D Chętnie bym obejrzała film z taką fabułą! Podoba mi się nie tylko pomysł na fabułę, ale również ukazanie różnych emocji, z którymi mierzą się bohaterowie, relacji jakie ich łączyły, ich rozterki i pragnienia. Wszystko to przedstawione jest w ciekawy sposób tworząc taką historię, o której chce się czytać. 

Autorka wykreowała naprawdę ciekawych bohaterów. Julia jest bardziej żywiołowa i szalona, lubi szukać mocnych wrażeń i jak się z czasem okaże, ma też sporo sekretów. Często prosi Julitę o pomoc w opiece nad dzieckiem i tak też było tym razem. Zamieniały się tożsamością wiele razy, opanowały to niemal do perfekcji. Julita jest nauczycielką, która jest rozczarowana swoim życiem. Jej były partner nie chce mieć z nią kontaktu, a ona nie potrafi o nim zapomnieć. Zgadza się kolejny raz pomóc siostrze, bo uwielbia spędzać czas z jej synkiem. Nie spodziewa się jednak, że już nie wróci do swojego dawnego życia... Julia zostaje zamordowana w jej domu, więc wszyscy uważają, że zginęła właśnie Julita. Tylko ona wie, że przed morderstwem zamieniły się rolami i tak naprawdę zamordowano Julię... Kobieta boi się, że ktoś odkryje kim naprawdę jest i że zabójca zabił nie tę bliźniaczkę, którą zamierzał... Bardzo mi się podoba sposób w jaki autorka wykreowała Julitę. Dokładnie poznajemy jej rozterki, emocje i wątpliwości. Musi zapomnieć o swoim dotychczasowym życiu i pilnować się, aby nie zdradzić się przed bliskimi. Byle błahostka może sprawić, że ktoś ją rozpozna i tak też się dzieje... Z dużym zainteresowaniem czytałam o jej nowej codzienności i problemach, z którymi musiała się mierzyć. Ciekawą postacią jest również Patryk - mąż Julii. Kibicowałam mu do samego końca, chętnie czytałam o jego relacji z Julitą. Każdy z bohaterów wnosi coś do fabuły, a jedna z postaci moco szokuje w finale. ;)

Podoba mi się styl pisania autorki. Jest barwny, ale też lekki i przyjemny. Choć mamy trochę opisów to jednak książkę czyta się naprawdę szybko, bo akcja tak bardzo wciąga. Mamy tutaj narrację pierwszoosobową, poznajemy tę historię z perspektywy Julity. 

"Nieobecna" to książka, która pozytywnie mnie zaskoczyła i trudno mi było się od niej oderwać! Wciągnęłam się w tę historię od pierwszych stron i aż żałuję, że tak szybko się skończyła. ;) Sporo się w tej książce dzieje, nie brakuje napięcia i zaskoczeń. Losy bohaterów są pełne tajemnic, które sprawiają, że chce się czytać o nich dalej. Jak już wspomniałam, chętnie bym zobaczyła film z taką fabułą, na pewno byłby równie ciekawy jak książka. Jeśli lubicie takie nieoczywiste historie to polecam tę powieść, ja świetnie spędziłam z nią czas. Z przyjemnością poznam też inne książki autorki.

"Teraz ja będę oszukiwać. Nie zrobię nikomu krzywdy, nie, przecież nie jestem tobą. Po prostu wezmę sobie to, co stało się niczyje. Wezmę to, co było twoje. Przykro mi, nieobecni tracą. Takie jest życie."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu:



niedziela, 22 października 2023

Żar - Weronika Mathia

Żar - Weronika Mathia
Tytuł: Żar

Autor: Weronika Mathia

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Ilość stron: 336

Rok wydania: 2023


Lubię sięgać po debiuty, a już zwłaszcza po takie dobre jak "Żar"! To jeden z lepszych debiutów jaki ostatnio przeczytałam. Opis i okładka zachęciły mnie do poznania tej historii i cieszę się, że się na nią zdecydowałam. Świetnie spędziłam z nią czas.

W upalny dzień Lena wyznaje miłość Rafałowi, a on niedługo potem popełnia samobójstwo. Ponad dwadzieścia lat później syn Leny przeżywa podobny dramat. Jego dziewczyna odbiera sobie życie w tym samym opuszczonym domu, a on nagle znika i nikt nie wie co się z nim stało. Lena próbuje odnaleźć syna, a aspirant Jakub Zommer szuka mordercy swojej siostrzenicy. Nie wiedzą jednak z jak przerażającymi sekretami dotyczącymi bliskich im osób przyjdzie im się zmierzyć...

Książka "Żar" naprawdę pozytywnie mnie zaskoczyła. Muszę przyznać, że pierwsze rozdziały nie do końca wciągnęły mnie tak jak oczekiwałam, ale po kilku kolejnych stronach już nie mogłam się oderwać od tej historii. Coraz więcej zaczęło się dziać, pojawiały się różne tajemnice, a ja coraz bardziej wciągałam się w fabułę. Autorka stworzyła świetny klimat w swojej książce, niemal czuć ten wszechobecny żar i mrok. Bardzo podoba mi się pomysł na fabułę i to, że Weronika Mathia potrafi w ciekawy sposób zmylić czytelnika. Wyjaśnienie wszystkich wątków mocno mnie zaskoczyło! Nie spodziewałam się takiego finału. Nie brakuje tu niepokoju i napięcia, ja do samego końca nie wiedziałam czego jeszcze mogę się spodziewać. Mamy tutaj rozdziały opowiadające o teraźniejszych wydarzeniach i mamy też te mówiące o tych z przeszłości. Dzięki temu możemy jeszcze dokładniej poznać historię bohaterów i zrozumieć przez co musieli przejść. Książka w dużej mierze opowiada o miłości, o różnych jej obliczach. Pokazuje też jak duży wpływ na człowieka ma jego przeszłość i to co go spotkało. Stopniowo odkrywamy tutaj tajemnice bohaterów, które mocno szokują. Autorka nie raz mnie zaskoczyła, a już zwłaszcza zakończeniem.

Bohaterowie w tej książce są świetnie wykreowani. Każdy z nich jest tutaj ważnym elementem tej historii i każdy wnosi coś do fabuły. Lena Potocka szuka swojego syna, który nagle znika bez śladu po tym jak jego dziewczyna odbiera sobie życie. Lena też przez to przechodziła, bo ponad dwadzieścia lat wcześniej jej chłopak również popełnił samobójstwo. Poznajemy ją nie tylko jako dorosłą kobietę, ale również jako nastolatkę, która musiała mierzyć się z wieloma trudnościami. Jej chłopak i dziewczyna jej syna popełnili samobójstwo w tym samym opuszczonym domu, o którym mówi się, że jest nawiedzony. Czy te dwie sprawy może coś łączyć? Aspirant Jakub Zommer to kolejna ciekawa postać. Z zainteresowaniem śledziłam również jego losy. Wydarzenia z przeszłości opisujące Lenę i Rafała też bardzo mnie wciągnęły i wiele wyjaśniły. Autorka ciekawie połączyła wszystkie wątki, aż trudno uwierzyć, że jest to debiut. Z niecierpliwością czekam na kolejne książki autorki, bo ta na pewno zostanie na dłużej w mojej pamięci. Nie brakuje w niej emocji i zaskoczeń, co uważam za spory plus. 

Podoba mi się styl pisania autorki. Jest lekki, a pojawiające się opisy są plastyczne, czasem nawet trochę metaforyczne. ;) Na początku to właśnie przez opisy trudno było mi się wciągnąć, ale jak już wspomniałam, później dałam się porwać tej historii. Narracja jest głównie trzecioosobowa, choć w kilku rozdziałach o przeszłości zmienia się w pierwszoosobową.

"Żar" to świetny i zaskakujący debiut, o którym na pewno będę długo pamiętać. Fabuła mocno wciąga, wzbudza różne emocje, nie brakuje tu napięcia i dusznego klimatu. Sporo tu tajemnic, pojawiają się trudne tematy, ale też dużą rolę odgrywa tutaj miłość. To jeden z lepszych debiutów jakie ostatnio czytałam. Z niecierpliwością czekam na kolejną powieść autorki. Polecam "Żar", bo to naprawdę dopracowana i intrygująca książka. 

"Tajemnice są jak żar. Tlą się latami i wypalają dziury o nierównych brzegach."

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu:



Copyright © 2016 Czytam wszystko. , Blogger